Drogi Użytkowniku,

Potrzebujemy Twojej świadomej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Wymaga tego od nas Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO) wchodzące w życie już 25 maja 2018 roku. Dzięki wprowadzonym zmianom będziemy jeszcze lepiej chronili Twoje dane osobowe! Poniżej wszystkie niezbędne informacje.

Administratorem danych jest Fundacja Wsparcia Rolnika Polska Ziemia z siedzibą w Warszawie przy ulicy Kolejowej 45/135, 01-210 (KRS: 0000500475)
PODMIOTY, KTÓRYM POWIERZONO PRZETWARZANIE
Zaufani partnerzy – tutaj lista

Wyrażam zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies. Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych i innych parametrów zapisywanych w plikach cookies, pozostawianych w trakcie przeglądania stron i serwisów internetowych, w celach analitycznych oraz w celach marketingowych (łącznie z profilowaniem) przez Fundację Wsparcia Rolnika Polska Ziemia i jej zaufanych partnerów.
Przetwarzanie danych osobowych odbywa się na podstawie art. 6 RODO, a jego cele to:
1. Tworzenie statystyk i dopasowanie treści stron do preferencji Użytkownika
2. Marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
3. Wykrywanie botów i nadużyć
4. Świadczenie usług drogą elektroniczną

PODSTAWY PRAWNE:

1. Świadczenie usług drogą elektroniczną – brak możliwości świadczenia usługi bez niezbędnych danych
2. Marketing, w tym profilowanie i cele analityczne – zgoda Użytkownika
3. Pozostałe – uzasadniony prawnie interes administratora danych
Podanie moich danych osobowych jest dobrowolne a podstawą ich przetwarzania jest moja zgoda. Odbiorcami danych są Google Analytics, Google Ads, Facebook, Twitter, Instagram, Youtube, Freshmail, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.
Moje dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat do czasu wykorzystania możliwości marketingowych i analizy danych potrzebnych do prowadzenia działalności gospodarczej lub do odwołania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.

Jestem świadomy swoich praw:

1. Mam prawo do wycofania się z tej zgody w dowolnym terminie, a moje dane osobowe będą przetwarzane do czasu jej odwołania.
2. Mam prawo dostępu do moich danych osobowych
3. Mam prawo skorygowania niepoprawnych danych
4. Mam prawo do usunięcia informacji
5. Mam prawo do ograniczenia przetwarzania danych
6. Mam prawo do wniesienia skargi do organu nadzorującego, tj. do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych
7. Mam prawo do przenoszenia danych


Dane są wykorzystywane do profilowania marketingu za pomocą narzędzi Google Analytics, Facebook. W sytuacji wniesienia sprzeciwu wobec profilowania – prosimy skorzystać z ustawień przeglądarki.
Brak wyrażenia zgody uniemożliwi lub ograniczy dostęp do usług fundacji, może też wpłynąć na niektóre funkcjonalności strony.
Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Swoją wcześniej wydana zgode możesz cofnąć klikając przycisk u dołu strony "Cofnij zgodę"
Logo wiat Rolnika
Wydarzenia

Świat rolnika

Czytajmy etykiety: co robi soja w wędlinach?

wędlina

Poszukiwanie dobrej żywności to gra w podchody między producentami i konsumentami. Choć producenci mają obowiązek podawać skład produktów sprzedawanych w sklepach, to jednak my najczęściej z tego nie korzystamy. A powinniśmy! Bo gdy przyjrzymy się etykietom wielu wędlin okaże się że jednym z głównych składników tych mięsnych przysmaków jest... soja.

Poszukiwanie dobrej żywności to gra w podchody między producentami i konsumentami. Choć producenci mają obowiązek podawać skład produktów sprzedawanych w sklepach, to jednak my najczęściej z tego nie korzystamy. A powinniśmy! Bo gdy przyjrzymy się etykietom wielu wędlin okaże się że jednym z głównych składników tych mięsnych przysmaków jest... soja.

Soja w wędlinach najczęściej ukrywa się pod postacią białka sojowego lub izolatu białka sojowego. Czym jest białko sojowe? Zdaniem amerykańskiego lekarza, doktora Josepha Mercoli, jest to na pewno jeden z tych produktów których koniecznie powinniśmy unikać. Dlaczego?

