Talk icon

Blog

07-11-2022

Autor: Jarosław Malczewski

Polska może stać się hubem eksportowym dla produktów mleczarskich?

eksport mleko hub

Polska może stać się hubem eksportowym dla produktów mleczarskich, ale konieczne jest pełne zaangażowanie w realizację tego przedsięwzięcia.

Niedawno opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny dane o inflacji nie napawają optymizmem. Wskaźnik ten osiągnąwszy w październiku poziom 17,9%, niebezpiecznie zbliża się do 20%. Z danych tych wynika, że wskaźnik dynamiki cen skupu mleka w październiku wyniósł 160,3% wartości notowanej rok temu. Nawet w ciągu miesiąca zmiany te są znaczące, bo sięgają 4,5%.  Z kolei ceny detaliczne w zależności od asortymentu wzrosły od 20% do 34%. 

Polska może stać się hubem eksportowym

Na rynku spożywczym w Polsce to sieci handlowe w coraz większym stopniu decydują o rentowności branży mleczarskiej w Polsce.Ich udział z roku na rośnie, a rynek FMCG (ang. Fast Moving Consumer Goods) od lat zmienia się korzystnie dla sieci dyskontowych. Zmianom tym z całą pewnością sprzyja postępująca inflacja. Trend ten obserwowany jest nie tylko w Polsce, ale również w pozostałych krajach Unii Europejskiej. Decydenci przemysłu mleczarskiego coraz powszechniej zaczynają szukać alternatywnych kanałów dystrybucji swoich produktów, co wpisuje się w obecną narrację Komisji Europejskiej głoszoną pod hasłem skracania łańcuchów dostaw. 

W Polsce realizacja tego pomysłu zmierzała w kierunku utopijnego pomysłu. Rolniczy handel detaliczny napotyka wiele trudności, przez co konkurowanie z obecnym systemem dystrybucji towarów jest w praktyce niemożliwe. Szkoda, bo idea jest wspaniała, ale jej realizacja zwłaszcza wobec coraz powszechniejszych zakupów zdalnych jest nie lada wyzwaniem. Polska mogłaby bowiem stać się hubem eksportowym dla produktów mleczarskich.

Rosnące koszty produkcji na całym świecie w tym Unii Europejskiej zmuszają mleczarnie do ich ograniczania. Interesujący na oszczędności w tym zakresie ma lider europejskiego mleczarstwa Arla Foods, który po wybuchu pandemii Covid 19 postawił na alternatywną dystrybucję artykułów mleczarskich. Spółdzielnia ta rozwija sprzedaż swoich produktów właśnie przez Internet, planując sprzedaż w ten sposób aż za 750 mln euro rocznie, czyli ok. 3,6 mld zł. Powinniśmy zatem podobnie, jak inne kraje Unii Europejskiej iść z duchem czasu, a o rolnictwie myśleć nie tylko przez pryzmat małych gospodarstw, bo one nie zapewnią nam masy krytycznej towaru, która zapewni nam bezpieczeństwo żywnościowe.

Dominacja Niemiec ni Francji

W Unii Europejskiej, w której nie ma co się oszukiwać, prym chcą wieść Niemcy, coraz częściej obserwuje się działania, które premiują gospodarki wysoko przemysłowe, czyli niemiecką, albo francuską. W końcu żywność zawsze możemy sobie kupić, ale najważniejszy jest przemysł, w szczególności motoryzacyjny, który trzeba ratować. Tym kołem ratunkowym dla Niemców wydają się być wracające na tapet umowy o handlu międzynarodowym.Warto również zwrócić uwagę na fakt, że zarówno za sprawą umowy Mercosur, jak i umowy o wolnym handlu z Nową Zelandią, bo o nich mowa,  dostęp do rynku wspólnotowego będzie łatwy również dla nowozelandzkich produktów. Pomimo obiektywnych podstaw do niepokoju, zachodzące obecnie na arenie międzynarodowej przetasowania są jednak szansą dla poprawy warunków ekonomicznych polskiego mleczarstwa.

Postępujący wzrost produkcji mleka w Polsce oraz wciąż niewykorzystany potencjał krajowych trwałych użytków zielonych aż się prosi, żeby to nasz kraj uzupełniał rodzące się w Europie i na świecie rosnące niedobory artykułów mleczarskich.
By ta korzystna dla nas wizja przyszłości się ziściła, potrzebne są wielowektorowe działania, w szczególności w Brukseli, bo właśnie tam zapadają kluczowe dla nas decyzje. Miejmy nadzieję, że obecny kryzys energetyczny będzie czytelnym ostrzeżeniem dla europejskich decydentów.  Z radością obserwujemy działalności polskiego Rządu, choćby w zakresie budowania elektrowni atomowej w Polsce, więc teraz pora, żeby prowadzić skuteczną politykę międzynarodową w obronie nie tylko polskiego rolnictwa, ale naszego być, albo nie być.

Wzrost znaczenia Polski na arenie eksportowej wymaga jednak zrewolucjonizowania metod dotarcia do odbiorców. Czy w Polsce nie mogłaby powstać giełda artykułów mleczarskich na wzór tej, którą ma Fonterra? Za sprawą rozwoju Internetu i technologii informatycznych świat stał się globalną wioską. Teoretycznie wszyscy są w zasięgu ręki, w praktyce jednak bez wyspecjalizowanych narzędzi dotarcie do klienta (lub klienta do nas) jest niezwykle trudne i przypomina „szukanie igły w stogu siana”. W Polsce brakuje internetowej giełdy artykułów mleczarskich, która by pozwoliła na rozwój zwłaszcza małych i średnich przetwórni, które samodzielnie nie są w stanie błyskawicznie reagować na zgłaszanych gdzieś na świecie popyt na produkowane przez nie produkty masowe. Platforma taka jest potrzebna również po to, by umożliwić sprostanie przez nie wymaganiom dotyczącym dużej skali produkcji. W ten sposób Polska mogłaby stać się hubem eksportowym nie tylko dla artykułów mleczarskich, ale innej żywności. 
 

swiatrolnika.info 2022