Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Tomasz Racki 21-12-2021 17:00:10

O „mitach” odkrytych przez Greenpeace. Hodowcy zwierząt vs. aktywiści

Greenpeace

Na początku grudnia ukazał się raport z badań Greenpeace dotyczący reklam mięsnych i mlecznych produktów spożywczych, który oburzył hodowców.

Zdaniem autorów raportu, reklamy przedstawiają nieprawdziwy świat i promują mity dotyczące konsumpcji mięsa. Przemilczają jednak, że raport jest częścią ich własnej kampanii, która ma sprowadzić żywność pochodzenia zwierzęcego do klasy, w której znajdują się alkohole i papierosy. Problem w tym, że alkohol i tytoń to używki, bez których doskonale można funkcjonować. Mięso stanowi niezbędny składnik naszej diety.

Reklamy mięsa

Głównym zarzutem raportu jest to, że badane reklamy tworzą nieprawdziwy, idealny świat: "Dominuje w nim kolor zielony, a zamieszkują go zwierzęta hodowane na wolnym wybiegu, na bujnych pastwiskach i w sielankowych zagrodach gospodarskich". Tak jakby autorzy raportu nie wiedzieli nic o świecie reklam i nigdy żadnej nie widzieli. Reklamy, co do zasady, budują wyidealizowany świat, którego mogą pragnąć odbiorcy reklamowanych dóbr czy usług. Czy autorzy raportu zauważyli, że w reklamach banków placówki są zawsze otwarte, a ich pracownicy mają idealną urodę i wieczną młodość? Czy naprawdę wierzą, że reklamowane samochody nawet po rajdowej trasie mają idealnie czysty lakier, a w automacie do sprzedaży napojów rzeczywiście siedzą stada krasnoludków dolewający do każdej butelki magiczne krople? Takie zarzuty nie świadczą o naiwności czy braku wiedzy autorów raportu, raczej pokazują, że takiej naiwności autorzy oczekują od odbiorców raportu.

Hodowcy obalają mity na temat mięsa

Ogólne zarzuty co do reklam ukrywają prawdziwy cel raportu. Autorzy „demaskując mity” chcą, by odbiorcy raportu zaliczyli mięso i jego przetwory (wędliny, kiełbasy, ect.) do tej samej kategorii co wyroby tytoniowe i alkohol. Przyjrzyjmy się zatem bliżej „mitom” ujawnionym przez raport i zobaczmy co na ten temat mówi nauka: medycyna, dietetyka czy antropologia i kulturoznawstwo.Greenpeace logo

Mit 1: „Mięso jest częścią rozwiązania problemu kryzysu klimatycznego, a nie jedną z jego przyczyn” – tu autorzy raportu próbują rozbroić niewygodne dla nich działania samej branży, która nieustannie wprowadza technologie poprawiające dobrostan zwierząt i zmniejszające albo w ogóle usuwające uciążliwość środowiskową. Po co byłby Greenpeace, gdyby wszyscy hodowcy zapewnili zerowy ślad emisyjny, zagospodarowali nawóz i produkowali na jego bazie energię nie tylko dla siebie, ale i dla swoich sąsiadów? Te zmiany następują, stąd, być może, taki pośpiech ze strony podobnych organizacji by zniszczyć sektor mięsny zanim całkowicie dokona transformacji, po której większość obecnych zarzutów stanie się nieaktualna.

Mit 2: „Mięso jest dla ciebie dobre” – To żaden mit, ale naukowo potwierdzona prawda. Mięso jest smaczne, ale i potrzebne człowiekowi do prawidłowego funkcjonowania. Każdy, kto wyjdzie poza popularne strony i blogi internetowe dowie się o znaczeniu mięsa w diecie.

