Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Sebastian Wroniewski 05-10-2021 00:02:06

Nawadnianie jabłoni – efektywne systemy nawadniania sadów

Nawadnianie jabłoni

Efektywność nawadniania intenswnych sadów jabłoni jest bardzo wysoka. Wzrost plonu, spowodowany nawadnianiem, zależny jest od przebiegu pogody, wieku i kondycji drzew. Generalnie można przyjąć, że w warunkach Polski nawadnianie jabłoni powoduje średnio zwyżkę plonu na poziomie od 15 do 30% a więc co najmniej kilka ton z hektara. Bywają lata, w których plon jest znacznie większy. Średnia zwyżka plonu w Sadzie Pomologicznym w Skierniewicach na nawadnianej kwaterze Gali, zaszczepionej na podkładce M. 9, w latach 2007 - 2010 wyniosła aż 9,3 t/ha.

Nawadnianie jabłoni – na co wpływa?

Nawadnianie jabłoni ma wpływ nie tylko na wielkość, ale także i na jakość plonu. Jakość plonu ma istotny wpływ na cenę oraz możliwości zbytu owoców. Podstawową cechą jakościową (na którą ma wpływ nawadnianie) jest wielkość jabłek. W sadzie nawadnianym analiza rozkładu wielkości poszczególnych klas owoców wykazuje zazwyczaj wyższy udział procentowy owoców dużych. Wzrost średniej masy owoców w sadzie nawadnianym w stosunku do kontroli zależny jest od zwyżki plonu. W skrajnych przypadkach, przy zbyt obfitym plonowaniu, drzewa nawadniane mogą osiągać niższą średnią masę owoców w porównaniu do drzew kontrolnych. Nadmierne owocowanie może być powodem nie tylko drobnienia owoców, ale także przemiennego owocowania.

Największe przyrosty plonu uzyskiwane są w lata suche. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że dzięki dobrej kondycji drzew, wzrost plonu na kwaterach nawadnianych występuje również w tzw. lata „przekropne”. Potwierdza to opinię, że w przypadku roślin wieloletnich nawadnianie zastosowane w jednym roku oddziałuje korzystnie na plonowanie w latach następnych. Największe różnice pomiędzy plonowaniem drzew nawadnianych i kontrolnych uzyskano w doświadczeniach, które były zakładane w latach suchych, kiedy drzewa kontrolne po posadzeniu poddane były bardzo silnemu i długotrwałemu stresowi. Oznacza to, że w naszych warunkach klimatycznych zakładanie intensywnego sadu jabłoniowego bez nawadniania jest decyzją obarczoną wysokim ryzykiem. Najlepsze efekty osiąga się nawadniając drzewa od pierwszego roku po posadzeniu. Jeżeli nie ma możliwości zastosowania nawadniania należy przewidzieć konieczność podlewania roślin – szczególnie w pierwszych dwu latach po posadzeniu.

Wysoka efektywność nawadniania jabłoni w przypadku młodych sadów ma bardzo istotny wpływ na szybki wzrot poniesionych kosztów na instalację nawadniającą. Przykład: W Sadzie Pomologicznym Instytutu Ogrodnictwa nawadnianie kroplowe Gali zaszczepionej na podkład-ce M. 9 już w drugim roku uprawy spowodowało wzrost plonu względem kontroli aż o 5,9 t/ha (kontrola 2,4 t/ha, nawadnianie 8,3 t/ha). Dzięki tej zwyżce plonu koszty instalacji nawodnieniowej zwróciły się już po dwóch latach.

