piątek
| 19 kwietnia 2019

 Krótkie przypomnienie historii histerii i biznesu pt. ASF. Początek 2014 roku był tak naprawdę początkiem ciągnącej się już szósty rok „akcji dzik”. W lutym 2014 roku odnotowano 3317 przypadków ASF u dzików i 213 ognisk choroby u świń.  Priorytetem stała się tym samym walka z wirusem. Od tego wszystko się zaczęło i trwało aż do histerii pełnej obawy, że PiS wybije co do nogi cały gatunek. Obłęd ten lud łyknął jak młody pelikan.

"Histeria jaka zapanowała w Polsce w sprawie odstrzału dzików, ataki na myśliwych, na ministra środowiska, że w sposób bestialski chce występować wbrew nauce oraz prawu czy tendencjom europejskim zostały wytłumaczone w sposób wyjątkowo dobitny przez Komisję Europejską. Zwalczanie Afrykańskiego Pomoru Świń wymaga wybicia części dzików na niektórych obszarach - do poziomu, który będzie sprawiał, że ta choroba nie będzie przechowywana w organizmach dzików"

 

- tłumaczył minister rolnictwa Jan Ardanowski.


„Dostrzegliśmy, a są one oczywiste, interesy tych, którzy robili pieniądze na ASF”

 

- powiedział w sejmie wiceminister rolnictwa Szymon Giżyński.


I choć ministrowie mieli tu na myśli potężne podmioty przemysłowe, tak z kraju jak i z zagranicy, nie sposób nie zauważyć wciąż rosnącej tendencji do czerpania zysków z ASF.

Temat podjęli oczywiście domorośli ekolodzy. Dla wielu z nich to możliwość zaistnienia i pokazania się szerszej grupie społecznej. Falę dziko-histerii wykorzystali aktorzy, politycy, społecznicy i armia facebookowych żałobników, którzy antycypowali w postach zagładę gatunku. Nawet liderki proaborcyjne uznające płód ludzki za „zlepek komórek” lały rzęsiste łzy nad odstrzałem ciężarnych loch

Nic w tym dziwnego, że przy takiej aktywności zarobić na temacie afrykańskiego pomoru świń zechcieli również mali przedsiębiorcy. Na rynku pojawiają się koszulki, kubeczki, poduszki i wiele innych gadżetów z wizerunkiem dzika. Towar podobno idzie jak woda. A skoro sezon na karpie minął, dzików nikt nie wybił całościowo, ten sam groteskowy tłum niedługo otworzy program walki o kury nioski i zakaz jajek trójek, bowiem następny etap w eko-kalendarzy to Wielkanoc i uwalnianie kurczaków z pisanek…

Daria Plewa
Redaktor naczelny serwisu SwiatRolnik.info
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

graf. RW

 


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco



Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.