– Jednym z najgorszych problemów z soją jest fakt, że około 90-95% soi w Stanach Zjednoczonych (i podobnie na świecie) jest genetycznie zmodyfikowane i właśnie taka soja jest wykorzystywana do tworzenia izolatu białka sojowego. Jest tak wiele różnych nazw dodatków produkowanych z soi, że można przynieść do domu genetycznie zmodyfikowany produkt sojowy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Amerykańska specjalista ds. soi Dr Kaayla Daniel wymienia wiele ,,przykrywek'', pod którymi może ukrywać się soja. Są to takie określenia jak: bulion, naturalny smak czy teksturowane białko roślinne

– przestrzega dr Joseph Mercola.

Jak podaje dr Mercola, jeśli cenimy sobie zdrowie powinniśmy unikać nie tylko białka sojowego w produktach żywnościowych.

– Oprócz izolatu białka sojowego, najlepiej unikać wszystkich produktów z niefermentowanej soi. Przeprowadzono wiele badań, których wyniki wiążą spożycie niefermentowanej soi z problemami układu trawiennego, uszkodzeniem układu odpornościowego, dysfunkcją tarczycy, spadkiem funkcji poznawczych, zaburzeniami rozrodczości, niepłodnością, a nawet rakiem i chorobami serca

– twierdzi dr Joseph Mercola.

Po co więc dodaje się soję do wędlin? Odpowiedź jest prosta: soja, zwłaszcza modyfikowana genetycznie, jest tania. Jest znacznie tańsza niż mięso, a co za tym idzie białko sojowe dodaje się po to, by podczas produkcji wędliny można było użyć mniej mięsa i część jego masy zastąpić właśnie soją. Dla wielu z nas są to praktyki przekraczające granice wyobraźni - kto pamięta wędliny sprzed 20-30 lat ten wie, że polska żywność miała wyśrubowane normy jakościowe. Współczesna jakość wędlin jest znacznie niższa, mogą zawierać nie tylko soję, ale także gluten z pszenicy, cukier i wiele polepszaczy smaku.

Poza tym, nie ma w Polsce obowiązku oznaczania produktów, które wyprodukowano z dodatkiem żywności GMO. Wielu polskich rolników i producentów dobrej żywności zabiega o to, aby taki obowiązek był. Ci najlepsi z dumą mogliby prezentować wędliny bez GMO, a każdy z nas, który zdecydowałby się na zakup taniej wędliny wiedziałby, który z produktów ma dodatek genetycznie modyfikowany.

– Wielu dietetyków odradza podawania pokarmów z soją dzieciom. Soja zawiera dużo hormonów roślinnych tak zwanych fitoestrogenów i jest rośliną wykorzystywaną w produktach przeciwdziałających objawom menopauzy u kobiet. Właśnie z powodu zawartości fitoestrogenów nie powinno się soi podawać dzieciom, a zwłaszcza chłopcom. Moim zdaniem, jeśli możemy uniknąć podawania dzieciom pokarmów sojowych to powinniśmy to robić. Najzdrowsze ,,wędliny'' możemy przygotować sami, piekąc w całości kawałek mięsa dobrej jakości z dodatkiem zdrowych przypraw. Taka pieczona ,,wędlina'' doskonale sprawdzi się jako dodatek do kanapek 

– mówi Mariola Nowicka, dietetyk z Łodzi.

Soja najczęściej dodawana jest do tanich wędlin. Wiele firm, które produkuje takie wyroby produkuje także wędliny wysokogatunkowe. Tu lista składników jest krótka: mięso, przyprawy i sól. Takie wędliny są zdrowe i smaczne, ale... są co najmniej dwa razy droższe niż te z dodatkiem soi.

Sprawdzajmy więc na etykietach skład produktów, które kupujemy. Jeśli kupujemy wędlinę ,,na plasterki'', to sklep ma także obowiązek przechowania metki ze składem produktu i na naszą prośbę musi ją nam pokazać. Lecz choć coraz częściej są składy wystawione w gablotach z wędlinami, to jednak są napisane tak małą czcionką, że trudno skład przeczytać. Nie zawsze trzeba czytać: zaniepokoić nas powinno to, że skład zawiera kilkanaście pozycji. Optymalny skład wędlin to przecież tylko: mięso, przyprawy i sól. I właśnie takich wędlin szukajmy - jeśli nie dla siebie, to przynajmniej dla naszych dzieci.

