Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Sebastian Wroniewski 16-06-2021 07:07:46

Pandemia COVID-19 i jej wpływ na sektor rolny, leśny i rybołówstwa

Pandemia

11 czerwca 2021 r. Copa i Cogeca opublikowała notatkę na temat wpływu epidemii COVID-19 na sektor rolny, leśny i rybołówstwa. Dokument jest niewyczerpującym zestawieniem zestawieniem informacji uzyskanych od krajowych organizacji członkowskich Copa i Cogeca. Pandemia koronawirusa wpłynęła na rolnictwo w różnym stopniu.

Pandemia i jej wpływ na rolnictwo

Ze względu na postępy w kampanii szczepień w UE pojawiają się pozytywne sygnały gospodarcze, pandemia sprawia, że sytuacja pozostaje jednak niepewna. Sektor rolny zmaga się mimo wszystko z licznymi wyzwaniami, związanymi między innymi ze wzrostem kosztów produkcji (np. paszy, nawozów i paliwa), a także dostępnością środków produkcji, rozwojem sytuacji handlowej i skutkami kiepskiej pogody. Przykładowo, ceny paszy i dodatków paszowych poszły w górę o ponad 3%. Mimo że sytuacja transportu produktów rolno-spożywczych się poprawiła, nadal występują poważne trudności związane z procedurami celnymi w przypadku handlu z krajami trzecimi (np. brexit) i wyższymi kosztami.

Badania pt. „Wstępne skutki pandemii Covid-19 dla europejskiego rolnictwa” wskazują, że podczas pandemii „łańcuch dostaw produktów rolno-spożywczych w UE wykazał się wysoką odpornością. Wartość produkcji rolnej spadła o jedyne 1,4% w 2020 r. w stosunku do roku 2019, a w porównaniu do średniej z lat 2015-2019 wzrosła o 2,9%”. Niemniej jednak, sektory zależne w znacznej mierze od gastronomii (np. wino, wołowina i cielęcina) doświadczają poważnych trudności. Pandemia wpłynęła na sektory kwiatów, roślin ozdobnych i cukru, które również poniosły znaczne straty finansowe. Dochody rolników zmniejszyły się w stosunku do roku 2019 (-7,9%, tj. 7,1 mld euro).

Unijne rolnictwo poradziło sobie z niedoborem „wywołanym przez ograniczenia przemieszczania się (1 mln pracowników sezonowych w rolnictwie); opóźnieniami w dostawach żywności, surowców i innych środków produkcji rolnej, a także spowolnieniem produkcji żywności ze względu na ogniska wirusa w zakładach przetwórczych”.Mimo że „odpowiedź UE była skuteczna i pozwoliła na zachowanie integralności jednolitego rynku”, by lepiej reagować na przyszłe kryzysy należy rozważyć, między innymi „odłączenie rezerwy kryzysowej WPR od płatności bezpośrednich dla rolników”, by wzmocnić w ten sposób zdolność finansową UE w razie kryzysu.

Choć większość krajów prawidłowo wdrożyła wytyczne UE dotyczące pracowników sezonowych, ich dostępność w nadchodzącym sezonie nadal budzi pewne obawy. Pozostałe kwestie dotyczą między innymi zabezpieczeń społecznych, gdy pracownicy są zatrudnieni jednocześnie w kilku państwach członkowskich. Okres kwarantanny wprowadzonej przez organy władzy różni się w poszczególnych krajach, co jest źródłem dodatkowych kosztów. Pandemia zakłóciła proces rekrutacji, zwłaszcza w przypadku pracowników transgranicznych. Ponadto pracownicy nie zawsze są objęci programami szczepień w kraju docelowym.

