Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Tomasz Racki 01-11-2021 16:11:22

Fotowoltaika martwi samorządowców. Chodzi o zmianę przepisów

Fotowoltaika

Fotowoltaika przeżywa prawdziwy boom. Widoczny jest on także na poziomie samorządów, które chętnie inwestują w odnawialne źródła energii. 

Coraz więcej wójtów, burmistrzów, starostów decyduje się na takie rozwiązanie, licząc na oszczędności w rachunkach za prąd, a także poprawę czystości powietrza. Lokalni urzędnicy mają jednak obawy, związane z aktualnie procedowaną zmianą systemu opustów w rozliczeniu energii z instalacji PV.

Od kilku lat kolejne gminy, powiaty i miasta chwalą się ekoinwestycjami, mającymi na celu oszczędności w utrzymaniu swoich mieszkań i budynków, a także poprawy lokalnego klimatu. Trwa prawdziwy boom na fotowoltaikę. Wiele z nich, korzystając z państwowych, regionalnych i unijnych dofinansowań oraz systemów wsparcia, zdecydowało się na instalacje fotowoltaiczne. Wraz z rosnącą rok do roku koniunkturą na lokalne ekoinwestycje, pojawił się jednak problem związany z nagłą zmianą systemu opustów, które wejdą w życie w 2022 r.prosumenci fotowoltaika zasady rozliczania

Podkarpacie prymusem

Od 2016 roku Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Rzeszowie na swoich budynkach i trenach stawia instalacje fotowoltaiczne. Miesiąc temu spółka poinformowała o zainwestowaniu w sześć nowych instalacji. W sumie urzędnicy szacują, że dzięki pięcioletnim inwestycjom w farmy fotowoltaiczne miejskiemu budżetowi udało się zaoszczędzić dotąd na rachunkach za prąd już 3,5 mln zł. Co więcej, pozwalają one na ograniczenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery o 1427 ton rocznie.

Odpowiedzialny i oszczędny gospodarz gminny powinien minimalizować koszty związane z rachunkami za prąd, a także z kosztami związanymi z zanieczyszczeniem środowiska. W obu tych sprawach fotowoltaika przynosi realne i długofalowe korzyści. Dlatego, z oczywistych względów, coraz więcej gmin i powiatów po nią sięga – mówi Jakub Jadziewicz, Członek Zarządu Alians OZE.

Na miejskie farmy fotowoltaiczne stawiają też urzędnicy w Wałbrzychu. Na początku października br. tamtejsze Miejskie Zakład Usług Komunalnych ogłosiły inwestycję w 20 tysięcy ogniw PV, które pokryją teren o wielkości 1 ha. Wyprodukują one prąd o mocy 2 MW. Koszt projektu to ponad 15 mln zł, z czego 7 mln zł udało się pozyskać z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Dolnośląskiego 2014-2020.

Ekoinnowacje w cenie

O krok dalej w ekoinwestycjach idą samorządy decydujące się na nowatorskie rozwiązania z wykorzystanie instalacji PV. W gminie Iława nad Nysą powstała inteligentna ławka zasilana panelami słonecznymi. Można w niej naładować np. telefon i skorzystać z internetu wifi. Ponadto świetlica wiejska będzie ogrzewana piecem elektrycznym, a prąd do niego zapewni fotowoltaika.

Jeszcze większą pomysłowością wykazali się urzędnicy we wspomnianym Rzeszowie. Na jednej z ulic postawiono solarną wiatę przystankową. Oprócz tego, że posiada ładowarkę do telefonu i mobilny internet, jest ona także podgrzewana. Do tego wiatę wyposażono w defibrylator oraz instrukcję udzielania pierwszej pomocy.

Fotowoltaika znakomicie łączy się z innymi urządzeniami elektrycznymi produkującymi tanią i czystą energię, np. pompami ciepła czy kotłami elektrycznymi. Daje to spory komfort lokalnym urzędnikom w wyborze odpowiednich dla samorządowców rozwiązań – dodaje Jakub Jadziewicz.

