Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 13-07-2021 12:51:57

Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja: musimy obronić się przed gender i ekologizmem

Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja

Musimy się obronić przed przewrotną ideologią gender i błędnym ekologizmem, gdzie miejsce Boga zajmuje człowiek, a miejsce człowieka zajmują zwierzęta; gdzie panuje empatia do losu zwierząt, a brakuje empatii do poczętych dzieci – mówił do uczestników Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja bp Ignacy Dec.

Pielgrzymka Radia Maryja za nami

Msza św. pod przewodnictwem i z homilią świdnickiego biskupa seniora zainaugurowała w sobotni wieczór na Jasnej Górze 30. jubileuszową pielgrzymkę Rodziny Radia Maryja do częstochowskiego sanktuarium. Głównym uroczystościom w niedzielę będzie przewodniczył metropolita częstochowski abp Wacław Depo. Hasłem tegorocznej pielgrzymki są słowa "Ewangelia radosną obietnicą".

Wśród uczestników mszy był m.in. minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, nazwany przez założyciela i dyrektora Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka "najlepszym ministrem edukacji i nauki po wojnie". "Ci, którzy nie kochają Polski i Pana Boga, będą wszystko robić, żeby pana zniechęcić; niech się pan nigdy nie zniechęca" – powiedział redemptorysta.

W słowie na zakończenie mszy o. Rydzyk mówił m.in. o działaniach istniejącej od 20 lat Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, która otwiera nowe kierunki i planuje dalszy rozwój. Apelował do sympatyków radia, by w swoich środowiskach szukali firm, gotowych systematycznie wspierać szkołę finansowo. Wskazywał przy tym na koszty związane z prowadzeniem Szkoły.

"Marzy mi się, żeby była taka porządna uczelnia, żebyśmy jeszcze więcej kierunków mogli otworzyć, żebyśmy mogli ściągać najlepszych wykładowców, nawet z całego świata (…). Bo to, co katolickie, musi być bardzo porządnie, i to co polskie - bardzo porządne, prawdziwie polskie (…). Nam zależy na tym, żeby było katolickie i polskie. A to, co katolickie i polskie powinno być najlepsze (…). Katolickie, to nie znaczy że dziadowskie (…). Uczelnia kosztuje, chcemy iść dalej" – przekonywał redemptorysta, wskazując, iż "młodych ludzi trzeba kształtować w dobrze, nie w marksizmie", nie – jak mówił - w deprawującej i niszczącej człowieka oraz rodzinę "ideologii LGBT".logo radio maryja

Ojciec Rydzyk dziękuje służbie zdrowia

O. Rydzyk dziękował polskiej służbie zdrowia – za pracę na co dzień i wsparcie medyczne podczas pielgrzymki. "Całej służbie zdrowia, wszystkim; a szczególnie tym, którzy realizują ten charyzmat prawdziwych lekarzy, z przysięgą Hipokratesa, że będą życia bronić na każdym kroku; są prawdziwymi lekarzami, prawdziwymi pielęgniarzami, pielęgniarkami, a nie rzeźnikami. Nie trzeba mylić tego, bo można być rzeźnikiem nawet w białym stroju, a zwłaszcza ludzi zabijać" – mówił.
W wygłoszonej podczas mszy homilii bp Ignacy Dec ocenił, że – historycznie - już od czasów Oświecenia rosła agresja przeciwko Kościołowi, "pogarda i szyderstwo stały się ulubionym narzędziem walki z chrześcijaństwem", zaś "postulat bezpardonowej walki z Kościołem znalazł się na sztandarach nowożytnych rewolucji": francuskiej, bolszewickiej i kulturowej w 1968 r.

