PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Rolnictwo / Krzysztof Ciecióra: Mentalność konsumencka w Europie się zmienia

Krzysztof Ciecióra: Mentalność konsumencka w Europie się zmienia

Autor: Oliver Pochwat 2022-05-10 12:00:00
Krzysztof Ciecióra

Krzysztof Ciecióra skomentował petycje do Komisji Europejskiej, której celem jest zlikwidowanie w Europie hodowli zwierząt do celów służących człowiekowi.

Petycja została przygotowana przez inicjatywę obywatelską pod nazwą "End The Slaughter Age". Twórcy akcji mają rok na zebranie minimum miliona podpisów w co najmniej siedmiu krajach Unii Europejskiej. Jeżeli wymagania zostaną spełnione, to Komisja Europejska będzie musiała rozpatrzyć wniosek w tej sprawie.

ŚwiatRolnika.info: Do Komisji Europejskiej trafił wniosek o zarejestrowanie nowej unijnej inicjatywy obywatelskiej. Jej celem jest zlikwidowanie w Unii Europejskiej hodowli zwierząt do celów służących człowiekowi.

Krzysztof Ciecióra: Nie dziwi mnie ta inicjatywa, bo słyszałem o niej w wielu miejscach i komunikatach czy to Komisji Europejskiej, czy Parlamentu Europejskiego. To było kwestią czasu, kiedy taka inicjatywa zostanie formalne ogłoszona. To, że ma ona poparcie i pojawia się na agendzie unijnej, pokazuje stan umysłów wielu środowisk w Unii Europejskiej.

ŚwiatRolnika.info: Twórcy tej inicjatywy za katastrofę klimatyczną obwiniają rolników i hodowców zwierząt. Gdzie inne gałęzie gospodarki? Czy znowu rolnik jest kozłem ofiarnym?

Krzysztof Ciecióra: Trzeba się zastanowić i realnie otworzyć debatę na temat finansowania tego typu samozwańczych organizacji ekologicznych. To mogłoby nam odpowiedzieć na pytanie, kto tak naprawdę jest inicjatorem takich działań.
To jest oczywiste, że każda redukcja i likwidacja produkcji żywności w Europie wpłynie na to, ile państwa w innych częściach świata zwiększą swoją produkcję rolną. Ktoś inny będzie na tym zarabiał. Stracimy kontrole nad dobrostanem, który szczególnie w Polce jest jednym z lepszych w Europie. Stracimy kontrole nad tym, w jaki sposób jest realizowana produkcja. Trzeba sobie realnie odpowiedzieć na pytanie, kto ma w tym interes. Na pewno nie jest to Europa, tym bardziej że produkcja zwierzęca w Europie odpowiada za śladowa emisje CO2.

Krzysztof Ciecióra
To, że ten wniosek upadnie, nie mam najmniejszych wątpliwości. Dzisiaj nie ma żadnej szansy, aby zablokować produkcję zwierzęcą w Europie. Natomiast tego typu pomysły wspierają ograniczanie produkcji zwierzęcej w Europie. Oznacza to, że ta produkcja, która jest wysoka, będzie musiała być zabezpieczona przez import mięsa z innych części świata. Kwestie tego, kto finansuje takie organizacje. Wiele by wyjaśniło.

ŚwiatRolnika.info: W przypadku inicjatorów tej petycji sprawa jest o tyle prostsza, że w są zwolennikami sztucznego mięsa i warzyw.

Krzysztof Ciecióra: Technologia produkcji sztucznego mięsa jest wysoce nieopłacalna i na samym początku rozwoju. Nie oszukujmy się, że próby zastępowania naturalnego produktu, jakim jest mięso, jakimiś sztucznymi produktami wyprodukowanym w laboratorium jest zaprzeczeniem ekologii, zrównoważonego rozwoju, szacunku dla przyrody i środowiska. To również zaprzeczenie ekologii. Jeśli ktoś twierdzi, że jesteśmy w stanie wyprodukować żywność w laboratorium, to pokazuje, że nie jest żadnym ekologiem, tylko oderwanym od rzeczywistości idiotą.

ŚwiatRolnika.info: Powiedział Pan, że wniosek upadnie, czy nie wróci on jednak w przyszłości? Społeczeństwo jest indoktrynowane, że rolnik to wróg.

Krzysztof Ciecióra: Pan redaktor to przewiduje. Ja również na samym początku naszej rozmowy powiedziałem, że ta inicjatywa na pewno nie doprowadzi do zamknięcia produkcji zwierzęcej w Europie. Natomiast jest jednym z elementów budowania presji do ograniczenia produkcji, co w przyszłości może doprowadzić do jej realnego ograniczenia. Dlatego trzeba podchodzić do tych spraw poważnie, co my robimy i obnażać hipokryzje tych, którzy próbują przekonywać, że to rolnicy mają znaczący wpływ na emisję CO2 do atmosfery.

Uważam, że rolnictwo to jedna z najmniej emisyjnych gałęzi życia społecznego czy gospodarczego. Gospodarstwa rolne pochłaniają znaczne ilości CO2. Hektar buraka cukrowego pochłania znacznie więcej CO2 niż hektar lasu.

Musimy mieć świadomość tego, że nastroje i mentalność konsumencka w Polsce i w Europie zmienia się, co również będzie wpływać na rolnictwo. Naszym zadaniem i odpowiedzialnością jest obnażanie hipokryzji i kłamstw pewnych środowisk po to, żeby bronić rolnictwa w Polsce.

ŚwiatRolnika.info: Czy może pan wskazać przykłady tej hipokryzji?

Krzysztof Ciecióra: Hipokryzją jest przerzucanie produkcji roślinnej i zwierzęcej poza Europę z myślą i nadzieją, że to będzie ratować klimat. To w Europie mamy dobrą infrastrukturę i potencjał, aby skracać łańcuchy dostaw. Co to za ekologia, kiedy mięso i zboże ściągamy za oceanu? To nie jest żadna ekologia. Ekologia jest, wtedy kiedy świnie, która hodujemy w Piotrkowie Trybunalskim, zjemy w restauracji w Piotrkowie Trybunalskim. To jest ekologii i to ma sens, ponieważ mamy infrastrukturę, krótkie łańcuchy dostaw i to niweluje emisję CO2. Powinniśmy wpierać produkcję zwierzęcą jak najbliżej naszych miast i domów po to, żeby zdrowa i dobrej jakości żywność pozyskiwać od rolnika do naszego stołu.

Czytaj także: Zakaz hodowli zwierząt. Nowa inicjatywa aktywistów trafiła do KE


Autor: Emilia Gromczak

Zielony Ład to widmo mniejszej podaży produktów rolnych i drożyzny






Autor: Emilia Gromczak

Konferencja UPEMI. Kołakowski: Drób jest naszą wizytówką






Autor: Polska Agencja Prasowa

Kowalczyk: Lepiej więcej płacić za żywność, niż mieć to co na Ukrainie






BULT SMOGOWICZE