Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: T. Raszkiewicz 14-10-2015 01:00:00

Prezes ANR zawiesił kierownictwo Agencji w Szczecinie i Koszalinie

Prezes ANR zawiesił kierownictwo Agencji w Szczecinie i Koszalinie

Prezes Agencji Nieruchomości Rolnych Leszek Świętochowski zawiesił szefa oddziału ANR w Szczecinie Roberta Zborowskiego i jego dwóch zastępców: Andrzeja Matyjaszka oraz kierującego filią w Koszalinie Marka Gila - poinformowała w środę agencja. Wszystkim trzem cofnięto pełnomocnictwa.

Prezes Agencji Nieruchomości Rolnych Leszek Świętochowski zawiesił szefa oddziału ANR w Szczecinie Roberta Zborowskiego i jego dwóch zastępców: Andrzeja Matyjaszka oraz kierującego filią w Koszalinie Marka Gila - poinformowała w środę agencja. Wszystkim trzem cofnięto pełnomocnictwa.

Zgodnie z komunikatem ANR pełnomocnikiem prezesa Agencji w szczecińskim oddziale został Tomasz Ciodyk, dyrektor Zespołu Gospodarowania Zasobem w Biurze Prezesa ANR. Na kierownika filii w Koszalinie wyznaczono Andrzeja Baczyńskiego - dotychczasowego wicedyrektora oddziału w Szczecinie.

Rano minister rolnictwa Marek Sawicki zapowiedział zmiany w kierownictwie Agencji Nieruchomości Rolnych w województwie zachodniopomorskim. Jak ocenił, zbyt dużo problemów jest tam na linii rolnicy - agencja i obrót ziemi.

6 października policja zatrzymała jedenastu rolników spod Pyrzyc (Zachodniopomorskie) i b. pracownika Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR). Według prokuratury Agencja Nieruchomości Rolnych organizowała przetargi dla rolników, którzy przed etapem licytacji uzgadniali, kto wygra przetarg. Rolnik, który miał wygrać, oferował zapłacenie kwoty minimalnej za nieruchomość, a pozostali w ogóle nie przystępowali do licytacji. Wygrana w przetargu ziemia była sprzedawana za kwotę niższą niż ta, którą można byłoby uzyskać gdyby nie doszło do zmowy rolników - twierdzi prokuratura. Sprawa dotyczy co najmniej kilkudziesięciu przetargów, a wartość ziemi będącej przedmiotem tych postępowań, to co najmniej 6 mln zł.

Premier Ewa Kopacz we wtorek na konferencji po posiedzeniu rządu w Szczecinie podkreśliła, że sprawę tę "trzeba do końca wyjaśnić". Zapowiedziała zawieszenie zarządu ANR w Szczecinie.

O sprawę dziennikarze pytali w środę ministra sprawiedliwości Borysa Budkę. "Premier Ewa Kopacz w sposób jasny i czytelny pokazała, gdzie są granice działania rządu, a gdzie granice prokuratury. Apeluję do pozostałych polityków, żeby nie wprowadzali opinii publicznej w błąd, dlatego że minister sprawiedliwości, jak również rząd, nie ma wpływu na działania prokuratury" - powiedział Budka.

Sawicki pytany w radiu ZET o sprawę zawieszenia kierownictwa zachodniopomorskiej ARN powiedział, że to "prezes Agencji Nieruchomości Rolnych w Warszawie rzeczywiście podejmie decyzję o odwołaniu kierownictwa szczecińskiego i wyznaczeniu pełnomocników do czasu rozstrzygnięć konkursowych".

"Zmieni się kierownictwo agencji, jeśli chodzi o województwo zachodniopomorskie" - podkreślił Sawicki. "Trudno, żeby dalej w generowaniu tych konfliktów uczestniczyły te same osoby. Zbyt dużo konfliktów jest generowanych na linii rolnicy - agencja i obrót ziemi w tym województwie, w innych województwach tego nie ma" - mówił.

Także w środę minister rolnictwa poinformował dziennikarzy, że zmianami w Agencji Nieruchomości Rolnych w Zachodniopomorskiem zajmie się jej prezes i to on zadecyduje o konkursach i terminach ich organizacji. Dodał, że w środę rano przekazał Leszkowi Świętochowskiemu swoje intencje. "Natomiast od wykonania, od realizacji prawa jest prezes; ja nie mogę mu nakazać, ani polecić, ani za niego podjąć tych decyzji" - powiedział Sawicki dziennikarzom.

