Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Monika Faber 13-01-2022 11:00:00

Aktywista Extinction Rebellion przykuł się do drzwi kanadyjskiego banku

Extinction Rebellion

Czekając na policję, przykułem się do drzwi wejściowych, żeby coś powiedzieć i oprzeć się aresztowaniu – powiedział aktywista Extinction Rebellion.

Funkcjonariusze policji z komisariatu w Orillii zostali wezwani do RBC Royal Bank w zachodniej w zachodniej części miasta po tym, jak mężczyzna z Severn Township przykuł się łańcuchem do wejścia do banku w ramach protestu. Mężczyzna, który nazywa się Xavier Bergeron – pseudonim używany do ochrony jego tożsamości – mówił, że w towarzystwie fotografa i kamerzysty protestował przeciwko zaangażowaniu RBC Royal Bank w przemysł paliw kopalnych.

Protestujący aktywista został ukarany mandatem

„Weszliśmy do banku, poproszono nas o wyjście, ale powiedziałem kierownikowi, że odmawiam. Zagroził nam, że zadzwoni na policję, więc protest kontynuowałem na zewnątrz” – powiedział aktywista Extinction Rebellion lokalnym mediom.

54-letni Bergeron twierdzi, że protest był pokojowy, a protestujący przestrzegali wszystkich protokołów COVID.

„Czekając na policję, przykułem się do drzwi wejściowych, aby wyrazić swoje zdanie i oprzeć się aresztowaniu, a także pokazać, co myślę o finansowaniu katastrofy klimatycznej przez instytucję finansową” – dodał.

Funkcjonariuszom udało się przeciąć łańcuch i dokonać aresztowania. Pozostali protestujący poproszeni o opuszczenie terenu banku rozeszli się, pod groźbą postawienia zarzutów karnych..

„Po około 30 minutach zawarłem z policją umowę, że nie wrócę do banku, więc wystawili mandat za wtargnięcie do mienia bez żadnych zarzutów karnych” – powiedział.

Przypomnijmy, że kilka dni temu aktywiści Extinction Rebellion wdarli się do kościoła i zakłócili mszę świętą.

Extinction Rebellion ma w planach kolejne protesty i blokady

Bergeron przekazał, że jego symboliczny protestExtinction Rebellion 0228 przeciw RBC wart był przeprowadzenia.

„Wszyscy wiemy, że paliwo kopalne jest złe, a nauka jest teraz niezaprzeczalna. Poziom dwutlenku węgla w atmosferze zbliża się niebezpiecznie do punktu krytycznego, w którym nie będziemy już mogli uprawiać roślin” – powiedział.

„Spowoduje wzrost poziomu morza, co spowoduje, że miliard ludzi będzie się przemieszczać” – dodał aktywista Extinction Rebellion .

Według raportu Banking on Climate Chaos z 2021 r. , którego autorami są Rainforest Action Network, BankTrack, Indigenous Environmental Network, Oil Change International, Reclaim Finance i Sierra Club, RBC jest największym sponsorem przemysłu paliw kopalnych ze wszystkich kanadyjskich banków.

Raport wskazuje, że RBC zainwestowało 160 miliardów dolarów w paliwa kopalne. Co plasuje go na piątym miejscu na świecie wśród banków inwestujących w ten sektor.

RBC odpowiedział na pytania dotyczące finansowania paliw kopalnych w przeszłości i publicznie oświadczył, że zobowiązuje się do zerowej emisji netto w pożyczkach do 2050 r. i 500 miliardów dolarów w „zrównoważonym finansowaniu” do 2025 r.

Bergeron, koordynator w Extinction Rebellion GTA, przekazał, że grupa nie planuje zakończyć protestów. W planach mają zablokowanie Gardner Express Way w Toronto 18 stycznia.

