PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Wiadomości / Świat / Kolejne zbrodnie wojenne! Rosjanie masowo palą ukraińskie zboże

Kolejne zbrodnie wojenne! Rosjanie masowo palą ukraińskie zboże

Autor: Świat Rolnika 2022-07-07 14:45:00
zboże

W tym roku z powodu wojny, suszy i problemów gospodarczych zboże na Ukrainie zostanie zebrane w zdecydowanie mniejszej ilości.

Ponadto wróg nie tylko kradnie zboże, ale także próbował je spalić na polach. Ukraina nie będzie jednak w stanie uratować nawet takiej ilości zbiorów bez odblokowania portów. Rolnicy są zgodni co do jednego – Ukraina i tak wyżywi się sama i nie grozi jej głód, ale co zrobić z nadwyżką – na razie nikt nie wie.

Sytuacja na ukraińskim rynku zbóż

„Założyliśmy, że po tym, jak zaczęli kraść nasze zeszłoroczne plony i je zabierać, że spalą pola. Tak się stało. Jeśli nie kraść, to ich dewizą jest niszczyć. Teraz musimy pełnić służbę w pobliżu naszych pól prawie 24 godziny na dobę, aby na czas dostrzec pożar. Ale jest to dość niebezpieczne, ponieważ człowiek może znaleźć się pod ostrzałem i umrzeć. Ale co zrobić, żniwa trzeba przynajmniej jakoś zachować, a zboże uratować” – narzeka Iwan, rolnik z Mikołajowa.

Ratownicy obwodu mikołajowskiego twierdzą, że nieprzyjaciel podpala pola uprawne. Według ich danych Rosjanie spalili 80 hektarów pszenicy w ciągu zaledwie jednego dnia. Okupanci specjalnie niszczą pola niezebranym ziarnem, starając się spowodować jak największe szkody.

„Niedawno zauważono, że wróg używa nawet ładunków fosforowych do niszczenia pól. Fosfor leci daleko i pali się długo, nie da się go ugasić. W ten sposób nas krzywdzą. Zamiast walczyć, musimy jeszcze gasić ogień, żeby się nie rozprzestrzeniał” – powiedział żołnierz z Zaporoża.

Inna sprawa, że z powodu zablokowania portów przez Rosjan Ukraina nie może eksportować nadwyżek zboża. I nie ma ich gdzie przechowywać w takich tomach.

„Dlaczego zaczęliśmy zabierać zboże na eksport następnego dnia po zebraniu? Ponieważ nie mamy wystarczającej liczby elewatorów. Nawet biorąc pod uwagę, że w tym roku według prognoz powinniśmy zebrać o 30% mniej zboża, czyli ok. 45 mln ton, to w naszych rezerwach mamy jeszcze 20–25 mln ton nieeksportowanego zboża. Tak więc będziemy mieli 70 mln ton. A nasze windy są zaprojektowane na maksymalnie 55–60 milionów ton. A porty są zablokowane. 2 mln ton możemy przewieźć drogą lądową, jest to bardzo trudne. Dlatego problem eksportu zboża z Ukrainy jest ważny nie tylko dla ONZ i Afryki, ale także dla Ukrainy” – tłumaczy Oleg Pendzyn, członek Dyskusyjnego Klubu Gospodarczego.

Zboże

Zboże niszczone przez Rosjan

Według ekonomisty Ukraina prowadzi obecnie negocjacje z Amerykanami w sprawie zakupu mobilnych rur do przechowywania zboża na polach.

„Elewatory są ważne, ponieważ nie tylko przechowują tam zboże. Tam się odwraca, wysycha, wywietrza, bo jeśli go po prostu złożysz i zostawisz, spali się od środka. Temperatura wzrośnie tam do 60 stopni, ziarno się zepsuje i straci wszystkie swoje właściwości” – mówi Pendzyn.

Ponadto z powodu wojny zmniejsza się liczba mieszkańców Ukrainy, część ludności wyjechała za granicę. Oczywiście piekarnie będą potrzebowały mniej ziarna do wypieku chleba. W związku z tym ziarno będzie musiało być dłużej przechowywane. Jak rozwiązać problem, nadal nie jest jasne. Turcja w żadnych okolicznościach nie będzie w stanie tego dla nas zrobić. A Federacja Rosyjska i Ukraina nie zasiądą do stołu negocjacyjnego.

„Nawet jeśli pojawią się jakieś umowy dotyczące eksportu zboża przez port w Odessie, oczyszczenie dróg z kopalni zajmie półtora miesiąca. Ale kto zagwarantuje, że po przejściu statków zbożowych Rosja nie wyśle ​​swoich statków, by zajęły Odessę? Nikt” – uważa Pendzyn.

Jeśli chodzi o eksport zboża przez Polskę czy Litwę, to długa droga. Najpierw zboże musi być przewiezione do Dunaju wagonami towarowymi, przeładowane na barkę, spławione do Konstancy i tam przeładowane do wind, a stamtąd znowu po suchy ładunek.

„Poza tym Konstanca i Warna będą teraz zaangażowane w swój sektor rolniczy, a Ukraina się tam nie zmieści. W Rumunii są małe porty, ale obszar wodny jest zbyt mały. Jest więc tylko jedno wyjście – jakoś odblokować nasze porty” – podsumowuje Pendzin.

Jeśli chodzi o przetwórstwo zboża, Ukraina nie ma możliwości wytwarzania tak dużej ilości makaronu. A przetworzone ziarno na mąkę nie jest długo przechowywane, ponieważ mąka pochłania wilgoć.

Czytaj również: Zablokowane ukraińskie porty oznaczają utratę milionów ton zbóż

Agronews/fot.pixabay