W radiu ZET minister zauważył, że prokuratura bada tę sprawę od ponad roku, a "uruchamia ją na trzy tygodnie przed wyborami". "Nie do końca wierzę w czystość jej intencji" - dodał szef resortu rolnictwa. Jego zdaniem do wyjaśnienia sprawy nie jest potrzebne aresztowanie rolników. "Obowiązkiem osoby publicznej - ministra i posła - jest także dbanie o to, żeby stosowane sankcje (...) przez prokuraturę były współmierne do przewinień" - tłumaczył.

"Nie odmawiam prokuraturze zbadania tej sprawy do końca i jej wyjaśnienia i ona to zrobi. Natomiast uważam, że do wyjaśnienia tej sprawy nie ma potrzeby, żeby tych pięciu rolników aresztowano" - mówił Sawicki.

Pytany, czy może w aresztowaniu rolników chodzi o to, by nie doszło do matactwa, odparł, że "prokuratura (...) przesłuchiwała, podsłuchiwała tych rolników od listopada ubiegłego roku". "Jeśli przez rok nie dopatrzyła się matactwa, a w tej chwili boi się, że ono będzie w trakcie tego dochodzenia, to jest to trochę mało poważne" - dodał. Zapewnił, że nie kwestionuje działań prokuratury i nie chce wpływać na jej działanie. "Jasno opowiadam się za tym, że w tym wypadku nie ma potrzeby tak ostrych sankcji jak areszt, wystarczyłby dozór policyjny" - zaznaczył minister. Podkreślił, że rolnicy zobowiązali się stawić na każde wezwanie prokuratury, sądu.

W środę w rozmowie z dziennikarzami Sawicki podkreślił, że sankcje dla rolników są niewspółmierne do stawianych im zarzutów. "I dlatego poręczyłem za nich, żeby mogli odpowiadać przy innych sposobach zabezpieczeń, przy innych sposobach dozoru policyjnego, z wolnej stopy, bo ci rolnicy mają gospodarstwa, mają obowiązek zakończenia prac polowych, mają także rodziny i inwentarz, który wymaga obsługi" - wyjaśnił Sawicki.

Według niego z komunikatu Prokuratury Okręgowej w Szczecinie wynikało, że doszło do zmowy cenowej i kupowania ziemi po cenach rzeczoznawcy i po cenach wywoławczych. "Uprzejmie informuję, że Agencja sprzedaje ziemię po cenie wyceny przez rzeczoznawcę dzierżawcom, byłym właścicielom i spadkobiercom, pod strefy ekonomiczne. Więc niby dlaczego nie mogła sprzedać tej ziemi w ramach wyceny przez rzeczoznawcę rolnikom? Nie bardzo mi tu pasuje zarzut stawiany tej grupie rolników" - ocenił minister.

Sawicki powiedział także, że prokurator prowadzący sprawę poinformował go, że może zostać przesłuchany. "Zapytałem: w jakim charakterze? Na to nie uzyskałem odpowiedzi" - dodał. Jak mówił, nie padły żadne terminy, jednak ze strony prokuratury oczekuje "niezwłocznych" działań.

We wtorek Sawicki skierował do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prośbę o przyjęcie poręczenia i zastosowanie takich środków zapobiegawczych, które pozwolą zatrzymanym rolnikom na powrót do domów; poddał w wątpliwość kwalifikację czynów zarzuconych zatrzymanym. Według niego podnosi ona kwestie dotyczące zadań Agencji Nieruchomości Rolnej, która, jak napisano we wtorek w oświadczeniu ministerstwa rolnictwa i rozwoju wsi, "nie jest instytucją powołaną do osiągania zysków, gdyż jej głównym zadaniem jest realizacja obowiązku kształtowania ustroju rolnego państwa."

"Minister Marek Sawicki, w swojej prośbie o przyjęcie poręczenia i pilne zwolnienie zatrzymanych osób z aresztu, wskazuje na wątpliwości i zwraca jednocześnie uwagę na konieczność prowadzenia przez zatrzymanych rolników pilnych prac polowych. Gwarantuje też, że osoby podejrzane będą stawiać się na każde wezwanie i nie podejmą się bezprawnego utrudniania postępowania karnego" - podkreślono w oświadczeniu.

PAP

Fot. Internet



Autor: Polska Agencja Prasowa 25-01-2022 15:26:39

Rekordowe opady deszczu w RPA spowodowały liczne powodzie

Rekordowe opady deszczu w RPA w sześciu z dziewięciu prowincji w kraju. Tak dużych opadów w tym afrykańskim nie odnotowano od 1921 roku.