 

mercola.com/Beata Kozłowska/fot. pixabay.com

Sachajko i Janowski walczą o polski cukier. ABW sprawdzi czy zachodnie koncerny niszczą cukrownie ,swiat rolnika, hodowla zwierząt, polityka rolna, rolnictwo, portal rolniczy
Parlamentarzysta Kukiz'15 Jarosław Sachajko złożył doniesienie do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów...
Senator PiS Tadeusz Romańczuk nowym wiceministrem rolnictwa ,swiat rolnika, hodowla zwierząt, polityka rolna, rolnictwo, portal rolniczy
Senator Rzeczypospolitej Polskiej Tadeusz Romańczuk został sekretarzem stanu w ministerstwie rolnictwa i rozwoju wsi. ...
Czy w polskim rolnictwie jest dziś miejsce na wolny rynek? ,swiat rolnika, hodowla zwierząt, polityka rolna, rolnictwo, portal rolniczy
Po zaprezentowaniu przez Ministra Rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego Programu dla wsi pojawiło się wiele sugestii porównujących...

Świat rolnika

Czytajmy etykiety: co robi soja w wędlinach?

wędlina

Poszukiwanie dobrej żywności to gra w podchody między producentami i konsumentami. Choć producenci mają obowiązek podawać skład produktów sprzedawanych w sklepach, to jednak my najczęściej z tego nie korzystamy. A powinniśmy! Bo gdy przyjrzymy się etykietom wielu wędlin okaże się że jednym z głównych składników tych mięsnych przysmaków jest... soja.

Poszukiwanie dobrej żywności to gra w podchody między producentami i konsumentami. Choć producenci mają obowiązek podawać skład produktów sprzedawanych w sklepach, to jednak my najczęściej z tego nie korzystamy. A powinniśmy! Bo gdy przyjrzymy się etykietom wielu wędlin okaże się że jednym z głównych składników tych mięsnych przysmaków jest... soja.

Soja w wędlinach najczęściej ukrywa się pod postacią białka sojowego lub izolatu białka sojowego. Czym jest białko sojowe? Zdaniem amerykańskiego lekarza, doktora Josepha Mercoli, jest to na pewno jeden z tych produktów których koniecznie powinniśmy unikać. Dlaczego?

– Jednym z najgorszych problemów z soją jest fakt, że około 90-95% soi w Stanach Zjednoczonych (i podobnie na świecie) jest genetycznie zmodyfikowane i właśnie taka soja jest wykorzystywana do tworzenia izolatu białka sojowego. Jest tak wiele różnych nazw dodatków produkowanych z soi, że można przynieść do domu genetycznie zmodyfikowany produkt sojowy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Amerykańska specjalista ds. soi Dr Kaayla Daniel wymienia wiele ,,przykrywek'', pod którymi może ukrywać się soja. Są to takie określenia jak: bulion, naturalny smak czy teksturowane białko roślinne

– przestrzega dr Joseph Mercola.

Jak podaje dr Mercola, jeśli cenimy sobie zdrowie powinniśmy unikać nie tylko białka sojowego w produktach żywnościowych.

– Oprócz izolatu białka sojowego, najlepiej unikać wszystkich produktów z niefermentowanej soi. Przeprowadzono wiele badań, których wyniki wiążą spożycie niefermentowanej soi z problemami układu trawiennego, uszkodzeniem układu odpornościowego, dysfunkcją tarczycy, spadkiem funkcji poznawczych, zaburzeniami rozrodczości, niepłodnością, a nawet rakiem i chorobami serca

– twierdzi dr Joseph Mercola.

Po co więc dodaje się soję do wędlin? Odpowiedź jest prosta: soja, zwłaszcza modyfikowana genetycznie, jest tania. Jest znacznie tańsza niż mięso, a co za tym idzie białko sojowe dodaje się po to, by podczas produkcji wędliny można było użyć mniej mięsa i część jego masy zastąpić właśnie soją. Dla wielu z nas są to praktyki przekraczające granice wyobraźni - kto pamięta wędliny sprzed 20-30 lat ten wie, że polska żywność miała wyśrubowane normy jakościowe. Współczesna jakość wędlin jest znacznie niższa, mogą zawierać nie tylko soję, ale także gluten z pszenicy, cukier i wiele polepszaczy smaku.

Poza tym, nie ma w Polsce obowiązku oznaczania produktów, które wyprodukowano z dodatkiem żywności GMO. Wielu polskich rolników i producentów dobrej żywności zabiega o to, aby taki obowiązek był. Ci najlepsi z dumą mogliby prezentować wędliny bez GMO, a każdy z nas, który zdecydowałby się na zakup taniej wędliny wiedziałby, który z produktów ma dodatek genetycznie modyfikowany.

