Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Świat Rolnika 20-03-2015 08:08:00

Lasy nie obronią się same

Lasy nie obronią się same

Sytuacja podmiejskich terenów leśnych położonych wokół wielkich miast pogarsza się z roku na rok. Nie dość, że drzewostan jest systematycznie niszczony i wycinany, a poszycie stale...

Sytuacja podmiejskich terenów leśnych położonych wokół wielkich miast pogarsza się z roku na rok. Nie dość, że drzewostan jest systematycznie niszczony i wycinany, a poszycie stale zasypywane popiołem i śmieciami, to jeszcze zalesianiu nowych gruntów, co mogłoby poszerzyć strefę lasu, nie sprzyjają plany budowy autostrad i dróg szybkiego ruchu. Jak dotąd nie widać również organizacji ekologicznych, które podejmowałyby jakieś akcje mające na celu ochronę drzewostanu i czystości lasu w Lućmierzu.

Plany Generalnej Dyrekcji Budowy Dróg i Mostów obejmują tereny, na których powstały już autostrady okalające Łódź z trzech stron oraz planowana jest budowa obwodnicy zachodniej Łodzi S-14.W środku tego terenu znajdują się oprócz gruntów rolnych także dwa duże skupiska leśne: Las Łagiewnicki – największy w Europie teren leśny znajdujący się w obrębie dużego miasta oraz duże Nadleśnictwo Grotniki obejmujące 15,266 ha ziem na Zachód od Łodzi. To prawdziwe „płuca” łódzkiej aglomeracji miejskiej. O sytuacji lasów mówi nadleśniczy Józef Lipiński z Nadleśnictwa Grotniki w Zgierzu.

Czy tzw. płuca łódzkiej aglomeracji naprawdę są tak wyjątkowe pod względem roślin i zwierząt jak to podają źródła?
-
Na terenie Nadleśnictwa mamy 3 obiekty przyrodnicze, 5 rezerwatów przyrody w tym dwa rezerwaty objęte działaniem programu Natura 2000. Są tam obok lasów grądowych położonych w „sercu” Nadleśnictwa nad rzeczką Lindą, gatunki roślin chronionych takich jak bluszcz, wawrzynek wilczełyko czy lilia złotogłów. Mamy też bogaty zasób fauny z takimi gatunkami zwierząt jak łosie, daniele, jelenie, rzadko spotykaną w Polsce czaplę białą oraz gniazdo orła bielika.

Droga tu droga tam. Gdzie nie spojrzeć to w regionie trwają budowy dróg. Czy łatwo jest poszerzyć tereny leśne wokół nadleśnictwa?
-
Chcielibyśmy więcej zalesiać jednak dalszy rozwój terenów zalesionych w naszym województwie jest zagrożony przez budowę dróg, które dosłownie zamykają nasze nadleśnictwo w obrębie sieci autostrad i dróg ekspresowych. Nawet utrzymanie obecnego drzewostanu będzie bardzo trudne, ponieważ planowana droga ekspresowa  S-14, która ma okalać Łódź od zachodu, spowoduje wycięcie szerokiego pasa drzew wzdłuż obecnej drogi nr 1, wiodącej z Katowic do Gdańska. Sama droga jest konieczna jednak można by zlokalizować ją tak by uniknąć wycinki dużej połaci starego lasu. Trasa ta nie tylko spowoduje straty w drzewostanie, ale podzieli też ziemie należące do rolników na te leżące po jednej i po drugiej stronie trasy. To jeszcze nie wszystko. W związku z planami drogowymi rolnicy, którzy nie zamierzają prowadzić upraw mogliby przeznaczyć swoje działki pod zalesienie jednak wstrzymują się z przekazaniem gruntów, gdy zlicza na wzrost cen działek przy planowanej trasie. Dodatkowym utrudnieniem dla chętnych do zalesiania jest brak planów zagospodarowania przestrzennego gruntów w woj. łódzkim.