PSL zaprezentowało Pakt Dla Przedsiębiorców

Pandemia i wpływ na uprawy

Sady owoców pestkowych, a w mniejszym stopniu jabłkowe i gruszkowe ucierpiały z powodu przymrozków, które wystąpiły w wielu państwach członkowskich. Z szacunków wynika, że produkcja brzoskwiń i nektarynek w UE zmniejszy się o 18% w stosunku do roku 2020 ze względu na szkody wyrządzone przez mróz i wyniesie w sumie 2 420 821 ton. Produkcja moreli osiągnie poziom 344 000 ton, czyli spadnie o 40% w porównaniu do średniej z lat 2015-2019. Ze względu na niebywałą powagę sytuacji, sektor warzyw i owoców wezwał

Komisję do udzielenia wszelkiego możliwego nadzwyczajnego wsparcia i do udostępnienia dodatkowych środków na szczeblu UE, by zrekompensować straty poniesione przez dotkniętych producentów. Ceny jabłek i świeżych pomarańczy są rekordowo wysokie. Ceny pomidorów osiągnęły najwyższy poziom w marcu/kwietniu. Aczkolwiek UE importuje coraz więcej pomidorów z Maroka i Turcji.

Po wystąpieniu przymrozków, w niektórych regionach trzeba było dokonać ponownych nasadzeń. Plantatorzy ograniczyli produkcję wyrobów świeżych przeznaczonych dla branży gastronomicznej (np. sałaty). Dystrybutorzy nakładają kary na dostawców, jeśli ci spóźnią się z dostawą, nawet jeśli opóźnienia wywołała pandemia i wprowadzone ograniczenia. Najpoważniejsze problemy to nadal dostęp do sezonowej siły roboczej, zamknięcie sektora gastronomii, rosnące koszty wywozu, rosyjskie embargo i wyższe koszty produkcji. Od stycznia sytuacja sektora kwiatów i roślin ozdobnych się poprawia ze względu na ponowne otwarcie kanałów sprzedaży. Pewnych trudności dostarczają rosnące ceny surowców.
Ze względu na niższy popyt, ceny rynkowe ziemniaków nie przekraczają kosztów produkcji. Plantatorzy muszą poradzić sobie z nadwyżką produkcji. Ceny na rynkach kasowych niedawno zwiększyły się z 50 euro/t do 100 euro/t, co odzwierciedla wzrost popytu wywołany otwarciem gastronomii i przywróceniem imprez latem tego roku. Areał produkcji ziemniaka w BE, FR, DE, NL i FI zmniejszył się od 3 do 5% ze względu na niższe ceny umowne i wyższe koszty produkcji w roku gospodarczym 2021-2022. Sytuacja na rynku skrobi ziemniaczanej się pogarsza.

Na rynku zbóż występują ekstremalne wahania. Ceny zbóż i roślin oleistych w UE rosną z miesiąca na miesiąc i z roku na rok. Popyt w Chinach nadal napędza ten wzrost cen, wraz z typową niepewnością dotyczącą pogody na początku letniego sezonu upraw. W UE-27 kiełkowanie i wzrost roślin się opóźniły ze względu na niskie temperatury. Ceny nawozów są najwyższe od 12 miesięcy. W kwietniu 2021 r. Chiny zmieniły swoje wytyczne dotyczące paszy dla zwierząt gospodarskich, by ograniczyć wykorzystanie kukurydzy i śruty sojowej w paszach dla trzody chlewnej i drobiu. Chiny proponują zastąpienie kukurydzy pszenicą, sorgo, jęczmieniem, ryżem lub maniokiem, a śruty sojowej rzepakiem, nasionami bawełny, mączką z orzeszków ziemnych, śrutą słonecznikową i suszonym wywarem gorzelnianym (DDGS).

Wiele krajów stosuje obecnie ograniczenia przywozu i wywozu, jak kontyngenty taryfowe i/lub opłaty. Pandemia mocno wpłynęła na ten sektor, jednak na rynku frachtu morskiego średnia wartość wskaźnika Baltic Dry (BDI) w maju 2021 r. była pięciokrotnie wyższa niż w roku ubiegłym, co wskazuje się na odbicie się po zeszłorocznym spowolnieniu wywołanym Covid-19. WTO zgodziła się na utworzenie dwóch nowych paneli ds. rozwiązywania sporów (jęczmień i olej palmowy).