Rosnący niepokój gmin

Istnieje uzasadniona obawa, że od nowego roku wraz ze zmianą systemu opustów inwestycje samorządowców w fotowoltaikę, wyhamują. Podczas ostatniego posiedzenia sejmowej podkomisji ds. zmiany ustawy o OZE, niepokój w tej sprawie wyrazili m.in. włodarze z Nowego Targu, Janowa Lubelskiego oraz gmin z Wielkopolski. Urzędnicy przekonywali, że zamieszanie spowodowane nagłym procedowaniem zmian prawnych już skutkuje tym, że część mieszkańców wycofuje się z ekoinwestycji. Dlatego postulują do Ministerstwa Klimatu i Środowiska o przesunięcie wprowadzenia zmian o rok. Widząc jednak determinację legislacyjną tego resortu, niewiele wskazuje na to, aby do tego doszło.

Najgorszy dla otoczenia rynkowego i samych odbiorców rozwiązań jest brak wiedzy, kiedy i w jakim kształcie ostatecznie nowe przepisy wejdą w życie. Z punktu widzenia lokalnych programów ekoinwestycyjnych i systemów wsparcia jest to duży kłopot. Przykładowo jeśli dany projekt musi mieć 50 chętnych, a gmina pozyska tylko połowę, środki wojewódzkie czy unijne przepadną. Niektórzy mieszkańcy już się wycofują, bo liczyli, że w kolejnych latach będą mogli korzystać z atrakcyjnych warunków opustów – wyjaśnia Jakub Jadziewicz.

Czytaj także: Fotowoltaika i jej szybki rozwój przyciągają zagranicznych inwestorów

Opublikował:
Tomasz Racki
Author: Tomasz Racki
O Autorze
Rolnik, absolwent dziennikarstwa, zapalny kolarz. Wielbiciel przyrody, pieszych wędrówek i córki – Zosi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 27-01-2022 12:00:14

OZE tematem debaty naukowców i praktyków w Kamieniu Śląskim

OZE, w tym instalacje fotowoltaiczne nadal będą się opłacały, choć zwrot poniesionych na nie nakładów wydłuży się – powiedział prof. Sławomir Zator.

Na zamku w Kamieniu Śląskim w środę odbyło się Forum Praktyków poświęcone problematyce Odnawialnych Źródeł Energii. Patronat naukowy nad konferencją sprawowała Politechnika Opolska. Jak powiedział prof. Sławomir Kielar, rozwój OZE w Polsce przekroczył wcześniejsze oczekiwania.

Debata nad odnawialnymi źródłami energii

"Pamiętam, jak startowała pierwsza edycja programu Mój Prąd, wtedy mówiono o 200 tysiącach instalacji i 1GW dla prosumentów indywidulanych. Mamy 800 tysięcy instalacji i 3,5 GW. Jest dużo więcej niż oczekiwano, dynamika zaskoczyła chyba wszystkich. Problemy są, jak tą energię zagospodarować. Magazyny energii są jednym ze sposobów zagospodarowania energii, niestety dla konsumenta indywidualnego to się nie opłaca jeśli nie będzie dotacji. W pierwszym kwartale br. wchodzi program Nowy Program Prąd 4.0 zapis, że będą wspierane nowe magazyny, na razie nie wiadomo w jakiej wysokości" – zauważył uczony.

Zdaniem Kielara inwestycje w instalacje fotowoltaiczne nadal będą opłacalne, jednak czas zwrotu wydanych na nie środków wydłuży się z 7 do około 12 lat. Uczestnicy spotkania zwrócili uwagę na fakt, że bez odpowiednich magazynów energii lub elektrowni pracujących przez cały czas, same instalacje OZE nie wystarczą do utrzymania stabilnooze alternatywaści systemu energetycznego, ponieważ w dni słoneczne będziemy mieli nadmiar energii, a nocą i w okresie zimy, jej niedostatek.

OZE coraz bardziej popularne

Damian Koziol, prezes specjalizującej się w magazynowaniu energii firmy MEB Grup ocenił, że dzięki odpowiedniemu wykorzystaniu OZE cena prądu może wyraźnie spaść.

"Pod koniec 2019 roku cena energii na Towarowej Giełdzie Energii wahała się w granicach 280-290 zł za 1MWh. Dzisiaj wynosi ona 740 zł. Prognozy wskazują, że w ciągu dwóch lat energia zdrożeje o 150 procent. Jestem przekonany, że dzięki wykorzystaniu OZE cena za megawatogodzinę może wynieść tylko 160 zł. Od kwietnia zmienia się ustawa, nie będzie już bilansowania współczynnikiem 0,7 lub 0,8 i rząd pracuje nad programem Mój Prąd 4, który prawdopodobnie będzie wspierał tylko instalacje fotowoltaiczne właśnie z magazynami energii" – uważa Koziol.