Czy możecie jakoś wspomóc rolników którzy planują zbycie gruntów pod nowe lasy i czy to się rolnikom opłaca?
-
Bez planów zagospodarowania przestrzennego rolnicy nie mogą wystąpić do Nadleśnictwa o wyjęcie ich gruntów z upraw rolnych, a co za tym idzie my nie możemy wystąpić do ARMiR o przyznanie takim rolnikom dopłat do zalesiana na zakup sadzonek oraz pielęgnację gleby. Rolnicy po zmianie kwalifikacji ich ziemi otrzymują także pewną kwotę pieniędzy jako rentę mającą zastąpić poprzednie dochody z uprawy rolnej. W rzeczywistości wysokość tej renty jest czasami tak mała, że niektórym z nich bardziej opłaca się wyciąć drzewa na swojej działce i sprzedać pokątnie na rynku.

Jak wygląda sytuacja z odnawianiem lasu oraz wycinką starych drzew w Nadleśnictwie Grotniki?
-
Jeszcze kilkanaście lat temu odnawianie lasu było prowadzone na większą skalę jednak ostatnio prowadzimy odnawianie lasu jedynie na obszarze 10 hektarów. W planach krajowego programu zwiększania lesistości Polska która ma obecnie 28,8% obszarów leśnych ma osiągnąć 30% lesistości do roku 2050. Natomiast lasy w gminie Zgierz zajmują jedynie 20% powierzchni wszystkich gruntów. Nadleśnictwo jest na własnym rozrachunku i dlatego musi wygospodarować własne środki finansowe poprzez wycinkę drzew a następnie sprzedaż drewna na przetargach po cenach detalicznych. Praktycznie nie otrzymujemy dotacji z budżetu państwa które przysługują na dalsze zalesianie i wykup gruntów których brak w naszej gminie.

Czy nielegalny oraz rabunkowy wyręb lasu to są poważne problemy?
-
To jest bardzo duży i poważny problem. Na pewno dziki wyrąb drzew który dokonuje się przeważnie pod osłoną nocy i najczęściej w różnych partiach lasu tak, że nasi pracownicy nie są w stanie schwytać takich zmotoryzowanych złodziei którzy wjeżdżają ciężarówkami bądź pick-upami w środek lasu i kradną drewno wycięte wcześniej przez naszych pilarzy w ramach wycinki planowej.

Czy Polacy nadal dużo śmieci wyrzucają do lasu?
- Pomimo nowej ustawy o segregowaniu odpadów i faktu. że każdy mieszkaniec lub właściciel posesji musi mieć zawartą umowę na wywóz śmieci, są tacy, którzy nadal wyrzucają różne odpady w lesie. Jest to dla nas bardo kosztowne gdyż rocznie na oczyszczenie terenów leśnych ze śmieci porzuconych przez ludzi kosztuje nas ok. 100 tys. zł nie licząc czasu który nasi pracownicy mogliby poświęcić na odnawianie lasu lub na edukację młodzieży.

Rozmawiał Tomasz Kodłubański, fot. MF

 


Autor: Polska Agencja Prasowa 21-01-2022 08:27:07

IMGW: W piątek przelotne opady śniegu rano i obfite wieczorem

Synoptyk IMGW Małgorzata Tomczuk prognozuje na piątek rano opady śniegu i wiatr, który lokalnie na Wybrzeżu może osiągnąć w porywach 80 km/h.

W południe umiarkowane zachmurzenie, wieczorem możliwy śnieg, w nocy wyraźny spadek temperatury. W kotlinach sudeckich -8, na Pomorzu Zachodnim i Mazurach będzie się wahać między -4 a -2 st. Najcieplej nad morzem – 0 stopni Celsjusza. Na Wybrzeżu Wschodnim w nocy porywy wiatru sięgną 70 km/h. Na północnym wschodzie nie przekroczą 60 km/h.

IMGW: W piątek śnieg

IMGW prognozuje w południe przelotny śnieg oraz umiarkowane zachmurzenie. Temperatura o tej porze dnia "będzie się wahać od 3 st. C na Wybrzeżu do -6 na Pogórzu Karpackim". Wiatr w południe w porywach osiągnie na Wybrzeżu 85 km/h, na Suwalszczyźnie i Mazurach 70 km/h.