Pandemia i wpływ na mięso i mleko

Produkcja wieprzowiny jest stabilna. Ceny zbytu są Pandemia wplyw rolnictwoniezadowalające ze względu na wysokie koszty produkcji. Popyt rośnie dzięki lepszej pogodzie i otwarciu restauracji (np. sezon grillowy). Eksport zwiększył się o 30%  w porównaniu do roku ubiegłego. Sytuacja na rynku drobiu i jaj wydaje się być stabilna, z wyjątkiem zwyczajnych, rocznych wahań. Koszty produkcji są wysokie. Nie tylko pandemia wpłynęła na ten sektor. Ze względu na powagę drugiej fali grypy ptaków, niektóre kraje/regiony jeszcze nie zniosły weterynaryjnego nakazu przetrzymywania ptaków z chowu na wolnym wybiegu w pomieszczeniach (>7 miesięcy). Wpływa to na ceny, po jakich rolnicy mogą sprzedać swoje produkty.

Produkcja większości produktów mleczarskich spada w stosunku do poziomu z 2020 r. z wyjątkiem mleka skondensowanego i sera. Cena surowego mleka w UE jest stabilna względem ubiegłego miesiąca (+0,1%). Ceny masła, odtłuszczonego mleka w proszku i pełnego mleka w proszku idą w górę (odpowiednio +1,4%, +1,2% i +0,4%). Mimo wzrostu wywozu sera, odtłuszczonego mleka w proszku i pełnego mleka, eksport masła spada (-13%) w stosunku do roku 2020.

Pandemia jest bardzo odczuwalna w przypadku najwyższej jakości kawałków i cielęciny (gastronomia). Rynek powinien się dostosować do możliwości powrotu do normalności. Brexit skomplikował jednak sytuację na rynku.

Ceny w większości kategorii klasyfikacji tuszy rosną w porównaniu do roku ubiegłego (średnia A/C/Z-R3 +8,1%; cielęta płci męskiej typu mięsnego przeznaczone do dalszego chowu +18,9%). Zmniejsza się liczba ubojni, ogółem produkcja mięsa wołowego skurczyła się o 9,7% w stosunku do roku 2020 (styczeń-luty). Przywóz wołowiny czasowo się zmniejszył w stosunku do lat 2020 i 2019. Wywóz utrzymuje się na podobnym poziomie co w roku 2020 i jest wyższy niż w roku 2019 (styczeń-marzec).

Ceny jagniąt ciężkich (+20,3%) i lekkich (+15,5%) zdecydowanie wzrosły w porównaniu do roku ubiegłego. Produkcja mięsa baraniego spadła o 14,4% (styczeń-luty 2021) w stosunku do tego samego okresu w roku ubiegłym. Eksport zwiększył się średnio o 24% w porównaniu do stycznia-marca 2020, a import czasowo spadł o 19% w tym samym okresie (-23% Nowa Zelandia, -44% Australia, -41% Argentyna).

Pandemia i alkohole

Produkcja oliwy z oliwek ma zwiększyć się o 10% w 2021 r. Ceny w UE powoli idą w górą, choć wciąż utrzymują się poniżej pięcioletniej średniej. Wzrasta konsumpcja w gospodarstwach domowych, gdyż osoby gotujące wolą oliwę z oliwek od innych olejów. Eksport powinien się nieznacznie zwiększyć, ze względu na znaczny spadek produkcji w krajach trzecich i dzięki zawieszeniu ceł USA. Nadal nie rozwiązano problemu dodatkowych opłat celnych, które USA nałożyły na dojrzałe hiszpańskie oliwki, co kosztuje hiszpańskich producentów miliony euro w utraconym eksporcie i opłatach sądowych.

Konsumpcja cukru w branży spożywczej w UE spadła o 0,5 mln ton (-3%) w 2019/20 w stosunku do 2018/19. W 2020/21 zużycie cukru w unijnej branży spożywczej może zwiększyć się o 100 000 ton. Z szacunków wynika, że produkcja cukru w UE-27 wyniesie 14,5 mln ton (-11% z roku na rok). Zmniejszył się zarówno przywóz jak i wywóz. Na rynku światowym, ceny cukru surowego i białego poszły w górę w kwietniu i maju 2021, przeciętnie utrzymują się jednak poniżej ceny referencyjnej UE. Zapasy są niskie - Komisja szacuje, że pod koniec września 2021 r. wyniosą 1,1 mln ton (najniższy poziom od 2010 roku) - a areał uprawy buraka cukrowego w UE-27 zmniejszył się o 1,4%, UE nadal będzie więc importerem netto cukru w 2021/22.

