środa
| 19 czerwca 2019

W Centralnej Bibliotece Rolnej odbyła się prezentacja "Atlasu Rolnego" przygotowanego przez Fundację im. Heinricha Bölla w Polsce oraz Instytut na Rzecz Ekorozwoju. Wśród panelistów obecny był minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa Jarosław Sachajko, europoseł Czesław Siekierski oraz rolniczka i aktywistka Stowarzyszenia Ekoland Edyta Jaroszewska-Nowak. Dyskusję moderowała rzeczniczka WWF, Katarzyna Karpa-Świderek, a sam raport prezentował jeden z jego współautorów, prof. Zbigniew Karaczun.

 

Raport mówi o zróżnicowaniu rolnictwa w Europie, jego wpływie na środowisko, regulacji rolnictwa za pomocą Wspólnej Polityki Rolnej.

 

Unia co roku przeznacza na politykę rolną około 60 mld euro, co oznacza, że każda europejska podatniczka i każdy europejski podatnik przekazują na ten cel ponad 114 euro rocznie. (...) Bilans WPR dla Polski nie jest jednoznaczny. Z jednej strony płatności realizowane w jej ramach bez wątpienia poprawiły jakość życia milionów osób żyjących z rolnictwa i mieszkających na wsi. Unowocześniono gospodarstwa rolne, wdrożono przepisy dotyczące między innymi środowiska i zwierząt gospodarskich. Z drugiej jednak strony, pomimo tych pozytywów, zarówno w Polsce, jak i w całej Europie unijna polityka rolna jest coraz bardziej krytykowana. Zwraca się uwagę na to, że promowany przez nią system w niewystarczającym stopniu chroni środowisko i zapewnia realizajce ważnych społecznych celów, takich jak ochrona czystości wód, różnorodności biologicznej, klimaty, dobrostanu zwierząt, trwałości ekosystemów i stabilności społecznej obszarów wiejskich, a także zasady sprawiedliwego handlu w wymiarze europejskim i globalnym. Niezadowolenie wzbudza przede wszystkich wspieranie dużych, uprzemysłowionych gospodarstw rolnych, podczas gdy małe i średnie gospodarstwa, prowadzone z troską o ziemię i tradycję, pozostają niedofinansowane

 

– czytamy we wstępie "Atlasu Rolnego".

 

W "Atlasie Rolnym" poruszamy wazne tematy dla demokracji i integracji eurpejskiej. (...) Obywatele i obywatelki chcą zrównoważonego rozwoju produkcji rolnej i zwierzęcej. (...) Zależy nam aby w debatę zaangażować rolników i rolniczki...

 

- mówiła Ewa Jakubowska – Lorenz, koordynatorka Programu Europejska Polityka Rolna w Fundacji im. Heinricha Bölla w Polsce.

 

Zmiana klimatu ma większy wpływ na rolnictwo niż jakikolwiek inny czynnik spowodowany działalnością człowieka. Jednocześnie rolnictwo jest jedną z głównych przyczyn tej zmiany...

 

- czytamy w jednym z rozdziałów raportu.

 

Według autorów rolnictwo w dużej mierze odpowiada za zanieczyszczenia środowiska i jest "częścią problemu", produkujac blisko 10 proc. emisji CO2 w UE (dane z 2016 r.), będąc daleko za sektorem energetycznym i transportem. W pewym momencie raportu trafiamy jednak na hasła związane z ochroną praw zwierząt i produkcją zwierzęcą "wyłącznie dla zysku". Autorzy zwracają jednak uwagę na to, że:

 

Znacząca poprawa warunków hodowlanych miliardów zwierząt gospodarskich w UE podniosłaby ceny produkcji o 10-20 proc. - czytamy w raporcie.

 

Ponadto autorzy "Atlasu Rolnego" dostrzegają problem używania pestycydów w państwach Unii Europejskiej:

 

Duży obszar uprawy oznacza wysoki poziom sprzedazy pestycydów. Większość z nich to środki chroniące uprawy przed grzybami i chwastami

 

– czytamy ponownie w raporcie.

