wtorek
| 23 lipca 2019

Michał Kołodziejczak utworzył partię polityczną Prawda i zrezygnował z funkcji szefa AGROunii. Wakat na stanowisku nie trwał długo. Na nowego przywódcę AGROunii były lider organizacji już namaścił Filipa Pawlika. Zanim dokonano zmian, Kołodziejczak uspakajał zwolenników organizacji.

 

„AGROunia zostaje AGROunią. Nowe kierownictwo skupi się na tworzeniu programu rolnego i będzie rozwijać wspólnotę konsumentów i rolników"



– informuje na portalu społecznościowym AGROunii były już jej prezes, Michał Kołodziejczak.

 

„Szefostwo we wspólnocie konsumentów i rolników, jaką jest AGROunia jest kolegialne z istotnym wsparciem z mojej strony. Role głównego zarządzającego powierzone zostały Filipowi Pawlikowi, dotychczasowemu naszemu koordynatorowi z Wielkopolski"

 


– zdradza w rozmowie ze SwiatRolnika.info Kołodziejczak.

 

 

„AGROunia nie będzie zwalniać w tempie pracy, które dotychczas utrzymywaliśmy na dość wysokim, jednak nie do końca na oczekiwanym poziomie. Jest szereg priorytetowych spraw do załatwienia między innymi tzw. ustawa odorowa, której w podobnej formie nie ma w Europie, a nasz rząd próbuje ją na siłę przeforsować. Może w zamian za kupno głosów mieszkańców wsi niebędących rolnikami?”

 

 

- mówi w rozmowie z SwiatRolnika.info nowy lider AGROunii, Filip Pawlik.

 

„Kolejna ważna sprawa to ilość importowanych młodych ziemniaków oraz warzyw, które w nadmiarze pojawiły się na półkach w marketach. Mamy bardzo dobry pomysł na ukrócenie tego procederu, jednak nie chcę jeszcze zdradzać teraz szczegółów”

 

 

- dodaje Pawlik.

 

 

„Poza tym do załatwienia jest wiele innych spraw jak np. bezcłowy import zbóż, jabłek, warzyw do przetwórstwa z Ukrainy jako kraju niebędącego w Unii Europejskiej. Inne sprawy to np. ważny postulat konieczności znakowania flagą kraju pochodzenia produktów, jednak trzeba wybrać priorytety. Brak reakcji ze strony rządzących polityków, również zachodnich korporacji na pojawiające się sugestie rozwiązania problemów będzie skutkować odpowiednimi działaniami z naszej strony, które nie zawsze będą wymagać np. przyjazdu dwóch tysięcy osób do Warszawy”

 

- informuje.

 

 

„Potrzebny jest dialog i wola ze strony ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, a właściwie teraz tego brakuje. Nie zrażamy się tym jednak, dalej robimy to, co do AGROunii należy, co uważamy za słuszne”



- puentuje Filip Pawlik w rozmowie ze ŚwiatRolnika.info.

 

„Pawlik będzie przewodził z powodzeniem ruchowi oddolnemu rolników, a niesformalizowana forma mas popierających AGROunię jest de facto największą siłą AGROunii, opierającą się na związkach nieformalnych, na wspólnej sprawie, a nie tylko związkach „KRS-owych”

 

 

- mówi nam bliski współpracownik Michała Kołodziejczaka.

 

AGROunia zgodnie ze swoimi deklaracjami chce być ruchem oddolnym, w dużej mierze nieformalnym. Osobowość prawną posiada m.in. dzięki Fundacji AGROunia oraz dzięki Stowarzyszeniu Polskich Producentów Ziemniaków i Warzyw Unia Warzywno-Ziemniaczana, z którego na początku zrodził się ruch agrounijny.

 

Filip Pawlik był dotąd koordynatorem AGROunii na terenie Wielkopolski. Prywatnie jest ojcem, mężem i czynnie działającym rolnikiem, przedsiębiorcą.

Daria Plewa

 

Na zdjęciu Filip Pawlik (drugi od lewej) stoi obok Michała Kołodziejczaka
fot. FB Filip Pawlik

 


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.