PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Ekologia / OZE / Rynek fotowoltaiki podsumowuje rok. Były szanse i rozczarowania

Rynek fotowoltaiki podsumowuje rok. Były szanse i rozczarowania

Autor: Tomasz Racki 2021-12-26 11:29:34
Rynek fotowoltaiki podsumowuje rok. Były szanse i rozczarowania

Rynek fotowoltaiki jest najprężniej rozwijającym się – obok segmentu energetyki wiatrowej – rynkiem Odnawialnych źródeł energii w Polsce.

Rekordowe zainteresowanie inwestycjami oraz niepewność i przygotowywanie się do zmian – tak w skrócie wyglądał 2021 rok dla całej branży fotowoltaicznej w Polsce. Alians OZE zebrał najważniejsze wydarzenia dla jednej z najszybciej rozwijających się gałęzi gospodarki w Polsce i je podsumował.

Rynek fotowoltaiki podsumowuje rok

Końcówka grudnia to w każdym biznesie dobry moment na podsumowania, zestawienia i pogłębione analizy. Nie inaczej jest w przypadku sektora OZE, w tym fotowoltaiki, która w ostatnich dwunastu miesiącach br. zmagała się z kilkoma znaczącymi trendami i wyzwaniami na rynku.

Po pierwsze – mijający rok stał pod znakiem dalszego dynamicznego rozwoju sektora OZE, w tym fotowolatiki, która od kilku lat jest jednym z głównych kół zamachowych całego zielonego systemu skoncentrowanego wokół naszej gospodarki. Potwierdzają to oficjalne dane, liczby oraz rankingi. Przykładowo komunikat Polskiej Sieci

Elektroenergetycznej z połowy listopada, wskazał, że moc zainstalowana fotowoltaiki w polskim systemie elektroenergetycznym na koniec września wyniosła rekordowe 6,126 GW. Dla porównania i zobrazowania trwającego boomu na fotowoltaikę – jeszcze w lutym moc przekraczała „tylko” 4 GW. Dynamicznie rósł też rynek prosumencki. Z danych Agencji Rynku Energii za październik br. wynika, że łączna moc mikroinstalacji prosumenckich przekroczyła 5 GW, zaś liczba prosumentów wzrosła do poziomu aż 744 164 tysięcy. Niemal identycznie pod tym względem mijający rok widzą także instalatorzy czy dystrybutorzy.prosumenci fotowoltaika zasady rozliczania

„W tym roku względem ubiegłych dwunastu miesięcy, liczba naszych klientów podwoiła się, a w ostatnich czasie notujemy przyrost zapytań w przypadku magazynów energii o ponad kilkadziesiąt procent miesiąc do miesiąca. Szczególnie dynamiczny wzrost odnotowujemy w segmencie biznesowym, bo tam najszybciej odczuwalny jest skokowy wzrost rachunków za prąd, i to firmy oczekują szybkiego rozwiązania tej kwestii, a jest nią właśnie fotowoltaika. Należy podkreślić, że przy obecnych cenach prądu, biznesowa inwestycja w fotowoltaikę, może zwrócić się już w ciągu zaledwie trzech lat” – mówi Jakub Jadziewicz, Członek Zarządu Alians OZE.

Warto też dodać, że Polska jest coraz bardziej atrakcyjnym krajem dla inwestycji w sektor OZE – w listopadowej 58. edycji rankingu EY Renewable Energy Country Attractiveness Index nasz kraj zanotował bardzo dobre 22 miejsce oraz równie wysoką 12. pozycję z prognozą szybkiego awansu w nowo powstałym rankingu korporacyjnego PPA (Power Purchase Agreement), obrazującym jego atrakcyjność dla inwestorów.

Problem sieci i dostaw w fotowoltaice

Kolejny rok z rzędu gigantycznego boomu na fotowoltaikę w Polsce nie wszystkim dostarczył samych optymistycznych informacji. Powody do zmartwień mieli operatorzy sieci energetycznych, które nie są przygotowane na przyjęcie ogromnych ilości zielonej energii w tak krótkim czasie. Skutkuje to automatycznym odłączaniem instalacji fotowoltaicznych. Problem szczególnie nasila się latem, gdy zapotrzebowanie na prąd jest rekordowe oraz w regionach, gdzie jest najwięcej przydomowych elektrowni energetycznych. Zjawisko to stało się też główną przyczyną do wprowadzenia nowych regulacji systemu opustów w rozliczaniu energii pozyskiwanej z instalacji fotowoltaicznych. Innym problemem częściowo wynikającym z gigantycznego boomu na instalacje fotowoltaiczne (podstawowy to oczywiście epidemia koronawirusa powodująca zerwanie łańcuchów dostaw) jest ograniczona dostępność na rynku komponentów systemów PV, a co za tym idzie duży wzrost ich cen oraz całej instalacji.