W związku z pogodą w czwartek rząd RPA ogłosił stan klęski żywiołowej, by udostępnić poszkodowanym pomoc finansową. Jak informuje południowoafrykański portal, o tej porze roku spodziewano się ulewnych deszczy, jednak ich rzeczywiste natężenie przekroczyło wszelkie rejestrowane wcześniej normy, co jak podkreśla fin24, może być związane ze zmianami klimatu na świecie.

Duże powodzie w RPA

"Z naszej strony widzimy to jako większy fenomen związany ze zmianami klimatu. Tak ogromnych opadów deszczu jeszcze nigdy tutaj (w RPA) nie widzieliśmy" – mówił główny ekonomista południowoafrykańskiej izby przedsiębiorstw rolniczych Wandile Sihlobo, na temat wydarzenia, jakim były rekordowe opady deszczu.

Zbiorniki wodne zaopatrujące duże miasta kraju w wodę są przepełnione, choć jak przypomina fin24, jeszcze kilka lat temu zbiornik Vaal Dam zaopatrujący Johannesburg w wodę zagrożony był wysuszeniem.

Straty spowodowane historycznymi opadami mają zostać ocenione w najbliższych dniach – poinformowało to samo źródło.Rekordowe opady deszczu 02

Rekordowe opady deszczu spowodowały powódź w Brazylii

45 osób zginęło przez powodzie, które nawiedziły ostatnio środkową i wschodnią Brazylię. Z powodu zagrożenia podtopieniami ewakuowano 113 tys. osób.

Najwięcej osób zginęło w powodziach w stanie Minas Gerais, w środkowej Brazylii. Według władz stanowych odnotowano tam 24 ofiary. Intensywne opady deszczu w ostatnich kilkunastu dniach doprowadziły również do chaosu komunikacyjnego na brazylijskich drogach. Wczoraj w ciągu dnia nieprzejezdnych było tam blisko 140 tras.

Służby obrony cywilnej stanu Minas Gerais sprecyzowały, że do tych statystyk nie wliczono 10 ofiar sobotniego osunięcia się bloku skalnego przy jeziorze Furnas koło miasta Capitolio.

Według śledztwa właśnie padające w tym regionie rekordowe opady deszczu mogły doprowadzić do przewrócenia się części urwiska na pływające na jeziorze łodzie z turystami.

Powodzie spowodowały, że stan wyjątkowy wprowadziło 341 brazylijskich gmin w ośmiu stanach.

Największą grupę spośród 113 ewakuowanych do tej pory osób stanowią mieszkańcy stanu Bahia, na wschodzie kraju. Swoje domy musiało tam opuścić 87 tys. osób.

Intensywne opady deszczu oraz powodzie doprowadziły też do chaosu komunikacyjnego na brazylijskich drogach. Wczoraj w ciągu dnia nieprzejezdnych było tam blisko 140 tras.

Czytaj również: Pożary brazylijskich rozlewisk spowodowały śmierć 17 mln zwierząt

PAP/fot.twitter


Autor: Sebastian Wroniewski 25-01-2022 13:00:00

W Poznaniu kolejny raz widziano kręcące się po okolicy wilki

Z informacji, które przekazały lokalne media, wilki miały być widziane w ostatnich dniach w okolicach poznańskiego Szczepankowa.

Na miejsce wezwano Straż Miejską, ale gdy mundurowi po kilkudziesięciu minutach pojawili się we wskazanej lokalizacji, wilków nie znaleźli. Od września 2021 roku już trzy razy zgłaszano obecność wilków w Poznaniu. W marcu ubiegłego roku wilk, który grasował po mieście i okolicach został schwytany i przekazany do lokalnego ZOO.

Wilki co jakiś czas pojawiają się w okolicach Poznania

Z ustaleń lokalnych mediów wynika, że odWilki 025 września 2021 roku do straży miejskiej 3 razy zgłaszano obecność wilków w Poznaniu. Ani razu zgłoszenia nie udało się potwierdzić – gdy strażnicy docierali na miejsce, wilki musiały już je opuścić.

W marcu ubiegłego roku wilk, który grasował w Poznaniu i okolicach został schwytany oraz przekazany do miejscowego ZOO. Próby jego odłowienia trwały wiele dni.

"Pojedzie do azylu poznańskiego zoo, gdzie będzie miał najlepszą opiekę. Dobrze, że został schwytany. Za blisko trzymał się domostw i wychodził na ulice. Niechybnie by zginął pod kołami jakiegoś samochodu" – pisał rzecznik w mediach społecznościowych.

Próby jego odłowienia trwały od wielu dni, zwierzę było widywane w Poznaniu i w okolicach miasta.

