niedziela
| 18 sierpnia 2019

Sześciu uzbrojonych po zęby bandytów napadło na rodzinę rolników. Żartów nie było. Mieszkańcy gospodarstwa zostali obrabowani.

Mamy wielkie szczęście, że nie żyjemy na dzikim wschodzie Ukrainy. 

 

Kilka dni temu, w regionie Zaporoża, wiosce Dolinskoje, obwód melitopolski, sześciu bandziorów uzbrojonych w karabiny maszynowe dokonało włamania, napadu i rozboju na rodzinie miejscowego rolnika.

 

Weszli do prywatnego domostwa, grożąc bronią, a gdy to nie pomogło, strzelając w powietrze, wymusili i ukradli dużą kwotę pieniędzy, biżuterię oraz audi Q7 należące do gospodarza. Jak czytamy, nie wybrali przypadkowego rolnika. Bandyci rozpłynęli się w odmętach nocy.

 

W innym wypadku, w Odessie, dwóch mężczyzn przebranych za funkcjonariuszy policji, włamało się do domu zamieszkałego przez zagranicznych turystów i obrabowało ich. Przyjezdni sterroryzowani bronią oddali wszystkie wartościowe przedmioty oraz gotówkę. Do tej pory napastników nie ujęto.

 

W innym rejonie Ukrainy, lecz pod Kijowem, gang bandytów podających się za funkcjonariuszy ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa napadał na kierowców markowych samochodów. Byli bardzo dobrze zorganizowani i słynęli ze swej bezwzględności wobec ofiar. Przestępców po kilku napadach aresztowano.

 

Dlaczego piszemy o zwykłym, przestępczym procederze u naszych sąsiadów? Ostrzegamy przed podróżą do niestabilnych krajów, których obecna sytuacja przypomina o tej, która panowała u nas na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku.

 

Źródło: segodnya.ua/PP

Fot.pixabay.com


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.