Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 19-07-2021 06:03:36

Podrabiany szampan z Rosji promowany mimo francuskich protestów

szampan

Rosja w lipcu przyjęła nowe przepisy o wyrobach alkoholowych, które wywołały protest francuskiego producenta szampana i krytykę Unii Europejskiej. Wina z importu zajmują 27 procent rynku i prawo o "rosyjskim szampanie" zapewne się utrzyma. Szampan to trunek niezwykle wykwintny i wytwarzany tylko w jednym regionie świata – francuskiej Szampanii.

Szampan szampanowi nierówny

Przyjęcie nowych przepisów było niespodzianką dla rosyjskich uczestników rynku. Co prawda, ustawa o regulacji rynku winiarskiego znalazła się w parlamencie jeszcze w 2017 roku. Po dwóch czytaniach była jeszcze dopracowywana, aż wreszcie 2 lipca podpisał ją prezydent Władimir Putin i po oficjalnej publikacji 6 lipca nowe prawo weszło w życie.

Niemal natychmiast koncern wyrobów luksusowych LVMH, właściciel słynnych marek Dom Perignon i Veuve Clicquot ogłosił, że wstrzymuje transporty do Rosji. Koncern uznał, że rosyjskie przepisy nakazują teraz producentom zagranicznym, by nazywali swe wyroby "winem musującym". Później okazało się, że dostawy nie zostaną wstrzymane, a producent poinformował, że podporządkuje się wymogom ustawy.prawdziwy szampan

Szampan czy wino musujące?

Powodem burzy jest zawarta w ustawie zmiana definicji: zamiast określenia "wina musujące (szampan)", którego wcześniej używali importerzy do oznaczania swoich wyrobów, teraz mowa jest o "winie musującym, w tym szampanie rosyjskim". W praktyce oznacza to, że na małej etykietce z tyłu butelki na szampanie z zagranicy musi znaleźć się określenie "wino musujące". "Szampan rosyjski" to tylko szampan, który powstał w Rosji. Na markowych etykietkach z frontu pozostanie słowo "champagne", zastrzeżone dla produkcji z Francji.

Autorzy ustawy zapewniają, że jej celem jest ujednolicenie wymogów dla wyrobów alkoholowych z Rosji i zagranicy i wspieranie rodzimej branży winiarskiej. Ta rozwija się intensywnie w ostatnich latach, w czym uczestniczą m.in. biznesmeni z otoczenia prezydenta Władimira Putina. W 2020 roku firma miliardera Jurija Kowalczuka, uważanego za przyjaciela prezydenta, kupiła słynną krymską wytwórnię win Massandra. W 2017 roku struktury Kowalczuka nabyły zakłady Nowyj Swiet na anektowanym Krymie - jeden z najstarszych zakładów winiarskich na półwyspie.

Czytaj także: Aukcja win rusza już dziś. Co w katalogu?

Szampan od Putina?

Sam Putin w styczniu br. wspomniał – na marginesie głośnego materiału śledczego o jego domniemanej posiadłości pod Gelendżykiem – że mógłby po odejściu ze stanowiska zająć się winiarstwem, "nie jako biznesem, a jako sposobem działalności". Co prawda, wymienił w tym kontekście nie Kowalczuka, a innego biznesmena, swego doradcę Borisa Titowa, właściciela zakładów Abrau Durso na Kaukazie. Tam właśnie - gdy na miejsce carskich winnic w Abrau Durso utworzono sowchoz - powstało w latach ZSRR wino musujące Sowieckoje Szampanskoje, od tej pory nieodłączny element obchodów Nowego Roku. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow broniąc ustawy o "rosyjskim szampanie" przekonywał m.in., że nazwa trunku to "dawna sprawa", która "pochodzi jeszcze z czasów radzieckich".
Spór o słowo "szampanskoje" to najgłośniejszy element nowej ustawy, ale stwarza ona również inne problemy. Wprowadza bowiem zmiany w sposobie klasyfikowania produkcji winiarskiej. Importerzy będą musieli na nowo certyfikować swoją produkcję w Rosji i ta procedura dotyczyć będzie około 20 tysięcy marek win. Oznacza to konieczność sprowadzenia do Rosji ich próbek i przeprowadzenia badań laboratoryjnych każdej z nich.