Czytaj także: Grupy producentów rolnych – sejm uchwalił nowelę ułatwiającą ich tworzenie i funkcjonowanie

"Postulat ten przejęli i realizowali wodzowie systemów totalitarnych XX wieku, a dzisiaj w nieco łagodniejszy sposób i w nieco innej formie realizują lewackie rządy w wielu krajach świata. Do wrogiego Kościołowi nurtu ideologii ateistycznej dochodzi dzisiaj jeszcze agresja ze strony ideologii religijnych, zwłaszcza radykalnego islamu. Baczni obserwatorzy sytuacji Kościoła informują nas, że chrześcijaństwo – jak to często powtarzamy - jest dzisiaj najbardziej prześladowaną religią w świecie" – mówił świdnicki biskup senior.

Jego zdaniem, "w wielu krajach Europy zachodniej, a ostatnio także w Polsce, wyraźnie wzmogły się ataki na wartości chrześcijańskie". Jak tłumaczył, obserwatorzy tych procesów odczytują to jako próbę osłabienia, a nawet obalenia cywilizacji chrześcijańskiej. Procesowi temu – wyjaśniał biskup – "sprzyja słabość chrześcijaństwa w krajach zachodnich, zapaść demograficzna Zachodu i napływ do Europy imigrantów z inną kulturą i religią".

"Niestety, w ten demontaż chrześcijaństwa włączają się także - świadomie lub nieświadomie - ludzie Kościoła o orientacji lewicowej, naciskani czy też finansowani przez ośrodki będące pod dyktatem ideologii neomarksistowskiej. W praktyce wyraża się to w ciągłym naruszaniu fundamentów chrześcijańskiej kultury europejskiej" – ocenił bp Dec.

"W nauce zastępuje się prawdę ideologią. W etyce milczy się o prawym sumieniu i o prawie naturalnym jako źródle prawa stanowionego i prawego postępowania. Walkę klas zastępuje się walką płci. W sztuce odchodzi się od wartości piękna, a w religii zapomina się o świętości jako celu postępowania i całego ludzkiego życia" – kontynuował hierarcha.

Może martwić – ocenił biskup – "że w procesy te dają się wciągać także niektórzy katolicy z tzw. Kościoła otwartego, wspomagani przez obecnych w mediach – zwłaszcza na portalach internetowych - dyżurnych teologów, duchownych i świeckich".

"Wiemy, że wiele osób z życia publicznego stało się dziś zakładnikami liberalnych mediów, gdzie często mówi się o prawdzie, ale nie mówi się prawdy. Gdzie mówi się o demokracji, a jej się zaprzecza w słowach i czynach. Gdzie mówi się o wolności, a rozumie się ją jako wolność od obowiązków, od powinności dyktowanej przez sumienie, od nakazów i zakazów pochodzących od Boga" – powiedział bp Ignacy Dec.

"My zaś mówimy, że wolność jest miarą godności człowieka; jest darem i zadaniem; że jest ona na usługach prawdy i dobra; że jesteśmy wolni po to, by wybierać prawdę i dobro – by w ten sposób budować, a nie niszczyć siebie i drugich" – dodał hierarcha. Jak ocenił, "wśród osób i instytucji atakowanych przez liberalne media znajduje się od lat Radio Maryja". Nawiązał m.in. do postępowania sądowego, które przeciwko związanej z radiem fundacji Lux Veritatis rozpoczęło stowarzyszenie Watchdog Polska.

"Śledząc to postępowanie, widać gołym okiem, że jest to celowe działanie zmierzające do wyciszenia czy nawet do zniszczenia tego medium, które – według Polaków, i to większości narodu w kraju i za granicą – jest darem opatrzności, aby karmić nasze społeczeństwo tradycyjną, zdrową nauką Kościoła. Wielu słuchaczy tego radia mówi, że jest to także atak na nich jako że utożsamiają się z tym, co radio głosi, co promuje i co odrzuca" – powiedział bp Dec.

Emerytowany biskup świdnicki nawiązał również do przyjętej w Parlamencie Europejskim rezolucji, w której stwierdzono, iż ograniczanie praw do antykoncepcji i aborcji stanowi naruszenie praw człowieka. "Prawo do życia zamieniono na prawo do zabijania (…). Dla PE ważniejsza okazała się aborcja niż ratowanie obywateli przed pandemią" – skomentował.

