wtorek
| 12 listopada 2019

Kilka tygodni temu informowaliśmy o powyższym zakazie, który na gruntach ornych wchodzi w życie już w 2020 roku, a na użytkach zielonych w 2025. Chodzi o ograniczenie rozprzestrzeniania się gazów cieplarnianych do atmosfery.

 

Rozporządzenie niemieckiego rządu wywołało protesty wielu tamtejszych stowarzyszeń i organizacji rolnych. Gospodarze wskazują na luki, brak konsekwencji i alternatyw w wymienionym dokumencie. Ponadto wskazują, że dozowanie na polach obornika jedyną dozwoloną metodą wtrysku (w pasach tuż przy glebie), jest tak kosztowne, że wielu z nich nie będzie stać na użytkowanie specjalistycznych maszyn.

 

Dziesięć organizacji bawarskiego rolnictwa opublikowały dokument, w którym rzeczowo argumentują, a przede wszystkim bronią się przed planowanym obowiązkiem nawozowym:

 

„W praktyce, wymagane cele w zakresie redukcji emisji, nie są osiągalne jedynie dzięki rozwiązaniom technicznym”

 

Oznacza to, że rolnicy wskazują inne, możliwe do zastosowania metody, które eliminując rozrzutniki i wylewanie z beczek, jednocześnie dochowując ograniczeń ekologicznych, są w stanie zastąpić kosztowną metodę. Okazuje się, że organ miejscowy, w tym wypadku administracja danego landu, może zezwolić na inne procedury, prowadzące do porównywalnie niskiej emisji amoniaku.

 

„Bawarscy rolnicy również chcą przyczynić się do zmniejszenia emisji [gazów] przy rozrzucaniu obornika. Pozostało jednak zbyt mało czasu, aby polegać wyłącznie na rozwiązaniach technicznych, zwłaszcza, że podważa się stosunek kosztów do korzyści technologii „pasków” i jej wyższej skuteczności. Dlatego sprawdzona i działająca technologia rozprowadzania gnojowicy musi być krótkoterminowo objęta wyłączeniami rolno-strukturalnymi ze względu na przestrzeń naturalną, a tak szybko, jak to możliwe, z zastosowaniem alternatywnych procedur zgodnie z §6 ust. 3 DüV nadal obowiązuje ”

 

 

Nie chodzi jedynie o sposób dozowania obornika:

 

 „Celem rozporządzenia w sprawie nawozów jest z jednej strony terminowe i dostosowane do potrzeb dostarczanie roślinom składników odżywczych, a z drugiej strony ograniczenie ryzyka materialnego (w szczególności zmniejszenie ilości amoniaku, azotu i fosforanów do środowiska) podczas użytkowania nawozów

 

W tym punkcie, stowarzyszenia wskazują na to, że ogólne zaostrzenie przepisów nawozowych jest niepraktyczne. Chodzi o tereny specjalne, a więc trudne w uprawie np. górskie, gdzie stosowanie metody pasowej aplikacji obornika jest praktycznie niemożliwe. Pojawia się problem dotyczący możliwości wymywania azotu i spływania naturalnym korytem, a więc po pochyłościach terenowych wprost do rzek, a więc spełnienie założeń rozporządzenia, które ma chronić przed tego typu zdarzeniami jest nieskuteczne.

 

Wnioski, jakie wyciągnęli rolnicy są jednoznaczne. Zakaz stosowania dotychczasowych metod rozrzucania obornika przy wskazaniu w rozporządzeniu jedynie dopuszczalnej, jest kosztowne, nielogiczne i nie przystaje do założeń, jakie chciano osiągnąć.

 

Źródło: bauernstimme.de/PP
Fot. pixabay.com


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.