– Wielu dietetyków odradza podawania pokarmów z soją dzieciom. Soja zawiera dużo hormonów roślinnych tak zwanych fitoestrogenów i jest rośliną wykorzystywaną w produktach przeciwdziałających objawom menopauzy u kobiet. Właśnie z powodu zawartości fitoestrogenów nie powinno się soi podawać dzieciom, a zwłaszcza chłopcom. Moim zdaniem, jeśli możemy uniknąć podawania dzieciom pokarmów sojowych to powinniśmy to robić. Najzdrowsze ,,wędliny'' możemy przygotować sami, piekąc w całości kawałek mięsa dobrej jakości z dodatkiem zdrowych przypraw. Taka pieczona ,,wędlina'' doskonale sprawdzi się jako dodatek do kanapek 

– mówi Mariola Nowicka, dietetyk z Łodzi.

Soja najczęściej dodawana jest do tanich wędlin. Wiele firm, które produkuje takie wyroby produkuje także wędliny wysokogatunkowe. Tu lista składników jest krótka: mięso, przyprawy i sól. Takie wędliny są zdrowe i smaczne, ale... są co najmniej dwa razy droższe niż te z dodatkiem soi.

Sprawdzajmy więc na etykietach skład produktów, które kupujemy. Jeśli kupujemy wędlinę ,,na plasterki'', to sklep ma także obowiązek przechowania metki ze składem produktu i na naszą prośbę musi ją nam pokazać. Lecz choć coraz częściej są składy wystawione w gablotach z wędlinami, to jednak są napisane tak małą czcionką, że trudno skład przeczytać. Nie zawsze trzeba czytać: zaniepokoić nas powinno to, że skład zawiera kilkanaście pozycji. Optymalny skład wędlin to przecież tylko: mięso, przyprawy i sól. I właśnie takich wędlin szukajmy - jeśli nie dla siebie, to przynajmniej dla naszych dzieci.

 

mercola.com/Beata Kozłowska/fot. pixabay.com

Jak Unia reaguje na suszę? ,swiat rolnika, hodowla zwierząt, polityka rolna, rolnictwo, portal rolniczy

Coraz bardziej dramatyczna walka ze skutkami suszy w państwach członkowskich Unii Europejskiej prowadzona jest zarówno przez...

Inwestuj w kurczaki! Produkcja drobiu znacznie wzrośnie w ciągu 10 lat ,swiat rolnika, hodowla zwierząt, polityka rolna, rolnictwo, portal rolniczy

Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz szacuje, że globalny popyt na drób wzrośnie w ciągu najbliższych...

Rekordowe zbiory jabłek w Unii Europejskiej, dołują Chiny. Czy to szansa dla polskich producentów? ,swiat rolnika, hodowla zwierząt, polityka rolna, rolnictwo, portal rolniczy

Tegoroczne zbiory jabłek w Unii Europejskiej mogą być rekordowe. Eksperci szacują, że może to być nawet...

Świat rolnika

Czytajmy etykiety: co robi soja w wędlinach?

wędlina

Poszukiwanie dobrej żywności to gra w podchody między producentami i konsumentami. Choć producenci mają obowiązek podawać skład produktów sprzedawanych w sklepach, to jednak my najczęściej z tego nie korzystamy. A powinniśmy! Bo gdy przyjrzymy się etykietom wielu wędlin okaże się że jednym z głównych składników tych mięsnych przysmaków jest... soja.

Poszukiwanie dobrej żywności to gra w podchody między producentami i konsumentami. Choć producenci mają obowiązek podawać skład produktów sprzedawanych w sklepach, to jednak my najczęściej z tego nie korzystamy. A powinniśmy! Bo gdy przyjrzymy się etykietom wielu wędlin okaże się że jednym z głównych składników tych mięsnych przysmaków jest... soja.

Soja w wędlinach najczęściej ukrywa się pod postacią białka sojowego lub izolatu białka sojowego. Czym jest białko sojowe? Zdaniem amerykańskiego lekarza, doktora Josepha Mercoli, jest to na pewno jeden z tych produktów których koniecznie powinniśmy unikać. Dlaczego?

