poniedziałek
| 16 września 2019

Na finiszu kadencji komisarze europejscy postanowili dopiąć jedną z najbardziej niekorzystnych umów w najnowszej historii Unii Europejskiej! Jedną decyzją mogą oni doprowadzić do zalania wspólnotowego rynku fatalnej jakości mięsem, pszenicą, paszami czy etanolem – w niespotykanych dotąd ilościach…

Mowa o negocjowanym obecnie porozumieniu na linii Unia Europejska – Mercosur. Dla niewprawnego europejskiego ucha, samo Mercosur wcale nie musi być aż tak czytelną nazwą. Otóż jest to unia gospodarcza zrzeszająca cztery kraje Ameryki Południowej: Brazylię, Argentynę, Urugwaj i Paragwaj. Obecnie w prawach pełnoprawnego członka zawieszona jest Wenezuela, ale ze strefy wolnego handlu korzystają także Chile, Boliwia, Peru, Ekwador i Kolumbia.

O co chodzi? Otóż europejscy dygnitarze, przed samym końcem swojej kadencji (!!!), postanowili zawalczyć o niespotykaną dotąd liberalizację barier celnych dla krajów Mercosur. Uproszczenia miałyby objąć kluczowe dla europejskiego rynku grupy towarowe sektora rolnego: wołowinę, cukier, pszenicę i etanol. Szczególnie trzy pierwsze powinny niepokoić polskich przedsiębiorców rolnych. Polska jest znaczącym producentem pszenicy, cukru i jednym z najprężniej rozwijających się rynków wołowiny na świecie.

W samej tylko Brazylii utrzymuje się pogłowie bydła wynoszące 230 mln sztuk, w Argentynie liczba ta waha się między 50, 60 mln. Już dziś Unia Europejska importuje z tamtejszych rynków niemal 270 tys. ton wołowiny rocznie, ale w najbliższym czasie liczby te mogą się znacznie zwiększyć. Nic nie wskazuje także na to, aby negocjowana umowa miała być ostatnim krokiem południowoamerykańsko-unijnej układanki. Bez trudu możemy bowiem wyobrazić sobie sytuację pełnego otwarcia się unijnego rynku na brazylijski drób czy soję. Byłby to topór kata dla rodzimej produkcji zwierzęcej. Dziś mówić możemy już o nożu wbitym w plecy zarówno producentom jak i konsumentom żywności.

Tylko w ostatnich latach w samej Brazylii wprowadzono do obiegu ponad 150 środków ochrony roślin, z których większość zakazana jest na terytorium Unii Europejskiej. Na próżno szukać także sprawnie funkcjonujących systemów identyfikacyjnych dla brazylijskiej i argentyńskiej wołowiny. Częsty brak informacji o warunkach dobrostanowych utrzymywanych tam zwierząt również nie napawa optymizmem. Słowem – kosztem standardów produkcji, zbijana jest tam cena artykułów rolno-spożywczych. Konsument nie wie, co dokładnie ma na talerzu, a europejski producent może tylko załamywać ręce, ponieważ nie jest w stanie podjąć uczciwej konkurencji cenowej.

Jak widać Brukseli nie wystarczyło także zalanie Polski bezcłowymi kontyngentami ukraińskiego zboża, które w pierwotnym zamyśle miało zostać poddane redystrybucji na terytorium całej Unii Europejskiej, a finalnie pozbawiło możliwości sprzedaży zboża rolników z Podlasie. Dziś konkurencją stanie się brazylijska pszenica. Nie wystarczyło także kontrolowane przejęcie polskiego sektora produkcji cukru, które zamknęło się w latach 1990-2006. Dla polskiego rolnictwa, a konkretniej dla jego najsilniejszych branż, unijne regulacje stają się rodzajem czarnej dziury pochłaniającej naszą – z trudem wypracowaną – rynkową przewagę.

Do tej pory Komisja Europejska podejmowała głównie działania zmierzające do ograniczania produkcji sektorowej w konkretnych krajach członkowskich, dziś – śladem umowy CETA – europejski rynek regulować będą mogli już nie tylko eurokraci, ale także gigantyczni rynkowi hegemoni z Ameryki Południowej. Negocjacje porozumienia ma mieć swój finisz już za miesiąc.

Pozostaje tylko zadać sobie pytanie… a może ryzyko jego zadania jest zbyt duże?

 

Jacek Podgórski

Dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej

 

Treść oficjalnego stanowiska Instytutu Gospodarki Rolnej w tej sprawie można przeczytać tutaj


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.