PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Rolnictwo / Szczepan Wójcik: Rok 2022 w rolnictwie będzie należeć do #EUnitedAgri

Szczepan Wójcik: Rok 2022 w rolnictwie będzie należeć do #EUnitedAgri

Autor: Tomasz Racki 2021-12-29 14:11:36
Szczepan Wójcik

Szczepan Wójcik, prezes IGR, zapowiada, że w 2022 r. należy spodziewać się intensyfikacji działań rolników, którzy nie zgadzają się na politykę Zielonego Ładu.

Zbliża się koniec 2021 roku, a więc nadchodzi także czas podsumowań. Pandemia, zmiany legislacyjne, choroby zwierząt czy niekorzystne zjawiska atmosferyczne ponownie przysporzyły rolnikom wielu problemów. Nowy rok ma jednak przynieść zmiany, impulsem do których ma być zjednoczenie rolników z wielu państw Unii Europejskiej. Wszystko to wydarzy się pod szyldem inicjatywy #EUnitedAgri, której pomysłodawca – Szczepan Wójcik – rozmawiał z portalem ŚwiatRolnika.Info.

ŚwiatRolnika.Info: To był trudny rok dla rolników?

Szczepan Wójcik: Szalenie trudny. Musimy pamiętać, że rynki rolne wciąż szukają stabilizacji w skomplikowanych czasach pandemii koronawirusa. Pozrywane łańcuchy dostaw wciąż stanowią niemały kłopot dla gospodarzy. Na te problemy nakładają się niespotykane dotąd wzrosty cen energii, gazu czy paliw – przez nie tak drogie są dziś między innymi nawozy. Wszystkie te elementy stanowią jedne z najważniejszych kosztów stałych gospodarstw rolnych. Wciąż wielką przeszkodę dla rozwoju krajowej gospodarki rolnej – ta sytuacja nie zmienia się od lat – stanowią choroby zwierząt takie jak ASF czy ptasia grypa. W tym roku do grona tych chorób doszła – może mniej uciążliwa dla samych przedsiębiorstw rolnych – wścieklizna, która nie daje jednak o sobie zapomnieć w wielu regionach kraju. Kumulacja tych czynników wpływa na jednoznaczne pogorszenie sytuacji ekonomicznej gospodarstw – ergo, w kieszeniach rolników zostaje zdecydowanie mniej środków. Rolnikom nie odpuszcza także pogoda, która rokrocznie niweczy pracę poszczególnych gałęzi produkcyjnych. Na to wszystko cieniem kładzie się Europejski Zielony Ład, czyli rolnicza fanaberia Komisji Europejskiej, która uznała, że będzie decydować o przyszłości hodowców czy gospodarstw nastawionych na produkcję roślinną, bez uwzględnienia zdania samych zainteresowanych. Czy to był trudny rok? Dawno rolnicy nie musieli mierzyć się z zagrożeniami na tylu frontach jednocześnie.eunitedagri przeworska

ŚwiatRolnika.Info: Z Zielonym Ładem rolnicy chcą jednak – mówiąc kolokwialnie – zrobić porządek.

Szczepan Wójcik: I zrobią. Już w grudniu odbyć miał się w Brukseli wielki protest rolników skupionych wokół inicjatywy #EUnitedAgri. Z powodu trudnej sytuacji pandemicznej, licznych obostrzeń, ale także problemów, które sztucznie stwarzają służby porządkowe wielu państw, zdecydowaliśmy o przełożeniu daty protestu na początek przyszłego roku. Dokładną datę uzależniamy od wahań krzywej zakażeń i zgonów, ale – zapewniam – protest się odbędzie. Co się odwlecze, to nie uciecze. Ten rok – czy politycy chcą to dostrzec, czy też nie – będzie należeć do #EUnitedAgri. Nigdy nie widziałem, aby rolnicy – w Polsce czy innych państwach – byli tak zdeterminowani do wspólnego działania. Trudno się zresztą dziwić, bo zagrożenie, które wisi nad naszymi rodzinami, miejscami pracy, dorobkiem całego życia jest realne. Traf lub głupota chciały, że Zielony Ład najsilniej uderzy w polskie gospodarstwa. Włożyliśmy ogrom pracy w zjednoczenie rolników. Ten trud się jednak opłaca. Nie próżnujemy także dziś, odbywając szereg spotkań w konkretnych państwach – także w Polsce – oraz na niwie instytucji unijnych. Wielu polityków rozumie naszą trudną sytuację i zapowiada wsparcie protestów. Preludium do manifestacji stanowiła akcja wzajemnego wręczania sobie flag na granicach państw unijnych. Takiego frontu, w który zaangażowaliby się Polacy, Niemcy, Francuzi, Belgowie, Holendrzy, Włosi i inni jeszcze nie było.

ŚwiatRolnika.Info: Wierzą Państwo, że presja przyniesie oczekiwane rezultaty?

Szczepan Wójcik: Pokazały to choćby protesty w sprawie Piątki dla zwierząt. Udało nam się zatrzymać tę hańbiącą polski parlament ustawę. Wówczas, tylko w Polsce, udało się nam wyprowadzić na ulice Warszawy kilkadziesiąt tysięcy rolników. Przyłączyli się do nas rolnicy wielu ugrupowań – także posłowie i senatorowie Prawa i Sprawiedliwości. Mało tego, zrozumienie dla naszego rozgoryczenia wyraził także prezydent Duda. Chcemy teraz przelać nasze doświadczenie i zapał Brukselę. To się uda.

ŚwiatRolnika.Info: Jest Pan także hodowcą zwierząt futerkowych. Jaki był ten rok dla branży?

Szczepan Wójcik: Wbrew temu, czego chcieliby nasi przeciwnicy, czyli głównie przedstawiciele organizacji antyhodowlanych, branża poradziła sobie świetnie. Polska wykorzystała szansę i stała się już nie tylko dostawcą najlepszej jakości surowca na świecie, ale także największym producentem globu. Rozpoczęliśmy intensywne działania względem utworzenia w Polsce największego na świecie centrum handlu skórami zwierząt futerkowych. To wielki polsko-chiński projekt, którego rozmiary napawają nas dumą. Także sytuacja cenowa wprawia nas w optymizm. Pokazaliśmy – kolejny zresztą raz – że to my, a nie aktywiści – mieliśmy rację.

Czytaj także: Szczepan Wójcik: Nie rezygnujemy z boju o polskie sprawy