,,W głębi kraju porywy wiatru będą się wahać między 60 a 65 km/h" – dodała synoptyk.

Zgodnie z prognozą pogody IMGW wieczorem nastąpi spadek temperatury – w rejonach podgórskich do -8 st. C, w głębi kraju do -4 stopni Celsjusza.

,,Wieczorem nad morzem możliwy deszcz ze śniegiem oraz przelotny śnieg. Na Mazurach, Podlasiu i rejonach podgórskich spadnie 5 cm śniegu. W Tatrach i Beskidzie Żywieckim przyrost pokrywy śnieżnej wyniesie 10 cm" – wskazała synoptyk Małgorzata Tomczuk.

W nocy temperatura w rejonach podgórskich wyniesie -10 st. C.

,,W kotlinach sudeckich -8, na Pomorzu Zachodnim i Mazurach będzie się wahać między -4 a -2 st. Najcieplej nad morzem – 0 stopni Celsjusza" -- stwierdziła.

Na Wybrzeżu Wschodnim w nocy porywy wiatru sięgną 70 km/h. Na północnym wschodzie nie przekroczą 60 km/h.

Czytaj też: Szczegółowa prognoza pogody na 20 i 21 stycznia

PAP/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 20-01-2022 21:24:30

Pracownicy sezonowi potrzebni na już w Australii. Zniesiono opłatę wizową

 Pracownicy sezonowi są pilnie poszukiwani w Australii. Premier Australii Scott Morrison ogłosił w środę zniesienie opłaty wizowej dla chcących odwiedzić kraj.

Premier Australii Scott Morrison ogłosił w środę zniesienie opłaty wizowej dla chcących odwiedzić kraj tzw. backpackerów i studentów oraz zachęcił ich do podejmowania pracy w sektorach takich jak rolnictwo czy hotelarstwo. Z powodu Covid-19 w niektórych branżach w kraju brakuje rąk do pracy. Rząd Australii stara się wesprzeć krajową gospodarkę, osłabioną pojawieniem się wariantu Omikron.

Pracownicy sezonowi potrzebni Australii 

Z powodu Covid-19 w niektórych branżach w Australii brakuje rąk do pracy. Pracownicy sezonowi są tam potrzebni na już. Z tego względu będą mogli skorzystać z ulgi, jaką jest zniesienie opłaty wizowej. Opłata ta wynosi 630 dolarów australijskich. Jest to około 450 USD. Premier Australii Scott Morrison ogłosił w środę zniesienie opłaty wizowej dla chcących odwiedzić kraj tzw. backpackerów i studentów oraz zachęcił ich do podejmowania pracy w sektorach takich jak rolnictwo czy hotelarstwo.pracownicy sezonowi Australia

"Przyjedźcie i zwiedzajcie nasz kraj, rozglądajcie się za pracą i pomóżcie naszemu rolnictwu, branży turystyczno-hotelarskiej i wszystkim (innym) sektorom, które potrzebują waszej pomocy" – powiedział podczas środowej konferencji szef rządu.

Ułatwienia w przyjeździe obejmować będą decydujących się na podróż w ciągu 12 tygodni od dnia ogłoszenia decyzji studentów i tzw. backpackerów, czyli osoby udające się w dłuższą, niskobudżetową podróż z niewielkim bagażem.

Koronawirus powodem problemów australijskich firm

Rząd Australii stara się wesprzeć krajową gospodarkę, osłabioną pojawieniem się wariantu Omikron. Australijskie firmy mają coraz większy problem z utrzymaniem bieżącej działalności, bo wielu ich pracowników izoluje się przez zakażenie koronawirusem lub jest objętych kwarantanną po kontakcie z osobą zakażoną. Pracownicy sezonowi mogą wpłynąć na działanie gospodarki.

W środę odnotowano w kraju 80 tys. nowych infekcji. We wtorek z powodu Covid-19 zmarło w Australii 77 osób – najwięcej od początku pandemii.

We wtorek amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) odradziły podróże do 22 państw – w tym Australii – w związku ze wzrostem liczby zakażeń koronawirusem. 

