Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Marzena Deresz 20-03-2017 08:51:18

Sezon na szkodniki rozpoczęty: jak prawidłowo ustawić żółte naczynia?

Sezon na szkodniki rozpoczęty: jak prawidłowo ustawić żółte naczynia?

Choć pogoda ciągle jeszcze jest zmienna, to w cieplejsze dni prawie w połowie kraju rolnicy obserwują już są naloty chowaczy brukwiaczków na plantacje rzepaku. Nalot najłatwiej potwierdzić za pomocą żółtego naczynia. Jak ustawić naczynia prawidłowo?

Choć pogoda ciągle jeszcze jest zmienna, to w cieplejsze dni prawie w połowie kraju rolnicy obserwują już są naloty chowaczy brukwiaczków na plantacje rzepaku. Nalot najłatwiej potwierdzić za pomocą żółtego naczynia. Jak ustawić naczynia prawidłowo?

Nie ma większego znaczenia, czy będą to naczynia pełne bajerów, dodawane przez niektóre firmy do środków ochrony roślin, czy też zwyczajne żółte miski kupione za kilka złotych w sklepie. Jednak im naczynie ma kolor bardziej zbliżony do kwiatów rzepaku, tym lepiej.

 

– Jeśli naczynia przygotowujemy samodzielnie należy pamiętać o zrobieniu kilkunastu dziurek poniżej wrąbka. Przez te dziurki będzie potem przelewać się woda. Chodzi o to, by na przykład z powodu deszczu, woda nie przelewała się górą – bo wtedy z wodą wypłyną złowione w naczyniu chrząszcze

 

– mówi dr Anna Tratwal, kierownik Zakładu Metod Prognozowania Agrofagów i Ekonomiki Ochrony Roślin w Instytucie Ochrony Roślin – Państwowy Instytut Badawczy w Poznaniu.

Gdy naczynie ustawiamy na polu, należy do niego nalać wody i odrobinę płynu do mycia naczyń. Rolnicy, którzy od kilku lat stosują żółte naczynia radzą, by była to kropla lub co najwyżej dwie.

 

– Chodzi o to, żeby płyn do naczyń zmiękczył wodę, by wpadające do naczynia owady zostały w środku. Jeśli nalejemy zbyt dużo płynu jego zapach może być zbyt odstręczający dla chowaczy i innych szkodników i będą naczynie omijać, a tego nie chcemy. Kropla płynu do naczyń wystarczy

 

–  mówi Michał Andrzejewski, rolnik z Wielkopolski.

Specjaliści radzą, aby żółte naczynia na plantacjach ustawić około 20 m w głąb, licząc od brzegu pola, zawsze na wysokości wierzchołków roślin. Jak to zrobić?

 

– Rośliny rosną, więc wysokość łanu się zmienia, dlatego warto zrobić tanie specjalne stojaki, na przykład z kątownika z nawierconymi otworami po bokach. Powinny być podobne do domowych kwietników i mieć możliwość podnoszenia platformy na której stoi żółta miska. Wtedy wraz ze wzrostem rzepaku naczynia będziemy podnosić do góry, a wskazania, które otrzymamy będą prawidłowe

 

 – dodaje dr Anna Tratwal.

O żółte naczynia warto dbać, bo potrzebne nam będą nie tylko wiosną, ale i jesienią, po wysianiu rzepaku. Kto więc uprawia rzepak regularnie, ten powinien zaopatrzyć się w kilka żółtych misek.

I choć na najbliższe dni zapowiadane jest ochłodzenie, warto, aby naczynia wystawić już teraz. Jak mówią pracownicy Instytutu Ochrony Roślin, w chłodniejsze dni szkodniki się schowają, ale w cieplejsze wyjdą na plantacje, trzeba więc monitorować, co w rzepaku się dzieje. Tym bardziej, że jak wskazują specjaliści, rzepak przezimował praktycznie bez wymarznięć, jest więc nadzieja na dobre plony.

