Hodowla

Fermy norek w Polsce na najwyższym poziomie. Przykład dla Europy i świata

Na skutek ogromnej nagonki aktywistów prozwierzęcych, pracownicy biura detektywistycznego "Rutkowski" sprawdzili kilka ferm norek w Polsce. Wyniki kontroli są zaskakujące, bo innowacyjnością i humanitarnością przewyższają europejskie standardy.

Pierwszą fermą, którą odwiedzili ludzie Rutkowskiego była ferma w Sroczynie niedaleko Gniezna. Ta prowadzona jest przez człowieka z pasją, który za skóry zdobył nie jedną prestiżową nagrodę w zagranicznych konkursach. Norki są karmione świeżą mieszanką mięsa z witaminami.

Nie ma mowy o tym, że jedne norki żywią się drugimi. Rozród odbywa się tylko raz w roku.  - Norka kosztuje 60 euro i jak powiedział nam właściciel fermy koło Kiszkowa nie może sobie pozwolić na straty, bo są cenne. Aby futro było na najwyższym poziomie to muszą być hodowane w odpowiedni sposób z najwyższą sterylnością - opowiada pracownik biura detektywistycznego. - Zimą podaje im się podgrzewaną wodę, a klatki są ocieplone słomą. Na teren fermy wchodzimy w obuwiu ochronnych a wjeżdżający pojazd jest myty. 

Obornik znajduje się daleko od domostw na terenie wykupionym przez właściciela fermy. Wykonany jest o od z betonu zabezpieczony przed jakimikolwiek przeciekami. Tam obornik fermentuje przez kilka miesięcy. Dopiero później w barterowy sposób oddawany jest rolnikom. Ci w zamian dają świeżą słomę. W tym miejscu prowadzona jest tylko hodowla, zwierzaki do uboju są sprzedawane. Fermy norek w Polsce na najwyższym poziomie. Ubój w humanitarny sposób.

Drugą farmą jaką odwiedzili ludzie Rutkowskiego była ferma produkcji Bono w Radowie Małym obok Wołkowa w województwie zachodniopomorskim. Tam również odbywa się ubój. Warunki są humanitarne. Ferma jest zabezpieczona w taki sposób, że żadna z norek nie ma szans wydostania się. regularnie odbywają się kontrole weterynaryjne. Ubój odbywa się w humanitarny sposób, bo norki zabija się gazując tlenkiem węgla. Obornik trzymany jest nieopodal fermy. Teren pod nim zabezpieczony jest folią, więc nie ma możliwości na dostanie się nieczystości do ziemi. 

Dlatego też spokojnie można stwierdzić, że wszystkie normy bezpieczeństwa są spełnione. Pozostałości po uboju przekazywane są do utylizacji. Skóry pochodzące z tej fermy również zdobywają prestiżowe nagrody.  

Trzecia ferma swoją innowacyjnością również przekracza unijne standardy. Ta znajduje się w miejscowości  Leszczno woj. zachodniopomorskim. Przed wjazdem na teren zakładu każdy pojazd przechodzi dezynfekcję. Wszystko po to by uniknąć wwiezienia jakichkolwiek bakterii czy chorób. Tutaj również karmi się norki mieszanką z witaminami. Ich futro aż lśni. Od obornika do najbliższego zabudowania jest ponad kilometr. 

- Podsumowując nasze działania stwierdzam, że na tych fermach nie stwierdziliśmy żadnych nieprawidłowości. Woda płynąca strumykiem obok jednej z nich jest czysta i spokojnie mógłbym się jej napić - tłumaczy pracownik biura.

- We wskazanych miejscach zachowane są środki higieny. Prowadzone są one na najwyższym poziomie. Spokojnie można stwierdzić, że większy fetor wydostaje się z kurników niż ferm norek. Wszystkie te fermy pod względem sterylności, karmienia norek oraz bezpieczeństwa oceniam na piątkę z plusem.

Niestety, nie wiadomo kiedy pracownicy biura detektywistycznego "Rutkowski" sprawdzą kilka stowarzyszeń prozwierzęcych w Polsce.

Patriot24.net

Fot. Kopenhagen Fur

Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.