Biskup pouczał, że w sytuacji ataków na Pana Boga, katolikom nie wolno stać z założonymi rękami. "Nie powinniśmy być bierni i obojętni i winniśmy podjąć obronę prawdy, dobra, sprawiedliwości, uczciwości. Gdy jednak nie możemy w sposób ewangeliczny przekonać o słuszności bożych słów i naszych dobrych działań, pozostaje nam zawsze modlitwa i cierpliwe znoszenie życiowych porażek, które Bóg może przemienić w przyszłości na zwycięstwo" - podsumował.

Radio Maryja to ogólnopolska katolicka rozgłośnia radiowa, założona 8 grudnia 1991 r. Należy do Prowincji Warszawskiej Redemptorystów. W ciągu minionych lat działalności przy Radiu Maryja powstały Telewizja Trwam, Nasz Dziennik, miesięcznik "W Naszej Rodzinie", a także Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej, Fundacja "Lux Veritatis" i Fundacja "Nasza Przyszłość".



Autor: Polska Agencja Prasowa 28-01-2022 19:30:35

e-petrol.pl: Ceny paliw wysokie, ale ma się to zmienić od 1 lutego

Eksperci e-petrol.pl informują, że ceny paliw są jeszcze wysokie, jednak od 1 lutego zaczną obwiązywać niższe stawki VAT na paliwa i tankowanie będzie tańsze.

Zdaniem ekspertów nie będzie jednak takich obniżek, jak się spodziewano. "Coraz droższa ropa naftowa powoduje, że na stacjach benzynowych w Polsce znowu widzimy podwyżki. Te zmiany nie powinny jednak budzić dużych obaw u kierowców, bo już w przyszłym tygodniu zaczną obwiązywać niższe stawki VAT na paliwa, dzięki którym tankowanie od wtorku będzie wyraźnie tańsze" – poinformował w piątkowym komunikacie e-petrol.pl.

Ceny paliw wyższe niż zakładano

Analitycy portalu prognozują, że na początku lutego zapłacimy 5,17-5,29 zł za litr benzyny 95-oktanowej, 5,29-5,41 zł za litr diesla oraz 2,69-2,76 zł za litr autogazu. Zwracają jednak uwagę, że prognozy sprzed kilku tygodni, wskazujące na to, że dzięki obniżce VAT cena paliw na stacjach może spaść poniżej 5 zł za litr, były zbyt optymistyczne.

"Na drodze do wyraźnie tańszego tankowania pojawił się wzrost cen na giełdach naftowych, gdzie w ostatnich dniach notowania ropy Brent przekroczyły poziom 90 dolarów za baryłkę" – stwierdzili w swoim komentarzu.

e-petrol.pl przypomniał, że w mijającym tygodniu w oficjalnych cennikach krajowych producentów paliw dominowały podwyżki, które były napędzane wzrostem cen ropy naftowej i postępującym osłabieniem złotówki w relacji do amerykańskiego dolara.

"Dzisiaj średnia cena 95-oktanowej benzyny w rafineriach wynosi 4755,40 zł/metr sześc. i jest o 119 zł wyższa niż w ubiegły piątek. W przypadku oleju napędowego skala zwyżki na przestrzeni tygodnia jest nieco mniejsza i wynosi niecałe 95 zł, a metr sześcienny diesla jest dzisiaj w hurcie wyceniany średnio na 4938,80 zł" – wymienił e-petrol.pl.

Portal zaznaczył jednak, że co prawda paliwo na stacjach wyraźnie drożeje, ale niedługo będzie taniej.

"Końcówka stycznia przyniosła zauważalne podwyżki cen na stacjach. Aż o 10 groszy w górę poszła cena oleju napędowego i litr tego paliwa w detalu kosztuje średnio 5,89 zł. Niewiele mniej, bo o 9 gr podrożała 95-oktanowa benzyna i średnia ogólnopolska cena tego paliwa to w tym tygodniu 5,83 zł/l" – przypomnieli analitycy.

