Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Adam Szewczyk 29-09-2020 07:37:50

Rynek utylizacyjny a hodowla norek. O co tak naprawdę chodzi organizacjom prozwierzęcym?

Rynek utylizacyjny

Przegłosowana przez Sejm ,,Piątka dla zwierząt” wprowadza między innymi zakaz hodowli zwierząt futerkowych. Zwolennicy tej ustawy przekonują, że chodzi im przede wszystkim o dobro zwierząt. Organizacje prozwierzęce nie wspominają jednak o tym, jak bardzo na zakazie ucierpi polski rynek utylizacyjny, a zyskają zagraniczni konkurenci. Nie wspominają również o swoim udziale w tym procederze i swoich kontaktach z niemiecką konkurencją.

Rynek utylizacyjny a zakaz

Wartość produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, które utylizują zakłady mięsne, drobiarskie i zakłady przetwórstwa rybnego wynosi od kilkuset milionów do nawet miliarda złotych rocznie. Łącznie 750 tysięcy ton produktów ubocznych jest sprzedawanych przez zakłady hodowcom zwierząt futerkowych. Hodowane zwierzęta najzwyczajniej w świecie zjadają odpady, co jest ekologiczne i ekonomicznie opłacalne, a ten „naturalny” rynek utylizacyjny pozostaje w rękach polskich. Proponowany zakaz jednak wszystko zmieni.

Wszystkie te produkty, które teraz utylizują norki, będą musiałby być sprzedawane przez zakłady do firm utylizacyjnych, które odpady spalą. Jest to działanie nieekologiczne i nieekonomiczne, ponieważ zakłady nie tylko nie zarobią, ale również stracą przez koszt usługi utylizacji. Warto też dodać, że rynek utylizacyjny w postaci spalarni odpadów poubojowych należy do firm z zagranicznym kapitałem.

To wszystko należałoby spalić, a spalić trzeba by było w niemieckich spalarniach na terytorium Polski i za to wszystko zapłacić. Mówimy o wartości 750 tys. ton produktów ubocznych, które trafią w niemieckie ręce, za utylizację których państwo polskie będzie musiało zapłacić, czyli my podatnicy np. poprzez wyższe ceny żywności. Mówimy o kwocie ok. 1 mld złotych, które będzie trzeba zapłacić. Bój toczy się o dwie rzeczy: o przejęcie hodowli zwierząt futerkowych, ale też o przejęcie rynku odpadów, czyli tzw. produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego.

– tłumaczy Szczepan Wójcik, hodowca norek.

Jacek Zarzecki do ekologów w Senacie: Albo mówimy faktach albo o filmikach na YouTubie

Rynek utylizacyjny zdominowany przez niemieckie spalarnie

Niemcy stworzyły oligopol jeśli chodzi o spalarnie odpadów w Polsce. Konwencjonalny rynek utylizacyjny w większości należy do firm o niemieckim, holenderskim lub hiszpańskim kapitale: Remondis International GMBH, Sonac Brunen GMBH, Sanrec GMBH, Darling Igredients Holding B.V., APC Europe S.L., Saria International GMBH. Większość z wymienionych firm funkcjonuje jako spółki-córki Rethmann (kapitał niemiecki). Szczególną rolę odgrywa firma Saria International GMBH.

W państwach, które wprowadzają zakaz hodowli zwierząt na futra, w niedługim czasie obserwowana jest ekspansja firm utylizacyjnych, co w konsekwencji częściowo monopolizuje rynek utylizacyjny. W 2012 roku rząd Holandii wprowadził zakaz hodowli zwierząt na futra. Zaraz po wejściu w życie nowego prawa Saria połączyła się z Van Hessen, istotnie zwiększając swoje udziały w rynku i stając się największym zakładem utylizacyjnym w kraju. W tym samym roku Saria powiększyła swoje wpływy, zdobywając większościowy pakiet akcji firmy Teeuwissen.