Mit 3: „Jedzenie (czerwonego) mięsa czyni cię mężczyzną” i Mit 4: „Dobre kobiety przygotowują i podają mięso swojej rodzinie” wpisują się w tą samą narrację, którą reprezentuje też Mit nr 1, że mięso jest z gruntu niezdrowe. Tymczasem mięso to niezbędny składnik diety człowieka. Ma wyjątkowy skład chemiczny, wysoką wartość odżywczą. Jest źródłem pełnowartościowego białka o korzystnych proporcjach aminokwasów, to właśnie białka są podstawowymi składnikami zarówno strukturalnymi jak i funkcjonalnymi każdej komórki ciała człowieka. Białka są niezbędne do rozwoju i wzrostu organizmu, umożliwiają odbudowę komórek, odgrywają ważną rolę w procesach obronnych, przy gojeniu ran, wspomagają procesy myślowe w mózgu, biorą udział w regulacji wielu procesów metabolicznych. Odpowiednia ilość białka zwierzęcego w diecie decyduje o zdrowiu człowieka. Nie ma możliwości zastąpienia białka innym składnikiem. Spożywanie mięsa szczególnie wskazane jest w okresie dorastania (dzieci i młodzież), u kobiet w ciąży i karmiących, u uprawiających sport czy osób ciężko pracujących fizycznie. To prawda, że plagą cywilizacyjną jest nadwaga, ale tu głównego winnego należałoby szukać wśród cukrów (napoje, słodycze, przekąski) i braku ruchu. Z drugiej strony zbyt restrykcyjna dieta i brak składników naturalnie występujących w mięsie powoduje coraz częstsze problemy z zajściem w ciążę. Mięso, wysokiej jakości i jedzone w odpowiednich proporcjach jest absolutnie niezbędne w budowie organizmu. Jego brak może być przyczyną zahamowania tempa rozwoju u dzieci i młodzieży, zmniejszenia masy ciała, zaniku tkanki tłuszczowej i mięśniowej, niedokrwistości i spadku odporności, a w skrajnych przypadkach powoduje atrofię mięśnia sercowego i zmniejszenie masy mózgu.
To dom rodzinny powinien być dla młodych ludzi miejscem, w którym uczą się prawidłowego odżywiania, nie blogi celebrytów, opinia kolegów czy lobbowane wegańskie internetowe strony.

Mit 5: „Jedzenie mięsa to akt patriotyczny” – tłem tego „mitu” są zapewne apele polskich hodowców. Istotnie, zmienił i skurczył się polski potencjał produkcyjny. W przeszłość odeszły czasy, gdy zaspokajaliśmy potrzeby własne, a nadwyżki eksportowaliśmy. Dziś świnie do tuczu i mięso musimy sprowadzać. Stąd apele polskich producentów, by kupując mięso konsument zwracał uwagę na kraj pochodzenia, wybierał mniejsze ilości czasami droższego produktu, ale o niskim stopniu przetworzenia zamiast kupować mięso i jego przetwory importowane, tańsze, ale wysokoprzetworzone.

O „micie” nr 6: „Jedzenie mięsa zbliża ludzi” najlepiej mógłby wypowiedzieć się antropolog kulturowy. Wspólny posiłek, uczta niemal we wszystkich kulturach to bliskość, przyjaźń. Pełny stół był symbolem obfitości i bezpieczeństwa. Mięso wpisuje się w ten schemat,bo było produktem stosunkowo drogim, często luksusowym, a więc spożywanym na specjalne okazje. Do dzisiaj wiele produktów mięsnych zachowuje ten szczególny charakter. Przykładem symboliki jest stół wigilijny czy w ogóle świąteczny, na którym nie zabraknie potraw mięsnych czy pochodzenia zwierzęcego. W wielu domach, takim rodzinnym elementem tworzącym wspólnotę jest niedzielny obiad, a w nim rosół i drugie danie z mięsem. Pomimo zmian zachodzących w kuchni, wspólny posiłek pozostaje symbolem zbliżenia i jedności, bez względu na to, co na ten temat sądzą „eksperci” Greenpeace.

Mit 7: „Jedzenie mięsa to wolność, wybór i indywidualność” – przy ilości działań zmierzających do ograniczenia spożycia mięsa może się wkrótce okazać, że ten produkt dostępny dziś, jak nigdy wcześniej w historii ludzkości, znów stanie się czymś drogim i rzadkim. Trafiał będzie tylko na stoły wybrańców mających wystarczająco zasobne portfele i możliwości. Wolność, wybór i indywidualność
w konsumpcji będzie dla zasobnej elity. Dla pozostałych pozostaną syntetyczne, niezdrowe zamienniki.