W przypadku wina ze wstępnych szacunków wynika, że straty wynikające z przymrozków jedynie we Francji wyniosą 30% zbiorów w 2021 r. (2 mld euro). Apelujemy o przedłużenie nadzwyczajnego finansowania, środków zarządzania kryzysem i zezwoleń na nowe nasadzenia i przesadzanie winorośli do końca 2022 r. Pozytywne prognozy powinny pomóc sektorowi w pokryciu pewnych strat. Niemniej jednak, pandemia sprawiła, że wywóz w kwietniu był mniejszy niż w latach ubiegłych, zarówno w odniesieniu do wolumenu jak i wartości.

Sytuacja sektora napojów spirytusowych znacznie się różni w zależności od kraju. W niektórych państwach rynek jest stabilny, a konsumpcja w gospodarstwach domowych rośnie, w innych odnotowano znaczny spadek produkcji i sprzedaży zarówno produktów premium jak i standardowych. Pandemia sprawiła, że zmniejszył się zarówno przywóz jak i wywóz. Ponowne otwarcie branży gastronomicznej wpłynęło na poprawę prognoz.

krir.pl/fot.pxhere

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 21-01-2022 18:15:00

Wojciechowski: KE może do końca czerwca zatwierdzić plan strategiczny

W piątek unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski przekazał, że w czerwcu polski plan strategiczny dla WPR może być przyjęty przez KE.

Unijny komisarz ds. rolnictwa oraz wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk brali udział w piątkowej debacie "Climate Positive Agenda 2022 – Rolnictwo przyszłości" organizowanej przez UN Global Compact Network Poland. Wojciechowski podkreślił, że w UE jesteśmy w trakcie największej od 30 lat reformy Wspólnej Polityki Rolnej (WPR), której celem jest transformacja rolnictwa, by było ono bardziej przyjazne dla klimatu, środowiska, sprzyjało dobrostanowi zwierząt.

Plan strategiczny dla WPR

W piątek unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski przekazał, że w czerwcu polski plan strategiczny dla WPR może być przyjęty przez KE. Zaznaczył, że w ciągu dekady z powierzchni Europy zniknęło ok. 4 mln gospodarstw, to ok. 1 tys. gospodarstw dziennie. Jego zdaniem trzeba zatrzymać ten trend i szczególnie chronić małe i średnie gospodarstwa rolne.

Komisarz zwrócił uwagę, że etap legislacyjny reformy WPR jest już za nami, a obecnie Komisja będzie zatwierdzać krajowe plany strategiczne. Podkreślił, że Polska jako jedno z pierwszych państw, przekzała projekt planu strategicznego do KE (projekt został wysłany 22 grudnia). Państwa członkowskie miały złożyć do Komisji takie plany do 1 stycznia 2022 r. Swoich planów nie złożyło jeszcze siedem państw.

Według Wojciechowskiego Komisja może do końca czerwca zatwierdzić polski plan strategiczny.m janusz wojciechowski sr

Komisarz zwrócił uwagę, że rolnicy w Polsce "są straszeni" Zielonym Ładem, iż to próba ograniczania rolnictwa, eliminacji produkcji mięsa.

"Ale musimy patrzeć, co rzeczywiście jest w rozporządzeniach" – zaznaczył Wojciechowski. 

Wojciechowski: Zielony Ład ograniczy CO2

Wojciechowski wskazał, że Zielony Ład w rolnictwie oznacza m.in. ograniczenie emisji CO2 z produkcji. Zwrócił jednak uwagę, że Polska nie jest w złym położeniu, ponieważ emisja z krajowego rolnictwa jest poniżej średniej unijnej.