Ardanowski o Krajowej Grupie Spożywczej: Ministerstwo Rolnictwa stosuje jakąś dziwną obstrukcję

Nawadnianie jabłoni – okresy krytyczne

Nadmierne nawadnianie jabłoni połączone z obfitym Nawadnianie jabloni nawożeniem azotowym może powodować zbyt silny wzrost drzew i mieć ujemny wpływ na jakość owoców, zwłaszcza przeznaczonych do przechowywania. Optymalny program nawadniania drzew owocowych powinien być uzależniony nie tylko od przebiegu pogody, ale także od wieku drzew ich aktualnej kondycji i wysokości plonowania. Niedostatek wody istotnie wpływa na wszystkie procesy fizjologiczne, a przez to na wzrost i plonowanie drzew. Brak wody wiosną wpływa nie tylko na siłę wzrostu pędów, ale także na wielkość opadu czerwcowego. Susza w okresie letnim ogranicza ponadto wzrost owoców, a więc obniża nie tylko wielkość plonu, ale także jego jakość. Z powodu suszy cierpią wszystkie rodzaje sadów, jednak w przypadku drzew młodych zaszczepionych na podkładkach karłowych negatywny wpływ braku wody w glebie jest najsilniejszy.

Okresem krytycznym jest pierwsza wiosna po posadzeniu drzew. Obecnie standardem jest sadzenie wyrośniętych drzewek z rozbudowaną koronką wiosną, u których zakłócona jest proporcja pomiędzy częścią nad-ziemną (stosunkowo duża powierzchnia liści), a systemem korzeniowym (mała powierzchnia korzeni). Przy bezśnieżnych zimach i małej ilości opadów wiosną, adaptacja takich drzewek bez nawadniania jabłoni jest bardzo utrudniona.
Potencjalna intensywność transpiracji zależna jest od warunków meteorologicznych, ale rzeczywista ilość pobranej wody zależna jest od dostępności wody glebowej i powierzchni systemu korzeniowego. Warunki przyjęcia się i wzrostu drzewek w pierwszym roku po posadzeniu mają wpływ na ich wzrost i plonowanie w latach następnych.

Dla jabłoni szkodliwe są zbyt niskie jak też i zbyt wysokie opady atmosferyczne. W naszych warunkach klimatycznych tylko w skrajnych przypadkach susza doprowadza do wypadania młodych drzew. Inaczej sytuacja się przedstawia w przypadku zalania sadu. Nadmiar opadów, przy działaniu wyższej temperatury i ograniczonej przepuszczalności gleby, może po ulewnych deszczach lub powodzi powodować zastoiska wodne prowadzące do wypadania drzew. Przyczyną wypadania jest nie nadmiar wody, ale brak tlenu – korzenie drzew po prostu się „duszą”.

Wrażliwość na suszę drzew owocowych jest wypadkową siły wzrostu podkładki i odmiany szlachetnej. Jeżeli korzenie drzewa penetrują głębsze warstwy gleby, mają szansę na korzystanie ze znajdującej się tam wody (również takiej, która pojawia się dzięki podsiąkaniu wody gruntowej). Najbardziej wrażliwe na krótkotrwałe okresy bezopadowe są drzewa szczepione na płytko korzeniących się podkładkach karłowych. Prowadzone przez Instytut Ogrodnictwa badania wykazały istotne różnice wrażliwości na suszę pomiędzy drzewami tej samej odmiany (Ligol) zaszczepionej na różnych podkładkach. Wyraźnie lepiej wytrzymywały warunki suszy drzewa szczepione na podkładce M9 i P22, w porównaniu do zaszczepionych na podkładce P16. Drzewa zaszczepione na podkładce P16 najbardziej cierpiały także z powodu zalania.

Dodatkową przyczyną wrażliwości sadów intensywnych na niedobory opadów jest konkurencja pomiędzy poszczególnymi drzewami o wodę wynikająca z dużego zagęszczenia drzew. Na drzewach, które mogą być potencjalnie narażone na stres suszy należy pozostawiać mniej zawiązków owocowych, niż na drzewach rosnących w warunkach optymalnej wilgotności gleby. Ograniczanie owocowania poprzez przerzedzanie zawiązków odgrywa ważną rolę także w sadach nawadnianych, ponieważ brak kontroli nad wielkością plonowania może skutkować drobnieniem owoców. Przy słabym kwitnieniu np. po wystąpieniu przymrozków lub zbyt mocno przerzedzonych zawiązkach, nawadnianie sprzyja nadmiernemu wzrostowi długopędów i przerastaniu owoców.