Czytaj też: Extinction Rebellion organizuje tajne spotkania, aby przygotować protesty

orilliamatters.com/fot.Twitter

Opublikował:
Monika Faber
Author: Monika Faber
O Autorze
z wykształcenia prawnik, z zamiłowania rolnik. Połączenie tych dwóch profesji pomaga zrozumieć jak wymagające jest dzisiejsze rolnictwo. Jestem dumna z polskiej wsi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Michał Rybka 19-01-2022 16:30:00

Niemcy: Niezidentyfikowani aktywiści zniszczyli maszyny leśne

W lesie pod Monachium doszło do aktu dewastacji maszyn leśnych. Rzekomymi sprawcami sabotażu mieli być aktywiści działający na rzecz ochrony klimatu.

Jak donosi monachijski wydział miejski , w zeszłym tygodniu w lesie niedaleko stolicy Bawarii miały miejsce przypadki poważnego sabotażu maszyn leśnych. Nieznani jak dotąd sprawcy umyślnie uszkodzili pojazdy należące do gminnej administracji leśnej. Incydent bada policja i kieruje swe śledztwo w stronę działaczy na rzecz klimatu.

Uszkodzony sprzęt paradoksalnie działał dla dobra lasu

Podejrzenia nie są bezpodstawne, gdyż na uszkodzonych maszynach można było zauważyć takie napisy jak: „Odwalcie się!” i „W obronie lasu”. Ponadto niezidentyfikowani aktywiści musieli użyć sporej siły, ponieważ zdołali oni przebić siedem specjalnych opon leśnych z solidną stalową siatką. Sprawcy uderzali również w opony przyczepy.aktywisci2 19.01

Ale na tym dewastacje nie zakończyły się. Monachijski wydział miejski podaje, że sabotażyści podejmowali próbę spryskania układu wydechowego jednej z maszyn pianką montażową.

Szacuje się, że szkody wyrządzone przez aktywistów sięgają kilkudziesięciu tysięcy euro. Poszkodowani pracownicy leśni wysiewają z pomocą tego sprzętu ok. 100 tys. drzew rocznie. Według wydziału miejskiego celowo uszkodzone maszyny służą również do utrzymania miejskich drzewostanów i promowania aktywnego rozwoju na terenach monachijskich lasów.

Aktywiści w sporze z lokalnymi władzami

Policja wszczęła śledztwo i bada motywację polityczną w związku z protestami działaczy na rzecz klimatu. Motywem aktywistów mógł być fakt, wykarczowania innego lasu w pobliżu Monachium.

Kristina Frank, kierownik gminnej administracji leśnej i urzędnik gminy, wyjaśnia: „Ochrona klimatu to sprawa bliska mojemu sercu. Często można się spierać o właściwą drogę. Ale teraz przekroczono czerwoną linię, a mienie miejskie zostało bezpodstawnie zniszczone. Radykalizacja protestu – poprzez takie akcje czy banalizowanie przestępstw przez kilku działaczy na rzecz klimatu – bardzo niepokoi mnie i moich pracowników”. Z kolei znani już aktywiści z PETA żądają zakazu uprawiania sportów jeździeckich na Igrzyskach Olimpijskich. 

Czytaj także: Aktywiści Extinction Rebellion protestowali przeciwko kopalni Turów

źródła:agrarheute.de/fot.stadtmuenchen.de


Autor: Oliver Pochwat 18-01-2022 14:00:00

Paweł Kisowski o ”animalsach”: Należy ostrzegać mieszkańców przed oszustami  

Burmistrz Świerzawy Paweł Kisowski w wywiadzie dla portalu ŚwiatRolnika.info opowiedział o swoim apelu do mieszkańców, w którym ostrzegał ich przed aktywistami prozwierzęcymi.