Firma działa także w Austrii, w Niemczech (zakaz hodowli zwierząt futerkowych wprowadzono tam w 2017 roku), oraz w Czechach (zakaz hodowli zwierząt futerkowych wprowadzono tam w 2017 roku). Wejście Sarii na rynek utylizacyjny w tych krajach zbiegło się w czasie z wprowadzeniem w nich zakazu hodowli zwierząt futerkowych, czyli największego konkurenta spalarni odpadów pozwierzęcych. Od kilku lat Saria obecna jest także na polskim rynku.

Rynek utylizacyjny – o co tak naprawdę toczy się gra?

Mało tego – wyraźnie widoczne są działania firm utylizacyjnych, Rynek utylizacyjnyktóre próbują poprzez NGO i think-thanki wpływać na proces prawodawstwa w Polsce w taki sposób, który jest korzystny dla prowadzonych przez nie interesów. Takie działania noszą znamiona wojny hybrydowej i gospodarczej. W filmie opublikowanym w 2014 r. liderka Stowarzyszenia Otwarte Klatki, Dobrosława Gogłoza (z domu Karbowiak), przyznała, że jej organizacja obrała sobie za cel zniszczenie polskiego przemysłu futrzarskiego, a cały proces ma się dokonać we współpracy ze spółką Saria, której nazwa wprost pada w nagraniu.

Na nagraniu Gogłoza opowiada o związkach "Otwartych Klatek" z niemieckimi firmami przejmującymi rynek utylizacyjny w Polsce i spotkaniach z prezesem Jackiem Mirosławem Leonkiewiczem. Leonkiewicz to prezes firmy Animal by Products – Polski Związek Przetwórców. Kobieta twierdzi, że interes firm utylizacyjnych jest tożsamy z interesem "Otwartych Klatek". Dogadanie się tych dwóch organizacji można traktować "ograniczenia hodowli norek", ponieważ "dla rozwoju przemysłu utylizacyjnego rozwój przemysłu futrzarskiego jest bezpośrednim zagrożeniem".

Ja spotkałam się jeszcze z jakimś kolesiem z takiej korporacji SARIA 

– mówi Gogłoza na nagraniu z ukrytej kamery.

Firma SARIA ma swoją siedzibę w Polsce i w Niemczech. Kapitał przedsiębiorstw zajmujących się utylizacją jest bardzo duży, czego dowodem są zestawienia finansowe z KRS. Ciekawostką jest, że w chwili, gdy mieszkańcy chcieli oprotestować powstanie w swojej miejscowości utylizatorni SARIA z powodu ogromnego fetoru, żadna organizacja "ekologiczna" nie wsparła mieszkańców w walce i nie przyłączyła się do protestów.

Likwidacja hodowli zwierząt futerkowych doprowadzi więc nie tylko do zniszczenia jednej z najbardziej dochodowych branż, ale też do monopolizacji polskiego rynku odpadów poubojowych i do groźnego uzależnienia cen żywności w Polsce od decyzji jednego podmiotu gospodarczego. Sytuacja ta jest więc wyraźnie niebezpieczna z punktu widzenia interesu gospodarczego państwa i stawia pytanie, czy organizacjom prozwierzęcym na pewno chodzi o dobro zwierząt, a nie o rynek utylizacyjny dla Niemców?

https://twitter.com/szczepan_wojcik/status/1307755375278653441

fot.wSensie,Aleksandra Kasperska/fot.youtube

Opublikował:
Adam Szewczyk
Author: Adam Szewczyk
O Autorze
Wielkopolanin, entuzjasta rolnictwa. Specjalizuję się w hodowli zwierząt, choć wiem, że jest ona nierozerwalnie związana z sektorem upraw. Ukończyłem Uniwersytet Rolniczy im. Hugona Kołłątaja w Krakowie. Z wsią łączy mnie wszystko.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Michał Rybka 09-01-2022 22:00:10

Dowiedz się czym są stereotypie i wyeliminuj je ze swojej hodowli

Według naukowców stereotypie to powtarzane i zrytualizowane czynności, które są bezsensowne i nie prowadzą do zaspokojenia fizjologicznych potrzeb u zwierząt.