Szampan i… „koniak Rosji”

Poza tym, nowa ustawa wprowadza nazwę "koniak Rosji". Takie określenie nadawane będzie trunkom wyprodukowanym wyłącznie z rosyjskich winogron. Tymczasem, tak jak "szampan", również i "koniak" jest nazwą zastrzeżoną dla brandy produkowanej we Francji, w departamencie Charente. Niedawno Armenia zgodziła się na stopniowe rezygnowanie z nazwy "koniak" do oznakowania swojego słynnego trunku.

O kwestii stosowania obu nazw w Rosji mowa była po jej wstąpieniu do Światowej Organizacji Handlu (WTO). Wówczas, w 2013 roku, Federalna Służba Regulacji Alkoholu oceniła, że nazwy trunków zapisywane cyrylicą oznaczają rodzaj produkcji, a nie miejsce jej pochodzenia. Rosja zaś ze swej strony nie zamierza kwestionować praw Francji do nazw: "Cognac" i "Champagne" – wyjaśniał wówcas regulator.

Do Rosji, według danych prasy gospodarczej, co roku sprowadzanych jest 50 mln litrów importowanego wina musującego i szampana. Wśród nich tylko 13 procent pochodzi z Francji. Udział LVMH w tych dostawach nie przekracza 2 procent, co oznacza, że ten markowy szampan spożywa nie więcej niż 1 mln Rosjan.



Autor: Polska Agencja Prasowa 24-01-2022 22:01:24

Projekt: Wytwórcy ciepła będą wliczać realne koszty uprawnień do taryf

Wytwórcy ciepła będą mieli możliwość pokrycia koniecznych do poniesienia kosztów uprawnień do emisji CO2 w okresie objętym wnioskiem taryfowym.

W uzasadnieniu projektu podkreślono, że celem realizacji transformacji polskiego ciepłownictwa jest konieczność opracowania nowego modelu rynku ciepła. Ma on uwzględniać jednocześnie akceptowalne ceny ciepła dla odbiorów oraz umożliwić pokrycie uzasadnionych kosztów wraz ze zwrotem z zainwestowanego kapitału przedsiębiorstwom energetycznym eksploatującym źródła, w których ciepło jest wytwarzane w jednostkach kogeneracji. Projektowane rozporządzenie koresponduje z realizacją Polityki energetycznej Polski do 2040 r. (PEP2040), która zakłada zwiększenie wykorzystania ciepła systemowego.

Wytwórcy ciepła, a zmiany przepisów

W czwartek na stronach RCL opublikowany został projekt noweli rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska ws. szczegółowych zasad kształtowania i kalkulacji taryf oraz rozliczeń z tytułu zaopatrzenia w ciepło. Dzięki niemu wytwórcy ciepła będą mogli wliczać realne koszty uprawnień CO2 do taryf.

W uzasadnieniu projektu podkreślono, że celem realizacji transformacji polskiego ciepłownictwa jest konieczność opracowania nowego modelu rynku ciepła. Ma on uwzględniać jednocześnie akceptowalne ceny ciepła dla odbiorów oraz umożliwić pokrycie uzasadnionych kosztów wraz ze zwrotem z zainwestowanego kapitału przedsiębiorstwom energetycznym eksploatującym źródła, w których ciepło jest wytwarzane w jednostkach kogeneracji.

Dodano, że projektowane rozporządzenie koresponduje z realizacją Polityki energetycznej Polski do 2040 r. (PEP2040), która zakłada zwiększenie wykorzystania ciepła systemowego. "PEP 2040 zakłada m.in. wzrost o 1,5 mln gospodarstw domowych przyłączonych do sieci ciepłowniczej w 2030 r., spełnienie przez 85 proc. systemów ciepłowniczych lub chłodniczych o mocy powyżej 5 MW kryterium efektywnego energetycznie systemu ciepłowniczego oraz istotne zwiększanie udziału OZE w ciepłownictwie i chłodnictwie" - przypomniano.