– Jednym z najgorszych problemów z soją jest fakt, że około 90-95% soi w Stanach Zjednoczonych (i podobnie na świecie) jest genetycznie zmodyfikowane i właśnie taka soja jest wykorzystywana do tworzenia izolatu białka sojowego. Jest tak wiele różnych nazw dodatków produkowanych z soi, że można przynieść do domu genetycznie zmodyfikowany produkt sojowy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Amerykańska specjalista ds. soi Dr Kaayla Daniel wymienia wiele ,,przykrywek'', pod którymi może ukrywać się soja. Są to takie określenia jak: bulion, naturalny smak czy teksturowane białko roślinne

– przestrzega dr Joseph Mercola.

Jak podaje dr Mercola, jeśli cenimy sobie zdrowie powinniśmy unikać nie tylko białka sojowego w produktach żywnościowych.

– Oprócz izolatu białka sojowego, najlepiej unikać wszystkich produktów z niefermentowanej soi. Przeprowadzono wiele badań, których wyniki wiążą spożycie niefermentowanej soi z problemami układu trawiennego, uszkodzeniem układu odpornościowego, dysfunkcją tarczycy, spadkiem funkcji poznawczych, zaburzeniami rozrodczości, niepłodnością, a nawet rakiem i chorobami serca

– twierdzi dr Joseph Mercola.

Po co więc dodaje się soję do wędlin? Odpowiedź jest prosta: soja, zwłaszcza modyfikowana genetycznie, jest tania. Jest znacznie tańsza niż mięso, a co za tym idzie białko sojowe dodaje się po to, by podczas produkcji wędliny można było użyć mniej mięsa i część jego masy zastąpić właśnie soją. Dla wielu z nas są to praktyki przekraczające granice wyobraźni - kto pamięta wędliny sprzed 20-30 lat ten wie, że polska żywność miała wyśrubowane normy jakościowe. Współczesna jakość wędlin jest znacznie niższa, mogą zawierać nie tylko soję, ale także gluten z pszenicy, cukier i wiele polepszaczy smaku.

Poza tym, nie ma w Polsce obowiązku oznaczania produktów, które wyprodukowano z dodatkiem żywności GMO. Wielu polskich rolników i producentów dobrej żywności zabiega o to, aby taki obowiązek był. Ci najlepsi z dumą mogliby prezentować wędliny bez GMO, a każdy z nas, który zdecydowałby się na zakup taniej wędliny wiedziałby, który z produktów ma dodatek genetycznie modyfikowany.

– Wielu dietetyków odradza podawania pokarmów z soją dzieciom. Soja zawiera dużo hormonów roślinnych tak zwanych fitoestrogenów i jest rośliną wykorzystywaną w produktach przeciwdziałających objawom menopauzy u kobiet. Właśnie z powodu zawartości fitoestrogenów nie powinno się soi podawać dzieciom, a zwłaszcza chłopcom. Moim zdaniem, jeśli możemy uniknąć podawania dzieciom pokarmów sojowych to powinniśmy to robić. Najzdrowsze ,,wędliny'' możemy przygotować sami, piekąc w całości kawałek mięsa dobrej jakości z dodatkiem zdrowych przypraw. Taka pieczona ,,wędlina'' doskonale sprawdzi się jako dodatek do kanapek 

– mówi Mariola Nowicka, dietetyk z Łodzi.

Soja najczęściej dodawana jest do tanich wędlin. Wiele firm, które produkuje takie wyroby produkuje także wędliny wysokogatunkowe. Tu lista składników jest krótka: mięso, przyprawy i sól. Takie wędliny są zdrowe i smaczne, ale... są co najmniej dwa razy droższe niż te z dodatkiem soi.

Sprawdzajmy więc na etykietach skład produktów, które kupujemy. Jeśli kupujemy wędlinę ,,na plasterki'', to sklep ma także obowiązek przechowania metki ze składem produktu i na naszą prośbę musi ją nam pokazać. Lecz choć coraz częściej są składy wystawione w gablotach z wędlinami, to jednak są napisane tak małą czcionką, że trudno skład przeczytać. Nie zawsze trzeba czytać: zaniepokoić nas powinno to, że skład zawiera kilkanaście pozycji. Optymalny skład wędlin to przecież tylko: mięso, przyprawy i sól. I właśnie takich wędlin szukajmy - jeśli nie dla siebie, to przynajmniej dla naszych dzieci.

 

mercola.com/Beata Kozłowska/fot. pixabay.com

Producent pestycydów Monsanto wypłaci miliony ogrodnikowi, który zachorował na raka ,swiat rolnika, hodowla zwierząt, polityka rolna, rolnictwo, portal rolniczy

Amerykański koncern Monsanto, producent Round Upu, wypłaci wielomilionowe odszkodowanie rolnikowi, u którego, zdaniem sądu, jego produkty...

