Logo Świat Rolnika


Hodowla

Ptasia grypa w Polsce i na świecie - zobacz mapę!

 

To, że ptasia grypa spędza sen z powiek polskim hodowcom drobiu wiemy wszyscy. Ale nie tylko u nas ta choroba występuje. Skąd przywędrowała do Polski? - warto to prześledzić na mapie.

 

RSOE to węgierska organizacja informująca o różnego rodzaju zagrożeniach na całym świecie. Na ich stronie internetowej znajdziemy informacje o trzęsieniach ziemi, huraganach czy o zagrożeniu radioaktywnym. Zajmują się też wszystkimi innymi globalnymi problemami - a takim problemem jest niewątpliwie ptasia grypa.

 

Na stronie http://hisz.rsoe.hu/alertmap/birdflu_monitor.php można zobaczyć wszystkie miejsca, gdzie odnotowano ogniska ptasiej grypy na świecie. Patrząc na mapę widać, dlaczego niektóre kraje nie chcą wpuścić do siebie drobiu z terenu, gdzie ptasia grypa występuje. Od choroby wolna jest Rosja, cała północna Azja, a w obydwu Amerykach ogniska można policzyć na palcach jednej ręki.

 

Dlaczego właśnie w Europie nasilenie ognisk jest tak duże? Na to pytanie tydzień temu próbowali odpowiedzieć naukowcy z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach podczas spotkania w ministerstwie rolnictwa. Z prezentacji przygotowanej przez profesorów: Krzysztofa Śmietankę i Krzysztofa Niemczyka wynika, że przez Europę, zwłaszcza zachodnią, prowadzą dwa szlaki jesienno wiosennych wędrówek ptaków: szlak wschodnioatlantycki i śródziemnomorsko-czarnomorski. Przez terytorium Polski prowadzi głównie szlak wschodnioatlantycki. Na przygotowanej przez RSOE mapie doskonale widać ogniska wzdłuż obydwu szlaków z kumulacją choroby tam, gdzie szlaki wędrówek ptasich się stykają - w Europie Zachodniej.

 

Od prawie trzech miesięcy także polscy hodowcy muszą mierzyć się z groźbą zawleczenia na fermy wirusa ptasiej grypy. Główny Lekarz Weterynarii kilka razy w tygodniu informuje o wykryciu kolejnych ognisk choroby w naszym kraju. O czym więc koniecznie powinniśmy pamiętać hodując drób?

 

Do zakażenia drobiu dochodzi przez kontakt bezpośredni z ptactwem dzikim, lecz w praktyce najczęściej przez kontakt pośredni, przez użytkowanie zbiorników wodnych lub terenów, na których znajdują się odchody dzikich ptaków - informuje profesor Śmietanka, kierownik Zakładu Chorób Drobiu oraz Zakładu Epidemiologii i Oceny Ryzyka PIWet-PIB w Puławach. - W szerzeniu się zakażeń pomiędzy fermami drobiu dużą rolę odgrywa człowiek, gdyż wirus łatwo przenosi się na odzieży, sprzęcie i środkach transportu. Bardzo ważnym źródłem zakażenia może być słoma zawierająca odchody dzikich ptaków, która jest stosowana jako ściółka w obiektach, w których utrzymywany jest drób!

 

Beata Kozłowska/pixabay.com