"O ile w przemyśle Europa środkowa jest pod presją polityki klimatycznej, o tyle w rolnictwie jest presja na zachodnią Europę, tam są największe poziomy emisji" – wskazał Wojciechowski.

Według komisarza szansą dla polskich gospodarstw są tzw. ekoschematy, czyli dopłaty za praktyki rolnicze przyjazne dla klimatu i środowiska. To – jak podkreślił – znakomita forma wsparcia szczególnie dla małych i średnich gospodarstw, a takie przeważają w Polsce. Ekoschematy będą wspierać m.in. racjonalne użytkowanie nawozów, czy rolnictwo węglowe, czyli zatrzymywanie w glebie węgla i ograniczanie emisji CO2. Premiowane będzie np. pozostawanie resztek po żniwach, stosowanie naturalnego obornika, przywracanie mokradeł.

Wojciechowski przyznał, że realizując polityki unijne, na pewno nie można doprowadzić do utraty bezpieczeństwa żywnościowego oraz dopuścić do wyludniania obszarów wiejskich, koncentracji produkcji w dużych farmach.

Na aspekt zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego zwrócił uwagę wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk, który podkreślił jak było to istotne, w pierwszych miesiącach pandemii w 2020 roku. Dlatego, jak kontynuował, nie można doprowadzić, do istotnego spadku produkcji rolnej.

Odnosząc się do ekoschematów Kowalczyk wyjaśnił, że w planie przesłanym do KE Polska zaplanowała ich 16. Jego zdaniem, to duża paleta dla rolników i zachęta finansowa do prowadzenia produkcji zgodnie z wymogami Zielonego Ładu, ale i dbania o zdrowie konsumentów. Jako przykład wskazał na ograniczenie oprysków, nawozów mineralnych, rolnictwo precyzyjne, które będzie znacząco premiowane w ramach ekoschematów. Kowalczyk dodał, że jednym z polskich założeń jest podwojenie liczby gospodarstw ekologicznych m.in. poprzez wsparcie i promocję ekologicznej żywności, przetwórstwa ekologicznego.

fot. AR/2 Claudio Centonze/European Union, 2021


Autor: Polska Agencja Prasowa 21-01-2022 17:45:00

Morawiecki o Polskim Ładzie: Bierzemy na siebie odpowiedzialność za pomyłki

Bierzemy odpowiedzialność za pomyłki w związku z Polskim Ładem i będziemy je korygować – przekazał premier Mateusz Morawiecki.

Premier zapowiedział, że po przekroczenie limitu ulgi dla klasy średniej, będzie obowiązywać zasada "złotówka za złotówkę". Na piątkowej konferencji prasowej premier poinformował o zmianach, jakie zostaną wprowadzone do podatkowego Polskiego Ładu, m.in. rozszerzeniu ulgi dla klasy średniej na wszystkich emerytów i rencistów, na zleceniobiorców i rozszerzeniu ulgi dla samotnych rodziców. Zadeklarował, że jeśli ktokolwiek zarabiający do 12 tys. 800 zł brutto miesięcznie straci na Polskim Ładzie, będzie mógł rozliczyć się na zasadach z 2021 r.

Morawiecki: Polski Ład to strategia, jakiej nie było od 30 lat

W piątkowym odcinku swojego podcastu szef rządu podkreślił, że Polski Ład to strategia, jakiej nie mieliśmy od 30 lat, bardzo ambitna reforma podatkowa.

"Każda zmiana na lepsze wymaga wysiłku i nie przychodzi od razu. Już teraz wiemy, gdzie mogły się pojawić pomyłki i co można zrobić, by nasz program udoskonalić" – powiedział Morawiecki.

Dodał, że rząd bierze odpowiedzialność za pomyłki i będzie je korygować.

"Nie chcemy taniej siły roboczej, niesprawiedliwego systemu podatkowego, w którym najwyższe procentowo obciążenia ponosiły osoby o niższych dochodach. Prawda jest taka, że najczęściej wypłacana pensja w Polsce to ok. 3 tys. zł brutto" – stwierdził premier.