Dodali, że z tej zwyżkowej tendencji wyłamał się jedynie autogaz, który po dwugroszowej obniżce kosztuje 3,09 zł/l.

"Operatorzy rynku detalicznego podnieśli ceny, ratując swoje marże, które w ostatnim czasie utrzymywały się na niskim poziomie. Taką decyzję ułatwiła im z pewnością oczekiwana obniżka stawki VAT na paliwa z 23 proc. na 8 proc., która wejdzie w życie od 1 lutego" – zauważył portal.

Ceny paliw zależne od sytuacji na Wschodzie

Zdaniem ekspertów, ceny paliw 02dzięki obniżce podatku w przyszłym tygodniu ceny paliw na stacjach wyraźnie spadną, więc kierowcom łatwiej będzie pogodzić się z ostatnimi korektami w górę.

Według e-petrol.pl cena ropy zbliża się do poziomów, które nie były osiągane przez ostatnie lata – a wszystko za sprawą obaw o stabilność sytuacji w Europie Wschodniej oraz na Bliskim Wschodzie.

"Rosyjskie wojska koncentrujące się przy wschodniej granicy Ukrainy oraz pociski balistyczne jemeńskich Huti uderzające w terytorium Zjednoczonych Emiratów Arabskich można obciążyć częścią winy za “premię ryzyka” i niepokoje o napływ ropy na rynki światowe" – wyjaśnili analitycy portalu.

Zwrócili uwagę, że OPEC+ zwiększa produkcję w dotychczas zaplanowanym tempie 400 tys. baryłek dziennie, które jest zbyt wolne.

"Nawet wysoka ilość zachorowań na nowy wariant COVID-19 nie stanowi przeciwwagi dla “czynników prowzrostowych”, bowiem nigdzie nie dochodzi do drastycznych ograniczeń w działalności gospodarczej" – stwierdzili eksperci z e-petrol.pl.

Według nich, jeśli chodzi o przepływ ropy, skala zagrożenia dla Europy w razie ewentualnej akcji zbrojnej Rosji na Ukrainie jest trudna do oszacowania. Ich zdaniem pewnym optymizmem mogą napawać słowa Paula Sheldona z S&P Global Platts Analytics. "Jego zdaniem Rosja nie odetnie zasadniczych dostaw energii do Europy, m.in. świadoma, że taki ruch może zbliżyć Stany Zjednoczone i Europę, a także zwiększyć dywersyfikację zaopatrzenia Starego Kontynentu w surowce, co eliminowałoby częściowo jej przychody z eksportu" – stwierdził e-petrol.pl.

Czytaj też: Ceny paliw od grudnia do połowy stycznia spadły o blisko 20 gr

PAP/fot.pixabay

 


Autor: Polska Agencja Prasowa 28-01-2022 15:33:21

Kobieta wpadła do studni i prawie się utopiła. Uratowali ją strażacy

W czwartek wieczorem jedna z mieszkanek Bełżyc (województwo lubelskie) wpadła do studni. Z przydomowej 12-metrowej studni uratowali ją strażacy.

Na miejsce wezwano straż pożarną z Bełżyc i Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wysokościowego z Lublina. Kobieta została wyciągnięta i przewieziona do szpitala. Cała akcja była bardzo trudna, a mieszkanka Bełżyc miała ogromne szczęście, że się nie utopiła. Obecnie policja wyjaśnia okoliczności i przyczyny zdarzenia.

Kobieta wpadła do studni

,,Do zdarzenia doszło przed godziną 18, kiedy Wpadla do studni Belzyce 02otrzymaliśmy zgłoszenie, że na jednej z posesji w Bełżycach przy ulicy Lubelskiej 54-letnia kobieta wpadła do studni" – powiedział Andrzej Szacoń, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

Dodał, że "studnia miała 12 metrów i była bardzo wąska, a cała akcja była bardzo trudna".

,,Kobieta miała dużo szczęścia, że się w tej studni nie utopiła. Gdyby wpadła głową, to nie miałaby szansy się obrócić. Na szczęście wpadła nogami w dół i w wodzie była zanurzona do ramion" - powiedział.