Nieograniczona dostępność wody dla drzew w ciągu całego okresu wegetacji może mieć wpływ na zwiększenie występowanie chorób w czasie przechowywania owoców, a także ich jędrność po przechowaniu. Dlatego w sadach nawadnianych należy zadbać o prawidłową ochronę i pozakorzeniowe traktowanie jabłoni wapniem. Przy prawidłowym wzroście pędów i owoców wskazane jest także okresowe ograniczanie lub nawet zaprzestanie nawadniania.

Nawadnianie jabłoni – potrzeby wodne

W naszych warunkach klimatycznych dla optymalnego wzrostu i plonowania jabłoni wymagane jest około 600-700 mm opadów rocznie (1 mm opadu to 10 m3 wody/ha). Ważna jest jednak nie tylko suma rocznych opadów, ale także ich rozkład w okresie wegetacji. Potrzeby wodne jabłoni są wypadkową warunków pogodowych (temperatura powietrza, nasłonecznienie, wilgotność powietrza oraz prędkość wiatru), wielkości drzew i ich fazy fenologicznej. Jabłonie mają stosunkowo wysokie potrzeby wodne, a ich maksimum przypada na okres od czerwca do sierpnia. Maksimum potrzeb wodnych nie jest równoznaczne z okresami krytycznymi dla wzrostu i plonowania drzew. Susza w maju i czerwcu ma istotny wpływ na ograniczenie wzrostu drzew i wielkość opadu czerwcowego, a susza w okresie sierpień – wrzesień ogranicza przede wszystkim wzrost owoców. Wtedy też potrzebne jest nawadnianie jabłoni.

Potrzeby wodne jabłoni można wyznaczyć za pomocą aplikacji umieszczonej na portalu internetowym w zakładce Potrzeby Nawadniania - www. nawadnianie. inhort.pl/potrzeby--nawadniania-rs lub obliczyć samodzielnie za pomocą metodyki: Szacowanie potrzeb wodnych jabłoni umieszczonej pod adresem - www. nawadnianie. inhort.pl/metodyki. W warunkach Polski w okresie największego zapotrzebowania jabłoni na wodę zazwyczaj występują najwyższe niedobory opadów.
W Polsce centralnej największe niedobory opadów występują w sierpniu. Szacuje się je na około 65 mm, jednak w latach suchych wartości te mogą wynosić nawet powyżej 90 mm.

Nawadnianie jabłoni – zalecane systemy nawadniania

Wybór systemu nawodnieniowego zależy od podstawowych funkcjonalności jaką ma mieć system nawodnieniowy, jakości i ilości dostępnej wody oraz możliwości finansowo-technicznych gospodarstwa. Ze względu na wysoką efektywność wykorzystania wody na nawadnianie jabłoni polecane są systemy kroplowe lub instalacje mini-zraszania, ale nie należy wykluczać deszczowni stałych. Niewątpliwą zaletą deszczowania jest to, że może być ono użyte do ochrony sadów przed wiosennymi przymrozkami a także do schładzania owoców w upalne dni. Ten sposób nawadniania ma jednak wady, do których zaliczyć można duże jednostkowe zapotrzebowanie na wodę i energię (ciśnienie pracy minimum 2,5 atm. ) oraz możliwość powstawania i rozwoju chorób grzybowych przy zraszaniu liści. Nie jest możliwe nawadnianie roślin w czasie silnych wiatrów, w trakcie wykonywania prac w sadzie oraz w sadach położonych na terenach o dużym spadku.

Minizraszanie charakteryzuje większa oszczędność wody i energii w porównaniu do systemu deszczownianego. Podkoronowe systemy minizraszania nie zwilżają liści, są proste w montażu i dają możliwość podawania nawozów wraz z wodą (fertygacja). Mizraszacze są jednak wrażliwe na uszkodzenia mechaniczne powstałe podczas zbioru owoców i cięcia drzew. Do nawadniania intensywnych nasadzeń jabłoni stosowane są zazwyczaj minizraszacze, które rozpryskują wodę wzdłuż rzędów drzew. Specjalne minizraszacze umieszczone ponad koronami drzew mogą służyć także do ochrony jabłoni przed przymrozkami. W Polsce ponad 70% instalacji nawodnieniowych w sadach jabłoniowych stanowią systemy kroplowe. Linie kroplujące umieszcza się na powierzchni gleby (wzdłuż rzędów drzew), pod powierzchnią gruntu (nawadnianie wgłębne) lub podwiesza nad glebą. Przy wyborze odpowiedniej linii kroplującej do nawadniania jabłoni należy zwracać uwagę nie tylko na cenę, ale również na jakość i dane techniczne emiterów. W przypadku sadów, ze względu na długi okres uprawy, zalecane jest stosowanie grubościennych linii kroplujących, o grubości ścianki od 0,9 - 1,2 mm. Obszar gleby zwilżonej przez pojedynczy kroplownik swoim kształtem przypomina cebulę.

