niedziela
| 19 stycznia 2020

Rusza budowa przekopu Mierzei Wiślanej. „Ekolodzy” do wynajęcia już protestują

Piotr Pałys | 30 grudnia 2019
Rusza budowa przekopu Mierzei Wiślanej. „Ekolodzy” do wynajęcia już protestują

Cokolwiek chcielibyśmy wybudować, zmodernizować, „ekolodzy” do wynajęcia zawsze są na miejscu. Ten sam problem pojawił się w przypadku przekopu, który zapewnia Polsce niezależność morską.

 

Chodzi o to, by za każdym razem, kiedy jednostka pływająca chce wpłynąć z Zatoki Gdańskiej na Zalew Wiślany lub na odwrót, nie musiała korzystać z rosyjskiego przejścia granicznego w Piławie. Innym, ważnym czynnikiem jest nasza suwerenność terytorialna, aspekt gospodarczy i militarny, o którym nikt nie wspomina. Zalew Wiślany po połączeniu wodnym z Morzem Bałtyckim i tak nie będzie nadawał się do znaczących, wojskowych operacji morskich (akwen zbyt mały, wąski, a przede wszystkim płytki), lecz pozostaje sprawą wyłącznie polską, do czego i w jakim stopniu przekop i powstały kanał zostanie wykorzystany.

Tymczasem, tematem zainteresowali się wszędobylscy ekolodzy, zapewne usilnie poszukujący jakiegoś chronionego gatunku żaby lub żuczka, nadającego się do wywołania fali „spontanicznego” buntu ogólnoeuropejskiego, najlepiej z sankcjami gospodarczymi i politycznymi uderzającymi w polski rząd.

Od kilku tygodni w rejonie wykarczowanego przesmyku trwają już prace przygotowawcze prowadzone przez polsko-belgijskie konsorcjum NDI i Besix. Wiceminister Gospodarki Morskiej Grzegorz Witkowski poinformował, że Urząd Morski w Gdyni, będący inwestorem, zatwierdził harmonogram prac budowlanych, sporządzony przez wykonawcę przekopu.

Pierwszym krokiem jest stworzenie stanowisk od strony Zatoki Gdańskiej, które umożliwią transport i magazynowanie ziemi, pospółki oraz przechowywanie wielkogabarytowych elementów stalowej konstrukcji kanału i śluz. Aby nie doszło do większych zakłóceń połączeń samochodowych między okolicznymi miejscowościami, duża część prac prowadzona jest nocą lub od strony morza. Ma to duże znaczenie, ponieważ na budowie pracują już ciężkie specjalistyczne maszyny, koparki i stale kursujące konwoje ciężarówek.

Nie bez znaczenia jest obecność aktywistów ekologicznych działających pod szyldem „Obóz dla Mierzei Wiślanej”, którzy wysłali donos do Komisarza ds. Środowiska, oceanów i rybołówstwa Komisji Europejskiej Virginijusa Sinkevičiusa, w treści którego znajdujemy słowa o: „łamaniu prawa i niszczeniu dziedzictwa przyrodniczego w imię doraźnych celów politycznych”. Poprosili również o jak najszybsze, ponowne wywarcie presji na Polskę, której celem będzie zatrzymanie inwestycji.

Do końca tego roku Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (GDOŚ) ma rozstrzygnąć kwestię ostatecznej decyzji, czy dać zielone światło dla budowy przekopu. Wcześniejszą, pozytywną decyzję zaskarżył Zarząd województwa pomorskiego oraz organizacje ekologiczne.  
 

Nowopowstały kanał żeglugowy ma mieć długość 1 kilometra oraz głębokość 5 metrów. Pozwoli to na zawijanie do elbląskiego portu jednostkom pływającym, których zanurzenie wynosie do 4 metrów, długość do 100 metrów, a szerokość do 20 metrów. Budowa ma się zakończyć w 2022 roku.

Jeśli decyzja GDOŚ będzie pozytywna, należy spodziewać się dalszych apeli, donosów i akcji blokujących budowę, prowadzonych przez „zafrasowanych” stanem, przyrody ekologów.

 

Źródło: polsatnews.pl/PP

Fot. gdansk.lasy.gov.pl


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.