Na miejsce skierowano straż pożarną z Bełżyc, Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wysokościowego, pogotowie i policję.

,,Jednak zanim grupa wysokościowa dojechała, to strażacy z Bełżyc przy użyciu technik wysokościowych ewakuowali kobietę ze studni i przekazali ją ratownikom medycznym. Kobieta była przytomna i bardzo wychłodzona" – przekazał.

Szacoń podkreślił, że każda z jednostek straży pożarnej w całej Polsce realizuje ratownictwo wysokościowe w stopniu podstawowym, czyli posiada podstawowy z tego zakresu sprzęt i ludzi.

,,To dzisiejsze zdarzenie pokazuje, że ten zakres podstawowy sprawdził się i dobrze, bo dzięki temu akcję przeprowadzono szybciej" – podsumował.

Obecnie policja wyjaśnia okoliczności i przyczyny zdarzenia.

Czytaj też: Martwy noworodek w studni! Makabryczne odkrycie na wsi! To dziecko Ukrainki z pobliskiego gospodarstwa?

PAP/fot.KMPSP Lublin


Autor: Polska Agencja Prasowa 28-01-2022 12:30:00

Kukiz deklaruje: Nie poprę ustawy o tzw. weryfikacji szczepień pracowników

Paweł Kukiz powiedział, że nie poprze projektu nowej ustawy covidowej wniesionej przez PiS. Nie będę głosował i na to PiS jest przygotowane – oznajmił polityk.

W czwartek późnym wieczorem grupa posłów PiS wniosła do Sejmu projekt nowej ustawy covidowej, który zakłada m.in. wprowadzenie rozwiązań umożliwiających pracownikom nieodpłatne testowanie w kierunku SARS-CoV-2, a także żądanie przez pracodawców informacji o negatywnym wyniku takiego testu.

Kukiz swoją deklaracją przysporzy problemów partii rządzącej

Kukiz był pytany w programie "Sedno Sprawy" w Radiu Plus, czy poprze projekt nowej ustawy covidowej. "Nie, ja już mówiłem od dawna, że generalnie za tymi ustawami szczepionkowymi nie będę głosował i na to PiS jest już od dawna przygotowane" – powiedział.

Zaznaczył, że generalnie na całym świecie jest "chaos i działanie po omacku", jeśli chodzi o przepisy dotyczące walki z pandemią.

Polityk krytycznie wypowiadał się też na temat zapisów projektu PiS dotyczących odszkodowań za zakażenie się w miejscu pracy koronawirkukiz2 28.01usem. "Nawet szkoda czasu na dyskusję, ja nie zagłosuję za taką ustawą" – zadeklarował Kukiz.

Kontrowersyjny projekt ustawy PiS

W myśl projektu PiS, pracodawcy będą mogli żądać od pracowników oraz osób wykonujących na ich rzecz pracę na podstawie umów cywilnoprawnych podawania informacji o posiadaniu negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2. "Konieczność wprowadzenia takich rozwiązań jest podyktowana potrzebą upowszechnienia wykonywania testów diagnostycznych, będących skutecznym narzędziem służącym zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2" – wskazano w uzasadnieniu.

Projekt zakłada ponadto, że pracownik, który nie poddał się testowi diagnostycznemu, nadal będzie świadczył u pracodawcy pracę na dotychczasowych zasadach. Nie będzie z tego względu delegowany do wykonywania pracy poza stałe miejsce pracy bądź wykonywania pracy innego rodzaju, jednak w przewidzianych w projekcie ustawy sytuacjach będzie mógł zostać zobowiązany do zapłaty świadczenia odszkodowawczego z tytułu zakażenia wirusem SARS-CoV-2.

Zgodnie z informacjami dostępnymi na stronie sejmowej, projekt został skierowany do pierwszego czytania w komisji zdrowia.

Czytaj także: Będzie dobrowolny ZUS? Kukiz: Rozmawiałem wstępnie z prezesem PiS

źródła:PAP/fot.twitterwprost,tvpparlament

 

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.