Maksymalny zasięg zwilżenia występuje nie na powierzchni gleby, ale na głębokości około 20 – 30 cm. Rozstawę emiterów linii kroplujących do intensywnych sadów jabłoniowych dobiera się tak, aby równomiernie nawodnić glebę wzdłuż rzędu drzew. W zależności od składu mechanicznego gleby poleca się rozstawę pomiędzy emiterami od 60 do 70 cm. Pomiar wilgotności gleby (do sterowania nawadnianiem) powinien być prowadzony na głębokości ok. 20 cm. Czujniki należy instalować w rzędzie drzew w obszarze zwilżania gleby przez system nawodnieniowy, w odległości od 10 do 15 cm od kroplownika.

Instalacja nawodnieniowa powinna umożliwić dostarczenie niezbędnej ilości wody dla roślin w okresach najbardziej krytycznych. Uwzględniając potrzeby wodne roślin sadowniczych i średnie wielkości opadów dla Polski Centralnej średnie zapotrzebowanie na wodę nawodnieniową można oszacować na co najmniej 2,5 – 3 mm/dzień. Oznacza to, że przy hektarowym sadzie źródło wody powinno mieć możliwość poboru od 25 – 30 m3 wody na hektar na dzień. Przy bardzo wysokich temperaturach i przedłużającej się suszy nawet te ilości wody mogą nie zapewnić drzewom komfortowych warunków wilgotności gleby. W ekstremalnych warunkach maksymalne dzienne potrzeby wodne sadu mogą przekraczać nawet 5 mm. Szacowana dla lat suchych całkowita niezbędna ilość wody na nawadnianie jabłoni wahała się w granicach 1200 - 2000 m3/ ha.

cdr.gov.pl/fot.pixabay

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Sebastian Wroniewski 18-01-2022 09:30:00

USDA przekazał najnowsze prognozy dla światowego rynku zbóż i nasion oleistych

Styczniowa prognoza USDA przynosi korzystniejszy, niż miesiąc wcześniej, obraz globalnego rynku pszenicy przy nieco mniej korzystnym bilansie zbóż – razem.

Amerykanie dokonali cięć oczekiwanej produkcji kukurydzy i soi w Ameryce Południowej. W stosunku do grudniowego raportu spadła o niespełna 2 mln ton światowa produkcja zbóż w tym sezonie do rekordowych 2788,5 mln ton. W podobnym zakresie obniżona została również konsumpcja, ale korekta w dół o 1,5 mln ton zapasów ziarna na koniec sezonu 2020/21 przełożyła się na taki właśnie spadek oczekiwanych zapasów zbóż na koniec obecnego sezonu. Zapasy zbóż na koniec tego sezonu prognozowane są na 794,1 mln ton, w porównaniu do 797,3 mln ton – sezon wcześniej i aż 814,4 mln ton w sezonie 2019/20.

USDA obniża prognozę światowych zbiorów kukurydzy

USDA podniosło krajową produkcję o 1,3 mln ton i o 2 mln ton konsumpcję (biopaliwa). Duża korekta w dół eksportu (prawie 2 mln ton) zdecydowała o poprawie bilansu kukurydzy w USA. Zapasy końcowe amerykańskiej kukurydzy podniesiono (w stosunku do grudnia) do 39,1 mln ton i będą wyższe o 1/4 w ujęciu rocznym.