 

Beata Kozlowska/fot swiatrolnika.info

Opublikował:
Author: Marzena Deresz
O Autorze
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Monika Faber 21-01-2022 22:01:36

Valitest – ulepszone narzędzia do diagnostyki szkodników rośłin

W 2021 r. zakończony został 3-letni projekt „Walidacja metod diagnostycznych w celu wsparcia zdrowia roślin” (Valitest) realizowany ze środków UE w ramach HORYZONT 2020.

Referencyjne Laboratorium Fitosanitarne GIORiN wzięło udział w projekcie jako jeden 16 członków międzynarodowego konsorcjum, w skład którego wchodzą organizacje naukowe państw członkowskich UE, Europejsko-Śródziemnomorska Organizacja Ochrony Roślin (EPPO) oraz firmy prywatne (producenci komercyjnych zestawów odczynników do badań). Inicjatorem i liderem projektu jest francuska służba ochrony roślin ANSES, z dużym zaangażowaniem EPPO.

Czym jest projekt Valitest?

W ramach projektu Valitest przeprowadzono dwie rundy badań walidacyjnych metod badawczych przewidzianych do wykrywania i identyfikacji istotnych z gospodarczego punktu widzenia agrofagów, występujących w różnym materiale roślinnym (matrycach). Referencyjne Laboratorium Fitosanitarne brało udział w optymalizacji procesu walidacji metod badawczych w zakresie molekularnych metod wykrywania i identyfikacji takich agrofagów jak: Erwinia amylovora, Pantoea stewartii ssp. stewartii, Fusarium circinatum, Plum pox virus, Tomato brown rugose fruit virus i Bursaphelenchus xylophilus. Uzyskane w ramach projektu wyniki walidacji posłużą do nowelizacji Protokołów Diagnostycznych EPPO, opisujących metody badawcze mające zastosowanie w laboratoriach zdrowia roślin w regionie europejsko-śródziemnomorskim, poprzez uzupełnienie ich o tzw. dane walidacyjne.

Doświadczenia z działań walidacyjnych zostaną również wykorzystane do udoskonalenia samego procesu walidacji metod, co zostanie uwzględnione w postaci wytycznych w standardach EPPO: PM 7/98 - poświęconym walidacji metod wykrywania i identyfikacji agrofagów oraz PM 7/122 - dotyczącym organizacji porównań międzylaboratoryjnych w obszarze fitosanitarnym, z uwzględnieniem statystycznych modeli oceny wyników.

Bardzo ważny element w procesie walidacji stanowią materiały referencyjne. Założenia co do jakości i zasad produkcji materiałów odniesienia, stosowanych w badaniach walidacyjnych w obszarze fitosanitarnym zostaną przedstawione w nowym standardzie EPPO dotyczącym produkcji materiałów odniesienia.

Ochrona przed agrofagami jest bardzo ważna

Rezultaty projektu zostały udostępnione szerokiemu Valitest PIORiN 02gronu odbiorców na spotkaniach organizowanych na szczeblu EPPO i UE, w formie webinariów oraz na oficjalnej stronie projektu. Ponadto, zorganizowano trzy serie webinariów i szkoleń dotyczących: koncepcji walidacji metod badawczych w obszarze zdrowia roślin, organizacji badań walidacyjnych oraz opracowywania, walidacji i rutynowego wykorzystania metody sekwencjonowania o wysokiej przepustowości (HTS) w diagnostyce agrofagów. Można z nich skorzystać logując się na stronie internetowej www.valitest.eu. Ponadto, w bazie danych EPPO (EPPO Database on Diagnostic Expertise) są również dostępne dane walidacyjne, obok  informacji o laboratoriach fitosanitarnych funkcjonujących w regionie EPPO oraz zakresie ich specjalizacji, ze wskazaniem ekspertów z poszczególnych dziedzin.

Zdobyta wiedza i doświadczenie oraz materiały wypracowane w ramach projektu Valitest z pewnością przyczynią się do usprawnienia działalności laboratoriów GIORiN, zarówno w zakresie wdrażania metod diagnostycznych, jak i ich rutynowego stosowania, co powinno znaleźć przełożenie na skuteczność działań kontrolnych Inspekcji.