Zamach na branżę mięsną?

Całość raportu ma uzasadniać apel o rozpoczęcie działań ograniczających reklamy. To jednak nie te, na razie, drobne ograniczenia są głównym celem. Chodzi o sam fakt ich wprowadzenia. Uruchomi to proces kolejnych obostrzeń. Rynek dostanie kolejny komunikat Greenpeace – mięso musi być szkodliwe, bo przecież gdyby nie było, to nie ograniczano by jego reklam. Tego rodzaju ataków i inicjatyw będzie coraz więcej. Ich autorzy doskonale zdają sobie sprawę, że branża mięsna szybko się zmienia. Dąży do zerowej emisyjności i minimalizacji obciążenia ekologicznego. Trwa więc wyścig. Czy Greenpeace zdąży zakazami, pod pretekstem szkodliwości dla środowiska, zniszczyć produkcję zwierzęcą? Czy też hodowcy zdążą się zmienić tak, że większość obecnych argumentów Greenpeace będzie nieaktualna. I tak warto rozumieć wielkie odkrywanie „mitów” Greenpeace.

Czytaj także: Greenpeace DOMAGA SIĘ zmniejszenia pogłowia trzody chlewnej!

polpig/fot. pixabay

Opublikował:
Tomasz Racki
Author: Tomasz Racki
O Autorze
Rolnik, absolwent dziennikarstwa, zapalny kolarz. Wielbiciel przyrody, pieszych wędrówek i córki – Zosi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Oliver Pochwat 18-01-2022 14:00:00

Paweł Kisowski o ”animalsach”: Należy ostrzegać mieszkańców przed oszustami  

Burmistrz Świerzawy Paweł Kisowski w wywiadzie dla portalu ŚwiatRolnika.info opowiedział o swoim apelu do mieszkańców, w którym ostrzegał ich przed aktywistami prozwierzęcymi.

Przypomnijmy, że burmistrz ostrzegał, aby mieszkańcy uważali na aktywistów, którzy udają urzędników i kradną zwierzęta. Na koniec 2021 roku w miejscowości Sokołowiec miało miejsce odebranie psa przez nieznane osoby. Podobny apel wystosował jakiś czas temu Burmistrz Bolkowa Grzegorz Kucab, który zaapelował na swoim Facebooku, aby mieszkańcy uważali na włamujących się na posesję pseudoekologów i aktywistów. Włodarz przypomina, że aktywiści nie mają prawa wejść na posesję. Taki czyn jest bezprawny i na ekologów czekają kary. 

ŚwiatRolnika.info: Wystosował Pan na Facebooku apel, w którym ostrzegał Pan mieszkańców przed samozwańczymi aktywistami, którzy udają urzędników i pod pretekstem interwencji bezczelnie kradną zwierzęta. Dlaczego w ogóle zdecydował się Pan na taki apel?

Burmistrz Paweł Kisowski: Przyszedł do mnie wzburzony mieszkaniec i zrobił awanturę, że wieczorem zabraliśmy mu psa. Szczerze mówiąc, nikt w urzędzie nie wiedział nawet, o co temu panu chodzi. Okazało się, że mieszkaniec myślał, że to nasze służby gminne odebrały mu psa, podczas gdy w rzeczywistości byli to aktywiści prozwierzęcy, którzy podawali się za urzędników. Nie chcę, aby mieszkańcy źle odbierali urząd. My również czasami odbieramy zwierzęta, głównie w sytuacjach, gdy są one zaniedbane. Jednak robimy to, przestrzegając prawa i określonych wytycznych. Przy tym jest Policja, lekarze weterynarii, prowadzona jest dokumentacja, robione są zdjęcia. To wszystko wygląda zupełnie inaczej, niż w przypadku odbierania zwierząt przez samozwańczych aktywistów. I nam się oberwało rykoszetem za coś, o czym nawet nie wiedzieliśmy. Pomyślałem wtedy, że może dobrze jest ostrzec pozostałych mieszkańców przez takimi przebierańcami.