Innymi słowy stereotypiami nazywa się odniegające czynności przy tych normalnych, które zostały przyjęte za ogólny wzorzec dla wybranego gatunku zwierzęcia. Cznności te moga mieć charakter stały albo nawracający. Specjaliści nazywają je również działaniami skierowanymi na obiekty normalnie nieinteresujące, np. u świń to może być gryzienie krat kojca czy też działania autodestrukcyjne jak np. obgryzanie się. Nietypowe zachowania zwierząt biorą się głównie z niedostatecznej powierzchni i przestrzenią życiowej (chów bezściołowy, duża koncentracja zwierząt, produkcja w reżimie technologicznym). Określa się je mianem chorób cywilizacyjnych zwierząt. Jak zatem im zaradzić?

Rodzaje oraz źródła pochodzenia stereotypii

Przyjmuje się, że sterotypie najprawdopodobniej są mechanizmami, które zabezpieczają zwierzęta przed potencjalnymi chorobami psychosomatycznymi. Źródłem psychosomatycznych chorób może być np. źle zbilansowana dieta albo zła konstrukcja urządzeń do zadawania pasz.stereotypie2

Te niekonwencjonalne zachowania to patologie behawioralne. Powstają one z braku możliwości adaptacji zwierzęcia do otoczenia. Dzięki stereotypiom zwierzęta okazują swoje stany emocjonalne (agresja, złość, wściekłość), bo nagromadzone złe emocje nie mają innej drogi ujścia, jak tylko poprzez niekonwencjonalne zachowania.

Stereotypie mogą mieć charakter motoryczny lub oralny. Do pierwszych zaliczamy takie czynności jak rycie w podłożu, niesutanne chodzenie w kółko po kojcu czy uderzanie łbem o ogordzenie. Z kolei do oralnych stereotypii można przypisać ogryzanie brzegów żłobów, lizanie ścian czy żucie drewna z legowisk. Centralny układ nerwowy odpowiada za powstawanie jak i utrwalanie stereotypii. Natomiast utrata gęstości komórek nerwowych dendrytów to oznaka rozwoju tej choroby. Ważnym jest fakt, że metody chowu intensywnego potrafią spowodować wystąpienie stereotypii u całego stada.

Stereotypie najczęściej można zaobserwować u psów. Objawia się to w takich czynnościach jak np. bieganie w koło i próby złapania własnego ogona, skakanie w miejscu, bezruch czy natrętne kiwanie się. Z kolei oralnymi objawami mogą być żucie, wylizywanie kończyn, wzmożone łaknienie i pragnienie, gryzienie własnych kończyn czy warczenie na widok tylnych łap.

Stereotypie u bydła

Bydło należy do zwierząt krepuskularnych dwuszczytowych (łac. crepusculum, pol. ciemność). Wspomniana dwuszczytowość to wzmożona aktywność w czasie brzasku i zmierzchu. Bydło wypasa się na pastwisku, a z kolei w oborze podchodzi do koryta i pobiera paszę.

U bydła można doszukiwać się stereotypii w ssaniu, nadmiernym wylizywaniu się, pseudoprzeżuwanii, piciu moczu czy siedzeniu w pozycji psa. Należy pamiętać, że nadmierne wylizywanie może być skutkiem złet diety paszowej lub jej niedostatkiem albo brakiem w pokarmie dodatków mineralno-witaminowych.

Stereotypią może być także przykładanie czoła lub nasady nosa do innego zwierzęcia ze stada albo elementów wyposażenia budynku. Takie opieranie się to znak, że zwierzę cierpi albo jest sfrustrowane.

Cielaki też mają swoje stereotypie. Mogą nimi być np. lizanie i ssanie wystających elementów boksu, żuchwy, uszu, moszny, ale też ludzkich palcy. Najczęściej widać to u cieląt pojonych za pomocą wiadra.

