
Na biurko Prezydenta RP trafił projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw (UD289). Choć w uzasadnieniu pojawiają się hasła o zdrowiu publicznym i rosnącej sile nabywczej Polaków, coraz więcej środowisk rolniczych bije na alarm. W ich ocenie nowe przepisy mogą uderzyć nie tylko w konsumentów, ale przede wszystkim w polskie rolnictwo i cały łańcuch żywnościowy.
Instytut Gospodarki Rolnej nie ma wątpliwości: projekt UD289 w obecnym kształcie to poważne zagrożenie dla stabilności rynku rolnego. Wszystko za sprawą dwóch kluczowych rozwiązań – skokowej podwyżki akcyzy na alkohol oraz znaczącego zwiększenia podatku cukrowego.
Nowelizacja obejmuje zmiany w trzech ustawach: o podatku akcyzowym, o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz o zdrowiu publicznym. Dla rolników i przetwórców kluczowe są jednak rozwiązania fiskalne dotyczące napojów alkoholowych i bezalkoholowych.
Projekt zakłada odejście od przyjętej w 2022 r. Akcyzowej Mapy Drogowej, która gwarantowała stopniowe i przewidywalne zmiany stawek. Zamiast zapowiadanych 5-procentowych podwyżek, rząd proponuje:
To właśnie te dwa elementy stanowią filary całej ustawy – i to one budzą największe obawy na wsi.
W debacie publicznej często zapomina się, że akcyza na alkohol nie dotyczy wyłącznie konsumentów. To także podatek, który bezpośrednio wpływa na produkcję, a co za tym idzie – na popyt na surowce rolne.
Polski przemysł spirytusowy jest dziś jednym z największych odbiorców krajowych płodów rolnych. Każdego roku kontraktuje ponad 1,6 mln ton zbóż, w tym blisko milion ton kukurydzy, a także dziesiątki tysięcy ton ziemniaków. Dla wielu gospodarstw to jeden z niewielu stabilnych i przewidywalnych kanałów sprzedaży, szczególnie w czasie niskich cen skupu i dużej zmienności rynku.
Skokowa podwyżka akcyzy może ten mechanizm poważnie zaburzyć. Wyższe ceny alkoholu oznaczają:
Najbardziej ucierpią małe i średnie gospodarstwa, które nie mają możliwości szybkiej zmiany profilu produkcji ani finansowej „poduszki bezpieczeństwa”.
Historia pokazuje, że gwałtowne podnoszenie akcyzy często przynosi skutki odwrotne do zamierzonych. W Polsce szara strefa alkoholu już dziś szacowana jest na około 1,3 mld zł rocznie. Kolejne podwyżki mogą ją jeszcze bardziej powiększyć.
Wyższe ceny w sklepach to:
Drugim filarem projektu UD289 jest istotne podniesienie podatku cukrowego. Nowe stawki obejmują zarówno napoje słodzone, jak i energetyczne. W praktyce oznacza to znaczny wzrost kosztów po stronie producentów.
Problem w tym, że podatek cukrowy uderza w cały łańcuch żywnościowy – od przetwórstwa po rolników. Ograniczenie produkcji napojów to mniejsze zapotrzebowanie na:
Co więcej, doświadczenia z pierwszych lat obowiązywania podatku cukrowego pokazują, że efekt zdrowotny był krótkotrwały. Sprzedaż napojów po początkowym spadku szybko wróciła do wcześniejszych poziomów. Trudno więc oczekiwać, że kolejne podwyżki przyniosą trwałą zmianę nawyków konsumentów, za to ich koszt poniosą producenci i rolnicy.