ŚwiatRolnika.info: Czy wiadomo w ogóle, jaka organizacja dokonała zaboru tego zwierzęcia? Faktycznie w ostatnim czasie dużo takich organizacji się pojawiło i spora część z nich nie jest wcale nastawiona na pomoc zwierzętom, a zwyczajnie na szybki zarobek, wykorzystując ludzkie dobre serce.

Paweł Kisowski: Nie byłem świadkiem tego zaboru, ten mieszkaniec też nie był pewien, skąd byli ci aktywiści. Później z rozmów z policją padały nazwy, ale nie chcę wskazywać na konkretną organizację, bo nie mam stuprocentowej pewności.

ŚwiatRolnika.info: Do Pana sprawy odniosło się Centralne Biuro Ochrony Praw Zwierząt, który napisało w komentm dioz inspektorzyarzu, że to nie jest normalne, iż trzeba ostrzegać przed tego typu aktywistami, którzy wprost łamią prawo. Zadam więc dość kontrowersyjne pytanie, jak Pan by zareagował, gdyby do Pana domu przyszedł ktoś, kto podaje się za pracownika Centralnego Biura Ochrony Praw Zwierząt. Te osoby mają mundury, przyjeżdżają samochodami przypominającymi radiowozy. Czy pomyślałby Pan, że to instytucja publiczna, czy prywatna?

Paweł Kisowski: Niestety każdego można oszukać. Znamy przykłady, gdzie ludzie dali oszukać się przebierańcom i na przykład wypłacili pieniądze fałszywym policjantom. Więc również w takim przypadku nie dziwi mnie, że ludzie nabierają się na kłamstwa aktywistów, którzy udają państwowych urzędników. W naszym przypadku mieszkaniec myślał, że ci aktywiści to urzędnicy z gminy. Ten mundur, czy też oznakowany samochód, po prostu potrafi zmylić. Warto jednak użyć komputera i sprawdzić daną organizację, chociażby w Internecie.

ŚwiatRolnika.info: Czy nie uważa Pan, że włodarze innych miast również powinni wystosować podobne apele, aby mieszkańcy wiedzieli jak się zachować i nie padali ofiarą zwykłego oszustwa i kradzieży?

Paweł Kisowski: Myślę, że to dobry sposób i znamy podobne akcje Policji przy oszustwach na wnuczka, czy też na policjanta. Można zastosować podobny schemat działania i ostrzegania mieszkańców przed aktywistami. Metod przekazu informacji jest wiele i warto takie informacje rozprowadzać wśród mieszkańców.

Czytaj także: Burmistrz Świerzawy ostrzega przed aktywistami: Uważajcie na oszustów

fb/fot.fb,Paweł Kisowski - Burmistrz Miasta i Gminy Świerzawa


Autor: Michał Rybka 18-01-2022 11:15:00

Aktywiści Extinction Rebellion protestowali przeciwko kopalni Turów

Aktywiści Extinction Rebellion z Polski, Czech i Niemiec protestowali pod kopalnią Turów. Na banerach zamieścili wizerunek... Matki Boskiej Częstochowskiej.

W minioną sobotę w okolicach kopalni Turów, w Bogatyni, młodzi zieloni radykałowie protestowali przeciwko dalszej działalności tejże kopalni. Przyjechali z transparentami: „Postawmy się Turowowi – nasza odpowiedzialność”, „Nie dajcie się oszukać. Węgiel nie ma przyszłości” oraz innymi o podobnym wydźwięku. Ponadto żądali szybkiego odejścia od węgla i redukcji emisji CO2. Pikieta aktywistów spotkała się oburzeniem lokalnych mieszkańców.

Lokalna społeczność nie zgodziła się z postulatami aktywistów

Z relacji lokalnych mediów wynika, że ludzie mieszkający w pobliżu kopalni weszli w mocną dyskusję z aktywistami Extinction Rebellion. Dziennikarze wrocławskiej „Gazety Wyborczej” oraz Onetu relacjonowali, że część ludzi głośno pytała się, czy aktywiści rozumieją, przeciwko czemu protestują i że nie da się szybkim ruchem wstrzymać działalności kopalni, gdyż dziesiątki powiatów mogą w ten sposób stracić dostęp do prądu.extinctionrebellion2 18.01

“Zjeżdżać stąd, co oni mają do gadania? My lepiej wiemy, co my chcemy” – miał powiedzieć jeden z mężczyzn, których cytuje Onet.

