Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 16-08-2021 14:26:39

Rekin wywołał popłoch wśród turystów na plażach w Walencji

Rekin

Turyści wypoczywający na popularnych plażach w regionie Walencji uciekają w popłochu z wody na widok rekina, który od kilku dni pojawia się na Costa Blanca, w okolicy Alicante. Na razie nie wiadomo, czy jest to tylko jeden rekin, czy też kilka różnych. Na nagraniach zrobionych w różnych miejscowościach wybrzeża widać charakterystyczną trójkątną pletwę wystającą nad powierzchnią wody.

Rekin przy plaży

Przybyła na miejsce policja nakazała turystom wyjście z wody i otoczyła plaże kordonem. Służby ratunkowe pozostają w stanie pogotowia. Nie odnotowano rannych.
Z opisu dostarczonego przez jednostkę lotniczą policji wynika, że jest to gatunek rekina błękitnego, zwanego także żarłaczem błękitnym, rzadko zbliżającego się do wybrzeża.rekin walencja 2

Rekin pojawił się najpierw blisko plaży Poniente w znanej miejscowości turystycznej Benidorm, wywołując popłoch wśród kąpiących się. Dzięki akcji specjalistów z Instytutu Oceanograficznego w Walencji, którzy wypłynęli w morze pontonami, rekina zawrócono na głębokie wody. Następnego dnia, w piątek, pojawił się blisko plaż w wodach zatoki Bol Nou koło Villajoyosa (Alicante), a później był widziany w zatoce Lanuza koło El Campello (Alicante) – poinformowała agencja EFE.

Czytaj także: Niedźwiedź grizzly ranił dwie osoby w Madison Range w USA!

Jeden rekin? A może kilka?

Według telewizji Antena3, nie wiadomo, czy chodzi o tego samego rekina, czy też jest ich więcej. Okaz widziany w Benidorm miał ok. 3 m długości i wydawał się być zdezorientowany. Ze względów bezpieczeństwa na plażach zawieszono czasowo czerwone flagi zakazujące kąpieli.

Według Instytutu rekin błękitny występuje w Morzu Śródziemnym i zwykle nie jest groźny dla ludzi. „Nie przypływa na plaże w Benidorm, aby kogoś zjeść, nic nie zrobi, chyba że poczuje się zagrożony” – powiedział biolog, Carlos Taura.

Rekin błękitny jest dość duży, może osiągnąć długość do 4 m i masę 200 kg. Poluje na ryby i morskie ptaki. Jest gatunkiem zagrożonym wymarciem.



Autor: Sebastian Wroniewski 18-01-2022 10:30:00

Pożar chlewni w Saksonii zabił około dwa tysiące świń

Dwa tysiące świń zginęło przez pożar w chlewni w Saksonii. Jednak ścisłe przestrzeganie przepisów przeciwpożarowych pozwoliło uratować się podobną liczbę świń.

Jak przekazała ochotnicza straż pożarna z miasta Quedlinburg, w piątek rano w Ballenstedt w Saksonii-Anhalt doszło do poważnego pożaru chlewni. Według ochotniczej straży pożarnej w Ermsleben cała operacja była szeroko zakrojona i odbywała się dramatycznej atmosferze.

Pożar chlewni spowodował straty nawet pięciu milionów euro

Kiedy strażacy przybyli na miejscePozar chlewni 02, gdzie wybuchł pożar chlewni, cały budynek stał już cały w płomieniach. W budynku przebywało około 2000 świń. Jakakolwiek pomoc nadeszła za późno dla tych zwierząt.

Dzięki zaporze ogniowej udało się jednak uratować mniej więcej taką samą liczbę świń z sąsiedniej obory.

Ścisłe przestrzeganie ustawowych przepisów przeciwpożarowych przez rolnika prowadzącego tuczarnię trzody chlewnej oraz szybka interwencja służb ratowniczych zapobiegły rozprzestrzenieniu się płomieni na ten drugi obszar stajni.

Federalna Agencja Pomocy Technicznej (THW) usunęła dach, aby można było znaleźć i ugasić źródło pożaru. Trzech strażaków oraz pracowników wymagało pomocy lekarskiej wskutek wdychania dymu. Według wstępnych szacunków szkody majątkowe mogą wynieść nawet pięć milionów euro.

Przypomnijmy, że kilka tygodni temu pożar stodoły w Dolnej Bawarii doprowadził do strat rzędu 500 tysięcy euro. Spłonęły w nim maszyny i nawozy.

Czytaj też: Wielki pożar chlewni. Żywcem spaliło się 180 świń

agrarheute.com/fot.Facebook


Autor: Michał Rybka 11-01-2022 15:00:37

Rolnicy zginęli przygnieceni przez maszyny rolnicze. Fatalny zbieg okoliczności

Dwaj rolnicy w zupełnie dwóch różnych częściach Polski zginęli w tragiczny sposób. Obaj zostali przygnieceni przez swoje maszyny rolnicze.

Na tym nie kończą się makabryczne podobieństwa. Z relacji policji oraz oddziałów ratowniczych dowiadujemy się, że mężczyźni mieli powyżej 60 lat oraz wykonywali pracę w pojedynkę, dlatego też w obu przypadkach pomoc nadeszła niestety za późno.

W gminie Dobrzyń nad Wisłą ładowarka przygniotła 61-latka

W powiecie lipnowskim (woj. kujawsko-pomorskie) 4 stycznia miał miejsce tragiczny w skutkach wypadek. Podczas wykonywanej pracy ładowarka wywróciła się i przygniotła kierującego maszyną rolnika.ciagnik2 09.12

“Policjanci informację o nieszczęśliwym zdarzeniu otrzymali przed godziną 21.00” – mówi Małgorzata Małkińska, oficer prasowy KPP w Lipnie.

