Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Świat Rolnika 22-02-2015 01:00:00

XXXXXMieszkańcy nadzalewowych miejscowości wypowiedzą się nt. przekopu Mierzei

XXXXXMieszkańcy nadzalewowych miejscowości wypowiedzą się nt. przekopu Mierzei
Mieszkańcy miejscowości nad Zalewem Wiślanym mogą wnosić swoje uwagi do projektu programu budowy kanału przez Mierzeję Wiślaną. Urząd Morski w Gdyni, po aktualizacji prognozy oddziaływania na środowisko przekopu, będzie pytał mieszkańców o ich uwagi do dokumentu...

Mieszkańcy miejscowości nad Zalewem Wiślanym mogą wnosić swoje uwagi do projektu programu budowy kanału przez Mierzeję Wiślaną. Urząd Morski w Gdyni, po aktualizacji prognozy oddziaływania na środowisko przekopu, będzie pytał mieszkańców o ich uwagi do dokumentu.

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju opracowuje ponownie dokumentację dotyczącą "Budowy drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską". Obecnie swoje uwagi będą mogli wnieść mieszkańcy Elbląga, Sztutowa i Krynicy Morskiej.

Jak poinformował PAP rzecznik prasowy resortu Piotr Popa, rozpoczęte właśnie konsultacje społeczne dotyczą zaktualizowanej prognozy oddziaływania na środowisko (POŚ) nowego projektu programu budowy kanału.

"Poprzedni program, ustanowiony uchwałą Rady Ministrów z dnia 13 listopada 2007 r., wygasł z dniem 31 grudnia 2013 r. Po zakończeniu etapu konsultacji, prognoza oddziaływania na środowisko będzie przedstawiona do akceptacji Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Głównej Inspekcji Sanitarnej oraz Komisji Europejskiej"- podkreślił Piotr Popa.

Pytany, kiedy zapadnie decyzja dotycząca realizacji tego projektu odpowiedział, że "w przypadku pozytywnej opinii Komisji Europejskiej decyzja, co do realizacji projektu będzie należeć do Rady Ministrów; przewidywany termin to drugi kwartał 2016 r.".

W lipcu ubiegłego roku wiceminister MIR Dorota Pyć poinformowała, że nowy projekt programu budowy drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Morzem Bałtyckim przez Mierzeję został włączony do wykazu prac legislacyjnych rządu; inwestycja może być realizowana wyłącznie ze środków krajowych.

Wówczas podczas konferencji w Elblągu nt. projektu budowy przekopu wiceminister mówiła, że "budowa drogi wodnej umożliwi +nowe otwarcie+, które przyczyni się do rozwoju gospodarki morskiej, jak i śródlądzia".

Resort infrastruktury musiał opracować nowy projekt uchwały dotyczący budowy kanału przez Mierzeję, ponieważ wcześniejszy realizowany w latach 2008-2013 wygasł. Nowy projekt zawiera harmonogram realizacji i finansowania inwestycji ze środków budżetu państwa w latach 2015-2022. Kwota, jaka miała by być przeznaczona na realizację całego programu w tym czasie - to 878 mln zł.

Dokumentacja wymagała uzupełnienia informacji dotyczącej wpływu przedsięwzięcia na obszary Natura 2000. Chodzi o wpływ budowy kanału na siedliska miejscowej fauny i związanych z tym działań kompensacyjnych. Takie właśnie uwagi wniosła Komisja Europejska, która w styczniu ubiegłego roku zapoznała się z dokumentacją środowiskową przygotowaną w ubiegłym roku.

Dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni Andrzej Królikowski powiedział PAP, że dokumentacja wymaga wskazania, iż budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną jest inwestycją celu publicznego. "Obecnie pytamy mieszkańców, co myślą o tej inwestycji, wcześniej przy opracowywaniu poprzedniego programu wypowiedzieli się pozytywnie, teraz powtarzamy konsultacje społeczne wśród mieszkańców - podkreślił dyr. Królikowski.