W skali globalnej prognoza zbiorów kukurydzyUSDA 02 spadła o niespełna 2 mln ton do 1208.7 mln ton (nadal rekord). Wyższa w tyn miesiącu produkcja w USA i na Ukrainie została z nawiązką zniwelowana przez cięcie oczekiwanych zbiorów w Ameryce Południowej. Światowe spożycie kukurydzy szacowane jest na również rekordowe 1193,1 mln ton (symboliczny wzrost od grudnia).

Korekta w górę zbiorów dotyczyła Ukrainy (+2 do rekordowych 42 mln ton) i USA (+1,6 do 383,9 mln ton). Oczekiwane światowe zapasy na koniec sezonu obniżone zostały o 2,5 mln ton do 303,1 mln ton, ale wciąż powinny być o prawie 4% wyższe niż w sezonie 2020/21.

Departament szacuje wzrost globalnej produkcji pszenicy

W bilansie USA obniżony został lekko eksport i konsumpcja pszenicy (m/m), co skutkowało korektą w górę o blisko 1 mln ton (do 17,1 mln ton) amerykańskich zapasów na koniec tego sezonu. Nadal jednak zaktualizowane zapasy będą aż o 1/4 niższe w porównaniu z poprzednim sezonem.

Także światowy bilans pszenicy poprawił się w styczniowej prognozie USDA. Korekta w górę globalnej produkcji pszenicy wyniosła skromne 0,7 mln ton (+2,6 mln ton w grudniu) do rekordowych 778,6 mln ton. Jednocześnie o 0,8 mln ton obniżono zapasy początkowe i o blisko 2 mln ton spożycie (do 787,5 mln ton). Stąd o 1,8 mln ton, do 280 mln ton podniesiono oczekiwane na koniec tego sezonu zapasy pszenicy. Jeśli prognoza się sprawdzi, to będą one o 3,0% (-8,9 mln ton) niższe niż na zakończenie minionego sezonu. Spadek zapasów (r/r) dotyczy największych eksporterów pszenicy.

Warto przypomnieć najnowsze notowania ceny pszenicy, na które wpływ miał najnowszy raport USDA.

Prognoza USDA dla produkcji soi i rzepaku

Analitycy USDA podnieśli o skromne 0,3 mln ton amerykańską produkcję soi w tym sezonie do poziomie 120,7 mln ton (+5% r/r). Nie zmieniono pozostałych pozycji bilansu krajowego, stąd minimalny wzrost zapasów soi, od grudnia, do 9,5 mln ton. W skali roku będzie to oznaczać wyższe w USA zapasy soi o ponad 1/3.

Globalna produkcja soi w sezonie 2021/22 oceniana jest na nadal rekordowe 372,6 mln ton, po spadku o `9,2 mln ton w stosunku do grudnia. Za niższe w tym miesiącu zbiory odpowiadają południowoamerykańscy producenci. Korekta w dół, ze względu na panującą suszę, dotyczyła Brazylii (-5 do 139 mln ton), Argentyny (-3 do 46,5 mln ton) i Paragwaju (-1,5 do 8,5 mln ton). Obniżona została również globalna konsumpcja soi, która oceniana jest na 374,9 mln ton (-2,1 mln ton m/m).

Jeśli prognoza się sprawdzi (zależeć to będzie od pogody i ostatecznych zbiorów w Ameryce Południowej), to obecny sezon przyniesie 5% spadek światowych zapasów nasion soi do 95,2 mln ton, czyli do poziomu z sezonu 2019/20.

W miesięcznym raporcie USDA na temat światowej produkcji rolniczej zbiory rzepaku w tym sezonie podniesione zostały o 0,9 mln ton (m/m) do 69,3 mln ton. Nadal jest to o 3,9 mln ton (-5,4%) mniej niż w sezonie 2020/21. Największa korekta w górę dotyczyła Indii (+0,7 do 9,5 mln ton), a niewielkie wzrosty (m/m) odnotowano w UE (do 17,4 mln ton). Zbiory w Kanadzie pozostawiono na katastrofalnie niskim poziomie 12,6 mln ton (-35% r/r).

