Informacje

Paryż w rolniczym oblężeniu. Protesty przybierają na sile!

Paryż w rolniczym oblężeniu. Protesty przybierają na sile!

Francja wrze. Protesty rolnicze trwające już od kilku miesięcy, przybierają na sile.

Od kilku dni francuscy farmerzy blokują wszystkie autostrady prowadzące do miasta. Siły bezpieczeństwa zostały postawione w stan najwyższej gotowości. To wygląda jak stan wojenny, rolnicy budują barykady chcą okrążyć Paryż, aby nikt nie mógł do niego wjechać.
Blokady znajdują się w odległości około 15 -30 kilometrów od centrum stolicy Francji. Rolnicy szykują się do blokady giełdy spożywczej w Rungis, która „żywi” Paryż. Bez dostępu do niej mogą pojawić się problemy z zapewnieniem bezpieczeństwa żywnościowego dla mieszkańców Paryża. Policja podejmuje próby zatrzymania kolumny ponad 200 traktorów nadjeżdżających z południa Francji.
Do sprawy protestów odniósł się prezydent Francji Emmanuel Macron, który powiedział , że "byłoby zbyt łatwo obwiniać Europę za wszystko". Dał do zrozumienia, że nie tylko Unia Europejska odpowiada za bunt rolników, ale spora w tym wina importu produktów rolnych z Ukrainy głównie drobiu i regulacji ich napływu przez Unię Europejską.
W innym mieście widać jak farmerzy wjeżdżają traktorem do lokalu McDonalda i rozsypują sprasowany obornik po stołach.

Zobacz dokument


Protestują nie tylko sami rolnicy, ale również ich dzieci, które w Strasburgu urządziły demonstrację w mini traktorkach, wspierając swoich rodziców na blokadach.

Zobacz dokument


Rolnicy z kolejnych krajów dołączają do francuskich farmerów
Do francuskich rolników dołączają kolejne kraje m.in. Włochy, Hiszpania, Belgia, gdzie w ostatnich dniach odbywają się wielkie rolnicze protesty.
W dniu wczorajszym belgijscy rolnicy zaczęli protestować pod siedzibą Komisji Europejskiej, gdzie ma rozpocząć się szczyt Rady Europejskiej na który zjeżdżają najważniejsi politycy UE. Włoscy rolnicy zablokowali zjazd z autostrady koło Rzymu, Hiszpańscy rolnicy chcą dołączyć do swoich kolegów z innych krajów. Widać, że sytuacja zaczyna przypominać powoli swego rodzaju stan podwyższonej gotowości, rolnicy nie zamierzają odstąpić od swoich postulatów. To wszystko przypomina Wiosnę ludów, gdzie w XIX w. zbuntowane społeczeństwa, robotnicy z Europy, zaczęli w zrywie polityczno-narodowym, gwałtownie występować przeciwko absolutyzmowi, ówczesnej skostniałej władzy monarchów, rządzących Starym kontynentem.

Dlaczego rolnicy protestują
Unijni rolnicy wyrażają swoje niezadowolenie w związku z wieloma kwestiami, które wpływają na ich działalność. Sprzeciwiają się wzrastającym kosztom produkcji oraz importowi taniej żywności z Ukrainy i krajów pozaunijnych, które negatywnie wpływają na ich dochody i opłacalność działalności. Rolnicy sprzeciwiają się unijnemu faworyzowaniu ukraińskich przetwórców i rolników, co może prowadzić do nierównych warunków rynkowych dla europejskich producentów. Kolejnym ważnym argumentem jest faworyzowanie ukraińskich przetwórców i rolników przez Komisję Europejską, która w ostatnich dniach przedłużyła bezcłowy handel z Ukrainą do połowy 2025 r., wprowadzając tylko mało istotne ograniczenia ilościowe na cukier, drób i jaja.
Następny ważny postulat to Zielony ład w rolnictwie czyli Unijna polityka klimatyczna. Rolnicy obawiają się, że europejska polityka klimatyczna może zagrażać gospodarce rolniczej, co stanowi dodatkowe wyzwanie dla ich działalności.
W poszczególnych krajach, takich jak Litwa czy Hiszpania, rolnicy wyrażają różne postulaty, takie jak kryzys mleczny czy skargi na biurokrację i regulacje ograniczające produkcję.
Źródła: next.gazeta.pl, X (Flashinfo, Marcin Rola)

O tym, co ważne dla polskiej wsi

Subskrybuj na YouTube

Polecane