Nietypowe zachowania wśród świń

Industrializacja środowiska jest przczyną takich zachowań u świń. Wiązane lochy mogą wykazywać stereotypie oralne, które znikały, gdy ich kojce zaścielono. Wskazuje to na wpływ braku w środowisku elementów behawioralnych je wzbogacających, a nie na niedostatki żywieniowe. Świnie najczęściej żują uwiązy, ogryzają pręty w kojcach, wylizują drewno z legowisk albo liżą ściany. Świnie to inteligentne zwierzęta, które łatwo mogą popaść w autonarkotyzm. Dzieje się tak, ponieważ kojarzą one różne fakty np. uderzanie głową w ścianę lub przegrodę. Dzięki tym czynnościom ranią się i to powoduje u nich wyrzut endorfin, a wyrzut endorfin sprawia, że obniżają tym samym stopień narażenia systemów fizjologicznych na uszkodzenia.

W badaniach stwierdzono, że 80% przypadków zapalenia gruczołu mlekowego, zapalenia błony śluzowej macicy i bezmlecznośći powstaje na skutek wadliwego utrzymywania loch. Natomiast kulawizny, zwichnięcia, skręcenia stawów i złamania, do których dochodzi w chlewniach to najcześciej spotykana przyczyna brakownia loch, a najrzadsza to problemy w rozrodzie.

Świnie to dobry dowód na istnienie kanibalizmu wśród zwierząt. Występuje on u zwierząt o masie ciała powyżej 30 kg, a czynnikami ryzyka są rasa, wiek, płeć i stan zdrowia. Kanibalizm u świń przejawia się w obgryzaniu uszu, ogonów, wygryzaniu boków ciała i okolic sromu, a nawet zagryzaniu prosiąt przez lochę. Zaburzenie to jest związane z utrzymaniem bezściołowym świń na podłogach rusztowych, złym mikroklimatem chlewni lub ubogim środowiskiem niezaspokajającym potrzeb behawioralnych ruchu..Poszczególni hodowcy twierdzą, że można tej stereotypii zapobiec. Według nich wystarczy do mieszanki treściwej, np. dla warchlaków dodać objętościowo 10% śruty jęczmiennej.

Sterotypie u drobiu

Naturalne zachowania drobiu grzebiącego to: wysiadywania w gnieździe, siadanie na grzędzie, dziobanie, stroszenie piór, kąpiele piaskowe i słoneczne, poszukiwanie i pobieranie pokarmu, rozpościeranie i trzepotanie skrzydłami.stereotypie3

Ciekawostką jest, że pierwszym instynktem, jakiego pozbyto się u kur było kwoczenie. Natomiast do stereotypii u ptaków mogą należeć: chodzenie po klatce, poruszanie piórami ogona, imitowanie kąpieli pisakowej, kanibalizm. Ważnym jest, żeby kur nie pozbawić gniazdowania. W innym przypdku wywołuje to u nich niepokój i cierpienie psychiczne, co jest ich ważniejszym problemem behawioralnym.

Te kury nioski, które były w większej grupie, wykazywału tendencje do zachować patologicznych. To może tłumaczyć ich wcześniejsze utrzymywanie w środowisku naturalnym i w niewielkich grupach. W badaniach okazało się, że długość fali grzebienia i jego barwa (żółto-czerwona) u kur mogą być przyczyną zachowań dominacyjnych. Zachowania agresywne pojawiają się też po pojawieniu się w stadzie nowej lub długo nieobecnej kury, a także utrzymywanie kur wspólnie z kogutami.

Rywalizacja wśród ptaków może prowadzić do ich frustracji, a w wyniku walk mogą powstawać obrażenia ciała, a niekiedy nawet ich śmierć. Częściej od kur konkurują ze sobą koguty. Zjawisko to wykorzystuje się w walkach kogutów zabronionych w wielu krajach ze względów etycznych. Walki kogutów mają miejsce głównie w Ameryce Południowej.

Duże zagęszczenie kur w budynku, przy jednocześnie małej wilgotności i intensywnym oświetleniu często prowadzi do występowania wśród nich kanibalizmu.

Sposoby leczenia stereotypii

Niestety ciężko jest zdiagnowzować stereotypie. Naukowcy cały czas je poznają i badają. Jednkaże przychodzi nam z pomocą profilaktyka. Tzreba upewnić się, czy jakieś nietypowe zachowanie jest stereotypią, żeby mieć pewność, że nie wywołał go jakiś inny czynnik. Tutaj podaje się przykłady schorzeń somatycznych układu nerwowego.