W uzasadnieniu dodaje się, że kluczowa jest modernizacja i rozbudowa ciepłownictwa systemowego, do czego powinien przyczynić się rozwój kogeneracji, zwiększenie wykorzystania OZE i odpadów w ciepłownictwie systemowym, modernizacja i rozbudowa systemów dystrybucji ciepła i chłodu oraz popularyzacja magazynów ciepła i inteligentnych sieci.

"Niezbędne staje się zapewnienie pokrycia kosztów uzasadnionych działalności gospodarczej przedsiębiorstw energetycznych w zakresie wytwarzania ciepła w źródłach, w których ciepło wytwarzane jest w jednostkach kogeneracji, wraz z uzasadnionym zwrotem z kapitału zaangażowanego w tę działalność" – podkreślono.

Zmieniające się koszty emisji CO2 wymagały uproszczenia kształtowania taryf

Resort klimatu i środowiska zwraca wytwórcy ciepłauwagę, że "dynamicznie zmieniające się koszty emisji CO2 związane z polityką klimatyczną UE wpływają na dużą inercję przenoszonych kosztów działalności w średnich cenach ciepła stosowanych w metodzie uproszczonej kształtowania taryf dla ciepła wytworzonego w źródłach kogeneracyjnych – co należy zminimalizować przez ogólne zapisy w przepisach prawa".

"Dodatkowo, należy uwzględnić w przepisach prawa fakt, iż nie wszystkie źródła przekazujące dane do obliczenia średnich cen sprzedaży ciepła są obciążone kosztami emisji, bowiem nie wszystkie z tych źródeł zawierają się w grupie źródeł wytwarzających ciepło i jednocześnie ponoszących konsekwencje ETS" – wskazano.

Ministerstwo podkreśliło, że w związku z dynamicznie rosnącymi kosztami emisji CO2 należało unormować sposób obliczenia uzasadnionych rocznych kosztów zakupu tych uprawnień tak, by można było uwzględnić prognozowany wzrost kosztów tych uprawień.

Według autorów projektu, dzięki nowym przepisom, wytwórcy ciepła kształtujący taryfy, będą mieli możliwość pokrycia koniecznych do poniesienia kosztów uprawnień do emisji dwutlenku węgla w okresie objętym wnioskiem taryfowym, a nie na podstawie danych historycznych.

"Zmienione przepisy prawa będą stanowić wymóg uwzględnienia możliwości zmian taryf dla ciepła z kogeneracji, nie tylko po ogłoszeniu nowych średnich cen sprzedaży ciepła przez Prezesa URE, ale także taka możliwość powinna być dana przedsiębiorstwom energetycznym wytwarzającym ciepło w kogeneracji po ogłoszeniu wskaźnika referencyjnego. Uwzględnienie zmiany wskaźnika referencyjnego da możliwość zmiany taryfy dla ciepła z kogeneracji w przypadku zmiany tego wskaźnika" – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Czytaj też: Polskie ciepłownictwo się zmieni: OZE, pompy ciepła…

PAP/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 24-01-2022 21:30:51

Kubisiak z PIE: W 2022 r. wzrost wynagrodzeń zbliżony do 8,5 proc.

Jak ocenił Andrzej Kubisiak z Polskiego Instytutu Ekonomicznego, wzrost wynagrodzeń w 2022 r. będzie zbliżony do 8,5 proc.

Ponadto, Kubisiak informuje, że będzie to drugi najsilniejszy wynik w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Ekonomista zaznaczył, że wzrost wynagrodzeń w grudniu 2021 r., który przyspieszył z 9,8 proc. do 11,2 proc., był powyżej rynkowych prognoz (9 proc.). "Mimo to dynamika wzrostu płac tylko nieznacznie przewyższyła w grudniu wzrost inflacji (8,6 proc.). Realny wzrost płac (2,6 proc.) osiągnął najsłabszy wynik od 2013 roku, pomijając okres początku pandemii" – napisał Kubisiak.