Wypadek kombajnu z hederem z przodu i motoru. Nie żyje motocyklista ,swiat rolnika, hodowla zwierząt, polityka rolna, rolnictwo, portal rolniczy

Motocyklista zderzył się z kombajnem, na którym heder znajdował się na czele pojazdu. Niestety, mężczyzny nie...

Wyższa refundacja środków wydanych na bioasekurację ,swiat rolnika, hodowla zwierząt, polityka rolna, rolnictwo, portal rolniczy

Producenci trzody chlewnej w całym kraju będą mogli ubiegać się o uzyskanie refundacji w wysokości do...

Świat rolnika

Czytajmy etykiety: co robi soja w wędlinach?

wędlina

Poszukiwanie dobrej żywności to gra w podchody między producentami i konsumentami. Choć producenci mają obowiązek podawać skład produktów sprzedawanych w sklepach, to jednak my najczęściej z tego nie korzystamy. A powinniśmy! Bo gdy przyjrzymy się etykietom wielu wędlin okaże się że jednym z głównych składników tych mięsnych przysmaków jest... soja.

Poszukiwanie dobrej żywności to gra w podchody między producentami i konsumentami. Choć producenci mają obowiązek podawać skład produktów sprzedawanych w sklepach, to jednak my najczęściej z tego nie korzystamy. A powinniśmy! Bo gdy przyjrzymy się etykietom wielu wędlin okaże się że jednym z głównych składników tych mięsnych przysmaków jest... soja.

Soja w wędlinach najczęściej ukrywa się pod postacią białka sojowego lub izolatu białka sojowego. Czym jest białko sojowe? Zdaniem amerykańskiego lekarza, doktora Josepha Mercoli, jest to na pewno jeden z tych produktów których koniecznie powinniśmy unikać. Dlaczego?

– Jednym z najgorszych problemów z soją jest fakt, że około 90-95% soi w Stanach Zjednoczonych (i podobnie na świecie) jest genetycznie zmodyfikowane i właśnie taka soja jest wykorzystywana do tworzenia izolatu białka sojowego. Jest tak wiele różnych nazw dodatków produkowanych z soi, że można przynieść do domu genetycznie zmodyfikowany produkt sojowy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Amerykańska specjalista ds. soi Dr Kaayla Daniel wymienia wiele ,,przykrywek'', pod którymi może ukrywać się soja. Są to takie określenia jak: bulion, naturalny smak czy teksturowane białko roślinne

– przestrzega dr Joseph Mercola.

Jak podaje dr Mercola, jeśli cenimy sobie zdrowie powinniśmy unikać nie tylko białka sojowego w produktach żywnościowych.

– Oprócz izolatu białka sojowego, najlepiej unikać wszystkich produktów z niefermentowanej soi. Przeprowadzono wiele badań, których wyniki wiążą spożycie niefermentowanej soi z problemami układu trawiennego, uszkodzeniem układu odpornościowego, dysfunkcją tarczycy, spadkiem funkcji poznawczych, zaburzeniami rozrodczości, niepłodnością, a nawet rakiem i chorobami serca

– twierdzi dr Joseph Mercola.

Po co więc dodaje się soję do wędlin? Odpowiedź jest prosta: soja, zwłaszcza modyfikowana genetycznie, jest tania. Jest znacznie tańsza niż mięso, a co za tym idzie białko sojowe dodaje się po to, by podczas produkcji wędliny można było użyć mniej mięsa i część jego masy zastąpić właśnie soją. Dla wielu z nas są to praktyki przekraczające granice wyobraźni - kto pamięta wędliny sprzed 20-30 lat ten wie, że polska żywność miała wyśrubowane normy jakościowe. Współczesna jakość wędlin jest znacznie niższa, mogą zawierać nie tylko soję, ale także gluten z pszenicy, cukier i wiele polepszaczy smaku.

Poza tym, nie ma w Polsce obowiązku oznaczania produktów, które wyprodukowano z dodatkiem żywności GMO. Wielu polskich rolników i producentów dobrej żywności zabiega o to, aby taki obowiązek był. Ci najlepsi z dumą mogliby prezentować wędliny bez GMO, a każdy z nas, który zdecydowałby się na zakup taniej wędliny wiedziałby, który z produktów ma dodatek genetycznie modyfikowany.