Przypomnijmy, że burmistrz ostrzegał, aby mieszkańcy uważali na aktywistów, którzy udają urzędników i kradną zwierzęta. Na koniec 2021 roku w miejscowości Sokołowiec miało miejsce odebranie psa przez nieznane osoby. Podobny apel wystosował jakiś czas temu Burmistrz Bolkowa Grzegorz Kucab, który zaapelował na swoim Facebooku, aby mieszkańcy uważali na włamujących się na posesję pseudoekologów i aktywistów. Włodarz przypomina, że aktywiści nie mają prawa wejść na posesję. Taki czyn jest bezprawny i na ekologów czekają kary. 

ŚwiatRolnika.info: Wystosował Pan na Facebooku apel, w którym ostrzegał Pan mieszkańców przed samozwańczymi aktywistami, którzy udają urzędników i pod pretekstem interwencji bezczelnie kradną zwierzęta. Dlaczego w ogóle zdecydował się Pan na taki apel?

Burmistrz Paweł Kisowski: Przyszedł do mnie wzburzony mieszkaniec i zrobił awanturę, że wieczorem zabraliśmy mu psa. Szczerze mówiąc, nikt w urzędzie nie wiedział nawet, o co temu panu chodzi. Okazało się, że mieszkaniec myślał, że to nasze służby gminne odebrały mu psa, podczas gdy w rzeczywistości byli to aktywiści prozwierzęcy, którzy podawali się za urzędników. Nie chcę, aby mieszkańcy źle odbierali urząd. My również czasami odbieramy zwierzęta, głównie w sytuacjach, gdy są one zaniedbane. Jednak robimy to, przestrzegając prawa i określonych wytycznych. Przy tym jest Policja, lekarze weterynarii, prowadzona jest dokumentacja, robione są zdjęcia. To wszystko wygląda zupełnie inaczej, niż w przypadku odbierania zwierząt przez samozwańczych aktywistów. I nam się oberwało rykoszetem za coś, o czym nawet nie wiedzieliśmy. Pomyślałem wtedy, że może dobrze jest ostrzec pozostałych mieszkańców przez takimi przebierańcami.

ŚwiatRolnika.info: Czy wiadomo w ogóle, jaka organizacja dokonała zaboru tego zwierzęcia? Faktycznie w ostatnim czasie dużo takich organizacji się pojawiło i spora część z nich nie jest wcale nastawiona na pomoc zwierzętom, a zwyczajnie na szybki zarobek, wykorzystując ludzkie dobre serce.

Paweł Kisowski: Nie byłem świadkiem tego zaboru, ten mieszkaniec też nie był pewien, skąd byli ci aktywiści. Później z rozmów z policją padały nazwy, ale nie chcę wskazywać na konkretną organizację, bo nie mam stuprocentowej pewności.

ŚwiatRolnika.info: Do Pana sprawy odniosło się Centralne Biuro Ochrony Praw Zwierząt, który napisało w komentm dioz inspektorzyarzu, że to nie jest normalne, iż trzeba ostrzegać przed tego typu aktywistami, którzy wprost łamią prawo. Zadam więc dość kontrowersyjne pytanie, jak Pan by zareagował, gdyby do Pana domu przyszedł ktoś, kto podaje się za pracownika Centralnego Biura Ochrony Praw Zwierząt. Te osoby mają mundury, przyjeżdżają samochodami przypominającymi radiowozy. Czy pomyślałby Pan, że to instytucja publiczna, czy prywatna?

Paweł Kisowski: Niestety każdego można oszukać. Znamy przykłady, gdzie ludzie dali oszukać się przebierańcom i na przykład wypłacili pieniądze fałszywym policjantom. Więc również w takim przypadku nie dziwi mnie, że ludzie nabierają się na kłamstwa aktywistów, którzy udają państwowych urzędników. W naszym przypadku mieszkaniec myślał, że ci aktywiści to urzędnicy z gminy. Ten mundur, czy też oznakowany samochód, po prostu potrafi zmylić. Warto jednak użyć komputera i sprawdzić daną organizację, chociażby w Internecie.