W ubiegłym roku Anna Stelmaszyk-Świerczyńska, wicedyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni, lidera konsorcjum, które opracowuje dokumentację budowy, mówiła, że dotychczasowe analizy wykazały, że z czterech lokalizacji najkorzystniejszy jest wariant budowy przekopu w Nowym Świecie.

Jak wyjaśniała, przekop umiejscowiony w Przebrnie naruszałby warstwy wodonośne dla Krynicy Morskiej, przekop w Skowronkach zagrażałby unikatowym gatunkom roślin podwodnych, a budowa w Piaskach, najbardziej oddalonych na północ, wydaje się najmniej korzystna finansowo.

Według Urzędu Morskiego w Gdyni efektem budowy drogi wodnej przez Mierzeję Wiślaną jest skrócenie o 50 mil morskich (94 km) drogi wodnej z portu w Elblągu do portów trójmiejskich. Dzięki budowie drogi wodnej port morski w Elblągu osiągnie poziom przeładunków do 3,5 mln rocznie, czyli o 3 mln ton więcej niż osiągnąłby bez przekopu Mierzei.

Plany zakładają, że kanał będzie miał 1,1 km długości i 5 metrów głębokości, czyli tyle, ile wynosi średni poziom morza. Przy kanale będzie wybudowana śluza o długości 200 metrów, dzięki której różnica w poziomach wód w Zalewie Wiślanym i w Bałtyku będzie wyrównywana. Będzie ona także zapobiegać mieszaniu się wód z obu akwenów i zanieczyszczeniu bałtyckich plaż. W kanale będzie także stanowisko postojowe dla jednostek, które będą czekać na wejście do śluzy.

Oprócz prac związanych z samym przekopem należałoby wykonać inne prace uzupełniające. Chodzi o budowę podejść do portów nadzalewowych, pogłębienie torów wodnych, budowę falochronów, dwóch mostów zwodzonych oraz rozbudowę portu morskiego w Elblągu.

Od lat samorządowcy z Warmii i Mazur - szczególnie władze Elbląga - zabiegają o przekopanie Mierzei Wiślanej i utworzenie kanału żeglugowego. Podkreślają, że w ten sposób elbląski port i porty nadzalewowe będą miały szansę rozwoju, a cały region stanie się atrakcyjniejszy dla turystów.

żródło: GUS, fot.: MF

 



Autor: Monika Faber 23-01-2022 10:00:00

Wypadek zwierzęcia – jak postępować podczas zdarzenia?

Wypadek zwierzęcia może być dużym problemem dla rolnika. W przypadku, gdy zdrowe zwierzę ulegnie ciężkiemu wypadkowi, można je ubić.

Jeśli dane zwierzę ulegnie wypadkowi, np. złamaniu kończyny, kręgosłupa lub urazowi, który uniemożliwia mu naturalne poruszanie się i dlatego może zostać przetransportowany. można ubić takie niepotrzebne zwierzę. To rozwiązanie ma na celu uniknięcie niepotrzebnego cierpienia zwierząt, które w innym przypadku byłyby transportowane do rzeźni. To także okazja do zaoszczędzenia wartości rzeźnej tuszy.

Postępowanie po wypadku zwierzęcia

Wypadek zwierzęcia wymaga jak najszybszego wezwania lekarza weterynarii, który podejmie decyzję o kontynuacji procedury. Jeżeli lekarz stwierdzi, że zwierzę powinno zostać poddane ubojowi w trybie nagłym, należy skontaktować się z najbliższą ubojnią w celu ustalenia, czy tusza i podroby mogą być przyjęte do uboju awaryjnego.

W październiku 2014 roku Główny Inspektorat Weterynarii udostępnił na swojej stronie wykaz rzeźni przyjmujących zwierzęta po uboju z konieczności poza rzeźnią.