Czytaj też: Handel zbożem – Polska z dodatnim saldem za 2021 rok

ewgt.com.pl/fot.Pixabay


Autor: Sebastian Wroniewski 18-01-2022 09:00:00

Bezłzowa cebula powstała po 35 latach badań i może stać się hitem sprzedażowym

Nowa bezłzowa cebula odmiany Sunions, która nie powoduje dyskomfortu u kucharzy, została nominowana do nagrody Fruit Logistica Innovation Award.

Według hodowców BASF opracowanie tej odmiany zajęło ponad 35 lat badań i rozwoju oraz jest to pierwsza bezłzowa odmiana słodkiej cebuli na rynku. Słodkie cebulki bezłzowe, nie powstawały wcześniej i dość trudno było je genetycznie pozyskać. Dopiero dzięki naturalnemu krzyżowaniu mogła powstać odmiana Sunions. 

Bezłzowa cebula otrzymuje wiele pozytywnych opinii konsumentów

BASF poinformował, że bezłzowa cebula otrzymałaCebula 023 wiele pozytywnych opinii konsumentów w testach przeprowadzonych przez Leatherhead Food Research. Eksperci uważają, że produkt ma duże szanse na zdobycie nagrody Fruit Logistica Innovation Award na berlińskich targach o tej samej nazwie w kwietniu.

Pomysł na odmianę zrodził się ponad 35 lat temu, kiedy hodowca BASF Rick Watson chciał stworzyć słodką cebulę, którą można by sprzedawać w miesiącach zimowych w sklepie warzywnym. W Stanach Zjednoczonych, skąd pochodzi odmiana, istnieją dwa sezony cebuli: zimowy sezon przechowywania, kiedy cebula jest wyjmowana z magazynu przez dziewięć miesięcy w roku i trzymiesięczny okres świeżej cebuli latem.

Jak informuje firma, słodkie cebulki bezłzowe nie powstawały wcześniej i dość trudno było je genetycznie pozyskać. BASF jako pierwszy wprowadza jedyną w swoim rodzaju cebulę do przechowywania Sunions, która łączy w sobie brak łez i słodki smak. Odmiana certyfikowano w testach przeprowadzonych przez Laboratorium Nasion Warzyw BASF i Uniwersytet Stanowy Ohio.

Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu na ukraińskim rynku pojawiła się nowa odmiana papryki bez pestek.

Czytaj też: Nowy gatunek cebuli został odkryty przez naukowców w Indiach

east-fruit.com/fot.Twitter


Autor: Sebastian Wroniewski 17-01-2022 21:00:00

Muszka plamkoskrzydła to realne zagrożenie dla produkcji owoców

Muszka plamkoskrzydła (Drosophila suzukii )została wykryta po raz pierwszy w Polsce jesienią 2014 roku w uprawie borówki i maliny.

Drosophila suzukii jest gatunkiem inwazyjnym o bardzo dużym znaczeniu gospodarczym. Do początku XXI wieku występowała tylko w Azji, jednak w wyniku szerokiej wymiany handlowej bardzo szybko pojawiła się w Europie. Straty wynikające z obecności szkodnika w uprawach owoców miękkich są ogromne. W krajach europejskich oraz Ameryki Północnej, gdzie muszka jest obecna od kilku lat, notuje się straty w plonie licznych upraw rzędu od 10-20 do 40-50 %, ale są miejsca, gdzie nawet cały plon został uszkodzony na skutek żerowania tego szkodnika. Wysoka płodność w połączeniu z krótkim cyklem rozwojowym powoduje bardzo szybki wzrost populacji szkodnika w trakcie sezonu.

Muszka plamkoskrzydła to zagrożenie dla owoców miękkich

Polska jest czołowym europejskim producentem owoców miękkich. Muszka plamkoskrzydła jest polifagiem (owadem wielożernym), więc może stwarzać bardzo duże zagrożenie dla producentów borówki wysokiej, truskawki, maliny, jeżyny, porzeczki, czereśni i wiśni, ale także moreli, brzoskwini i śliwy. Atakuje również ciemne odmiany winogron.