ŚwiatRolnika.info: Czy nie uważa Pan, że włodarze innych miast również powinni wystosować podobne apele, aby mieszkańcy wiedzieli jak się zachować i nie padali ofiarą zwykłego oszustwa i kradzieży?

Paweł Kisowski: Myślę, że to dobry sposób i znamy podobne akcje Policji przy oszustwach na wnuczka, czy też na policjanta. Można zastosować podobny schemat działania i ostrzegania mieszkańców przed aktywistami. Metod przekazu informacji jest wiele i warto takie informacje rozprowadzać wśród mieszkańców.

Czytaj także: Burmistrz Świerzawy ostrzega przed aktywistami: Uważajcie na oszustów

fb/fot.fb,Paweł Kisowski - Burmistrz Miasta i Gminy Świerzawa


Autor: Michał Rybka 18-01-2022 11:15:00

Aktywiści Extinction Rebellion protestowali przeciwko kopalni Turów

Aktywiści Extinction Rebellion z Polski, Czech i Niemiec protestowali pod kopalnią Turów. Na banerach zamieścili wizerunek... Matki Boskiej Częstochowskiej.

W minioną sobotę w okolicach kopalni Turów, w Bogatyni, młodzi zieloni radykałowie protestowali przeciwko dalszej działalności tejże kopalni. Przyjechali z transparentami: „Postawmy się Turowowi – nasza odpowiedzialność”, „Nie dajcie się oszukać. Węgiel nie ma przyszłości” oraz innymi o podobnym wydźwięku. Ponadto żądali szybkiego odejścia od węgla i redukcji emisji CO2. Pikieta aktywistów spotkała się oburzeniem lokalnych mieszkańców.

Lokalna społeczność nie zgodziła się z postulatami aktywistów

Z relacji lokalnych mediów wynika, że ludzie mieszkający w pobliżu kopalni weszli w mocną dyskusję z aktywistami Extinction Rebellion. Dziennikarze wrocławskiej „Gazety Wyborczej” oraz Onetu relacjonowali, że część ludzi głośno pytała się, czy aktywiści rozumieją, przeciwko czemu protestują i że nie da się szybkim ruchem wstrzymać działalności kopalni, gdyż dziesiątki powiatów mogą w ten sposób stracić dostęp do prądu.extinctionrebellion2 18.01

“Zjeżdżać stąd, co oni mają do gadania? My lepiej wiemy, co my chcemy” – miał powiedzieć jeden z mężczyzn, których cytuje Onet.

“Jak Turów się zamknie, to wszystko się zamknie. Niech Niemcy pozamykają z Czechami i wtedy będziemy gadać” – dodał mężczyzna.

Extinction Rebellion żąda zamknięcia elektrowni

Zieloni radykałowie Extinction Rebellion chcieli wymusić presję na spółce państwowej PGE, by ta zaprzestała wydobycia węgla w kopalni Turów oraz nie przedłużała funkcjonowania elektrowni, która przy niej działa. Jednakże obecnie PGE zamierza kontynuować wydobycie i spalanie węgla w tym miejscu do 2044 roku.

Podczas pikiety nie doszło do żadnych rękoczynów i zamieszek, choć niektóre transparenty i hasła mogły prowokować. Na największym banerze widniał wizerunek... Matki Boskiej Częstochowskiej i napis "Nie dajcie się oszukać. Węgiel nie ma przyszłości". Ponadto pojawiły się również mniejsze transparenty z wizerunkiem Madonny Jasnogórskiej.

Taka próba prowokacji mogła wynikać z faktu, że 6 listopada 2021 r. na Jasną Górę dotarła pielgrzymka pracowników i kierownictwa kopalni i elektrowni Turów w Bogatyni, gdzie przed obliczem Jasnogórskiej Pani dokonano zawierzenia Matce Bożej elektrowni.

Czytaj także: Aktywiści Extinction Rebellion wdarli się do kościoła i zakłócili mszę świętą

źródła:wprost.pl/fot twitterXRPolska

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.