Wywiady
23-01-2020
Dr Daniel Alain Korona: Elewarr ma misję dot. rezerw żywności na wypadek wojny. Utrzymuje infrastrukturę kolejową
Od słynnych afer w spółce Elewarr za rządów PSL minęło już wiele lat, jednak od tego czasu zmienił się rynek, a kolejne zarządu często nie potrafiły w obrotach wyjść na plus. Dzisiaj Elewarr zdobywa kolejne rynkowe punkty i inwestuje. Do tego - jak przekonuje prezes Elewarru, dr Daniel Alain Korona - Elewarr ma swoistą misję na wypadek klęsk żywiołowych, zagrożeń epidemiologicznych, a nawet wojny. Od lat gromadzi rezerwy żywieniowe, jednak o te musi występować do przetargów na równych zasadach z podmiotami prywatnymi.
- Nie jest to proste, zwłaszcza, że mamy dodatkowe koszty wynikające z naszej misji. Musimy np. utrzymywać całą infrastrukturę kolejową
- tłumaczy prezes Korona.
Elewarr musi skupować w odpowiednim momencie i nie tylko kilka gatunków zbóż i rzepak
- Kiedyś nie kupowaliśmy kukurydzy. Teraz kukurydza jest elelemntem naszej dywersyfikacji, aby zmiejszyć ryzyko w czasach dekoniunktury. Kupiliśmy też łubin, czego dawniej nie robiono. W zeszłym roku mieliśmy świetną marżę na życie. W tym roku odwrotnie. Wcześniej z kolei było ciężko z rzepakiem, a ten rok jest fantastyczny dla rzepakiu
- dodaje dr Korona.
Elewarr pomimo swojej rynkowej działalności na rynku zbóż i rzepaku nie został zaklasyfikowany jako podmiot wchodzący w podległość nowo powstałego Ministerstwa Aktywów Państwowych, ale nadal podlega Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR), a więc finalnie ministerstwu rolnictwa. Wynika to ze specyficznej misji Elewarru, która wykracza poza handel zbożem i rzepakiem.