Ubój z konieczności powinien być dokonany przez osobę posiadającą kwalifikację. Portal lodr.konskowola.pl podaje, iż „posiadacz zwierząt jest zobowiązany do jak najszybszego dokonania uboju zwierzęcia, aby oszczędzić mu niepotrzebnego bólu i cierpienia. Należy także spełnić wymagania dotyczące ochrony zwierząt podczas uboju. Zwierzę powinno być ogłuszone i wykrwawione zgodnie z przepisami przez osobę posiadającą odpowiednie kwalifikacje. Po uboju tusza powinna być wykrwawiona. W miejscu dokonania uboju można również, pod nadzorem lekarza weterynarii, usunąć z tuszy żołądek oraz jelita. Usunięte narządy należy oznakować (w sposób umożliwiający ich identyfikację z daną tuszą) i wraz z tuszą przewieźć do rzeźni. Transport do rzeźni powinien odbyć się najszybciej, jak to możliwe. Jeżeli czas transportu potrwa dłużej niż 2 godziny od chwili dokonania uboju zwierzęcia, należy zapewnić warunki chłodnicze.”

„Zanim mięso zostanie wprowadzone na rynek, lekarz weterynarii dokona badania poubojowego i wyda ocenę przydatności mięsa do spożycia przez ludzi. W przypadku gdy tusza zostanie oceniona jako niezdatna do spożycia przez ludzi, poddawana jest utylizacji, bądź za zgodą urzędowego lekarza weterynarii przeznaczona jest do skarmiania mięsożernych zwierząt futerkowych” – dodaje portal.Wypadek zwierzecia 02

Wypadek zwierzęcia – co dalej?

Do rzeźni wraz z tuszą i narządami wewnętrznymi zwierzęcia muszą być dostarczone następujące dokumenty:

a) oświadczenie rolnika – stwierdzające tożsamość zwierzęcia oraz zawierające informacje na temat weterynaryjnych produktów leczniczych lub innych środków, jakie podawano zwierzęciu

b) zaświadczenie lekarza weterynarii – stwierdzające korzystny wynik badania przedubojowego, datę i czas przeprowadzenia tego badania, przyczynę dokonania uboju z konieczności oraz informację na temat leczenia, jakiemu poddane było to zwierzę.

Wypadek zwierzęcia wymaga interwencji lekarza. Jeśli lekarz weterynarii stwierdzi, że zwierzę powinno być leczone lub zabite, stosuje to leczenie w postaci sedacji. Tusza ta może zostać usunięta lub, za zgodą urzędowego lekarza weterynarii, podana jako pokarm.

Sytuacja spowodowana brakiem zgody rzeźni na przyjęcie tuszy wraz z wnętrzem powoduje, że „rolnik może zdecydować się na leczenie zwierzęcia, uśmiercenie go lub przeprowadzenie uboju w celu pozyskania mięsa na własne potrzeby. W przypadku zdrowych zwierząt takich jak: cielę do 6 miesiąca życia, świnia, owca, koza, które uległy wypadkowi, istnieje możliwość dokonania uboju zwierzęcia w celu pozyskania mięsa na własny użytek. Przy uboju tych zwierząt nie jest konieczna obecność lekarza weterynarii, niemniej jednak pozyskane mięso nie może być oferowane do sprzedaży. Ubój z konieczności na własny użytek nakłada na rolnika takie same zasady jak przedstawione powyżej” – podaje portal.

Jeżeli nastąpi śmierć zwierzęcia, zwłoki należy poddać utylizacji, w tym przypadku koszty utylizacji pokrywa ARiMR. W każdym przypadku przeprowadzenia uboju z konieczności zwierząt z gatunku bydło, owce, kozy lub świnie, konieczne jest powiadomienie o tym zdarzeniu Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Należy pamiętać, że ubój bydła, owcy lub kozy należy zgłosić w terminie 7 dni, natomiast ubój świni w terminie 30 dni od dnia dokonania uboju z konieczności.

Czytaj również: Zarzuty dla 35 osób za znęcanie się nad zwierzętami w ubojni

lodr.konskowola.pl/fot.pixabay


Autor: Tomasz Racki 23-01-2022 01:05:55

Wydatki Polaków w tym roku nie będą spektakularne

Polacy będą w tym roku ciąć koszty i ograniczać wydatki. Jest to wypadkowa wielu niekorzystnych czynników ekonomicznych.