Organizmy szkodliwe dla roślin (bakterie, wirusy, grzyby, nicienie, owady, chwasty) są głównym czynnikiem powodującym straty w uprawach. Wczesne wykrycie agrofagów i ich jednoznaczna identyfikacja pozwala na uniknięcie lub zmniejszenie strat ekonomicznych i ograniczeń w handlu międzynarodowym oraz wspiera działania w zakresie kontroli upraw. Dlatego też tak ważne jest, aby działalność kontrolna służb ochrony roślin była wspierana przez diagnostykę laboratoryjną bazująca na zwalidowanych metodach wykrywania i identyfikacji agrofagów, charakteryzujących się odpowiednimi cechami (w tym czułość, specyficzność, selektywność, powtarzalność, odtwarzalność), zapewniającymi, że są one odpowiednie do uzyskania miarodajnych wyników.

Czytaj też: Agrofagi ziemniaka – weź udział w konsultacjach Komisji Europejskiej

piorin.gov.pl/fot.PIORiN


Autor: Emilia Gromczak 21-01-2022 21:00:27

Klubowe gruszki Celina są popularne przez efektywny marketing  

Chrupiące klubowe gruszki Celina, QTee® są efektem skrzyżowania gruszki Williams i Lipcówki Kolorowej. W 1987 r. dokonała tego norweska firma Graminor A.S.

Gruszki Celna, QTee®  powstały w wyniku skrzyżowania gruszki Williams i Lipcówki Kolorowej. Inicjatywa ta wyszła w 1987 r. od norweskiej firmy Graminor A.S, a zwłaszcza pasjonata Steina Haralda.  

Klubowe gruszki Celina

W 1987 r. norweska firma Graminor A.S, a zwłaszcza pasjonat Stein Harald, zdecydowali się na skrzyżowanie gruszki Williams i Lipcówki Kolorowej. Dwie odmiany dały chrupiące, rumieniące się klubowe gruszki Celina, QTee®. Do cech charakterystycznych tej odmiany możemy wymienić m.n. czerwony rumieniec z kropkami na zielonym tle czy tez jajowaty kształt. 

Klubowe gruszki to jednak nie wszystko. Możemy również skosztować klubowych jabłek. Najpopularniejszą od kilkunastu lat odmianą klubową na świecie jest Pink Lady, która zdobywa coraz więcej miejsca na rynku. Powstała w wyniku krzyżowania odmian Golden Delicious x Lady Williams. Przypominamy, że  polskie odmiany klubowe pojawiły się w listopadzie. Zostały wyprodukowane w jednej z grup producenckich.

Marketing kluczem do sukcesuklubowe_gruszki_marketing.jpg

Kluczem do sukcesu promocji odmian klubowych jest strategiczny marketing. Najpierw należy przeanalizować rynek, aby wyłonić grupę docelową. 

Jeśli chodzi o QTee®, to tutaj kampanie reklamowe celują głównie w rodziców małych dzieci podkreślając, jak wartościowa jest ta odmiana pod względem witamin. Dużą uwagę skupia się na wartości odżywcze gruszki. 

,,QTee® dla dzieci: im więcej owoców i warzyw jedzą twoje dzieci, tym silniejsze będą rosły. Błonnik i witamina C zawarte w QTee® pomogą im zbudować silne mięśnie, kości i zęby. Jako chrupiąca przekąska, QTee® może stanowić dobrą zdrową bazę każdego dnia  i będzie przyjazna dla rodziców, ponieważ dzieci nie ubrudzą całego ubrania” – brzmi przekaz w kampanii. 

W ostatniej kampanii QTee® wzięły udział młode i pracujące kobiety, które wybierają klubowe gruszki, jako posiłek podczas przerwy w pracy. W tej kampanii zwrócono uwagę, że gruszka spełnia oczekiwania każdego konsumenta.

Sprawdź także: Cameo® – polskie jabłka klubowe debiutują na rynku

polskiesadownictwo.pl/fot.pixabay.com


Autor: Sebastian Wroniewski 21-01-2022 19:02:22

Glifosat i neonikotynoidy będą dozwolone we Francji w tym roku

Francuzi nadal zaprawiają nasiona buraka imidaklopridem lub tiametoksamem. Glifosat również nie powinien być całkowicie zakazany.