Zaznaczył, że reforma podatkowa sprawia, że osoby lepiej zarabiające nie będą uprzywilejowane kosztem tych mniej zarabiających.

Premier: Pierwsze korekty zostały już wprowadzone

Morawiecki przypomniał, że pierwsze korektymorawiecki 0123 do Polskiego Ładu już zostały wprowadzone: funkcjonariusze służb mundurowych już otrzymali wyrównania, nauczyciele otrzymają je lada dzień. Wymienił też kolejne usprawnienia, które będą wdrożone.

"Rozszerzamy preferencje dla klasy średniej m.in. na umowy zlecenia, emerytury, renty, zasiłki chorobowe i macierzyńskie. Z tym samych preferencji skorzystają także zawody, gdzie się stosuje wyższe koszty uzyskania przychodu np. nauczyciele akademiccy" – oświadczył premier.

Poinformował, że po przekroczeniu limitu ulgi dla klasy średniej, będzie obowiązywać zasada "złotówka za złotówkę".

„Chciałbym rozwiać wątpliwości dotyczące ulgi dla klasy średniej: po przekroczeniu jej limitu będzie obowiązywać zasada: złotówki za złotówkę” – doprecyzował Morawiecki.

Jak mówił, rozszerzona będzie też ulga dla samotnie wychowujących dzieci.

"Osoby o niższych dochodach dostaną pełny zwrot 1500 zł, nawet gdy zapłacą niższy podatek" – powiedział.

Mateusz Morawiecki podkreślił, że Polski Ład to przełomowy program, bo pozwala obniżyć podatki dla ogromnej większość obywateli i poprawić jakość ochrony zdrowia.

"Zapewne pojawią się jeszcze sprawy wymagające skorygowania, które będzie można udoskonalić" – zapowiedział szef rządu.

Czytaj też: Wojewoda lubuski: Polski Ład to wizja nowoczesnego i sprawiedliwego państwa

PAP/fot.Twitter


Autor: Polska Agencja Prasowa 21-01-2022 17:01:19

Henryk Kowalczyk o uldze podatkowej: rząd chciał prowadzić ją jak najszybciej

Wicepremier Henryk Kowalczyk wypowiedział się na temat ulgi podatkowej w ramach Polskiego Ładu. Jego zdaniem rząd chciał ją wprowadzić jak najszybciej.

Rząd chciał wprowadzić ulgę podatkową jak najszybciej, żeby ludzie dostali pieniądze, nawet kosztem pewnych komplikacji na początku roku – mówił w piątek wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk, odnosząc się do rozwiązań Polskiego Ładu. Kowalczyk przypomniał, że ustawa była przyjęta w październiku, więc już od tego czasu można się było przygotować. "Oczywiście ona nie była jeszcze podpisana przez prezydenta w październiku, ale w listopadzie" – dodał.

Polski Ład wprowadzony w życie

Henryk Kowalczyk pytany w piątek w TVN 24 o zamieszanie wokół Polskiego Ładu stwierdził, że odpowiedzialność rozkłada się na wiele czynników. "Począwszy od niekompletnej może informacji, która wypłynęła ze stron rządowych, Ministerstwa Finansów, ale też jest tak, że to służby finansowe różnych zakładów pracy, budżetówki też odkładają czasami różne elementy na koniec, zamiast przygotować się dwa, trzy miesiące przed".

Na stwierdzenie, że można było przyjąć dłuższe vacatio legis, żeby te zmiany podatkowe weszły w życie od 2023 r., wiceminister odpowiedział: "Można było podjąć taką decyzję, tylko że Polski Ład (...) pozostawia w kieszeniach podatników ponad 17 mld zł. Mieliśmy czekać rok?".

"Chcieliśmy wprowadzić tę ulgę podatkową jak najszybciej, żeby ludzie jak najszybciej dostali pieniądze" - powiedział. "Tu nie chodzi o to, żeby obiecywane efekty były z kilka lat, tylko żeby efekty były już i teraz. Nawet jeśli jest to kosztem pewnych komplikacji na początku roku, które na pewno zostaną wyprostowane, już zostały wyprostowane" – zapewnił Wicepremier.