Rozprzestrzenianiu szkodnika sprzyja obecność dziko rosnących, owocujących roślin w lasach, w których znajduje się pokarm prawie przez cały rok.

Muszka plamkoskrzydła pojawia się przede wszystkim wiosną. Do zapłodnienia dochodzi gdy temperatura jest względnie wysoka. Jaja składane są do dojrzewających owoców (nawet kilka jaj w jednym owocu), a suma złożonych jaj wynosi od 195 do 300 jaj lub więcej, w zależności od warunków bytowania. Samica składa jaja przez 10-65 dni (od kwietnia do listopada), maksymalnie 21 jaj dziennie. Larwy wylęgają się z jaj po 1-3 dniach, następnie żerują przez 3-13 dni, a dojrzałe przepoczwarzają się wewnątrz owocu lub na jego powierzchni (także po opadnięciu na ziemię). Stadium poczwarki trwa od 4 do 43 dni.

Na skórce owocu, po złożeniu przez muchę jaja, pojawia się niewielkie zranienie/nakłucie pokładełkiem samicy. Dalszą destrukcję owocu powodują larwy żywiące się jego miąższem. Skórka zaczyna się zapadać. Jeżeli jaja złożone są tuż przed zbiorem, to można nie zauważyć zranień skórki. Owoce są zbierane, a uszkodzenia widoczne są dopiero w przechowalni lub w transporcie.

Muszka plamkoskrzydła najbardziej aktywna jest przy temperaturze 20-25°C. Wyższe temperatury wpływają niekorzystnie na rozrodczość tych szkodników. Może rozwijać od 3 do 9 pokoleń. Osobniki dorosłe żyją zwykle od 20 do 56 dni, ale niektóre zimujące muchy mogą przeżyć ponad 200 dni w roku. Masowe pojawienie się szkodnika zależy więc przede wszystkim od warunków pogodowych w danym sezonie.

Warto przypomnieć, że dużym zagrożeniem dla upraw roślin i owoców są również opuchlaki.

Jak prawidłowo prowadzić monitoring szkodnika?

Monitoring Drosophila suzukii jest trudnyMuszka plamkoskrzydla 02 do prowadzenia, zwłaszcza w gospodarstwach o zróżnicowanej strukturze upraw oraz w gospodarstwach produkujących gatunki, których owoce dojrzewają stopniowo i są zbierane wielokrotnie (truskawki, maliny, borówki itp). Obserwacje powinny być prowadzone przez wszystkich plantatorów (nawet działkowców), ponieważ tylko wczesne wykrycie szkodnika pozwoli ograniczyć jego żywotność i ewentualne straty w plonowaniu.

Monitoring prowadzi się, wykorzystując pułapki z płynem wabiącym. Takie pułapki można zakupić gotowe od producenta lub wykonać we własnym zakresie. Pułapki zawiesza się na grubszych pędach krzewów lub na specjalnych kołkach (drutach) na wysokości owocowania rośliny. Na początku sezonu wegetacyjnego pułapki najlepiej zawiesić obok plantacji. UmieszczanIe ich w tym czasie bezpośrednio na plantacjach roślin uprawnych może sprawić, muszka plamkoskrzydła zostanie na nią zwabiona.

Dopiero gdy odłowi się większa ilość much na sąsiadującym terenie (np. lesie), powinno się rozpocząć monitoring na własnej plantacji. Należy zawiesić co najmniej 2 pułapki na kwaterze danego gatunku/odmiany, których owoce dojrzewają w tym samym czasie, umieszczając je od zacienionej strony rzędów. Średni próg zagrożenia wynosi 10-100 odłowionych much, natomiast ponad 300 osobników złapanych w tygodniu sugeruje bardzo duże zagrożenie.

Zabiegi chemiczne dają krótkotrwały efekt i zwalczają tylko formy dorosłe, a więc wtedy, kiedy uszkodzony jest już cały miąższ owoców. Dostępne jak do tej pory środki ochrony niestety nie niszczą jaj, larw i poczwarek tego szkodnika.

Czytaj też: Owoce jagodowe, a alternatywne metody ich ochrony przed szkodnikami

lodr.pl/fot.Flickr

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.