wtorek
| 10 grudnia 2019

Co za pomysły roją się w głowach Zielonych, „zatroskanych” o dobro ludzi z Europy Wschodniej? Kiedy przeczytaliśmy wywiad z eurodeputowanym Reinhardem Bütikoferem, opadły nam ręce.

 

Pan Reinhard Bütikofer tym razem skupił się na koncepcji rządów populistyczno-narodowych w naszej części Europy. Jego wypowiedź można zinterpretować tak, że żyjemy w nieświadomości swych błędów, a jednym z lekarstw na „chorobę” polskości, która zagnieździła się zwłaszcza na wsi, jest jej instytucjonalne wyludnienie.

 

 Celem statecznym jest przeniesienie mieszkańców prowincji do miast celem rozwodnienia nurtu narodowo-prawicowego światłą i postępową myślą Zielonych z Europy Zachodniej.

 

Czy Państwo mogą jeszcze to czytać? Ciężko złożyć do tzw. „kupy” to, co niepokoi pana eurodeputowanego, lecz tym razem owo określenie pasuje, jak ulał do treści, jaką głosi.

 

Niech za dowód koncepcji Zielonych służy poniższy cytat z wywiadu z politykiem:

 

Instytut Badań nad Gospodarką Halle opublikował niedawno propozycję , aby nie opłacać infrastruktury wiejskiej we wschodnich Niemczech. Ludzie powinni gromadzić się w miastach. Nie jest to zbyt cyniczne i bardziej lekceważące. Nadal pamiętam wczesną fazę zielono-czerwonej koalicji w Badenii-Wirtembergii w roku 2011/2012, kiedy to wicepremier Nils Schmid z SPD powiedział: „Wtedy w Czarnym Lesie wyrośnie dolina

 

„ Gdziekolwiek dziś widać silne, „zielone” zaangażowanie, jest ono wyraźnie postępowe lub tam się zaczęło. W Europie Wschodniej to samo postępowanie ma mniejszy rezonans, ponieważ emancypacja z modelu radzieckiego nie pochodziła z lewej, ale z prawej. Jeśli po prostu przeniesiesz zachodnioeuropejską strukturę partii ekologicznej do Czech lub Polski, to ci się nie uda

Na szczególną uwagę zasługuje powyższy fragment:

„ W Europie Wschodniej […] emancypacja z modelu radzieckiego nie pochodziła z lewej, ale z prawej.”

 

Jeśli zatem nasza emancypacja miała korzenie prawicowe, jakie korzenie miała emancypacja pana eurodeputowanego? Odpowiedź znajduje się w tym samym zdaniu.

„ […] nie wolno nam pozostawiać obszarów wiejskich populistom, ale należy uniemożliwić im przekształcenie się w Aufmarschräumen dla prawicowych radykałów i nacjonalistów.”

 

Niech to ostanie zdanie pozostanie z nami na dłużej. Wniosek jest jeden: bój o europejską, a więc i polską wieś na nowo rozpoczynają komuniści i lewacy.

 

Źródło: sueddeutsche.de/PP
Fot. sueddeutsche.de


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.