Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 01-12-2021 11:31:21

Ustawa o wyrobach winiarskich wraca do sejmowej komisji

Ustawa o wyrobach winiarskich

Ustawa o wyrobach winiarskich, która ma dostosować polskie prawo do nowych przepisów dot. wspólnej organizacji rynku wina w UE, wraca do komisji.

Przedstawiciele klubów i kół jednogłośnie poparli przyjęcie rządowego projektu ustawy o wyrobach winiarskich. We wtorek podczas drugiego czytania zgłoszono jednak do niego poprawki. W trakcie prac w parlamencie do rządowego projektu wprowadzono 15 poprawek poselskich, uwzględniających zarówno uwagi Komisji Europejskiej (w ramach notyfikacji technicznej), jak i różnych organizacji branżowych – np. Polskiej Rady Winiarstwa. Obecnie do ewidencji producentów win prowadzonej przez KOWR wpisanych jest 330 podmiotów gospodarczych.

Ustawa o wyrobach winiarskich bardzo potrzebna

Teresa Pamuła wskazywała w imieniu PiS, że ustawa o wyrobach winiarskich zmniejsza obciążenie administracji i ułatwia obieg dokumentów, zwiększa także konkurencyjność producentów win, perry czy cydrów.

Także Krystyna Sibińska (KO) mówiła, że środowisko winiarzy w Polsce jest coraz liczniejsze, a umożliwienie drobnym producentom i rolnikom sprzedaży swoich wyrobów bezpośrednio do restauracji czy sklepów pozwoli na promocję lokalnych wyrobów. Oceniła również, że projekt upraszcza wiele przepisów i zmniejsza uciążliwość niektórych procedur administracyjnych. Wskazywała, że projekt był szeroko konsultowany podczas prac w komisji.

Podobnie Dariusz Wieczorek z klubu Lewicy wskazał, iż ustawa była oczekiwana przez całą branżę, gdyż produkcja wina rozwija się w całej Polsce. Wieczorek ocenił, że projekt wprowadza rozwiązania podobne do funkcjonujących w innych krajach UE i daje możliwość rozwoju branży, poprawiając zwłaszcza sytuację drobnych producentów.

Z kolei Jacek Tomczak (Koalicja Polska - PSL, UED, Konserwatyści) zwrócił uwagę, że "polscy producenci coraz bardziej stają do jakościowej konkurencji z producentami innych krajów" i powinno się ich w tym wspierać. Podkreślał także wagę wprowadzanych projektem ułatwień dla producentów. Wskazał, że choć środowisko winiarskie było konsultowane w trakcie prac i większość jego uwag została uwzględniona, to nie zrealizowano postulatów dotyczących sprzedaży produktów winiarskich przez internet.

Jak opisywał poseł Koalicji Polskiej, w tej chwili np. zamawiając obiad przez internet nie można zamówić do niego butelki wina, co uderza w polskich producentów, gdyż to w restauracjach sprzedaje się najwięcej polskich win. Dlatego – jak wyjaśnił Tomczak – złożył w imieniu klubu poprawkę, umożliwiającą polskim producentom sprzedaż przez internet.

Michał Urbaniak z Konfederacji wskazywał, że wiele rozwiązań zawartych w projekcie, np. liczne uproszczenia administracyjne, idzie w słusznym kierunku. Zapowiedział poparcie projektu, wypominając jednocześnie rządowi "hipokryzję" związaną z podwyżkami akcyzy na alkohol.

Także Michał Gramatyka (Polska 2050) deklarował, że jego koło będzie głosowało za projektem.

,,To jest dobra ustawa będąca pochodną prawodawstwa UE" – powiedział, zwracając uwagę m.in. na podniesienie konkurencyjności drobnych producentów.

Wprowadzono 15 poprawek

Odpowiadając na uwagi posłów, wiceminister ustawa o wyrobach winiarskichrolnictwa Norbert Kaczmarczyk podkreślił, że regulacje dotyczące sprzedaży napojów alkoholowych przez internet są w kompetencji ministerstwa zdrowia. Zapewnił, że trwają prace nad takimi przepisami, ale zwrócił uwagę na trudności związane z upewnieniem się, że takich zakupów nie dokonują niepełnoletni. Wskazywał na sprzeczność pomiędzy np. reklamowaniem wyrobów alkoholowych a zapobieganiem problemom alkoholowym.

