Talk icon

Informacje

29-01-2022

Autor: Polska Agencja Prasowa

Henryk Kowalczyk o tarczy antyinflacyjnej: ma obniżyć koszty produkcji

Kowalczyk

Tarcza antyinflacyjna dla rolników ma obniżyć koszty produkcji rolnej przez obniżenie VAT i akcyzy na paliwa oraz VAT na nawozy – powiedział Henryk Kowalczyk.

Rząd na początku stycznia br. uchwalił tarczę antyinflacyjna 2.0. W jej ramach do zera ma spaść VAT na żywność i napoje objęte obecnie stawką 5 proc., z 23 do 8 proc. ma spaść stawka tego podatku na paliwa silnikowe, w przypadku nawozów stawka podatku spadnie z 8 proc. do zera. VAT na gaz ma spaść z 8 proc. do zera, na energię cieplną z 8 do 5 proc., a w przypadku energii elektrycznej utrzymany zostanie obniżony 5 proc. VAT.

Tarcza antyinflacyjna wchodzi w życie

"Mam nadzieję, że od 1 lutego, cena paliw spadnie do ok. 5 zł za litr. Jest to bardzo konkretna obniżka kosztów produkcji dla rolników" - podkreślił minister. Dodał, że rolnicy ryczałtowi też skorzystają na obniżeniu podatku VAT do zera na nawozy. "Niestety, nie jest to tak, że VAT spowoduje powrót cen nawozów do poziomu sprzed roku, bo ich cena jest wynikiem znacznego wzrostu cen gazu" – zaznaczył Kowalczyk.

Zdaniem szefa resortu, nie bez znaczenia jest obniżenie podatku VAT na żywność, choć w tym przypadku rolnicy z tego nie korzystają wprost, tylko jako konsumenci. Celem tej obniżki przede wszystkim jest to zlikwidowanie bariery popytowej na żywność. Zniesienie VAT spowoduje, że ceny produktów, które w ostatnim okresie podrożały (w listopadzie o ok. 8 proc.) spadną o 5 proc., a więc będzie nieco taniej. Przypomniał, że obniżka VAT będzie obowiązywać od 1 lutego br.

Ponadto, w ramach tarczy antyinflacyjnej, na pomoc mogą liczyć rodziny rolnicze, co – w jakimś stopniu - przyczyni się do zniwelowania wzrostu cen żywności i energii – zauważył.

"Żaden element nie wyczerpuje do końca oczekiwań, ale jeżeli poskłada się wszystkie, to można już oczekiwać na jakieś efekty" – ocenił Kowalczyk.Henryk Kowalczyk 012

Henryk Kowalczyk o walce z drożyzną

Szef resortu rolnictwa poinformował, że na razie nie ma decyzji KE w sprawie dopłat do nawozów. Taki wniosek złożył premier Mateusz Morawiecki. Są na to środki, mogą to być wydatki rzędu ok. 3 mld zł. Byłby to system podobny do dopłat do paliwa rolniczego. Byłaby to jakaś kwota dopłaty do zakupu nawozów, limitowana ilością hektarów.

Wyjaśnił, że jeżeli chodzi o dopłaty do ceny gazu, to dla konsumentów jest to możliwe. Natomiast dopłacać do produkcji nie można, bo byłaby to niedozwolona pomoc publiczna.

Kowalczyk poinformował, że obecnie rząd pracuje nad zawieszeniem opłat za emisję CO2 dla przemysłu energochłonnego. "Złożyłem wniosek do ministerstwa rozwoju, aby zaliczyć do przemysłu energochłonnego również fabryki nawozów" – powiedział i wyjaśnił, że takie opłaty są dokonywane na podstawie rozporządzenia Rady Europy z 2020 r., wtedy nawozy nie znalazły się na liście przemysłu energochłonnego, bo nie było wówczas problemu cen gazu.

"Jest decyzja Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, aby wystąpić do KE o uzupełnienie tej list o nawozy. Gdyby decyzja była pozytywna, to zawieszenie opłat za emisję CO2 obniżyłoby ceny nawozów" – tłumaczył Kowalczyk.

Przypomniał, że rolnicy mogą kupować nawozy azotowe od spółki dystrybucyjnej Agrochem należącej do Grupy Azoty. "Tam ich cena jest najniższa i wynosi ok 2,7 tys. zł za tonę, pośrednicy mają wyższe ceny, wiec warto zmobilizować się i zakupić nawozy u producenta. Nawozy oferowane są przez spółkę w większych partiach, dlatego rolnicy z mniejszych gospodarstw mogliby zdecydować się na wspólne zakupy" – zaznaczył.

Czytaj również: Kowalczyk: System wzajemnych ubezpieczeń rolnych pozwoli na ekspresową pomoc

PAP/fot.twitter

swiatrolnika.info 2022