PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Rolnictwo / Grzegorz Chocian: Nie bądźmy eko-naiwni i wyciągajmy wnioski

Grzegorz Chocian: Nie bądźmy eko-naiwni i wyciągajmy wnioski

Autor: Oliver Pochwat 2022-06-10 19:00:00
Grzegorz Chocian

Grzegorz Chocian uważa, że próby ograniczania produkcji rolnej w Europie z powodów rzekomej "ekologii", może mieć to samo DNA pisane na Kremlu, co energetyka.

Europejski Zielony Ład to polityczna inicjatywa mająca na celu osiągnięcie neutralności klimatycznej przez Europe do 2050 r. W założeniu miał być "bodźcem", który pchnie Europę w nowe technologie. W praktyce zdaniem ekspertów ograniczyłby produkcję w europejskim rolnictwie i obniżył konkurencyjność Europy.

ŚwiatRolnika.info: Czy wobec toczącej się wojny na Ukrainie Komisja Europejska, powinna zrezygnować z Zielonego Ładu?

Grzegorz Chocian: Komisja Europejska z pewnością powinna zrewidować swoje plany, bo okoliczności geopolityczne skłaniają do głębokiej refleksji.

Pragnę przypomnieć, że każda polityka czy szerszy plan winien przejść strategiczną ocenę oddziaływania na środowisko (w tym człowieka) a wynika to wprost z dyrektywy SEA (Dyrektywa 2001/42/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 27 czerwca 2001 r. w sprawie oceny wpływu niektórych planów i programów na środowisko). Wbrew różnym lobbystom ekologizacji wszystkiego, co nas otacza, człowiek zajmuje w tej dyrektywie kluczowe miejsce i to skutki wywierane na człowieka i gospodarkę, a nie tylko gatunki i siedliska są ważne.

Grzegorz Chocian

Śmiem twierdzić, że wiele z analiz i wskaźników tej oceny tak dalece odbiega od dzisiejszych realiów w Europie, że dokument nadaje się do zawrócenia i przeprowadzenia ponownej aktualnej oceny w procedurze SOOŚ (strategicznej oceny oddziaływania na środowisko). Tak by zrobił racjonalny gospodarz dbający o swoje bezpieczeństwo. Niestety ani Parlament Europejski, ani Komisja Europejska nie zachowują się w tym zakresie racjonalnie. 

ŚwiatRolnika.info: Czy Europejski Zielony Ład nie jest zbyt "zielony"?

Grzegorz Chocian: Europejski Zielony Ład to zbiór wielu dyrektyw i planowanych rozporządzeń. Dotyczą one rolnictwa, budownictwa transportu itd. Czyli dziedzin, które dotychczas w mniejszym stopniu podlegały ekologizacji. To dobrze, że chcemy zmniejszać uciążliwości środowiskowe powodowane przez działalność człowieka. Niestety przysłowiowy diabeł tkwi w szczegółach i proponowane zmiany bardziej trąca lobbingiem silnych wobec naiwnych niż ekologią. Przenoszenie produkcji, ubóstwo energetyczne, wysokie koszty życia, obniżanie konkurencyjności gospodarek przy równoczesnym imporcie towarów i surowców niespełniających restrykcyjnych norm w UE nie ma nic wspólnego ze zrównoważonym rozwojem.

ŚwiatRolnika.info: Jak powinna zachować się Polska wobec widma ograniczenia produkcji w rolnictwie?

Grzegorz Chocian: Po pierwsze w taki sam sposób rozumieć bezpieczeństwo żywnościowe Polski jak zrozumiano bezpieczeństwo energetyczne kraju. To oznacza konieczność szybkiej regulacji w tym zakresie w ramach polskiego systemu prawnego. 

Po drugie nie należy się zgadzać na dyktat KE, czyli zastosować weto. Chociaż być może nie będzie ono potrzebne, bo widać powoli, że KE też zauważa problem. Na czym ten problem polega? Otóż na uświadomieniu sobie jakie skutki wywołało przeniesienie produkcji leków do Azji i ból braku komponentów podczas pandemii oraz jakie perturbacje mamy po oddaniu polityki surowcowej duetowi Niemcy-Rosja, co skutkuje gigantycznymi problemami energetycznymi przede wszystkim w Europie.

Śmiem twierdzić, że próba ograniczania produkcji rolnej w Europie z powodów rzekomej "ekologii", może mieć to samo DNA pisane na Kremlu, co energetyka i ma skutkować destabilizacją na kolejnym polu życia społecznego i gospodarczego. Dowiemy się o nim jesienią, nie daj Boże przed kolejną odsłoną wojny. Palenie przez Rosję magazynów zboża na Ukrainie wpisuje się w ten diabelski scenariusz ograniczania produkcji rolnej w Europie, czyli ekologizmu, a może nawet ekoterroryzmu, który od dawna nazywam elementem międzynarodowej gry o wpływy.

Rosja chce zagłodzić Europę surowcowo i żywnościowo. Każdy, kto się na to zgadza, jest co najmniej pożytecznym idiotą. Jak wiemy, w Komisji Europejskiej i Parlamencie Europejskim od czasu gazociągów NS1 i NS2 było wielu takich osobników od ochrony gazowego klimatu. Teraz stali się "ekologami" od ograniczania produkcji żywności.  Nie bądźmy eko-naiwni i wyciągajmy wnioski.

Czytaj także: Anna Bryłka: Europejski Zielony Ład zmniejsza podaż żywności w UE


Andrzej Gantner: Produkcja żywności w Polsce nie została ograniczona

Autor: Oliver Pochwat 2022-06-28 13:30:00

Dworczyk: Efektywny transport zboża z Ukrainy wymaga czasu

Autor: Polska Agencja Prasowa 2022-06-27 23:00:00

Piotr Lisiecki: Polska nigdy nie będzie wolna od ptasiej grypy

Autor: Oliver Pochwat 2022-06-27 19:00:00

BULT SMOGOWICZE