PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Rolnictwo / Monika Piątkowska: Jestem przerażona krótkowzrocznością rządu

Monika Piątkowska: Jestem przerażona krótkowzrocznością rządu

Autor: Oliver Pochwat 2022-08-29 08:00:00
Monika Piątkowska

Monika Piątkowska w rozmowie z portalem ŚwiatRolnika.info skomentowała informacje o wstrzymaniu produkcji nawozów przez Anwil Azoty.

Jak wynika z komunikatu z 23 sierpnia, w związku z bezprecedensowym i rekordowym wzrostem cen gazu ziemnego w Europie, ANWIL podjął decyzję o tymczasowym wstrzymaniu produkcji nawozów azotowych. Spółka na bieżąco monitoruje sytuację na rynku surowców. Jak tylko warunki makroekonomiczne na rynku gazu ulegną stabilizacji produkcja zostanie wznowiona.

ŚwiatRolnika.info: Jak przyjęliście państwo informację o tym, że Anwil Azoty zaprzestało produkcji nawozów w związku z brakiem gazu?

Monika Piątkowska: Z jednej strony było to zaskoczenie, z drugiej strony można było przewidywać, że kryzys na tym rynku będzie się pogłębiał ze względu na rosnące ceny gazu. Wszyscy wiemy o tym, choć rząd wydaje się czasami temu zaprzeczać, że problemy na rynku gazu związane są z dostępnością tego gazu. Premier uspokaja i zapewnia, że mamy napełnione magazyny z gazem w prawie 100 procentach. To prawda. Natomiast, nie dodaje, że pojemność naszych magazynów gazu jest jedną z najmniejszych w Europie. Nie słyszałam wypowiedzi przedstawicieli rządu o tym, że pojemność naszych magazynów zaspakaja tylko 15 proc. naszego rocznego zużycia gazu. A to z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego jest ważniejsza informacja. Czas otwarcie powiedzieć, że zabezpieczonego gazu mamy niewiele, biorąc w szczególności pod uwagę, że przed nami sezon grzewczy.

Decyzję Grupy Azoty i spółki Anwil należy także rozpatrywać z punktu widzenia biznesowego. Jak przestaje się opłacać  przedsiębiorstwu produkcja danego surowa, a w tym przypadku nawozu, to tę produkcję się wstrzymuje. Ale musimy mieć na uwadze, że mówimy o nawozach, okrytycznym produkcie dla rynku rolno-spożywczym – strategicznym dla bezpieczeństwa żywnościowego. To istotne, zwłaszcza w czasie, w którym mamy wojnę za naszą wschodnią granicą. Mówimy o spółkach Skarbu Państwa, których zadaniem jest nie tylko generowanie zysku, a realizowanie misji. Po to powstają spółki z udziałem skarbu państwa, by państwo mogło realizować swoje zadanie "stróża" strategicznych gałęzi gospodarki. W tym konkretnym przypadku mówimy o zapewnieniu nawozów w takiej ilości i w takich cenach, żeby rynek rolno-spożywczy był bezpieczny, stabilny i mógł się rozwijać. Bez nawozów azotowych na wiosnę, czy potasowych na jesieni nie ma mowy o utrzymaniu dobrego plonowania.

Monika Piątkowska

ŚwiatRolnika.info: Ograniczenia w produkcji dotyczą również zakładów azotowych w Kędzierzynie. Henryk Kowalczyk uspokaja, że nie zabraknie nawozów.

Monika Piątkowska: To dość brawurowe podejście premiera Henryka Kowalczyka. Kilka tygodni temu wicepremier Kowalczyk apelował do rolników, żeby nie sprzedawali zboża, bo ceny będą rosły. Dziś ceny zbóż spadają w ślad za odblokowaniem portów czarnomorskich. Co prawda zboża dużo nie popłynęło, bo zaledwie 600 ton i to nie do najbardziej potrzebujących, tylko głównie do Turcji, ale ceny i tak spadły. Sama jestem daleka od radzenia rolnikom i przewidywania przyszłości w tak niepewnych czasach. Sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie i jest nieprzewidywalna. Decyzja Anwilu i Grupy Azoty to dobitnie pokazuje. Dzień bo wstrzymaniu produkcji zakupy nawozów były rekordowe. Zalecałabym daleką ostrożność w formułowaniu prognoz, w szczególności, gdy ich konsekwencje mogą się okazać negatywne dla rolnikóW.

Nie wiem, czy starczy nam nawozów, ale przypuszczam, że ich ceny mogą być wyższe. Decyzje Grupy Azoty i Anwilu destabilizują rynek. Można to było przeprowadzić w zupełnie inny sposób. Być może że czeka nas jakaś kolejna „tarcza” i pompowanie pieniędzy w rynek, żeby ulżyć rolnikowi w trudnej sytuacji. Będzie to owszem działaniem pomocowym, ale co ono spowoduje? Napędzi inflację.

ŚwiatRolnika.info: Zwłaszcza że już jedna tarcza pomocowa na zakup nawozów była.

Monika Piątkowska: Otóż to. Jestem przerażona krótkowzrocznością rządu, brakiem strategicznego myślenia, brakiem zarządzania na poziomie państwa i sektora oraz brakiem umiejętności komunikacji w tym zakresie. W sferze narracji rząd potrafi być bardzo sprawny. Dlaczego więc nie potrafił zakomunikować problemu w tej sytuacji? Rząd jest zaskoczony tym, co jego robią spółki. To jest dla mnie niepojęte.

Czytaj także: Anwil S.A. wznawia produkcję nawozów azotowych