Kowalczyk przyznał, że "system jest skomplikowany". "Ulga dla klasy średniej jest skomplikowana i pewnie wymaga czasu, żeby się z nią dobrze zapoznać" – powiedział.

Jak zaznaczył wicepremier, celem Polskiego Ładu było obniżenie podatków. "Ten cel został osiągnięty, nawet jeśli nie wszyscy zobaczyli namacalnie, bo jeszcze nie wszyscy dostali pierwszą wypłatę. Może nawet się zdarzyć tak, że pierwszą wypłatę na koniec stycznia też ktoś dostanie z błędami" – mówił.

Kowalczyk uważa, że jeśli w skali roku - "a tak to będzie na 100 proc." – zarabiający poniżej 12 tys. "dostaną albo dużo więcej Henryk Kowalczyk 014dokieszeni, ale na pewno nie stracą, to na pewno będzie to dobre". "Komplikacja jest pewnym kosztem, i trzeba się z tym pogodzić, ale na pewno, jeśli ocenią to wszyscy w skali roku, to na pewno będą zadowoleni, usatysfakcjonowani, że mają kwotę wolną od podatku nie 3 tys., a 30 tys.

Henryk Kowalczyk o programie gospodarczym

1 stycznia weszła w życie podatkowa część Polskiego Ładu. Jedną z najważniejszych zmian, jakie wprowadza program w podatkach, jest podniesienie kwoty wolnej do 30 tys. zł oraz progu dochodowego do 120 tys. zł. Jednocześnie znikła ulga umożliwiająca odliczanie od podatku części (7,75 proc.) składki zdrowotnej, wynoszącej 9 proc. Ma to zrekompensować tzw. ulga dla klasy średniej, czyli osób zarabiających miesięcznie od 5 tys. 701 zł do 11 tys. 141 zł.

Na początku stycznia media informowały jednak o szeregu grup zawodowych i społecznych, które po 1 stycznia otrzymały wyraźnie niższe wypłaty (m.in. niektórzy nauczyciele, funkcjonariusze służb mundurowych, emeryci). Przedstawiciele rządu zapowiedzieli zmiany, które mają – według nich – naprawić skutki wejścia w życie Polskiego Ładu. Minister finansów podpisał m.in. rozporządzenie zmieniające technikę poboru zaliczek na podatek dochodowy.

Według resortu finansów dzięki tym przepisom osoby, które otrzymały mniejszą pensję w styczniu, dostaną jak najszybciej wyrównanie wypłaty pensji. Chodzi – jak wskazano – m.in. o nauczycieli i służby mundurowe. Zaznaczono, że rozporządzenie wprowadza też rozwiązanie, które spowoduje, że nauczyciele akademiccy, których obowiązują inne zasady naliczania kosztów uzyskania przychodów, a zarabiający do 12 800 zł brutto, również otrzymają zwrot nadpłaconych zaliczek.

Odnosząc się w piątkowej audycji do rosnących cen energii Kowalczyk stwierdził, że UE tak ukształtowała politykę gazową i politykę klimatyczną, która ma wpływ na ceny energii elektrycznej, że koszty przedsiębiorców "rosną dramatycznie". Dodał, że "za rządów PO dopuszczono do handlu emisjami CO2 instytucje finansowe i od tego czasu zaczęły się spekulacje".

Pytany co się stało z 20 mld zł, które Polska zarobiła w zeszłym roku na emisjach, Henryk Kowalczyk odpowiedział: "te pieniądze idą na energię odnawialną" – m.in. farmy wiatrakowe, dopłaty do fotowoltaiki, przygotowywanie energetyki jądrowej. "Są wykorzystywane też jako pieniądze, które pomagają rodzinom w tarczy inflacyjnej, np. zwrot części kosztów energii, to jest ok. 1,5 tys. zł rocznie na rodzinę mniej zamożną".

Czytaj również: Sondaż "SE": Polski Ład jest niezrozumiały dla Polaków

PAP/fot.twitter

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.