Były komendant PSP w Opolu Paweł Kielar, który obecnie zajmuje się kwestiami bezpieczeństwa w OZE podkreślał rolę odpowiednich surowców i wykonania instalacji. Przypomniał, że w ubiegłym roku tylko na terenie województwa opolskiego doszło do pięciu pożarów mających związek z fotowoltaiką.

"Instalacje fotowoltaiczne jak każde urządzenie elektryczne jeżeli jest dobrze wykonane, nie występują wady fabryczne, jest bezpieczne. Problemy pojawiają się w przypadku złego zaprojektowania instalacji, złego dobrania zabezpieczeń czy niewłaściwego montażu. Od początku tego roku organy Państwowej Straży Pożarnej rejestrują jako odrębne zdarzenia związane z instalacjami fotowoltaicznymi, elektrowniami wiatrowymi i pojazdami elektrycznymi, dzięki czemu będziemy mieli większą wiedzę na temat tego zagadnienia" – powiedział Kielar.

Czytaj również: Tauron chce wykorzystać w woj. opolskim wodór do produkcji energii

PAP/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 26-01-2022 23:01:00

Biometan w ramach programu został sprowadzony przez PKN Orlen

PKN Orlen, jako pierwsza firma w Polsce, w ramach pilotażu zaimportował certyfikowany biometan, który jest odnawialnym odpowiednikiem gazu ziemnego.

"To kolejna inicjatywa, która zgodnie ze strategią Orlen2030 przybliża koncern do osiągnięcia neutralności emisyjnej i wspiera transformację energetyczną w Polsce" - napisano w komunikacie. Jak dodano, biometan ma podobne parametry jakościowe jak gaz ziemny, ale produkowany jest z odpadów organicznych. "Jego zużycie ogranicza więc wykorzystywanie innych paliw kopalnych. Biometan może służyć jako paliwo do produkcji m.in. biowodoru i być wykorzystywany w transporcie" – oceniono.

Certyfikowany biometan sprowadzony

"Kładziemy mocny nacisk na nowe, perspektywiczne obszary i konsekwentnie budujemy efektywny system odnawialnych źródeł energii. Zgodnie ze strategią będzie on oparty m.in. na rozwoju branży biometanu. Dostrzegamy jego duży potencjał i w pełni chcemy go wykorzystać, dlatego zaimportowaliśmy certyfikowany biometan w ramach działań pilotażowych i konsekwentnie prowadzimyPKN Orlen 022 inwestycje, które w niedalekiej przyszłości umożliwią nam także jego produkcję. Podejmowane działania są elementem transformacji energetycznej i wpisują się w realizację naszych celów przechodzenia na paliwa nisko- i zeroemisyjne" – powiedział prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, cytowany w informacji przesłanej przez koncern.

Jak napisano w komunikacie podejmowane przez koncern działania mają przyczynić się do wzrostu wykorzystania w Polsce biogazu i biometanu, a co za tym idzie zwiększenia krajowego bezpieczeństwa energetycznego oraz zmniejszenia uzależnienia od importu surowców energetycznych. Zaimportowany biometan został kupiony od spółki RWE Supply & Trading i będzie wykorzystany na potrzeby PKN Orlen.

PKN Orlen inwestuje w kolejne technologie

"W Grupie Orlen kompetencje w obszarze biometanu rozwijane są również poprzez spółkę Orlen Południe. Nabyła ona już trzy biogazownie rolnicze, w których z substratów rolniczych, odpadowych i pozostałości z przetwórstwa będzie produkowany przyjazny środowisku biometan, wykorzystywany w przemyśle lub energetyce. Jednocześnie Orlen Południe wspólnie z PGNiG złożył wniosek do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o utworzenie spółki celowej, która zainwestuje w rozwój sieci nowoczesnych biometanowni" – czytamy.

Jak dodano, PKN Orlen podpisał także porozumienie o współpracy na rzecz rozwoju sektora biogazu i biometanu wspólnie z pełnomocnikiem rządu ds. odnawialnych źródeł energii, Ministerstwem Klimatu i Środowiska, Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwem Aktywów Państwowych, Ministerstwem Edukacji i Nauki, Ministerstwem Rozwoju i Technologii, a także przedstawicielami m.in. inwestorów, organizacji branżowych i jednostek naukowych.