– Wielu dietetyków odradza podawania pokarmów z soją dzieciom. Soja zawiera dużo hormonów roślinnych tak zwanych fitoestrogenów i jest rośliną wykorzystywaną w produktach przeciwdziałających objawom menopauzy u kobiet. Właśnie z powodu zawartości fitoestrogenów nie powinno się soi podawać dzieciom, a zwłaszcza chłopcom. Moim zdaniem, jeśli możemy uniknąć podawania dzieciom pokarmów sojowych to powinniśmy to robić. Najzdrowsze ,,wędliny'' możemy przygotować sami, piekąc w całości kawałek mięsa dobrej jakości z dodatkiem zdrowych przypraw. Taka pieczona ,,wędlina'' doskonale sprawdzi się jako dodatek do kanapek 

– mówi Mariola Nowicka, dietetyk z Łodzi.

Soja najczęściej dodawana jest do tanich wędlin. Wiele firm, które produkuje takie wyroby produkuje także wędliny wysokogatunkowe. Tu lista składników jest krótka: mięso, przyprawy i sól. Takie wędliny są zdrowe i smaczne, ale... są co najmniej dwa razy droższe niż te z dodatkiem soi.

Sprawdzajmy więc na etykietach skład produktów, które kupujemy. Jeśli kupujemy wędlinę ,,na plasterki'', to sklep ma także obowiązek przechowania metki ze składem produktu i na naszą prośbę musi ją nam pokazać. Lecz choć coraz częściej są składy wystawione w gablotach z wędlinami, to jednak są napisane tak małą czcionką, że trudno skład przeczytać. Nie zawsze trzeba czytać: zaniepokoić nas powinno to, że skład zawiera kilkanaście pozycji. Optymalny skład wędlin to przecież tylko: mięso, przyprawy i sól. I właśnie takich wędlin szukajmy - jeśli nie dla siebie, to przynajmniej dla naszych dzieci.

 

mercola.com/Beata Kozłowska/fot. pixabay.com

Zobacz, ile zarabiają polscy rolnicy! ,swiat rolnika, hodowla zwierząt, polityka rolna, rolnictwo, portal rolniczy

Biorąc pod uwagę wartość produkcji rolno-spożywczej w 2017 roku, niekwestionowanym liderem wśród 28 państw członkowskich Unii...

Innowacyjne wyroby tytoniowe uratują plantatorów? Minister Emilewicz "za"! ,swiat rolnika, hodowla zwierząt, polityka rolna, rolnictwo, portal rolniczy

Polska jest drugim europejskim producentem wyrobów tytoniowych. Pod względem skali produkcji wyprzedzają nas tylko Niemcy, choć...

Ardanowski zapowiedział rekordowe zaliczki dopłat bezpośrednich ,swiat rolnika, hodowla zwierząt, polityka rolna, rolnictwo, portal rolniczy

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski zapowiedział wypłacanie od połowy października zaliczek dopłat bezpośrednich...

Świat rolnika

Czytajmy etykiety: co robi soja w wędlinach?

wędlina

Poszukiwanie dobrej żywności to gra w podchody między producentami i konsumentami. Choć producenci mają obowiązek podawać skład produktów sprzedawanych w sklepach, to jednak my najczęściej z tego nie korzystamy. A powinniśmy! Bo gdy przyjrzymy się etykietom wielu wędlin okaże się że jednym z głównych składników tych mięsnych przysmaków jest... soja.

Poszukiwanie dobrej żywności to gra w podchody między producentami i konsumentami. Choć producenci mają obowiązek podawać skład produktów sprzedawanych w sklepach, to jednak my najczęściej z tego nie korzystamy. A powinniśmy! Bo gdy przyjrzymy się etykietom wielu wędlin okaże się że jednym z głównych składników tych mięsnych przysmaków jest... soja.

Soja w wędlinach najczęściej ukrywa się pod postacią białka sojowego lub izolatu białka sojowego. Czym jest białko sojowe? Zdaniem amerykańskiego lekarza, doktora Josepha Mercoli, jest to na pewno jeden z tych produktów których koniecznie powinniśmy unikać. Dlaczego?

– Jednym z najgorszych problemów z soją jest fakt, że około 90-95% soi w Stanach Zjednoczonych (i podobnie na świecie) jest genetycznie zmodyfikowane i właśnie taka soja jest wykorzystywana do tworzenia izolatu białka sojowego. Jest tak wiele różnych nazw dodatków produkowanych z soi, że można przynieść do domu genetycznie zmodyfikowany produkt sojowy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Amerykańska specjalista ds. soi Dr Kaayla Daniel wymienia wiele ,,przykrywek'', pod którymi może ukrywać się soja. Są to takie określenia jak: bulion, naturalny smak czy teksturowane białko roślinne

– przestrzega dr Joseph Mercola.

