O tym co ważne dla polskiej wsi.

Talk icon

Opinie

28-11-2025

Autor: Jarosław Malczewski

Co dalej z europejskim rolnictwem?

Co dalej z europejskim rolnictwem?

Europa wchodzi w decydującą fazę kryzysu, którego nikt już nie ukrywa, ale wciąż mało kto chce nazwać po imieniu. Rolnictwo — sektor strategiczny, fundament bezpieczeństwa żywnościowego i jeden z ostatnich filarów realnej gospodarki — staje dziś na krawędzi własnej deindustrializacji. Nie z powodów naturalnych czy rynkowych, ale politycznych.

Rozszerzane systemy ETS, Zielony Ład, narastająca biurokracja WPR, wymogi środowiskowe oderwane od realiów produkcji oraz coraz bardziej liberalne podejście do importu żywności spoza UE tworzą mieszankę, która osłabia europejskiego rolnika bardziej niż jakakolwiek światowa konkurencja. Unia nakłada na własne gospodarstwa rygory, których nie stosuje nikt — ani USA, ani państwa Mercosur, ani Ukraina. Europa nie tylko wiąże ręce swoim producentom, ale jednocześnie otwiera rynek na żywność powstającą bez norm środowiskowych, bez wymogów dobrostanu, bez ograniczeń emisyjnych.

Efekt? Produkcja przenosi się za granicę. Emisje nie znikają — tylko zmieniają adres. Kontynent, który od dekad stanowił potęgę rolną, zaczyna tracić podmiotowość gospodarczą i strategiczną.

Nadchodzące lata mogą przynieść trzy fale konsekwencji: spadek produkcji, uzależnienie od importu oraz utratę suwerenności żywnościowej. Jeśli ta ścieżka się nie zmieni, europejskie rolnictwo stanie się muzeum ekologicznych idei – a nie sektorem zdolnym karmić własne społeczeństwa.

W najnowszym artykule Instytutu Rolnego analizujemy, dlaczego dzisiejsza polityka UE nie jest „zieloną transformacją”, lecz modelem autodestrukcji rolnictwa, i jakie skutki czekają nas w perspektywie 2030–2050. To akt oskarżenia, ale też wezwanie do zmiany kursu, zanim Europa odda ostatnie resztki swojej przewagi produkcyjnej.

Pełny artykuł już na www.instytutrolny.pl

swiatrolnika.info 2023