“Jak Turów się zamknie, to wszystko się zamknie. Niech Niemcy pozamykają z Czechami i wtedy będziemy gadać” – dodał mężczyzna.

Extinction Rebellion żąda zamknięcia elektrowni

Zieloni radykałowie Extinction Rebellion chcieli wymusić presję na spółce państwowej PGE, by ta zaprzestała wydobycia węgla w kopalni Turów oraz nie przedłużała funkcjonowania elektrowni, która przy niej działa. Jednakże obecnie PGE zamierza kontynuować wydobycie i spalanie węgla w tym miejscu do 2044 roku.

Podczas pikiety nie doszło do żadnych rękoczynów i zamieszek, choć niektóre transparenty i hasła mogły prowokować. Na największym banerze widniał wizerunek... Matki Boskiej Częstochowskiej i napis "Nie dajcie się oszukać. Węgiel nie ma przyszłości". Ponadto pojawiły się również mniejsze transparenty z wizerunkiem Madonny Jasnogórskiej.

Taka próba prowokacji mogła wynikać z faktu, że 6 listopada 2021 r. na Jasną Górę dotarła pielgrzymka pracowników i kierownictwa kopalni i elektrowni Turów w Bogatyni, gdzie przed obliczem Jasnogórskiej Pani dokonano zawierzenia Matce Bożej elektrowni.

Czytaj także: Aktywiści Extinction Rebellion wdarli się do kościoła i zakłócili mszę świętą

źródła:wprost.pl/fot twitterXRPolska


Autor: Michał Rybka 17-01-2022 21:30:00

PETA wysyła list do MKOl. Żąda usunięcia sportów jeździeckich z Olimpiady

Organizacja PETA zwróciła się do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o zakaz uprawiania sportów jeździeckich na Igrzyskach Olimpijskich.

Organizacja zdecydowała się złożyć wniosek, po tym jak w niemieckiej telewizji RTL został wyemitowany film dokumentalny o metodach szkoleniowych Ludgera Beerbauma – niemieckiego wielokrotnego medalisty olimpijskiego w jeździectwie.

Organizacja napisała już dwa listy do prezesa MKOl

To już drugi raz, kiedy PETA zwróciła się do MKOl o zakaz uprawiania sportów jeździeckich. Aktywiści wysłali list po Igrzyskach w Tokio. Wtedy w jednym z olimpijskich wyścigów Jet Set, koń dosiadany przez szwajcarskiego zawodnika Robina Godela, został tak ciężko ranny podczas zawodów przełajowych, że musiał zostać poddany eutanazji.peta1 17.01

Tym razem emisja filmu w niemieckiej stacji telewizyjnej RTL o metodach treningowych Ludgera Beerbauma skłoniła organizację do wysłania kolejnego listu do Thomasa Bacha, prezesa Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Ponadto PETA Germany złożyła skargę na samego mistrza olimpijskiego – Beerbauma.

PETA: Wzywamy do zaprzestania wszelkiej brutalności na zawodach

Wiceprezes organizacji, Kathy Guillermo, w komunikacie prasowym podała do publicznej wiadomości, że „Uderzanie konia w nogi drewnianym drążkiem, aby zmusić go do skakania wyżej, jest atakiem – i najwyraźniej jest to także rutyna na najwyższych poziomach rozrywki przebrana za sport. PETA wzywa MKOl do zakazania wszelkiej brutalności na igrzyskach olimpijskich i pozostawienia zawodów tylko ludzkim uczestnikom, którzy sami zdecydują o ty, czy będą chcieli wziąć w nich udział” – czytamy w komunikacie prasowym.

Strona internetowa PETA stwierdza, że ​​ta ostatnia wiadomość na temat rzekomych okrucieństw w stajniach Beerbauma to „ostatnia kropla” dla organizacji. W ostatnim czasie ta sama organizacja postanowiła zaatakować.. futrzane czapki Brytyjskiej Gwardii Królewskiej.

Czytaj także: Kanye West przesadził? PETA oburzone nową okładką muzyka

źródła:horses.nl/fot.pixabay.com

 

 

 

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.