Wszystkie ww. zachowania mogą być spowodowane zatruciami, np. ołowiem, ale także guzami nowotworowymi, zakrzepami w mózgu, urazami mechanicznymi. Hodowca musi znać swoje zwierzęta na wylot, a od weterynarza wymaga się dużej wiedzy z zakresu behawioryzmu zwierzęcego. Ponadto zaleca sie, aby zwierzętom ograniczyć samotność i nudę do minimum oraz zmniejszyć bodźce stresowe. Ogromnym niebezpieczeństwem jest karanie zwierząt za okazywanie stereotypi. Tego nie wolno robić pod żadnym pozorem.

Stereotypie są leczone poprzez metody chirurgiczne, farmakologiczne i psychologiczne. Pomocna jest też modulacja zwierzęcej psychiki. Jedno jest pewne. Wszelakie rodzaje stereotypii są wyznacznikiem poziomu gospodarstwa oraz jego dobrostanu.

 Czytaj też: Pasze dla świń – jakie wybierać dla poszczególnych grup zwierząt?

źródła: kpodr.pl/ fot. pexels.com


Autor: Mateusz Chrząszcz 13-12-2021 16:18:07

Spis zwierząt jest corocznym obowiązkiem. Nie przegap terminu

Spis zwierząt jest obowiązkowy. Każdy kto posiada owce, kozy i świnie musi dokonać ich spisu najpóźniej do 31 grudnia.

W celu zastosowania ustawy z dnia 2 kwietnia 2004 r. dotyczącej systemu identyfikacji i rejestracji zwierząt, każdy właściciel owcy, kozy lub świni powinien to zrobić co najmniej raz na dwanaście miesięcy, nie później jednak niż do 31 grudnia. w siedzibie stada.

Spis zwierząt obowiązkowy

Informacja o liczbie zwierząt jest wpisywana do ewidencji stada danego gatunku. W przypadku trzody chlewnej dane te należy dodatkowo przekazać kierownikowi biura Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie później niż 7 dni od daty sporządzenia. Do sporządzenia listy zaleca się skorzystanie z aplikacji Portal IRZplus i przesłanie jej do Agencji w formie elektronicznej.

W wyjątkowych przypadkach wykaz można złożyć w formie papierowejSpis zwierząt 13 we właściwym urzędzie pod adresem wskazanym w rejestrze producenta lub pocztą. Formularze dostępne są w starostwach powiatowych oraz na stronie ARiMR w zakładce: „Formularze identyfikacji i rejestracji zwierząt gospodarskich”.

Spis zwierząt dotyczy owiec, kóz i świń

Obowiązkowy spis zwierząt obejmy owce, kozy oraz świnie. Owce, kozy i świnie spisuje się raz na dwanaście miesięcy (nie później niż 31 grudnia). W przypadku owiec i kóz ustaloną liczbę zwierząt umieszcza się w księdze rejestracji stada danego gatunku. Z kolei liczbę świń umieszcza się w księdze rejestracji stada oraz przekazuje kierownikowi biura powiatowego ARiMR w terminie 7 dni od dnia sporządzenia spisu. Spis świń może odbyć się drogą elektronicznej za pośrednictwem aplikacji Portal IRZplus. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa szczególnie rekomenduje taki sposób składania spisu.

Jednak w wyjątkowych sytuacjach spis zwierząt można złożyć w formie papierowej w biurze powiatowym właściwym dla adresu wskazanego w ewidencji producentów lub przekazać pocztą. Formularze papierowe dostępne są w biurach powiatowych, a wersja do samodzielnego wydruku dostępna jest w Dokumentach dotyczących Identyfikacji i Rejestracji Zwierząt.

Czytaj również: Spis zwierząt to coroczny obowiązek. Nie przegap tego terminu

Źródło: KRIR.pl /fot.pixaba


Autor: Mateusz Chrząszcz 29-11-2021 12:00:08

Polski Związek Pszczelarski wraz z rządem o przyszłości pszczelarstwa

Polski Związek Pszczelarski wraz z przedstawicielami ministerstwa rolnictwa spotkali się by omówić kwestie inwestycji.

