wtorek
| 23 lipca 2019
Piotr Pałys | 23 czerwca 2019

Niemiecki książę machnął palcem i wycięto 30 tysięcy drzew. 20 hektarów lasu zniknęło w oka mgnieniu… Im wolno, a nam nie?

Niemiecki książę machnął palcem i wycięto 30 tysięcy drzew. 20 hektarów lasu zniknęło w oka mgnieniu… Im wolno, a nam nie?

Jak enigmatycznie informuje Kierownik Rewiru leśnego Jörg Hessler w miejscowości Lich - Land: Hesja, zakończono sprzątanie po 30 tysiącach wyciętych drzew. Klony, bo o nich mowa zostały zainfekowane w 85 procentach zarazą kory, która jest chorobą grzybiczą tych drzew.
Lich 2

W przypadku tej choroby, zarodniki grzybów dojrzewają bezpośrednio pod korą. Tworzą ciemną warstwę, która wygląda jak sadza. Później kora pęka i łuszczy się. Drzewo może zostać uszkodzone i obumiera. Ponieważ zarodniki grzyba, których jest 170 milionów na centymetr kwadratowy, są uwalniane do atmosfery, mogą spowodować poważne szkody zdrowotne w przypadku ich wdychania.


Suche i gorące lato 2018 roku osłabiło drzewostan.
Gdy w lutym tego roku w lesie Licher Hardtberg rozpoznano chorobę klonów, właściciel drzewostanu, książę Christian von Solms-Hohensolms-Lich podjął natychmiastową decyzję, 30 000 klonów na 20 hektarach zostało wyciętych w pień, a dotknięta zarazą część książęcego lasu zamknięta.


Pierwotnie planowano spalić drzewa na miejscu. Sprzeciw wyraził jednak Inspektor miejski Licher Marco Räumer, ponieważ dym przeniósłby do miasta niebezpieczne zarodniki grzybów. W związku z tym, ścięte drzewa wywieziono do przeróbki w inne miejsce.


Nam poozostaje postawienie kłopotliwych pytań. Czyżby instytucje Unii Europejskiej dostrzegając zniknięcie 20 hektarów lasu, nie zamierzały interweniować?

Jakkolwiek infantylnie to brzmi, spróbujmy u nas wyciąć 30.000 drzew, a w ciągu godziny na części z nich będą się bujać przykuci do drzew, wynajęci „ekolodzy”, a dzień później dojdzie do nadzwyczajnych obrad Parlamentu Europejskiego na temat łamania prawa w Polsce…

Kary finansowe niemal pewne, a propaganda antypolską nie będzie schodziła z ekranów telewizorów w całej Europie.
Tymczasem, po cichutku, innym można usunąć zainfekowany drzewostan i dziwić się, o co chodzi skoro drzew już nie ma …

 

Źródło: sueddeutsche.de/giessener-allgemeine.de/PP
Fot. pixabay.com


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.