Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Sebastian Wroniewski | 24 listopada 2021

Czy to Putin stoi za działaniami Łukaszenki na granicy?

Sytuacja za naszą wschodnią granicą jest stale napięta. Jak zachowa się w tej sytuacji Władimir Putin? Gościem Łukasza Warzechy w programie Polska na Serio BIZNES jest Marek Menkiszak z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Czy dyktator Białorusi spodziewał się takiego oporu ze strony Polski? Co teraz zrobią Łukaszenka oraz prezydent Rosji? Czy wycofają się z planowanego kryzysu na granicy z Polską?

Putin stoi za Łukaszenką?

Czy to Władimir Putin stoi za kryzysem na granicy polsko-białoruskiej? A może to Aleksandr Łukaszenka próbuje coś ugrać?

Sądzę, że Łukaszenka zainicjował przede wszystkim we własnym interesie te działania na granicy z Litwą, potem Łotwą, a potem z Polską. Zainicjował je przede wszystkim po to, aby wymusić na Unii Europejskiej pewne działania. Wymusić z jednej strony podjęcie dialogu i de facto swoją legitymizację jako prezydenta, za którego oficjalnie nie jest przez większość państw zachodnich uznawany, ale też przede wszystkim, żeby spowodować złagodzenie presji sankcyjnych, żeby wymusić tak naprawdę na Unii Europejskiej rezygnację z nowych, zwłaszcza ekonomicznych sankcji, ale też stopniowe odchodzenie od już wprowadzonych wobec Białorusi.

– ocenia Marek Menkiszak.

Totalne zaskoczenie

Zdaniem eksperta, Łukaszenka nie spodziewał się, że nie jest w stanie tych celów osiągnąć. Dyktator liczył na to, że szantaż się uda.

Wydaje mi się, że sytuacja zaskoczyła Łukaszenkę, ale także Putina, bo chciałbym dodać, że Rosja też wspiera ten plan Łukaszenki. Wspiera go na polu informacyjnym, w sferze politycznej, a także w sferze bezpieczeństwa. Mieliśmy demonstracje wsparcia dla reżimu białoruskiego ze strony Rosji, więc zarówno Łukaszenka jak i Putin wydają się być częściowo jednak zaskoczeni stopniem oporu wobec tej sytuacji. Inicjując te działania, jak powiedziałem, korzystając w moim przekonaniu z zielonego światła z Moskwy, tak Łukaszenka naprawdę liczył na to, że wywoła na tyle duży kryzys, że spowoduje on destabilizację sytuacji w sąsiednich państwach, w tym w Polsce. Liczył na to, że spowoduje wybuch gwałtownych dyskusji, ale też jakby realnie kryzys humanitarny, spowodowane tak naprawdę napływem migrantów. Liczył, że nastąpi debata i podział wewnątrz Unii Europejskiej, której trudno jest całkowicie przekreślić pewne zasady i wartości, na których się opiera, na których przynajmniej deklaratywnie działa, a mianowicie gotowość do niesienia pomocy ludziom, którzy tej pomocy potrzebują. Wydaje się, że byli zaskoczeni tym, że z jednej strony opór i determinacja, po stronie zwłaszcza polskiej, jest na tyle duża, że jesteśmy w stanie jesteśmy gotowi bardzo twardo chronić granicy, a z drugiej strony, że nie doszło jednak do kompletnego rozkładu elementów politycznego porozumienia.

– dodaje Menkiszak.

Oglądaj też: Kryzys na granicy polsko-białoruskiej – czy Łukaszenka się podda?

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.