Z dalszej relacji oficera prasowego wynika, że na miejscu działały już służby medyczne i Straż Pożarna. Dramaturgii dodaje fakt, iż mężczyznę znalazła jego żona. Kobieta zaniepokoiła się dłuższą nieobecnością męża. Niestety w wyniku zbyt rozległych obrażeń mężczyzna zmarł.

W Zdyni znaleziono pod ciągnikiem martwego 69-latka

Do drugiego tragicznego w skutkach zdarzenia doszło 8 stycznia w woj. małopolskim w miejscowości Zdynia w powiecie gorlickim. Ciągnik rolniczy przygniótł 69-letniego rolnika.

Pierwsi na miejsce zdarzenia dotarli strażacy z OSP w Zdyni i OSP Gładyszów. Od razu rozpoczęli oni reanimację traktorzysty. Później kontynuował ją zespół pogotowia ratunkowego. Pomimo wysiłków, ratownikom nie udało się przywrócić u 69-latka czynności życiowych. Stwierdzono zgon.

69-letni rolnik ze Zdyni pojechał sam ciągnikiem rolniczym do lasu. Z relacji bliskich wynika, że bardzo długo nie wracał do domu. Po jakimś czasie rodzina zaczęła poszukiwania. Mężczyznę w pobliżu lasu znalazł jeden z jego najbliższych. Obaj rolnicy zginęli w bliźniaczy sposób.

Rolnicy ponieśli śmierć, bo pracowali w pojedynkę

Trzeba zwrócić uwagę, że w obu przypadkach poszkodowani rolnicy pracowali samotnie i w obu także ich ciała znaleźli ich najbliżsi, ponieważ zaniepokojeni długą nieobecnością członków swojej rodziny, postanowili ich odnaleźć. Członkom rodziny udało się ich odnaleźć, ale za późno. Rolnicy ponieśli śmierć, ponieważ od wypadku do odnalezienia ciał minęło zbyt wiele czasu.

Z tego faktu wynika, że w miarę możliwości, rolnicy nie powinni pracować w pojedynkę. Powinni natomiast znaleźć kogoś do pomocy, gdyż w przypadku ratowania życia kluczową rolę odgrywają minuty, a niekiedy nawet sekundy.

Czytaj także: Niebezpieczny wypadek w Studzieńcu. Ciągnik z cysterną zderzył się z osobówką

źródła: tygodnikrolniczy.pl, sadeczanin.pl/ fot. twitter, gov.pl

 


Autor: Michał Rybka 11-01-2022 11:11:02

Dramat w Gołuchowie. Ciężarówka ze zbożem wjechała pod pociąg

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w miejscowości Gołuchów 5 stycznia br. Ciężarówka ze zbożem wjechała pod pociąg.

Gołuchów to miejscowość w województwie świętokrzyskim w powiecie pińczowskim. Na jednym z niestrzeżonych przejazdów kolejowych samochód ciężarowy z naczepą załadowaną zbożem uderzył w bok przejeżdżającej lokomotywy, która ciągnęła za sobą skład towarowy.

Kierowcy pociągu doznali niegroźnych obrażeń

Pierwsi na miejsce zdarzenia przybyli strażacy z pińczowskiej Jednostki Ratownictwa Gaśniczego oraz jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z terenu gminy Kije. Po przybyciu na miejsce strażnikom ukazał się widok wykolejonej lokomotywy wraz z siedmioma wagonami towarowymi. Z kolei uczestnicząca w wypadku ciężarówka ze zbożem została rozerwana, a jej elementy zostały porozrzucane w pobliżu. Podobny wypadek miał miejsce w miejscowości Zborówciezarowkazezbozem2

“Pociągiem podróżowały dwie osoby w lokomotywie, które w chwili przyjazdów zastępów strażackich znajdowały się poza składem. Maszynista z obrażeniami głowy został zaopatrzony przez strażaków i przekazany służbom medycznym, druga osoba znajdująca się w lokomotywie nie odniosła obrażeń” – podała do wiadomości publicznej PSP w Kielcach.

Rozerwana ciężarówka ze zbożem utrudniała poszukiwania kierowcy

Ratownicy niezwłocznie przystąpili do poszukiwań kierowcy samochodu ciężarowego. Kierowca nie został odnaleziony w kabinie ciągnika siodłowego, więc poszukiwania przeniosły się na teren kraksy. Po czasie strażacy zlokalizowali mężczyznę pod podwoziem ciężarówki.

Miejsce, w którym znajdował się poszkodowany było niedostępne, ponieważ znajdował się on między elementami ciężarówki i pociągu. Zaistniała konieczność użycia specjalistycznego sprzętu. Dzięki specjalistycznym narzędziom strażacy dostali się do poszkodowanego. Niestety przybyły na miejsce tragicznego wypadku lekarz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego stwierdził zgon mężczyzny.

Ciężarówka ze zbożem zaczęła wylewać z siebie płyny. Strażacy musieli zabezpieczyć miejsce zdarzenia, a grupy operacyjne Komendanta Powiatowego PSP w Pińczowie oraz Świętokrzyskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP w Kielcach prowadziły koordynację działań.

Policja pod nadzorem prokuratury oraz służb związanych z ruchem kolejowym rozpoczęła dochodzenie w tej sprawie.

Zobacz także: Niebezpieczny wypadek w Studzieńcu. Ciągnik z cysterną zderzył się z osobówką

źródła: okiemrolnika.pl/ fot. pixabay.com

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.