Podczas spotkania poruszony został temat specjalistów chorób pszczół, którzy mogą pełnić rolę wspierającą i pomocniczą w badaniu weterynaryjnym. Wicepremier i wiceminister zostali również zaproszeni do udziału w XXXIII pielgrzymce polskich pszczelarzy do klasztoru na Jasnej Górze.

Tematy poruszone na spotkaniu

Najważniejszym zagadnieniem spotkania było omówienie zapisów znajdujących się w III wersji Planu Strategicznego WPR na lata 2023-2027 odnoszących się do pszczelarstwa i interwencji sektorowych. Przedstawiciele PZP poruszyli szereg kwestii nurtujących pszczelarzy oraz organizacje pszczelarskie. Zarówno wicepremier Kowalczyk, jak i wiceminister Bartosik wykazali się znajomością tematyki pszczelarskiej oraz podeszli z pełnym zrozumieniem dla przedstawianych postulatów.

Podczas spotkania sekretarz stanu Ryszard Bartosik zapewnił, iż część postulatów Związku została już wprowadzona do III wersji Planu Strategicznego np. propozycja PZP dot. dopisania przy „pomocy na odbudowę i poprawę wartości użytkowej pszczół” możliwości tworzenia pakietów i odkładów przez producentów, którzy uzyskali rekomendację związków lub zrzeszeń pszczelarzy, a także propozycja utrzymania w tej samej interwencji kosztów dodatkowych dla organizacji pszczelarskich (na koszty administracyjne). Z uwagi na wagę przedstawianych problemów postanowiono omówić szczegóły poszczególnych interwencji kolejnego dnia podczas roboczego spotkania.

Podczas trwania spotkania wyjaśnione zostały kwestie nurtujące pszczelarzy i wojewódzkie/regionalne związki pszczelarzy. W przypadku interwencji związanych ze wspieraniem poziomu wiedzy pszczelarskiej otrzymaliśmy informację, iż nie wpisano tam zapisu związanego z kosztami dodatkowymi, ponieważ wszystkie koszty ponoszone na organizację szkoleń będą kwalifikować się do rozliczenia (jako podstawowe).

Część uwag PZP będzie uszczegółowionaPolski Związek Pszczelarski 02 dopiero na poziomie wytycznych do poszczególnych interwencji sektorowych i niestety nie można ich zapisać w Planie Strategicznym, ale już dziś obiecano wziąć je pod uwagę. Uznano, że są to bardzo ważne kwestie, które należy wziąć pod uwagę i – jak zauważono – będą one omawiane w późniejszym okresie również z PZP.

Polski Związek Pszczelarstwa stawia na inwestycje

Polski Związek Pszczelarski wraz z ministrem rolnictwa i rozwoju wsi Henrykiem Kowalczykiem oraz sekretarzem stanu Ryszardem Bartosikiem omówili kwestie inwestycji, wspierania modernizacji gospodarstw pasiecznych w części „forma i wysokość wsparcia” w przypadku kosztów dodatkowych przewidzianych do 7% podniesiony został limit kwoty przypadającej na pszczelarza do 65 zł. Podczas spotkania temat dyskusji zszedł na wspieranie walki z warrozą produktami leczniczymi – w części „forma i wysokość wsparcia” w przypadku kosztów dodatkowych przewidzianych do 7% podniesiony został limit kwoty przypadającej na pszczelarza do 30 zł,

Kolejnym tematem była pomoc na odbudowę i poprawę wartości użytkowej pszczół – wpisano możliwość tworzenia pakietów i odkładów przez producentów, którzy uzyskali rekomendację związków lub zrzeszeń pszczelarzy, a także uwzględniono możliwość ponoszenia kosztów dodatkowych przez organizacje do 7% do limitu 30 zł w przeliczeniu na pszczelarza.
Sekretarz stanu Ryszard Bartosik zapewnił Prezydenta PZP, że jest otwarty na uwagi i sugestie, także liczy na dalszą dobrą współpracę z Polskim Związkiem Pszczelarskim.

Czytaj również: Koronawirus w rolnictwie – liczne sektory dotknięte pandemią

gov.pl/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.