Przedstawiając sprawozdanie sejmowych komisji finansów oraz rolnictwa, Teresa Pamuła poinformowała, że w trakcie prac w parlamencie do rządowego projektu wprowadzono 15 poprawek poselskich, uwzględniających zarówno uwagi Komisji Europejskiej (w ramach notyfikacji technicznej), jak i różnych organizacji branżowych – np. Polskiej Rady Winiarstwa. Poprawki dotyczą m.in. klauzuli wzajemnego uznawania towarów; zmodyfikowana została definicja barwienia oraz chłodzenia, dostosowana definicja miodu pitnego, perry oraz cydru do przepisów zawartych w rozporządzeniu UE odnoszących się do dodatków do żywności.

Jak wskazano, dodano możliwość schłodzenia cydru jakościowego zagęszczonym sokiem jabłkowym; perry – sokiem gruszkowym; wina owocowego – sokami owocowymi. Umożliwiono też drobnym producentom wina z upraw własnych oraz niewielkiej ilości jakościowych win i cydrów, perry, miodów – zakupu surowców z województwa, w którym odbywa się produkcja oraz sąsiadujących powiatów.

Ponadto, zwolniono drobnych producentów wina z obowiązku posiadania zezwolenia na obrót hurtowy, co umożliwi bezpośrednią sprzedaż takich napojów do restauracji i lokalnych sklepów. Przesunięto o dwa miesiące termin zgłaszania chęci produkcji wina w danym roku, zniesiono bariery administracyjne związane z nadzorem nad produktami ubocznymi.
Projekt ustawy o wyrobach winiarskich jest nową kompleksową ustawą, która przejmie większość przepisów z ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich. Dostosowuje polskie prawo o przepisów UE. Ujednolica i upraszcza wymagania dotyczące wpisu do rejestru działalności regulowanej. Zaproponowane zmiany zmniejszają obciążenia administracji.

Projektowana ustawa o wyrobach winiarskich przewiduje wydanie czterech rozporządzeń ministra rolnictwa. Pozwala na zwiększenie maksymalnej wielkości produkcji wysokojakościowych fermentowanych napojów winiarskich przez drobnych producentów wina z 10 tys. l/rok do 100 tys. l/rok. Umożliwi też produkcję takich napojów proporcjonalnie do wielkości posiadanych hektarów sadów lub liczby pni pszczelich, a także na ich wyrób poza składem podatkowym oraz zwolnienie z obowiązku zatwierdzania zakładów pod względem sanitarnym. Obecnie do ewidencji producentów win prowadzonej przez KOWR wpisanych jest 330 podmiotów gospodarczych.

Czytaj też: Winiarstwo w Polsce przeżywa odrodzenie! Bryluje Podkarpacie

PAP/fot.pixabay



Autor: Polska Agencja Prasowa 18-01-2022 20:14:33

Kowalczyk o protestach rolników: Mają prawo wyrażać niezadowolenie

Henryk Kowalczyk stwierdził, że „rolnicy mają prawo wyrażać niezadowolenie z polityki rolnej, ale większość zgłaszanych przez nich postulatów jest już realizowana”

Odniósł się w ten sposób do protestów rolników z woj. zachodnio-pomorskiego. Minister poinformował, że do rolników na Pomorze Zachodnie nie pojedzie, choć protestujący się tego domagają. "Wyjazd byłby tylko demonstracją marketingową, a ja nie chcę demonstrować marketingowo swojej osoby, chcę konkretnie rozwiązywać problemy" - powiedział. Wyjaśnił, że rolnikami z tego regionu spotkał się już w siedzibie resortu.

