Informacje
19-04-2023
Posłowie Solidarnej Polski krytykują przyjęte przez PE dyrektywy i rozporządzenia z pakietu "Fit for 55".
Jacek Ozdoba określił decyzję PE jako historycznie zły dzień dla Polski, dla całej UE. Z kolei Janusz Kowalski przypomniał, że już. w grudniu 2020 r. mówił "weto albo śmierć", przeciwko nowym przepisom.
Fit for 55 przyjęte
Parlament Europejski przyjął we wtorek w pierwszym czytaniu kluczowe dyrektywy i rozporządzenia z pakietu "Fit for 55", które są konkretnymi aktami prawnymi ukierunkowanymi na ograniczenia emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55 proc. do 2030 r. (w porównaniu z 1990 r.) i osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 r. W głosowaniu przyjęta została m.in. reforma unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) i nowy graniczny mechanizm węglowy (CBAM). Powołany został również Społeczny Fundusz Klimatyczny (SCF).
,,Mamy historycznie zły dzień dla Polski, dla całej Unii Europejskiej Parlament Europejski podjął decyzję, która będzie kosztowała gigantyczne kwoty dla każdego z nas" – podkreślił wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie.
Wiceminister rolnictwa Janusz Kowalski podkreślił, że ten pakiet został przyjęty głosami i z poparciem opozycji: PO, PSL i Lewicy. Jak dodał, to będzie gigantyczne obciążenie finansowe, koszty które spadają na wszystkich Polaków.
Przypomniał, że 858 dni temu, 11 grudnia 2020 r. mówił: "weto albo śmierć".
,,Niestety, 18 kwietnia 2023 r. rozpoczyna się ta śmierć" – ocenił.
Zdaniem polityka Solidarnej Polski "brak weta 858 dni temu powoduje to, że dzisiaj kończy się ta Unia Europejska, którą znamy". Według Kowalskiego "Unia Europejska jest dzisiaj i będzie w najbliższych latach synonimem biedy, ubóstwa, wykluczenia energetycznego, społecznego, komunikacyjnego i będzie takim organizmem i zespołem biurokratycznym, który będzie uderzał w interesy milionów Polaków".
Zobacz też: Przeworska: Polskie rolnictwo jest niszczone przez absurdalne decyzje KE

PAP/fot.pixabay