Jak podaje dr Mercola, jeśli cenimy sobie zdrowie powinniśmy unikać nie tylko białka sojowego w produktach żywnościowych.

– Oprócz izolatu białka sojowego, najlepiej unikać wszystkich produktów z niefermentowanej soi. Przeprowadzono wiele badań, których wyniki wiążą spożycie niefermentowanej soi z problemami układu trawiennego, uszkodzeniem układu odpornościowego, dysfunkcją tarczycy, spadkiem funkcji poznawczych, zaburzeniami rozrodczości, niepłodnością, a nawet rakiem i chorobami serca

– twierdzi dr Joseph Mercola.

Po co więc dodaje się soję do wędlin? Odpowiedź jest prosta: soja, zwłaszcza modyfikowana genetycznie, jest tania. Jest znacznie tańsza niż mięso, a co za tym idzie białko sojowe dodaje się po to, by podczas produkcji wędliny można było użyć mniej mięsa i część jego masy zastąpić właśnie soją. Dla wielu z nas są to praktyki przekraczające granice wyobraźni - kto pamięta wędliny sprzed 20-30 lat ten wie, że polska żywność miała wyśrubowane normy jakościowe. Współczesna jakość wędlin jest znacznie niższa, mogą zawierać nie tylko soję, ale także gluten z pszenicy, cukier i wiele polepszaczy smaku.

Poza tym, nie ma w Polsce obowiązku oznaczania produktów, które wyprodukowano z dodatkiem żywności GMO. Wielu polskich rolników i producentów dobrej żywności zabiega o to, aby taki obowiązek był. Ci najlepsi z dumą mogliby prezentować wędliny bez GMO, a każdy z nas, który zdecydowałby się na zakup taniej wędliny wiedziałby, który z produktów ma dodatek genetycznie modyfikowany.

– Wielu dietetyków odradza podawania pokarmów z soją dzieciom. Soja zawiera dużo hormonów roślinnych tak zwanych fitoestrogenów i jest rośliną wykorzystywaną w produktach przeciwdziałających objawom menopauzy u kobiet. Właśnie z powodu zawartości fitoestrogenów nie powinno się soi podawać dzieciom, a zwłaszcza chłopcom. Moim zdaniem, jeśli możemy uniknąć podawania dzieciom pokarmów sojowych to powinniśmy to robić. Najzdrowsze ,,wędliny'' możemy przygotować sami, piekąc w całości kawałek mięsa dobrej jakości z dodatkiem zdrowych przypraw. Taka pieczona ,,wędlina'' doskonale sprawdzi się jako dodatek do kanapek 

– mówi Mariola Nowicka, dietetyk z Łodzi.

Soja najczęściej dodawana jest do tanich wędlin. Wiele firm, które produkuje takie wyroby produkuje także wędliny wysokogatunkowe. Tu lista składników jest krótka: mięso, przyprawy i sól. Takie wędliny są zdrowe i smaczne, ale... są co najmniej dwa razy droższe niż te z dodatkiem soi.

Sprawdzajmy więc na etykietach skład produktów, które kupujemy. Jeśli kupujemy wędlinę ,,na plasterki'', to sklep ma także obowiązek przechowania metki ze składem produktu i na naszą prośbę musi ją nam pokazać. Lecz choć coraz częściej są składy wystawione w gablotach z wędlinami, to jednak są napisane tak małą czcionką, że trudno skład przeczytać. Nie zawsze trzeba czytać: zaniepokoić nas powinno to, że skład zawiera kilkanaście pozycji. Optymalny skład wędlin to przecież tylko: mięso, przyprawy i sól. I właśnie takich wędlin szukajmy - jeśli nie dla siebie, to przynajmniej dla naszych dzieci.

 

mercola.com/Beata Kozłowska/fot. pixabay.com

Z Marcinem Bustowskim ze Związku Zawodowego Rolników "Solidarni" rozmawialiśmy o problemach trapiących polskie rolnictwo. ...

Sadownicy i producenci owoców miękkich protestowali 2 sierpnia 2018 roku w Warszawie. ...

13 lipca 2018 roku przez Warszawę przeszedł protest rolników. W manifestacji wzięli udział sadownicy, rolnicy i...

Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.