„Łańcuchy dostaw poprzerywane na skutek epidemii koronawirusa, nadal nie są odbudowane i jak na razie końca tego stanu nie widać. Do tego rosną koszty wyszukania i transportu komponentów. Wiele firm, zwłaszcza mniejszych, ma z tym spory problem. Cena samych komponentów wzrosła o 100 proc. r/r. To wszystko sprawia, że niektóre inwestycje są nieco zahamowane, a na rynku dostaw jest ciągła niepewność” – dodaje Jakub Jadziewicz.

Fotowoltaika jest ekologiczna

Rok 2021 był wyjątkowy także z powodu ogromnego wzrostu świadomości ekologicznej Polaków. Potwierdzają to różne badania, np. czerwcowe CBOS „Transformacja energetyczna – oczekiwania i postulaty”. Niemal połowa respondentów (48 proc.) uważa, że Polska powinna osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 roku, w tym 27 proc. respondentów chce, aby to zrobić jak najszybciej. Z kolei w badaniu przeprowadzonym przez Alians OZE wynika, że 35 proc. ankietowanych planuje realizację inwestycji w fotowolatikę kierując się przede wszystkim względami ekologicznymi.

Mamy co do tego pewność – Polacy chcą być coraz bardziej eko. Nie tylko z uwagi na ochronę środowiska naturalnego, ale przede wszystkich z praktycznego powodu – widzą w OZE, w tym fotowoltaice szanse na znacznie niższe rachunki za prąd. Szczególnie w tym roku do świadomości wielu Polaków dotarło, że wysokoemisyjna energia mocno uderza ich po kieszeni, a kolejny rok z tej perspektywy będzie jeszcze bardziej dotkliwy. Wystarczy tylko spojrzeć na niemal trzykrotny wzrost (z 33 do 90 euro) kosztów certyfikatów uprawniających do wyemitowania tony CO2 – przekonuje Jakub Jadziewicz.

Batalia o prosumentów, a rynek fotowoltaiki

Koniec trwającego roku zdominowały niespodziewane i toczące się w szybkim tempie prace legislacyjne Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz parlamentu, dotyczące zmiany systemu opustów w rozliczaniu energii. Mimo ostrej krytyki branży, ekspertów i samorządowców, ostatecznie nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii została przyjęta. Zakłada ona, że nowi prosumenci od 1 kwietnia 2022 r. będą rozliczać się na zasadzie net-billingu, z możliwością sprzedaży nadwyżki energii do sieci, ale także obowiązkiem opłaty za pobraną energię jak wszyscy odbiorcy prądu.

„Zmiana przepisów najprawdopodobniej będzie skutkować wyhamowaniem boomu na fotowoltaiki, bardziej w segmencie mikroinstalacji dla klientów indywidualnych, niżeli w przypadku odbiorców firmowych. Mimo to nawet po zmianie prawa fotowoltaika nadal będzie zdecydowanie bardziej opłacalną opcją, niż zakup energii z sieci. Bardzo niepokoją mnie opinie i przekazy medialne wieszczące koniec fotowoltaiki w Polsce. Z naszej perspektywy na pewno tak nie będzie. Pozytywny wpływ m.in. w tym zakresie z pewnością będzie stanowić zapowiedź uruchomienia w przyszłym roku programu Mój prąd 4.0, gdzie dotacje mają być m.in. na instalacje z magazynami energii. Takie rozwiązania zastąpią rozliczenia w ramach zasady prosumenta, a dodatkowo dadzą bezpieczeństwo posiadania energii w wypadku wyłączeń energii z sieci, tzw. blackout’ów. W takiej sytuacji nadal będziemy mogli korzystać z energii z sieci” – podsumowuje Jakub Jadziewicz.

Czytaj także: GUS: Farmy fotowoltaiczne zanotowały wzrost produkcji o 176% w 2020 roku