W tym roku francuscy hodowcy buraków prawdopodobnie będą mogli ponownie użyć nasion zaprawionych owadobójczymi składnikami aktywnymi – neonikotynoidami. Rząd chce zatwierdzić stosowanie imidaklopridu lub tiametoksamu przez 120 dni. Glifosat powinien być nadal dozwolony, jeśli nie są dostępne żadne alternatywy. Francuskie stowarzyszenie pszczelarzy (UNAF) i organizacja ekologiczna Générations Futures skrytykowały zamiary rządu.Wzywają teraz do zaostrzenia wymogów ochrony środowiska.

Glifosat i neonikotynoidy nadal dozwolone

Według francuskiego Ministerstwa Rolnictwa, towarzyszący organ kontrolny odpowiedzialny za zatwierdzenia w sytuacjach nadzwyczajnych, zatwierdził ponowny wyjątek od zakazu stosowania neonikotynoidów. W końcu nie można wykluczyć, że mszyce ponownie rozprzestrzenią się w 2022 roku i ponownie przeniosą niebezpieczne patogeny. Również glifosat powinien być nadal dozwolony, jeśli nie są dostępne żadne alternatywy.

Francuskie stowarzyszenie pszczelarzy (UNAF) i organizacja ekologiczna Générations Futures skrytykowały zamiary rządu. Obie organizacje głosowały w towarzyszącym komitecie kontrolnym przeciwko ponownemu zatwierdzeniu substancji w sytuacjach nadzwyczajnych. Wzywają teraz do zaostrzenia wymogów ochrony środowiska.

Na przykład Belgia zezwoliła na uprawę roślin, które są atrakcyjne dla zapylaczy na odpowiednich obszarach, dopiero od piątego roku po zastosowaniu aktywnych składników neonikotynoidowych. Obecnie we Francji planowana jest dwuletnia przerwa.

Według pszczelarzy nieodpowiedzialne jest dopuszczenie substancji do uprawy soi i fasoli już w tym roku. Uważa się, że kultury te są atrakcyjne dla owadów zapylających i dlatego na zastosowanie środków neonikotynoidowych należy zezwolić tak późno, jak to możliwe.

Glifosat nie będzie kontrolowany?

Rząd również zajął stanowisko w sprawie ewentualnegoGlifosat 013 zakazu stosowania glifosatu. Minister rolnictwa Julien Denormandie wyjaśnił w Zgromadzeniu Narodowym, że glifosat powinien być zakazany tylko w przypadkach, dla których istnieją ekonomicznie opłacalne i ekologicznie zdrowe alternatywy.

Paryż od dawna wysyła sprzeczne sygnały dotyczące glifosatu. W 2017 roku Francja głosowała przeciwko ponownej autoryzacji przez UE. Następnie prezydent Emmanuel Macron ogłosił, że glifosat zostanie zakazany najpóźniej po trzech latach. W 2018 r. zakaz został jednak usunięty z ustawy, aby wzmocnić producentów. W 2019 r. Macron całkowicie wycofał się ze swojego pomysłu.

Pod koniec 2022 roku zapadnie decyzja o ponownym zatwierdzeniu substancji czynnej w UE. Francja jest jednym z czterech sprawozdawczych państw członkowskich Grupy Oceny Glifosatu (AGG). W czerwcu 2021 r. ta ostatnia złożyła oświadczenie, zgodnie z którym nie trzeba ponownie klasyfikować potencjalnego zagrożenia glifosatu pod względem rakotwórczości i toksycznego wpływu na reprodukcję, a także mutagenności komórek rozrodczych.

Francja sprawuje przewodnictwo w Radzie UE od stycznia 2022 roku. Jako jeden z priorytetów Paryż wymienił ograniczenie wydatków na ochronę roślin. Ma to na celu energiczny postęp w transformacji agroekologicznej, ale bez utraty suwerenności żywnościowej.

Czytaj też: Neonikotynoidy – KE szykuje się do wprowadzenia zakazu

agrarheute.com/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.