Wzrost wynagrodzeń drugi w regionie Europy Środkowo-Wschodniej

Główny Urząd Statystyczny poinformował w piątek, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2021 r. wyniosło 6.644,39 zł, co oznacza wzrost o 11,2 proc. rdr. Zatrudnienie w tym sektorze rdr wzrosło o 0,5 proc.

Zastępca dyrektora PIE Andrzej Kubisiak zauważył, że presja płacowa była w grudniu wciąż silna. "Skala wzrostu wynagrodzeń w 2022 będzie zbliżona do 8,5 proc. To drugi najsilniejszy wynik w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i ponad dwukrotnie wyższy niż w Niemczech i strefie euro" – prognozuje Kubisiak.

Ekonomista zaznaczył, że wzrost wynagrodzeń w grudniu 2021 r., który przyspieszył z 9,8 proc. do 11,2 proc., był powyżej rynkowych prognoz (9 proc.). "Mimo to dynamika wzrostu płac tylko nieznacznie przewyższyła w grudniu wzrost inflacji (8,6 proc.). Realny wzrost płac (2,6 proc.) osiągnął najsłabszy wynik od 2013 roku, pomijając okres początku pandemii" – napisał Kubisiak.

Przyczyny wzrostu wynagrodzeń

Jego zdaniem średnia płaca wwzrost wynagrodzeń sektorze przedsiębiorstw na poziomie 6644,39 zł i wzrost wynagrodzeń to z jednej strony efekt silnej presji płacowej i pojawiających się efektów drugiej rundy. Dodatkowo przyczyniły się do nich częstsze wypłaty premii rocznych.

"W kolejnych miesiącach tempo wzrostu płac powinno być zbliżone do 8,5 – 9 proc. Podwyżka płacy minimalnej będzie mieć mały wpływ na wzrost średniego wynagrodzenia – jej skala jest porównywalna do ubiegłego roku oraz mniejsza względem średniego wynagrodzenia. Również zmiany związane z odliczaniem składki zdrowotnej po wprowadzeniu Polskiego Ładu nie powinny mieć trwałego wpływu na te statystyki – dane GUS raportują kwoty brutto, a nie dochody, jakie otrzymują finalnie pracownicy" – uważa przedstawiciel PIE.

Według niego dynamika zatrudnienia pozostała dość stabilna na poziomie 0,5 proc., choć poniżej oczekiwań. "W I kwartale spodziewamy się wyższych wyników. Niemniej sama zmiana może być umiarkowana z uwagi na efekty statystyczne" – napisał Kubisiak.

Przypomniał, że w styczniu GUS dokona rewizji panelu badanych firm – w efekcie pojawią się dwa przeciwstawne efekty. Dane REGON sugerują, że spadnie liczba podmiotów, co będzie obniżać łączną liczbę etatów. Równolegle przedsiębiorstwa wciąż aktywnie zatrudniają, co prowadzi do lepszych wyników. "Spodziewamy się, że liczba przybywających etatów będzie mieć przeważające znaczenie, na co wskazują ostatnie odczyty z Miesięcznego Indeksu Koniunktury" – dodał ekonomista.

Polski Instytut Ekonomiczny to publiczny think tank ekonomiczny z historią sięgającą 1928 roku. Jego obszary badawcze to przede wszystkim makroekonomia, energetyka i klimat, handel zagraniczny, foresight gospodarczy, gospodarka cyfrowa i ekonomia behawioralna. Instytut przygotowuje raporty, analizy i rekomendacje dotyczące kluczowych obszarów gospodarki oraz życia społecznego w Polsce, z uwzględnieniem sytuacji międzynarodowej.

Czytaj też: Od stycznia Polski Ład wprowadza nowe ulgi dla przedsiębiorców

PAP/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 24-01-2022 21:00:11

Przez wzrost cen prądu i gazu agroturystyka w woj. lubelskim podrożała

Jak wskazują przedstawiciele branży turystycznej z Lubelszczyzny, podwyżki cen prądu i gazu sprawiają, że agroturystyka również drożeje.