Pandemia, inflacja i zawirowania gospodarcze przekładają się na duży poziom niepewności, który sprawia, że Polacy nie planują znaczących wydatków na ten rok i „idą na żywioł” – taki wniosek płynie z Barometru Providenta. Wyniki pokazują, że tylko co trzeci Polak zaplanował większe wydatki na nadchodzące miesiące, podczas gdy przed pandemią aż 70 proc. miało w zwyczaju planować budżet z wyprzedzeniem. Najistotniejszą pozycją w budżetach na 2022 rok okazują się wydatki życia codziennego i koszty leczenia. O wyjazdowym urlopie, który przed pandemią połowa Polaków planowała już w grudniu, pomyślał raptem co czwarty badany.

Duże wydatki odkładamy na później

„W ramach badania Barometr Providenta zadaliśmy Polakom pytanie dotyczące tego, jakie mają plany noworoczne i jakie wydatki planują ponieść w nadchodzącym roku. Okazuje się, że konkretne, duże wydatki zaplanowało w tym roku jedynie ok. 30 proc. Badanych” – mówi Karolina Łuczak, rzeczniczka prasowa Provident Polska.wydatki na zakupy

Cykliczne badanie Providenta pokazuje, że pandemia COVID-19 i związane z nią zawirowania miały duże przełożenie na decyzje finansowe Polaków, które cechuje w tej chwili duża niepewność. O ile wcześniej większe wydatki na następny rok planowało blisko 70 proc., o tyle teraz raptem 37,2 proc. ankietowanych z wyprzedzeniem poczyniło założenia budżetu na kolejnych 12 miesięcy. To już drugi rok z rzędu, w którym Polacy ograniczają planowanie większych wydatków z wyprzedzeniem.

Kobiety częściej planują wydatki

Po raz kolejny bardziej zapobiegliwe w tej kwestii okazały się też kobiety. Założenia budżetowe na 2022 rok poczyniło 40 proc. z nich (w porównaniu do 34 proc. mężczyzn). Z kolei w podziale na grupy wiekowe dotyczy to głównie 35–44-latków, wśród których 41 proc. z wyprzedzeniem zaplanowało wydatki na nadchodzący rok.

„Największe wydatki planujemy na życie codzienne, koszty związane z utrzymaniem domu i mieszkania oraz koszty wyżywienia. Drugą mocną pozycją w budżetach są wydatki na remonty. Trzecia pozycja jest z kolei związana z wyjazdami i urlopami. I tutaj również nastąpiła ciekawa zmiana – przed pandemią ok. 50 proc. Polaków już na początku roku planowało konkretne wyjazdy. W tym roku jest to tylko 26 proc. Badanych” – mówi Karolina Łuczak.

Kobiety i mężczyźni inaczej planują wydatki

Z Barometru Providenta wynika, że średnio co trzeci badany uwzględnił w budżecie remont. W porównaniu z ubiegłym rokiem stanowi to spadek o 9 pkt proc. Istotną pozycją w budżetach okazały się również leki i inne koszty leczenia, na które wskazywało 23,3 proc. badanych.

„Obserwujemy różnice w kwestii planowania wydatków wśród kobiet i mężczyzn. Okazuje się, że to przede wszystkim kobiety planują wydatki związane z życiem codziennym, ze zdrowiem, a także z edukacją dzieci. Natomiast mężczyźni planują wydatki związane z remontem lub zmianą samochodu, zakupem nowego sprzętu RTV/AGD i innymi kwestiami, które są udogodnieniem życia codziennego” – wymienia rzeczniczka Providenta.

Wydatki, a wiek

Planowane wydatki różnią się też w zależności od wieku – zwłaszcza w kwestiach związanych z nieruchomościami. Osoby w wieku 19–35 lat częściej uwzględniały w swoich tegorocznych budżetach zakup mieszkania lub domu oraz jego wyposażenie. Respondenci w wieku 35–44 lata na ogół wliczają w swoje wydatki raty kredytowe, z kolei badani w wieku 55+ najczęściej mają w planach wydatki remontowe.

„Większość z nas bieżące wydatki będzie finansować z oszczędności i bieżących dochodów. Tylko 6,5 proc. badanych zadeklarowało, że będzie posiłkować się kredytami lub pożyczkami” – mówi Karolina Łuczak.