Czytaj również: NCBR: Nawozy ze ścieków i biometan z odpadów są możliwe

PAP/fot.twitter


Autor: Polska Agencja Prasowa 26-01-2022 17:00:00

Tauron chce wykorzystać w woj. opolskim wodór do produkcji energii

Tauron, wspólnie z Instytutem Naukowo-Badawczym Sebastineum Silesiacum w Kamieniu Śląskim planuje budowę instalacji wodorowej.

Instalacji wodorowa będzie produkowała energię elektryczną i ciepło na potrzeby kompleksu pałacowego z Sanktuarium św. Jacka. Projekt zakłada produkcję wodoru z wody doprowadzonej do elektrolizera. Zastosowane w instalacji urządzenie, w ciągu jednej godziny, jest w stanie wytworzyć z około 30 m sześć. tego paliwa. Powstały w ten sposób wodór trafi następnie do dwóch zbiorników, w których pod odpowiednim ciśnieniem będzie można przechowywać aż 360 Nm sześc. tego paliwa.

Tauron zbuduje instalację wodorową w Kamieniu Śląskim

Jak poinformował w czwartek na konferencji prasowej w Kamieniu Śląskim Piotr Apollo, wiceprezes Tauron Nowe Technologie, firma podjęła decyzję o budowie w tej miejscowości instalacji wodorowej, która będzie obsługiwała położony przy kompleks pałacowy – parkowy z Sanktuarium św. Jacka.

Projekt zakłada produkcję wodoru z wody doprowadzonej do elektrolizera. Zastosowane w instalacji urządzenie, w ciągu jednej godziny, jest w stanie wytworzyć z około 30 m sześć. tego paliwa. Powstały w ten sposób wodór trafi następnie do dwóch zbiorników, w których pod odpowiednim ciśnieniem będzie można przechowywać aż 360 Nm sześc. tego paliwa.

W godzinach największego zapotrzebowania na energię zostanie nim zasilone ogniwo paliwowe typu PEM, w którym następuje konwersja wodoru na energię elektryczną – maksymalna moc wyjściowa tego systemu to 50 kW. W ciągu roku powstanie w ten sposób około 2000 MWh energii elektrycznej. Na takiej ilości prądu średniej klasy samochód elektryczny byłby w stanie pokonać około 1 mln km. Powstały w ten sposób prąd zostanie ostatecznie przekazany do odbiorcy końcowego. Warto dodać, że odpadem opisanego procesu będzie ciepło pochodzące z układów chłodzenia, które zostanie wykorzystane do celów grzewczych.

Grupa współpracuje z Instytutem Naukowo-Badawczym w Kamieniu Śląskim

"Tauron stawia na praktyczne tauron rozwiązania, chcemy sprawdzić, jak w praktyce sprawdza się to paliwo i czy może odegrać znaczącą rolę w transformacji energetycznej. Instytut Naukowo-Badawczy w Kamieniu Śląskim wydaje się być partnerem idealnym do realizacji tego typu projektu, bo do nowych technologii wytwórczych w energetyce podchodzi bardzo praktycznie. Biorąc pod uwagę nasze doświadczenie w budowie różnych instalacji wytwórczych, postanowiliśmy połączyć siły w działaniu, które uzupełni miks energetyczny czystym prądem powstałym z wodoru" – powiedział Apollo.

Zanim jednak rozwiązanie trafi na rynek, eksperci z Taurona będą uczyli się na „żywym organizmie” budowy i obsługi instalacji, tak by wyeliminować błędy czy niedoskonałości powstałe na etapie projektu.

Jak zaznaczyła spółka, obiekt w Kamieniu Śląskim to modelowy przykład miejsca, które w obliczu światowych trendów w gospodarce stało się w dużym stopniu samowystarczalne energetycznie. Funkcjonujące tam od połowy 2019 roku instalacje OZE z pompami ciepła, układami solarnymi, turbinami wiatrowymi wraz z magazynem energii pozwoliły ośrodkowi zyskać miano zielonej wyspy.

Czytaj też: Tauron zakończył budowę farmy fotowoltaicznej Choszczno II

 PAP/fot. wikimedia Superglob

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.