Logo Świat Rolnika


Ekologia

"Vege-atak" na mięsną knajpę. A wszystko w obronie... jarmużu

Okazuje się, że radykalnie zideologizowana walka o uwolnienie spod ludzkiego jarzma każdego zwierzęcia hodowlanego wyszła z obszarów wiejskich i zaczęła rozlewać się po ośrodkach miejskich. I to nie byle jakich!

Przeciwnicy produkcji i konsumpcji mięsa od grudnia regularnie atakują jednego z restauratorów w Toronto. Wszystko przez hasło reklamowe, którym zimą ubiegłego roku Michael Hunter postanowił wypromować swój lokal.

Co ciekawe, promocja Antler Kitchen And Bar nawet nie otarła się o obrażanie wegetarian lub wegan. Slogan "Dziczyzna to nowy jarmuż" jednak aż tak rozzłościł mijających kanadyjską knajpę przeciwników spożywania mięsa, że bardzo szybko zorganizowali oni uliczne protesty i rozsyłany za pośrednictwem mediów społecznościowych bojkot jadłodajni Huntera. Restaurator nie dał za wygraną i w odpowiedzi na wizerunkowe niszczenie jego biznesu pokusił się o nietuzinkowy happening. Pełen nadziei, że uda mu się zniesmaczyć i zniechęcić do dalszego zainteresowania wojujących wegan, na oczach protestujacych tłumów zjadł nogę jelenia.

Jakkolwiek ciężko w to uwierzyć, protesty przed lokalem Huntera trwały jeszcze długo. "Zieloni" aktywiści otwarcie przyznali, że są gotowi odpuścić dalszą akcję, jeżeli właściciel restauracji umieści w niej wegańskie materiały propagandowe. Tymczasem restauracja Antler Kitchen And Bar cieszy się bardzo dobrą sławą, a przez klientów utożsamiana jest z najlepszej jakości daniami mięsnymi. Kolportowanie na jej terenie materiałów nawołujących do zarzucenia spożywania zwierząt byłoby więc kompletnym nieporozumieniem.

Weganie nie poddali się jednak i postanowili utrudniać funkcjonowanie biznesu wyświetlaniem w jego witrynach swoich sloganów i anty-mięsnych haseł. Dopiero po interwencji lokalnej policji rzutniki zgasły, a zastapiły je w rękach aktywistów przenośne ekrany, które nieustannie kolportowały propagandowy przekaz.

W ostatnich dniach protest przybrał na sile, gdyż celem "zielonych" stał się także pobliski sklep rzeźniczy. Wszystko dlatego, że wspomniano o nim podczas jednej z radiowych audycji, w której prowadzący zażartował z całej akcji mówiąc, że "Zaatakowano ich święty jarmuż!". Na szczęście, cała ta absurdalna akcja przysporzyła Hunterowi dodatkowych klientów i dziś rezerwacja stolika bez kilkudniowego wyprzedzenia jest u niego praktycznie niemożliwa.

Za protestem broniących jarmużu wegan stoi organizacja Grassroots Anti-Speciesism Shift (GRASS).

Fot. Aleksandra Kasperska

Hodowla i uprawy

Od jakiegoś czasu coraz częściej usłyszeć można o rolnikach, którzy mają problemy z sąsiadami, kt&oacu...

Jedwabniki to larwy żywiące się liśćmi morwy, które w hodowli służą do produkcji jedwabiu. Przed laty ...

To nie był łatwy rok dla plantatorów buraków cukrowych. Pochodzące z basenu Morza Śródziemne...

– Nie ma żadnego racjonalnego powodu do niezatwierdzenia tej substancji. Unijni naukowcy są zgodni, że stoso...

To zakrawa na absurd. Doskonale prosperująca branża drobiarska stała się celem ataków aktywistów ek...

W ostatnich dwóch latach ceny jaj były niskie. Bardzo niska była też opłacalność ich produkcji. W ostatn...

Unia nie opowiada się za ograniczaniem hodowli zwierząt. Problem dobrostanu traktowany jest raczej jako wyzwanie te...

To kolejny zły rok dla rolników. Po chłodnym lecie i niezbyt wysokich plonach są problemy z oziminami. Tam,...

Niemal cała wieś Dawidy, mieszkańcy sąsiednich miejscowości oraz przedstawiciele Unii Warzywno-Ziemniaczanej zab...

Producenci trzody w naszym kraju podobnie jak a całej Unii Europejskiej od kilku tygodni nie maja zbyt wielu powod&o...

Copa i Cogeca są rozczarowane faktem, że 25 października w Stałym Komitecie UE nie odbyło się głosowanie w spr...

GUS zbadał opinie rolników na temat sytuacji ogólnej ich gospodarstw i opłacalności produkcji rolnic...

Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.