Protesty rolników w województwie zachodnio-pomorskim

We wtorek, na drogach województwa zachodnio-pomorskiego rozpoczęła się akcja protestacyjna rolników. Rolnicy wyrażają w ten sposób sprzeciw wobec "braku reakcji władz państwowych na gwałtownie pogarszającą się sytuację ekonomiczną rodzinnych gospodarstw towarowych".

Protestujący wystosowali sześć postulatów, w których m.in. przeciwstawiają się różnicowaniu gospodarstw rodzinnych pod względem dostępu do mechanizmów wsparcia Unii Europejskiej. Domagają się wprowadzenia tarczy antykryzysowej dla rolnictwa, pilnego wprowadzenia systemu zarządzania ryzykiem w rolnictwie, rozwiązania problemu odszkodowań za skutki suszy w 2021 roku, zamiany zasad definiowania zjawiska suszy.

"Z rolnikami z województwa zachodnio-pomorskiego spotykałam się wielokrotnie, było takie długie spotkania, na których omówiliśmy wiele tematów m.in. te, które znalazły się na liście protestujących. Sądziłem, że wyjaśniliśmy sobie wszystkie rzeczy, z jednym wyjątkiem. Rolnicy domagali się wypłat odszkodowań suszowych, ale tego nie można zrobić, bo nie ma do tego podstaw prawnych" – tłumaczył Kowalczyk.

Wyjaśnił, iż "zgodzono się, że szkody w gospodarstwie będą liczone nie od całości tylko od upraw rolnych, czyli chodzi o oddzielenie produkcji roślinnej od zwierzęcej.Henryk Kowalczyk 01

"A także na przejrzenie indywidualnych wniosków suszowych i jeżeli byłyby podstawy prawne do wypłaty odszkodowań, zostaną one wypłacone. "Jestem gotów do tego, sam wniosek bez dokumentacji nie może być zrealizowany" – stwierdził szef resortu rolnictwa.

Henryk Kowalczyk o postulatach protestujących

Postulat, by traktować gospodarstwa do 300 ha, tak jak te mniejsze do 30 ha, dla których jest planowana płatność restytucyjna, jest to niezgodny z dyrektywą europejską – zauważył. "Dlatego, że mamy wspierać z tych płatnościach gospodarstwa małe i średnie, by zapobiec ich likwidacji". Zaznaczył, że pula środków na wspólną politykę rolna jest stała i jeżeli chcemy coś dofinansować, to komuś trzeba zabrać. Dodał, że to było już uzgodnione dwa lata temu.

Minister odnosząc się do pogarszającej się sytuacji rolników, stwierdził, że rząd wprowadza tarczę antykryzysową, która m.in. polega na obniżaniu podatku VAT na nawozy, paliwo, środki ochrony roślin, a także obniżenie akcyzy na paliwo. "Trzeba przyznać, że ceny nawozów nie spadły z powodu obniżenia VAT do poziomu sprzed roku, mamy tu do czynienia ze wzrostem cen z powodu wzrostu cen gazu" – argumentował.

Przypomniał, że na początku styczna premier Mateusz Morawiecki wystąpił z wnioskiem do KE o wyrażenie zgody na dopłatę do zakupu nawozów, chodzi o kilka miliardów złotych, ale na razie nie ma odpowiedzi.

Ustosunkowując się do innych postulatów, poinformował, że znacznie zostało przyspieszone tempo budowy holdingu spożywczego. Kończy się wycena Krajowej Spółki Cukrowej. Zmieni się system ubezpieczeń w rolnictwie. "Zakupiliśmy udziały w TUW Pocztowym, budujemy ofertę ubezpieczeniową. Mam nadzieję, że w drugiej połowie lutego wyjdziemy z ofertą ubezpieczeniową, korzystną dla rolników, z dopłatą z budżetu 2/3 do składki ubezpieczeniowej. Chcemy by ubezpieczenia były kompleksowe, łącznie ze skutkami suszy i pozostałych ryzyk" – powiedział Kowalczyk.

Jeżeli chodzi o postulat rozłożenia na 25 lat spłat zobowiązań z tytułu ratalnego zakupu ziemi (ustawa mówi o 15 latach), to – zdaniem ministra – można wypracować system, który wydłużyłby ten termin biorąc pod uwagę lata, gdy spłaty rat były zawieszone.

