movie-icon

Video

Talk icon

PODWÓJNY KONTEKST

29-08-2022

Autor: Oliver Pochwat

Antoni Dudek: PiS oszukuje wyborców mamiąc ich ogromnymi kwotami

Antoni Dudek ocenił, czy rząd Prawa i sprawiedliwości ma realne szanse na uzyskanie od Niemiec odszkodowań za II wojnę Światową.

1 września poznamy kwotę reparacji wojennych, którą Polska powinna otrzymać od Niemiec, zakomunikował poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, dodając, że raport przedstawi prezes partii Jarosław Kaczyński.

Antoni Dudek – reparacje dla Polski

Arkadiusz Mularczyk pytany w Polsat News, czy ogłoszenie przygotowanego przez niego raportu w sprawie reparacji za straty poniesione w wyniki II wojny światowej od Niemiec, będzie oznaczało to wysłanie do rządu Niemiec oficjalnej noty z żądaniem wypłaty konkretnej kwoty odparł: "sądzę, że to będzie dłuższy proces, dlatego że trzeba pamiętać, iż dzisiaj w Niemczech w ogóle nie ma świadomości co się wydarzyło podczas drugiej wojny światowej, większość Niemców uważa, że oni wszystko uregulowali. Dlatego ja uważam, że to jest pewien proces, żeby dotrzeć do opinii publicznej i pokazać tym ludziom, społeczeństwu niemieckiemu, że nie jest tak, jak wmawiano im przez lata, że sprawa jest zamknięta". W ocenie polityka, w celu uzyskania odszkodowań niezbędne będzie uruchomienie opinii publicznej w USA, Wielkiej Brytanii, wielu krajach Unii Europejskiej.

"Ten temat jest obecny w retoryce prezesa Jarosław Kaczyńskiego od lat 90., a już na pewno, jak na polskiej scenie politycznej pojawiło się Prawo i Sprawiedliwość, czyli rok 2001. To jednak nabrało konkretnego charakteru po dojściu PiSu do władzy w 2015 r. Posłem Mularczyk stał się twarzą raportu, który jest przygotowywany siódmy rok. Daty jego ogłoszenia były już sugerowane, przekładane. Później były liczne przyczyny jak pandemia, czy problemy techniczne, kwestie z tłumaczeniami. W końcu zapadła konkretna i nieodległa data 1 września"  – powiedział.

 

Zacznijmy od tego, że poznamy jakieś szacunki. Nie oznacza to jednak, że przekładają się one na kwotę, którą polska zażąda od Niemiec, a tym bardziej kwotę, która Niemcy zaakceptują. Moim zdaniem mamy do czynienia, mówiąc brutalnie w dość ponurą zabawę w króliczka, którego PiS zamierza gonić jeszcze bardzo długo – dodał.

Nie ma szans na reparacje?

Wiele osób podkreśl jednak, że 23 sierpnia 1953 roku rząd PRL zadeklarował chęć rezygnacji z odszkodowań wojennych od Niemiec. Następnego dnia, 24 sierpnia, PRL wraz z ZSRR, uznała, że dotychczasowe zadośćuczynienie wystarczy i nie będzie żądać kolejnych kwot. Ostatnia możliwość uzyskania odszkodowań za Niemcy pojawiła się przy zjednoczeniu Niemiec, ale nie została ona wykorzystana.

"Na nieoficjalne wypowiedzi polskich polityków politycy niemieccy stale odpowiadają tak, jak przed chwilą, że w 1953 r. rząd ówcześnie istniejącego państwa polskiego zrzekł się reparacji. To można akurat podważać nie tylko retoryką, która PiS stosuje, że Polska była wtedy państwem niesuwerennym, że byliśmy uzależnieni od Kremla i była to decyzja Moskwy. To można argumentować tym, że w tamtym czasie Polska uznawała tylko Niemiecką Republikę Demokratyczną, czyli to mniejsze państwo komunistyczne. Jeśli można argumentować, to owszem zrzekliśmy się roszczeń, ale względem NRD. Natomiast większość terytorium Niemiec dzisiejszych jest to ówczesna i dzisiejsza Republika Federalna Niemiec" – zauważył.

Czytaj także: Marek Budzisz: Doktrynerstwo może być przyczyną upadku Zachodu

swiatrolnika.info 2022