POLSKA NA SERIO – DEBATY
12-08-2022
Debata IGR: Bezpieczeństwo energetyczne polskiej wsi
Czy bezpieczeństwo energetyczne polskiej wsi oraz przetwórstwa rolno-spożywczego jest zagrożone? Ten problem rozwikła najnowsza debata IGR, która startuje już dziś o godzinie 19.00.
Gośćmi Moniki Przeworskiej są dziś: Jan Duda (Prawo i Sprawiedliwość), Jacek Hecht (Porozumienie Jarosława Gowina), Jarosław Sachajko (Kukiz’15 – Demokracja Bezpośrednia), Anna Bryłka (Konfederacja), Stefan Krajewski (Polskie Stronnictwo Ludowe) i Monika Piątkowska (Polska 2050). Dzisiejsza debata IGR startuje już o 19.00 na swiatrolnika.info oraz na nasz kanał w serwisie YouTube.
Bezpieczeństwo energetyczne polskiej wsi jest zagrożone
Czy bezpieczeństwo energetyczne polskiej wsi oraz przetwórstwa rolno-spożywczego jest zagrożone?
Rosnące ceny prądu i gazu przerażają polskich rolników. Bezpieczeństwo energetyczne polskiej wsi oraz przetwórstwa rolno-spożywczego może być jednak zagrożone przede wszystkim przez potencjalne braki w dostawach energii. Zakłady rolno-spożywcze, w tym również polskie zakłady mleczarskie, już otrzymują pisma na temat ewentualnych ograniczeń dostaw gazu i prądu. Związek Polskich Przetwórców Mleka (ZPPM) dodał, że plany ograniczeń w poborze tych mediów zagrożą produkcji, ponieważ spadną do poziomów nie pozwalających na utrzymanie produkcji, magazynowania, a nawet funkcjonowania przyzakładowych oczyszczalni ścieków.
,,Rozumiejąc powagę sytuacji, zwłaszcza w związku z trwającą wojną w Ukrainie, wraz z innymi organizacjami branżowymi zaproponowaliśmy zmiany w zasadach określonych w rozporządzeniach Rady Ministrów, co do ustalania ilości dostarczanej energii dla zakładów w przypadku wystąpienia konieczności zmniejszenia dostaw. Modyfikacja owych zasad pomogłaby w sytuacji kryzysowej utrzymać produkcję na poziomie gwarantującym bezpieczeństwo żywnościowe kraju oraz zapewnienie dobrostanu zwierząt. Nasza propozycja uwzględniała zarówno potencjalną zmianę sytuacji energetycznej w kraju, jak też realne potrzeby zakładów przetwórczych” – wskazuje ZPPM.
Niestety, do dnia dzisiejszego ZPPM nie otrzymał odpowiedzi na apel.
,,Jesteśmy bardzo zaniepokojeni sytuacją, w której zarówno podczas epidemii, jak i teraz, rząd nie podejmuje aktywnych działań na rzecz objęcia ochroną naszej branży przed czynnikami mającymi negatywny wpływ na działalność nie tylko zakładów przetwórczych, ale także rolników – producentów mleka. Pomimo, że nasze pisma i apele pozostają bez odpowiedzi ciągle liczymy, że branża mleczarska, jako szczególnie wrażliwa i specyficzna, zostanie oficjalnie uznana za ważną dla bezpieczeństwa żywnościowego państwa” – alarmuje ZPPM.
Czytaj też: Zakłady mleczarskie przerażone! Dostawcy energii grożą ograniczeniami