Co ciekawe, grudniowe badanie Providenta pokazuje też, że średnio co trzeci Polak spodziewa się poprawy swojej sytuacji materialnej w ciągu nadchodzących 12 miesięcy, przy czym większymi optymistami są w tej kwestii mężczyźni.

Czytaj także: Przez Polski Ład, ,,ukryta dywidenda” nie zostanie wypłacona

Newseria/fot. pixabay


Autor: Emilia Gromczak 22-01-2022 19:00:00

Sposoby na racjonalne wykorzystanie wody w gospodarstwie

Odpowiednie wykorzystanie wody w gospodarstwie nie wyeliminuje skutków suszy, ale z pewnością może wpłynąć na jej złagodzenie. 

Ostatnie lata to zwiększone wahania temperatur oraz niedostatki opadów w okresie wegetacji roślin. W okresie zimowym mamy do czynienia z ciepłem i brakiem śniegu, co wiosną powoduje przesuszenie gleb. Nasilające się całoroczne susze zmuszają radykalnie zmienić tradycyjne podejście do melioracji wodnych. Racjonalne gospodarowanie wodą w rolnictwie jest bardzo ważne.

Odpowiednie wykorzystanie wody w gospodarstwie

Przez ograniczone zasoby wody pitnej Polska jest jednym z państw najbardziej zagrożonych kryzysem wodnym, który postępuje wraz ze zmianami klimatycznymi.

Nasilające się całoroczne susze zmuszają radykalnie zmienić tradycyjne podejście do melioracji wodnych. Wykorzystanie wody polegało tej pory głównie na systemach odwadniających, która polegała na odprowadzaniu nadmiarów wody z użytków rolnych. Jednak coraz bardziej istotne staje się racjonalne gospodarowanie wodą. Można wykorzystać dostępne zasoby wodne poprzez m.in. magazynowanie wody w zbiornikach retencyjnych, powtórne wykorzystanie wody zużytej lub pozyskiwanie dyspozycyjnych zasobów wód podziemnych. Można również przystosować się do zmian poprzez m.in. przystosowanie praktyk rolniczych do ograniczonych zasobów wodnych, wprowadzanie wodooszczędnych systemów nawadniających, eliminujących nieefektywne zużycie wody lub dbałość o gleby i ich właściwości retencyjne.Wykorzystanie wody w gospodarstwie zasady

Wykorzystywanie wody w gospodarstwie może odbywać się przez retencjonowanie, czyli zdolność do zatrzymywania i magazynowania nadmiaru wody. Ponadto możliwe jest również nietechniczne oddziaływanie na kształtowanie retencji przez zadrzewienia, zalesienia lub zmiany układu dróg rolniczych. Kolejnym sposobem są melioracje (osuszanie, nawadnianie zbyt suchych gruntów oraz takie zabiegi agrotechniczne, jak nawożenie ściekami przemysłowymi, torfem i wapnowanie wpływające chemicznie i mechanicznie na trwałe poprawianie gleb i rozkład wilgoci w glebie. 

Działania rolnika 

Racjonalne wykorzystywanie wody w gospodarstwie jest ważne. Rolnik ma wiele możliwości, aby ograniczyć zasoby wodne. Najważniejsze jest m.in. propagowanie gatunków i odmian roślin bardziej odpornych na stres wodny i termiczny, odpowiednie zaopatrzenie roślin w składniki nawozowe oraz optymalizacja odpoczynku gleby, co umożliwia mniejsze zużycie wody na jednostkę plonu. Ważny jest również odpowiedni dobór płodozmianu. Powinien on zawierać przede wszystkim unikanie wysiewu roślin na złych stanowiskach, lepszy dobór roślin, ograniczenie udziału zbóż jarych, ograniczenie presji chorób roślin i szkodników poprzez wprowadzanie do płodozmianu roślin fitosanitarnych. 

 Sprawdź również: Niedobór wody? Jest pomysł, by zagospodarować ścieki w rolnictwie. Unia Europejska ma plan…

podrb.pl/fot.pixabay.com 

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.