„Dochodzą do mnie sygnały, że część kwater podnosi ceny ze względu na wzrost cen prądu i gazu. Wzrost cen ogrzewania domu, oświetlenia i innych mediów musi się przełożyć na ceny usług. Nie oszukujmy się, nikt nie prowadzi działalności agroturystycznej dla zabawy, tylko żeby zarabiać” – wyjaśnił prezes Lubelskiego Stowarzyszenia Agroturystycznego Andrzej Kwiatkowski. Ponadto, przedstawiciele branży turystycznej zwracają uwagę na duże zainteresowanie wyjazdami zagranicznymi na ferie.

Agroturystyka drożeje na Lubelszczyźnie

„Preferencje wypoczynkowe dzieci i młodzieży w okresie ferii zimowych raczej ukierunkowane są na tereny górskie, a nie nizinne czy wyżynne. Lubelszczyzna pod tym kątem stoi troszeczkę z boku” – powiedział prezes Lubelskiego Stowarzyszenia Agroturystycznego Andrzej Kwiatkowski. Przyznał jednocześnie, że agroturystyka i ceny w gospodarstwach z nią związanych wzrosły o około 25 proc.

„Dochodzą do mnie sygnały, że część kwater podnosi ceny ze względu na wzrost cen prądu i gazu. Wzrost cen ogrzewania domu, oświetlenia i innych mediów musi się przełożyć na ceny usług. Nie oszukujmy się, nikt nie prowadzi działalności agroturystycznej dla zabawy, tylko żeby zarabiać” – wyjaśnił.

Zapytany o zainteresowanie feriami zimowymi w gospodarstwach agroturystycznych odpowiedział, że nie odczuwa większego zainteresowania. „Wszyscy wyczekują, co się będzie działo w tej branży” – zastrzegł.

Właściciel ośrodka narciarskiego w Chrzanowie Piotr Rzetelski zwrócił uwagę, że po ostatnich podwyżkach rachunki za prąd w ośrodku zwiększyły się z około 35-40 tys., do 95 tys. zł. "Wyliczyłem, że około 50 tys. zł dokładam do interesu” – stwierdził Rzetelski. Dodał, że z powodu rosnących cen energii podrożały także karnety.

„Wszystko zdrożało, więc i ceny karnetów czasowych i przejazdowych poszły w górę” – wyjaśnił.

Wysokie ceny wyjazdów zagranicznych związane z cenami paliwa

Nie tylko agroturystyka drożeje,agroturystyka 1 również wyjazdy zagraniczne idą w górę. Jacek Woźniak z biura turystycznego w Lublinie zwrócił uwagę na 20-25 proc. wzrost cen wyjazdów zagranicznych w porównaniu do ubiegłego roku. „W przypadku turystyki międzynarodowej podwyżki są związane z ogólną tendencją inflacyjną, a przede wszystkim cenami paliwa” – wskazał.

„Popyt jest większy niż w ubiegłym roku, co też wpływa na wzrost cen” – powiedział Woźniak. Przyznał, że "zainteresowanie jest bardzo duże", a około 80 proc. klientów wybiera na ferie wypoczynek w Egipcie. Pytany o przyczynę zainteresowania odpowiedział, że „Egipt jest relatywnie tańszy i nie wymaga od osób zaszczepionych wykonania testów na obecność koronawirusa”. „Klienci zwracają na to dużą uwagę” – dodał.

Ferie w województwie lubelskim (podobnie jak w województwach łódzkim, podkarpackim, pomorskim i śląskim) zaczną się 14 lutego i potrwają do 27 lutego.

Lubelskie Stowarzyszenie Agroturystyczne zrzesza ponad 40 właścicieli gospodarstw agroturystycznych.

Czytaj też: Agroturystyka to najlepszy wybór na udany odpoczynek!

PAP/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.