Czytaj również: Henryk Kowalczyk zapowiada sukces „Polskiego Ładu” za około dwa miesiące

PAP/fot.twitter


Autor: Polska Agencja Prasowa 18-01-2022 19:15:40

Wpływ Zielonego Ładu tematem rozmów połączonych prezydenckich Rad

Wpływ Zielonego Ładu na rolnictwo był tematem posiedzenia połączonych prezydenckich Rad ds. Rolnictwa i Środowiska w UE.

Nikt nie kwestionuje potrzeby ochrony środowiska, ale należy brać również pod uwagę m.in. bezpieczeństwo żywnościowe – wskazywał Jan Krzysztof Ardanowski. Ardanowski relacjonował, że uczestnicy posiedzenia wysłuchali referatów dotyczących różnych aspektów potencjalnego wpływu Europejskiego Zielonego Ładu na polskie rolnictwo. Jednym z głównych instrumentów realizacji Europejskiego Zielonego Ładu ma być Fit for 55, czyli ogłoszony przez KE pakiet propozycji legislacyjnych dostosowujących akty prawne w zakresie klimatu i energii do podwyższonego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Wpływ Zielonego Ładu na polskie rolnictwo

We wtorek w Belwederze odbyło się połączone posiedzenie prezydenckich Rad: ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich oraz ds. Środowiska, Energii i Zasobów Naturalnych. W późniejszym briefingu prasowym po spotkaniu udział wzięli kierujący Radami: Jan Krzysztof Ardanowski oraz doradca prezydenta RP Paweł Sałek.

Ardanowski relacjonował, że uczestnicy posiedzenia wysłuchali referatów dotyczących tego, jak wpływ Zielonego Ładu będzie oddziaływać na polskie rolnictwo.

"Analiza wskazuje, że zalecenia, które są w strategii “Od pola do stołu” – jednej z dwóch strategii Zielonego Ładu w rolnictwie – czyli ograniczenie nawożenia mineralnego, radykalne ograniczenie ochrony roślin, odłogowanie części użytków rolnych i obligatoryjne przesunięcie części używanych rolniczo gruntów do certyfikowanego rolnictwa ekologicznego – spowoduje w sposób nieuchronny zmniejszenie produkcji żywności w Polsce" – powiedział szef Rady ds. Rolnictwa.

Według niego, "przy tych ograniczeniach spadnie nie tylko produkcja żywności, zostanie zagrożone bezpieczeństwo żywnościowe, ale również bezpieczeństwo żywności, bo np. zredukowanie dużej ilości środków ochrony roślin sprawi, że jakość tej żywności i jej bezpieczeństwo będzie mniejsze".

Ardanowski wskazał, że konsekwencje Zielonego Ładu dla rynku żywności "będą oczywiste" i będzie to "drożyzna, ale jednocześnie presja na import żywności z innych obszarów świata, innych kontynentów, gdzie normy europejskie w żadne sposób nie są przestrzegane". "Nikt nie kwestionuje potrzeby ochrony przyrody, ochrony środowiska, ale odpowiedzialność nakazuje również brać pod uwagę drugi aspekt – bezpieczeństwo nie tylko przyrody, ale bezpieczeństwo żywnościowe, ekonomiczne rolników, rozwój gospodarczy poszczególnych krajów" – zaznaczył.

"Jedną z konkluzji jest również to, że Rady, ale i eksperci, którzy tam występowali chcą uzbroić również pana prezydenta, rząd w argumenty, które przez władze Polski powinny być podniesione na poziomie europejskim, międzynarodowym, które prezentowałyby polskie rozwiązania i były zbieżne również z polską racją stanu" – oświadczył. Jak dodał, "polska racja stanu nie kwestionuje sensu Zielonego Ładu, ale mówi, że jego wprowadzenie w takiej formie, wersji, jaką zakłada KE, dla Polski będzie bardzo dokuczliwe, będzie z wielką szkodą".

