środa
| 19 czerwca 2019

Z jednej strony opozycja będzie wytykać błędy ministra Ardanowskiego, z drugiej minister Ardanowski będzie punktował opozycję i chwalił się dokonaniami resortu rolnictwa.

 

Prawo i Sprawiedliwość ma większość parlamentarną i nigdy do tej pory nie zdarzyło się, by wniosek przygotowany przez opozycję, odwołujący jakiegokolwiek ministra partii rządzącej, gdy ta ma większość parlamentarną, został przegłosowany. Opozycja, nie przejmując się za bardzo tym faktem, po raz kolejny próbuje odwołać członka rządu, tym razem szefa resortu rolnictwa. Wnioskodawcą jest poseł Dorota Niedziela (PO), której wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra został zaopiniowany negatywnie na posiedzeniu Komisji Rolnictwa 14 marca.

 

Przeżyjmy to jeszcze raz, czyli komisja sejmowa bis!

 

W połowie marca wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra rolnictwa został zaprezentowany podczas posiedzienia Komisji Rolnictwa. Dyskusja była zaciekła, wypowiadała się zarówno strona społeczna, jak i posłowie wszystkich opcji politycznych, którzy zasiadają w komisji.

 

Poselski wniosek o wotum nieufności wobec ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego zawierał zarzuty mówiące o ogromnych problemach w Inspekcji Weterynaryjnej, upadku polskich marek rolno-spożywczych, zmniejszonym budżecie na rolnictwo. Ponadto posel wnioskodawca, Dorota Niedziela zwracała uwagę na rozprzestrzenianie się wirusa ASF i związany z tym wzrost importu wieprzowiny zza granicy. Argumentem przeciwko ministrowi Ardanowskiemu była również sytuacja stadniny w Janowie, która przestała przynosić zyski. Nie zabrakło także kwestii niewypłacalności resortu w związku z problemami suszowymi. Zdaniem opozycji minister Ardanowiski nie radzi sobie na obejmowanym stanowisku, stąd wniosek o jego odwołanie. Ostatecznie wniosek został odrzucony przewagą 10 głosów do 7.

 

Najciekawsze argumenty "za" i "przeciw" odwołaniu ze stanowiska ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego możesz przeczytać TUTAJ:

 

Debata na sali plenarnej będzie znacznie dłuższa i zapewne głos zabierze znacznie więcej parlamentarzystów, niż na posiedzeniu sejmowej Komisji Rolnictwa. Każdy z opozycji będzie chciał wygłosić swoje zarzuty wobec ministra rolnictwa i funkcjonowania resortu. Zapewne głos zabiorą nawet ci, którzy z rolnictwem nie mają kompletnie nic wspólnego oraz ci, którzy mogli coś zmienić przez lata swojego urzędowania, ale jakoś się do tego nie garnęli.

 

Bez wątpienia nie zabraknie także głosów rozsądku, które, mimo zastrzeżeń wobec niektórych działań ministra Ardanowskiego, będą próbowały znaleźć rozwiązanie i wyjście z wielu kłopotliwych dla rolników sytuacji. Wskażą kierunek, w którym, ich zdaniem, resort powinien podążać, by stanąć po stronie rolników. Dla nich jednak odwoływanie ministra na kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnymi będzie pozbawione sensu. Nowy minister, gdyby Jan Krzysztof Ardanowski został odwołany, ledwo objąłby stanowisko i zaczął się wdrażać, a już musiałby zostać wymieniony z uwagi na jesienne wybory, po których nie wiadomo, jak będzie wyglądała polska scena polityczna.

 

Przekonamy się również, jakie jest nastawienie prezesa Jarosława Kaczyńskiego oraz liderów partii rządzącej do urzędującego ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Pamiętajmy, że poprzednik ministra Ardanowskiego, Krzysztof Jurgiel został odwołany ze stanowiska nie na wniosek opozycji co prawda, ale chwilę po jego odrzuceniu na posiedzeniu sejmu przez pisowską większość. Póki co jednak, mimo zapowiadanej rekonstrukcji rządu, jeszcze przed wyborami do Europarlamentu, w politycznych kuluarach, nikt nie mówi o dymisji ministra Ardanowskiego. Zapowiada się bardzo ciekawa dyskusja zatem.

 

Minister Jan Krzysztof Ardanowski w rozmowie ze Światem Rolnika tak skomentował swoją pozycję w partii:

 

„Gdybym nie miał poparcia ze strony premiera, innych ministrów, również ścisłego kierownictwa naszej partii, to nigdy nie podjąłbym się tej karkołomniej misji. To nie jest resort łatwy, prosty i przyjemny. Jest to jeden z największych resortów w Polsce, z ogromną ilością problemów zarówno z przyrodą, jak i z rozregulowanymi rynkami, z niewłaściwie przeprowadzoną reprywatyzacją przetwórstwa rolno-spożywczego, głównie w latach 90., ze współną polityką rolną. Gdybym nie miał poparcia, to bym się tego nie podjął"

 

Całość wypowiedzi ministra Ardanowskiego dotyczącej próby jego odwołania możecie wysłuchać TUTAJ:

 

Kończąc, nieco rozluźniając atmosferę, trzeba sięgnąć po popcorn i obserwować to, co dzieje się dziś na sali plenarnej.

 

Ewa Zajączkowska

fot. wsensie.pl


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco



Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.