Talk icon

Informacje

29-08-2022

Autor: Mateusz Chrząszcz

Nawozy azotowe w produkcji? Opozycja atakuje, Semeniuk uspokaja

Nawozy

Nawozy azotowe, kaprolaktam oraz  poliamid 6 przestały być produkowane. Wiceminister Olga Semeniuk zaapelowała o nienawoływanie do strachu.

W TVN24 zaproszeni politycy odnieśli się do ogłoszonego w tym tygodniu wstrzymania produkcji nawozów przez Grupę Azoty oraz należący do PKN Orlen Anwil. Jako powód spółki wskazały wysokie ceny gazu. Przedsiębiorcy i organizacje branżowe alarmują, że wstrzymanie produkcji nawozów pociągnie za sobą brak dwutlenku węgla wykorzystywanego, m.in. przez browary, zakłady mięsne, producentów napojów czy serów.

Przyszłość rynku nawozów

Wiceminister rozwoju i technologii Olga Semeniuk podkreśliła, że na półkach sklepowych nie zabraknie produktów. "Nie paraliżujmy i nie wprowadzajmy opinii publicznej w strach, że zabraknie jakichkolwiek produktów. Premier zlecił zadanie ministrowi rolnictwa Henrykowi Kowalczykowi i ministrowi aktywów państwowych Jackowi Sasinowi, by przygotować takie podłoże i takie możliwości chłodzenia cen, by wpłynąć na sektor przedsiębiorców" – przekazała wiceminister rozwoju.

Poinformowała, że w przyszłym tygodniu planuje spotkanie z sektorem przemysłowym i spożywczym, by zapoznać się z propozycjami przedsiębiorców dotyczących wsparcia dla nich. Warto przypomnieć, że we wtorek Zarząd Grupy Azoty poinformował o czasowym zatrzymaniu pracy instalacji do produkcji paru produktów. Nawozy azotowe, kaprolaktam oraz  poliamid 6 przestały być produkowane.

Pytana, czy rząd wiedział wcześniej, że producenci nawozów wstrzymają produkcję, odparła: "Oczywiście, że tak, a czy Putin pana uprzedzał, że ceny energii będą tak wysokie, jak są dzisiaj". Dodała, że ceny gazu na rynkach są bardzo wysokie i z tym problemem mierzą się też inne kraje. Przekazała, że rząd przygotowuje też pakiet związany z energochłonnością dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw, „tak by odciążyć i ochłodzić skutki wojny".         

                      

Nawozy azotowe ze wstrzymaną produkcją

Nawozy azotowe, kaprolaktam oraz  poliamid 6 przestały być produkowane w ostatni wtorek. Politycy partii opozycyjnych zarzucili rządowi, brak oceny skutków swoich działań. "Państwowe zakłady z dnia na dzień wstrzymują produkcję, w związku z tym całe gałęzie przemysłu mogą zostać wygaszone. Może się okazać, że tak, jak za komuny były puste półki, tak też będzie za PiS" – powiedział Cezary Tomczyk (KO).

"Trzeba naprawdę nie umieć przewidywać, żeby podjąć decyzję o braku wytwarzania nawozów. Myślę, że po prostu zapomnieliście o tym, że konsekwencją będzie np. brak dwutlenku węgla" - ocenił Włodzimierz Czarzasty (Lewica). Dariusz Klimczak (PSL) zauważył, że Polska jest liderem eksportu żywności. "Ośmieszamy się mając taką sytuację” – stwierdził. Zwrócił uwagę, że wstrzymanie produkcji nawozów oddziałuje nie tylko na sektor spożywczy. „Kłopoty mogą mieć także stacje uzdatniania wody, firmy, które oczyszczają ścieki, kłopot jest ogromny" – zaznaczył Klimczak.

W niedzielę wicepremier Henryk Kowalczyk poinformował, że razem z szefem MAP Jackiem Sasinem pracuje nad systemem, który umożliwi wznowienie produkcji nawozów. Zapowiedział, że projekty zostaną przedstawione na najbliższym posiedzeniu Rady Ministrów. "Ich wdrożenie rozwiąże problemy z zaopatrzeniem w dwutlenek węgla, a rolnikom ułatwi zakup nawozów" – dodał Kowalczyk.

Czytaj również: Moskwa: Musimy wypełnić gazociąg dobrym, bezpiecznym i tanim gazem

PAP/fot.pixabay

swiatrolnika.info 2022