Wpływ Zielonego Ładu i pakietu "Fit for 55" na chów zwierząt

Paweł Sałek relacjonował, wpływ zielonego ładuże tematem dyskusji był również wpływ Zielonego Ładu i pakietu "Fit for 55" na chów zwierząt. "Można postawić pytanie, czy obowiązek redukcji emisji gazów cieplarnianych w sektorze rolnictwa będzie dotyczył zmniejszenia pogłowia zwierząt hodowlanych w Polsce? Bo w zasadzie możemy powiedzieć, że być może to się do tego sprowadzi, że będziemy zmuszeni, by liczba krów mlecznych czy trzody chlewnej była w Polce zmniejszona" – powiedział doradca prezydenta. "To bardzo niebezpieczne z punktu widzenia funkcjonowania rolnictwa" – zauważył.

"W ramach pakietu “Fit for 55” m.in. będzie przyjmowane rozporządzenie o użytkowaniu gruntów rolnych i leśnych, które w swym zobowiązaniu – takie są w tym momencie zapowiedzi – będzie zmuszało PGL Lasy Państwowe, by ograniczać ilość pozyskiwanego drewna. Mało tego – jeśli Polska nie będzie mogła wykonać zobowiązań wynikających z wprowadzenia tego rozporządzenia, pewnych norm ilościowych i procentowych, z tego tytułu mają być na Polskę nakładane kolejne kary finansowe wynikające z prawa unijnego" – wskazał Sałek. Jak dodał, to "zupełnie zadziwiająca sytuacja".

"Trzecia sprawa związana jest z tzw. strategią bioróżnorodności, czyli w tej chwili zapowiedzią wyłączenia ok. 10 proc. gruntów leśnych, w ogóle z użytkowania" – mówił. Według niego, "doprowadzi to do ruiny PGL Lasy Państwowe, bo około 2 mln hektarów trzeba wyłączyć z użytkowania".

Ogłoszony przez Komisję Europejską w grudniu 2019 r. pakiet Europejski Zielony Ład (ang. Green Deal) to projekt unijnej strategii, która ma doprowadzić UE do neutralności klimatycznej w 2050 r. Zielony Ład zakłada m.in., że w UE do 2030 r. 25 proc. areału będzie pod uprawami ekologicznymi.

Jednym z głównych instrumentów realizacji Europejskiego Zielonego Ładu ma być Fit for 55, czyli ogłoszony przez KE pakiet propozycji legislacyjnych dostosowujących akty prawne w zakresie klimatu i energii do podwyższonego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych w UE do 2030 r. z 40 do 55 proc. względem poziomu z 1990 r. Będzie wymagać inwestycji szacowanych na ok. 500 mld euro rocznie do 2030 r. (o 350 mld euro więcej niż w latach 2011-2020).

Czytaj też: Jan Krzysztof Ardanowski: Rolnicy, jak każdy inny konsument, ponoszą konsekwencje drożyzny

PAP/fot.wikimedia Adam Kraina, Krzysztof Sitkowski

 


Autor: Monika Faber 18-01-2022 18:15:44

Pakiet Fit for 55 skrytykowany przez Stowarzyszenie im. Prof. Jana Szyszko

Fit for 55 został ostro skrytykowany przez Zarząd Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski im. Prof. Jana Szyszko.

W ramach planu Komisji Europejskiej, która chce zmiejszyć emisję gazów cieplarnianych o 55% do 2030 roku (tzw. Fit for 55), który w ramach przyspieszonego procesu legislacyjnego może wejść w życie w bieżącym roku, Zarząd Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski wyraziła zdecydowanie negatywną opinię na temat rozwiązań przedstawionych w tym projekcie, których głównym efektem byłaby nagła rezygnacja z możliwości wykorzystania węgla jako jednego z największych zasobów naturalnych Polski i w efekcie pogorszenie jakości środowiska naturalnego i poziomu życia obywateli.