Czytaj także: Pracownicy sezonowi z Polski rozchwytywani przez Niemców i Holendrów

PAP/fot.pixabay.com


Autor: Polska Agencja Prasowa 20-01-2022 20:27:31

GfK: Centra handlowe stoją przed wyzwaniem rosnącej ofensywy e-commerce

Centra handlowe stoją przed wyzwaniem, czyli zatrzymaniem klientów w obliczu rosnącej ofensywy e-commerce – oceniają eksperci GfK.

Dla 43 proc. respondentów zakupy online są wygodniejsze od tradycyjnych, a 44 proc. ceni sobie zakupy stacjonarne – wynika z badania GfK. Argumentami "za" są w tym przypadku możliwość namacalnego sprawdzenia produktu, natychmiastowy odbiór oraz aspekt społeczny, czyli okazja do spotkania innych ludzi. "Aby utrzymać klientów, w obliczu rosnącej ofensywy e-commerce, obiekty te muszą przejść głęboką przemianę. Wiąże się o m.in. z koniecznością silniejszego niż dotychczas wyróżnienia i różnicowania oferty i koniecznością ciągłego zaskakiwania klientów" – tłumaczą eksperci.

Centra handlowe muszą walczyć o klienta

Eksperci firmy badawczej GfK oceniają, że pandemia koronawirusa "mocno uderzyła w polski sektor centrów handlowych i pokazała, jak bardzo wrażliwy jest on na nagłe zmiany".

"Jej wybuch przyspieszył kształtowanie się wielu trendów konsumenckich, i przyczynił się do przyśpieszonego rozwoju nowych formatów handlowych. Jednocześnie dłuższy czas spędzany przed ekranem komputera lub smartfona wpłynął na zwyczaje zakupowe polskich nabywców" – wskazało w czwartek GfK.

Ich zdaniem centra handlowe działające na polskim rynku "stoją przed dużym wyzwaniem". "Aby utrzymać klientów, w obliczu rosnącej ofensywy e-commerce, obiekty te muszą przejść głęboką przemianę.

Wiąże się o m.in. z koniecznością silniejszego niż dotychczas wyróżnienia i różnicowania oferty i koniecznością ciągłego zaskakiwania klientów" – tłumaczą.

Według Przemysława Dwojaka z GfK, w najbliższym czasie galerie handlowe "będą musiały zmierzyć się z trzema wyzwaniami rynkowymi, czyli rozdrobnieniem handlu, kanibalizującą się ofertą centrów handlowych oraz postawami konsumentów wybierających kanał online". "Eksplozja e-commerce sprawiła, że rozdrobniony handel zaczął realnie odciągać uwagę konsumentów od centrów handlowych" – wskazał.

Polacy coraz częściej wybierają zakupy online

Jak przekazałocentra handlowe GfK, na przestrzeni ostatnich dwóch lat liczba sklepów internetowych wzrosła o 50 proc., do liczby 49 tys. Równolegle w Polsce funkcjonuje ok. 350 tys. sklepów stacjonarnych. 10 proc. z nich w centrach handlowych.

"Centra handlowe muszą zrobić więc wszystko co w ich mocy, aby zamiast zakupów przed komputerem, kupujący zdecydował się na wizytę stacjonarną" – podkreślił Dwojak.

Według badań GfK 43 proc. respondentów jest zdania, że zakupy online są wygodniejsze od tradycyjnych; wskazują oni również na dostępność i możliwość obejrzenia produktów 24h na dobę przez 7 dni w tygodniu, łatwość w porównywaniu ofert, a także dokładne opisy sprzedawanych produktów.

W tym samym badaniu GfK 44 proc. respondentów wskazało, że ceni sobie zakupy w sklepach stacjonarnych. Argumentami "za" są w tym przypadku możliwość namacalnego sprawdzenia produktu, natychmiastowy odbiór oraz aspekt społeczny, czyli okazja do spotkania innych ludzi.

Czytaj też: Centra handlowe według 85% konsumentów powinny być ekologiczne

 PAP/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.