Przypominamy, że wilki nie mają na celu spotkania z człowiekiem. Są to dzikie zwierzęta i spotkanie z nimi może być niebezpieczne. Najlepiej w takich przypadkach nie denerwować zwierzęcia, nie zbliżać się do niego i powiadomić odpowiednie służby.

Od 1998 roku drapieżniki te są objęte ochroną gatunkową. Nie wolno ich umyślnie zabijać, chwytać, okaleczać, płoszyć czy niepokoić. Złamanie tych zakazów grozi wysoką grzywną, a nawet karą pozbawienia wolności.

Czytaj też: Wilki wchodzą na posesje i zagryzają psy. Mieszkańcy Deszczna się boją

epoznan.pl/fot.Pixabay


Autor: Michał Rybka 25-01-2022 12:30:00

Za nami Projekt FITOEXPORT. Dyskutowano o przyszłości polskiego rolnictwa

Wczoraj w Pułtusku odbyła się konferencja Projekt FITOEXPORT: innowacyjne rozwiązania dla polskiego rolnictwa. Konferencję otworzył Henryk Kowalczyk.

Podczas konferencji instytucje zaangażowane w tenże projekt prezentują w ramach sesji panelowych rozwiązania usprawniające działania Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN). To właśnie wtedy uczestnicy konferencji mają okazję zapoznać się z ciekawymi wynikami badań naukowych oraz wziąć udział w dyskusji, która ma doprowadzić do powstania strategii rozwoju i funkcjonowania Inspekcji.

Projekt FITOEXPORT to szansa dla polskich producentów roślin

Projekt FITOEXPORT stawia sobie za główny cel umożliwienie wejścia polskim produktom roślinnym na nowe rynki zbytu i podnoszenie ich konkurencyjności poprzez skuteczne reagowanie na wymagania importowe nowych odbiorców i usprawnienie kontroli realizowanych przez PIORiN, z zastosowaniem nowoczesnych metod inspekcji, lustracji upraw i badań laboratoryjnych.

Projekt FITOEXPORT, którego dotyczy konferencja, jest finansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach strategicznego programu badań i prac rozwojowych Społeczny i gospodarczy rozwój Polski w warunkach globalizujących się rynków – GOSPOSTRATEG. Jest realizowany przez Konsorcjum pod kierownictwem Głównego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa (GIORiN).projekt2

PIORiN dba o eksport polskich produktów rolnych

Wicepremier Henryk Kowalczyk powiedział, otwierając konferencję, że profesjonalizm PIORiN pozwala polskim produktom rolnym wejść na rynki całego świata.

“Jestem pełen podziwu, iż mimo niedoinwestowania Inspekcja osiąga tak dobre efekty w ochronie roślin i poprzez to w zapewnieniu zdrowej żywności docenianej w świecie. PIORiN działa po cichu i spokojnie, ale o efektach jej starań należy mówić głośno” – zaznaczył wicepremier Kowalczyk.

Podziękowania na ręce wicepremiera złożył Główny Inspektor ochrony roślin i nasiennictwa Andrzej Chodkowski. Dodatkowo Główny Inspektor podkreślił, że na przestrzeni ostatnich 20 lat PIORiN dokonała skoku technologicznego, co umożliwia zwiększenie polskiego eksportu w sektorze rolnym.

“Współpraca konsorcjantów w projekcie FITOEXPORT umożliwi dalszy postęp technologiczny. Współpraca da też nowe narzędzia do kontroli i certyfikacji eksportu” – podkreślił Andrzej Chodkowski .

Kierownik projektu, Janina Butrymowicz, przedstawiła założenia projektu FITOEXPORT Zwiększenie konkurencyjności polskich towarów roślinnych na rynkach międzynarodowych poprzez podniesienie ich jakości i bezpieczeństwa fitosanitarnego. Przybliżyła również genezę powstania konsorcjum, która sięga 2017 roku.

Szefowie PIORiN podziękowali wicepremierowi Henrykowi Kowalczykowi za wsparcie okazywane zachodzącym w Inspekcji przemianom i wręczyli mu pamiątkową statuetkę.

Projekt FITOEXPORT jest już na ostatniej prostej. Osoby zaangażowane w projekt muszą jeszcze usystematyzować wypracowane rozwiązania i zaplanować, w jaki sposób Inspekcja w swojej działalności wdroży i wykorzysta opracowane innowacje.

Czytaj także: NFOŚIGW i GIORIN podpisały porozumienie w sprawie ochrony roślin

źródła:gov.pl/ fot.gov.pl

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.