Uchwała Stowarzyszenia

Jak możemy przeczytać w uchwale Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski „Jednym z najważniejszych zadań, które powinny być realizowane przez władze publiczne każdego Państwa jest zapewnienie jego obywatelom, w tym przedsiębiorcom, bezpieczeństwa, w tym także bezpieczeństwa energetycznego. Spowodowana realizacją planów Komisji Europejskiej likwidacja elektrowni i elektrociepłowni opalanych węglem i zastępowanie ich wyjątkowo niestabilnymi odnawialnymi źródłami energii, doprowadzi do szybkiej destabilizacji i degeneracji systemów energetycznych, powodując przerwy w dostawach energii i w konsekwencji do zachwiania pozycji gospodarczej Polski.”

„Idący za tymi zmianami drastyczny wzrost cen energii elektrycznej, który już dzisiaj obserwujemy, spowoduje spowolnienie transformacji indywidualnych systemów grzewczych gospodarstw domowych, gdzie tania energia elektryczna motywuje do szybszego przejścia na częściowo odnawialne źródła energii, takie jak np. pompy ciepła. Tym samym polityka UE, wycofywania węgla z dużych źródeł emisji, jak elektrownie i elektrociepłownie, spowoduje dłuższe jego stosowanie przez indywidualne gospodarstwa domowe, przyczyniając się Fit for 55 022do niskiej emisji do powietrza szczególnie trujących, w tym kancerogennych substancji, obniżając jakość życia i zwiększając śmiertelność Polaków. Trzeba przy tym podkreślić, że spalanie węgla w dużych źródłach spalania jest daleko mniej szkodliwe dla środowiska i zdrowia ludzi, niż niska emisja do powietrza z gospodarstw domowych. W dużych przedsiębiorstwach opłaca się bowiem zastosowanie najwyższej jakości technologii oczyszczania spalin z substancji działających szkodliwie na środowisko oraz są one objęte bardzo restrykcyjnymi przepisami w zakresie norm emisji i jej monitoringu” – pisze dalej stowarzyszenie

Fit for 55 zagrożeniem dla gospodarki Polski

W dalszej części tekstu, stowarzyszenie ostrzega przed naruszeniem bezpieczeństwa energetycznego, gwałtownymi wzrostami cen energii jak i różnorakimi utrudnieniami w poprawie jakości stanu środowiska naturalnego. „Zarząd Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski zwraca się do wszystkich organów i osób mających wpływ na negocjacje z UE, o powstrzymanie szkodliwych i niebezpiecznych dla Polski rozwiązań proponowanych w tzw. pakiecie „Fit for 55″, w tym w szczególności pozostawienie na obecnym poziomie możliwości korzystania z węgla przez duże i bezpieczne źródła energii, spełniające wysokie standardy oczyszczania spalin, produkujące tanią energię elektryczną i ciepiną. Spełnienie tego ostatniego warunku wymaga także pilnego odejścia od konieczności ponoszenia absurdalnie wysokich kosztów zakupu uprawnień do emisji gazów cieplarnianych przez przedsiębiorstwa energetyczne.” – czytamy w uchwale.

Jednym z najważniejszych założeń jest zapowiedź corocznego obniżania o 4,5 proc. liczby uprawnień do emisji dla lotów wewnątrzunijnych. Bezpłatne uprawnienia mają zostać całkowicie wycofane do 2026 roku. Opodatkowane zostanie też paliwo lotnicze, do tej pory zwolnione z opłat. Zwolnienie zostanie utrzymane tylko w lotach towarowych, natomiast w ruchu pasażerskim w ciągu nadchodzących 10 lat stawki będą sukcesywnie podnoszone. Lotnictwo ma też stopniowo odchodzić od tradycyjnego paliwa na rzecz zwiększania udziału zrównoważonych paliw, w tym niskoemisyjnych paliw syntetycznych.

W paliwach lotniczych są już stosowane dodatki biopaliw. Niemniej jeszcze przez jakieś najbliższe 15–20 lat nie pozbędziemy się nafty i typowego paliwa lotniczego – uważa Grzegorz Brychczyński.

Czytaj również: Fit for 55 – Wielkopolska Izba Rolnicza o Europejskim Zielonym Ładzie

Radio Maryja/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.