PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Światrolnika.tv /Błażej Torański: Eugenia Pol była postacią niezwykle złożoną

Błażej Torański: Eugenia Pol była postacią niezwykle złożoną

Autor: Świat Rolnika 2022-08-10 20:00:00

Kim była Eugenia Pol? Czym był Obóz Prewencyjny dla Młodych Polaków w Łodzi? Gościem Łukasza Warzechy w “Polska na Serio BIZNES” jest Błażej Torański.

Błażej Torański jest polskim pisarzem i publicystą. Ukończył studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie był działaczem Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Napisał książki takie jak „Knebel. Cenzura w PRL-u”, „Fabrykanci. Burzliwe dzieje rodów łódzkich przemysłowców, „Mały Oświęcim. Dziecięcy obóz w Łodzi”, a także „Kat polskich dzieci. Opowieść o Eugenii Pol”.

Kim była Genowefa Pohl?

Genowefa Pohl, a potem Eugenia Pol była pracownicą funkcyjną w hitlerowskim obozie dla dzieci i młodzieży przy ulicy Przemysłowej w Łodzi, a także zbrodniarką wojenną. Ukończyła ona VII klas szkoły podstawowej (przy ul. Kopcińskiego i na Księżym Młynie). Pracowała jako krawcowa. W 1940 roku została członkiem Volkslisty. Od 1942 pracowała w obozie dziewczęcym i dzieci powyżej 8 roku życia. W 1974 roku została skazana na 25 lat więzienia.

„Eugenia Pol to szalenie interesująca postać. Już opowiadając o "Małym Oświęcimiu", wiedziałem, że napiszę o niej książkę. Przeglądając dokumenty w łódzkim IPN odkryłem, co to za osoba. Rozmawiając z ludźmi, którzy ją poznali, czułem się jak Kazimierz Moczarski, który siedział w jednej celi z Jurgenem Stroopem. On był ofiarą zbrodniczego reżimu, a Niemiec zwykłym więźniem i zbrodniarzem, który spacyfikował Powstanie Warszawskie. Wyobrażałem sobie, że coś podobnego mógł czuć Moczarski. Ja widziałem skomplikowaną, rozdartą postać. To nie była prosta dziewczyna, mimomimo że skończyła tylko VII klas szkoły podstawowej na Księży Młynie w Łodzi. Wielu ekspertów od edukacji wie, że małą maturę porównuje się obecnie do licencjatu, ponieważ poziom nauki w Polsce był wysoki przed wojną” – stwierdził pisarz.

„W poprzedniej naszej rozmowie wspominałem o inteligencji Eugenii Pol. Ona spotkała się dosłownie w jednej celi z działaczką antykomunistyczną Elżbietą Królikowską–Avis i spały na jednej pryczy. Pol wyróżniała się na tle innych. Jednakże, najciekawsze w tej postaci jest to, że przez lata umykała wymiarowi sprawiedliwości, nikt jej nie ścigał. Była ona jedynie kilka lat starsza od więźniów łódzkiego obozu, gdy wpisała się na volkslistę” – dodał.

Eugenia Pol jako pracownik obozu

Eugenia Pol do końca wojny pracowała w Obozie przy ulicy Przemysłowej w Łodzi. Miejsce to było utworzone na terenie łódzkiego getta i było przeznaczone dla dzieci i młodzieży. Funkcjonował do końca okupacji niemieckiej w Łodzi, do 19 stycznia 1945 roku.

„Rozmawiając o obozie w Łodzi, koniecznie trzeba powiedzieć o nazwie, bo jedni historycy nazywają go "obozem koncentracyjnym”, inni protestują przeciwko takiemu nazewnictwu. Miejsce to zostało stworzone przez Niemców za murami Łódzkiego Getta, jednakże obóz był oddzielony wysokim płotem, drutem kolczastym, a wszystkiego pilnowali SSmani. Od strony cmentarza żydowskiego był niższy mur i trzeba było go podnieść. Przyczyn takiej izolacji było kilka. Po pierwsze, mur nie miał prześwitów i oko ludzkie nie mogło tam zajrzeć. Po drugie, mur był tak wysoki, by małoletni więźniowie nie mogli stamtąd uciec. Oczywiście ucieczki się zdarzały” – tłumaczył Błażej Torański.

„Obóz istniał od grudnia 1942 roku do stycznia 1945 i był dla dzieci od mniej więcej 4 roku życia do 16. Miejsce było wzorowane na Moringen w Dolnej Saksonii  i nosił nazwę „Prewencyjny Obóz Policji Bezpieczeństwa dla Młodzieży Polskiej w Łodzi”. Oczywiście nie chodziło o żadną prewencję. Dr Sitarek szacuje, że ofiar było koło 136, ale są to dane niezwykle niewyraźne. Natomiast, Leon Urbański uważa, że w ciągu tygodnia umierało dwoje dzieci. Przez to miejsce przeszło około 4000 tysięcy dzieci” – dodaje.

Czytaj również: Festiwal Kół Gospodyń Wiejskich w Borkach Kosach – relacja