PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Ekologia / Organizacje antyhodowlane / Aktywiści oblani kawą i skopani przez wściekłych pasażerów metra

Aktywiści oblani kawą i skopani przez wściekłych pasażerów metra

Autor: Monika Faber 2022-01-31 10:08:00
Aktywiści

Aktywiści Extinction Rebellion zostali oblani kawą i poturbowani przez rozzłoszczonych pasażerów metra, które zostało zablokowane przez pseudoekologów.

37-letni James Mee oraz jego przyjaciel 38-letni Mark Ovland zatrzymali pociąg metra w godzinach szczytu 17 października 2019 r. Tysiące ludzi zostało poszkodowanych przez działania aktywistów. Teraz obaj stanęli przed sądem za swoje zachowanie. Edmund Blackman, oskarżyciel, powiedział, że para była na szczycie pociągu tylko przez 20 minut, ale przez ich zachowanie aż 48 000 osób miało problemy z porannymi dojazdami do pracy.

Aktywiści zablokowali metro

Aktywiści Extinction Rebellion użyli teleskopowej Aktywisci Extinction Rebellion metro 02drabiny, aby wspiąć się na londyński pociąg metra. Na stacji uruchomił się alarm i zarządzono ewakuację. Wściekli pasażerowi próbowali jednak powstrzymać aktywistów.

„Ludzie wyciągali ręce, próbowali ściągnąć aktywistów i transparent z pociągu, rzucali rzeczami, kawą, monetami, szydzili werbalnie. Wiele osób wyciągało telefony z aparatami i nagrywało to, co się dzieje. Jedna z osób, które nagrywały, była działaczem Extinction Rebellion i nagrywała to, co się działo, przypuszczalnie w celach reklamowych” – opisał Edmund Blackman, oskarżyciel.

Aktywiści zablokowali pociąg na tylko 20 minut, ale utrudnili życie 48 tysiącom osób.

,,Odwołano dziesięć pociągów. Pociąg tuż przed tym utknął między peronami i były poważne opóźnienia przez 43 minuty. TfL szacuje, że 48 000 osób zostało dotkniętych działaniami tych dwóch oskarżonych" – powiedział oskarżyciel podczas rozprawy.

Aktywiści chcieli zwrócić uwagę ludzi

Po aresztowaniu dwóch protestujących odmówiło odpowiedzi na pytania, ale na rozprawie prawnik Ovlanda odczytał przygotowane oświadczenie:

„Dzisiaj brałem udział w demonstracji, aby zwrócić uwagę na pilną kwestię załamania klimatu. Biznes i rząd nie traktują tego poważnie, dlatego nie mam innego wyjścia i muszę zrobić coś, zanim będzie za późno. Moim moralnym i obywatelskim obowiązkiem jest zwrócenie uwagi opinii publicznej...”

Rzeczywiście, pseudoekolodzy na pewno zwrócili uwagę 48 tysięcy podróżnych. Pytanie tylko, czy o taki rozgłos chodziło. Działacze zaprzeczają blokowaniu silników lub wagonów na kolei, zgodnie z ustawą z 1861 r. Ich proces trwa.

Czytaj też: Aktywiści klimatyczni zablokowali teren budowy centrum onkologicznego

dailymail.co.uk/fot.tt,Julia Hartley-Brewer,Pablo Rodas-Martini