 

Pewne niedociągnięcia jakie są w tej publikacji spowodują, że będzie łątwo ją podważyć, a naprawdę niewiele trzeba by było dołożyć, aby ta publikacja przydała się w znacznie szerszym gronie rolników i konsumentów. (...) Jeżeli mamy jakiś wykres, to dobrze by było, żeby był on powiązany z treścmi idla mnie dużym błędem tej publikacji jest brak podawania źródeł. (...) Również dużym niedociągnięciem jest podawanie danych historycznych, co nam po zatrudnieniu w rolnictwie sprzed 6 lat? Merytorycznym niedociągnięciem jest również brak informacji o marnowaniu żywności i skutkach społecznych, gospodarczych i środowiskowych tego marnowania. Często pojawia pojawia się między wierszami, ale również i wprost informacja, że za pogorszenie klimatu jest odpowiedzialna produkcja zwierzęca. Może wprost nalezałoby napisać, że powinniśmy stać się wegetarianinami? Jeść musimy, a jeżeli mówimy, że powodem jest metan, to może nie powinniśmy stosować metanu do ogrzewania naszych mieszkań? Mówi się o redukcji CO2, ale nawet jeżeli my do zera zredukujemy produkcję gazów cieplarnianych, czy emisję dwutlenku węgla, a Chiny, USA i Indie nie przestaną, to my biegniemy na zderzenie ze ścianą. Wychodzenie zbytnie przed szereg powoduje to, że umieramy. Mówienie o tym, że energetyka zabija ludzi jest ogromnym nadużyciem

 

– mówił podczas konferencji Jarosław Sachajko, przewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa.

 

Większość analiz i wniosków zawartych w Atlasie jest zbieżne z moją oceną funkcjonowania rolnictwa w Europie i również w Polsce. To, czego brakuje, z mojej perspektywy, czyli osoby, która musi problemy rozwiązywać, a nie o nich mówić, jest to, że w niektórych sytuacjach, szczególnie tam, gdzie raport dotyczy Polski, nie widzę szczególnych rekomendacji. Należałoby oczekiwać, że ten, który problem definiuje wskaże jakies swoje propozycje dotyczące wybrnięcia z tego problemu, ja tych rekomendacji nie widzę. (...) Trzeba powiedzieć, że Wspólna Polityka Rolna to nie jest wór bez dna, to jest raczej tendencja zmniejszania środków na Wspólną Politykę Rolną. Propozycja Komisji jest absolutnie niekorzystna i my się na to nie godzimy na zmniejszenie środków na Wspólną Politykę Rolną, bo sądzimy, że eurpejskie rolnictwo i europejskie obszary wiejskie nie są w stanie wykonać tych wszystkich zadań, które społeczeństwo wobec obszarów wiejskich i wobec rolnictwa formuuje bez dodatkowych środków

 

– mówił podczas konferencji minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

 

Absurdem jest twierdzenie, że za efekt cieplarniany odpowiadają krowy, które emitują gazy. To co, pojemniki im z tyłu i z przodu założymy? A może zlikwidujemy hodowlę w Polsce, gdzie są szczególne warunki dla rozwoju bydła, przede wszystkim wypasowego, ale również zróżnicowanej hodowli owiec i kóz. (...) Postulatem tutaj postawionym jest również rozwój rolnictwa ekologicznego i cały czas słyszę o zachętach do rozwoju rolnictwa ekologicznego i rozwijania go poprzez zwiększenie pieniędzy pompowanych w rolnictwo ekologiczne. A to nie tędy droga. Co z tego, że pieniądze idą i to duże, jak gospodarstw ekologicznych w Polsce jest tyle, co kot napłakał. W sklepach jest żywność głównie niemiecka i austriacka więc to oznacza, że kierunek wsparcia jest wadliwy. Polskiemu rolnictwu ekologicznemu nie tylko są potrzebne środki na rozwój gospodarstwa, ale przede wszystkim zorganizwoanie rynku na żywność ekologiczną, dotarcie do może trochę zamożniejszych konsumentów. Może to trzeba wspierać, a nie pompowanie kolejnych pieniędzy i doprowadzenie do takiej patologii, jaka miała miejsce. Rolnictwo jest również działalnością rynkową. Dochody rolników, również z małych gospodarstw, powinny pochodzić w znacznej mierze z rynku, nie z ideologii, to nie mają być gospodarstwa socjalne, tylko takie, które osiągają zyski z produkcji

 

– dodał szef resortu rolnictwa.

 

Resort rolnictwa oczekuje konstruktywnej współpracy m.in. od autorów raportu "Atlas Rolny".


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.