Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Sebastian Wroniewski 03-12-2021 09:00:16

Policja zatrzymała trzech kłusowników za nielegalny odstrzał łosia

nielegalny odstrzał łosia

Policjanci z Zambrowa zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o nielegalny odstrzał łosia i zabrania z lasu tuszy dzikiego zwierzęcia.

35-latek tłumaczył mundurowym, że pomylił łosia... z dzikiem. Funkcjonariusze w jego domu ujawnili również broń, z której prawdopodobnie zostało zastrzelone zwierzę. Trzej mieszkańcy powiatu zambrowskiego usłyszeli zarzut polowania w czasie ochrony. Ustawa prawo łowieckie przewiduje za takie przestępstwo do 5 lat pozbawienia wolności.

Nielegalny odstrzał łosia w zambrowskim lesie

W piątek, zambrowscy policjanci otrzymali zgłoszenie o zastrzeleniu łosia i zabraniu tuszy zwierzęcia w lesie na terenie powiatu zambrowskiego. W miejscu wskazanym przez strażnika leśnego policjanci odnaleźli ślady świadczące o tym, że zabite zwierzę zostało wyciągnięte z lasu, a następnie załadowane do samochodu. Policjanci na podstawie zebranego materiału podejrzewali, że osoby, które dokonały uboju zwierzyny miały w tym zakresie doświadczenie. Jeszcze tego samego dnia wytypowali osoby, które mogły być odpowiedzialne za nielegalny odstrzał łosia.

Chwilę później dwóch z podejrzanych zostało zatrzymanych. Podczas przeszukania posesji 35-latka funkcjonariusze znaleźli samochód, którym była przewożona tusza łosia. Zwierzę zostało już rozebrane i przerobione w masarni. Funkcjonariusze w jego domu ujawnili również broń, z której prawdopodobnie zostało zastrzelone zwierzę.

Pomylił łosia z… dzikiem

Mężczyzna przyznał się do zastrzelenia zwierzęcia i tłumaczył, że pomylił łosia z dzikiem. Nie chcąc go zostawiać w lesie razem z 30 i 37-letnimi kolegami, zapakował tuszę do samochodu i przewiózł do swojego garażu. Łosie są objęte ochroną i polowania na nie jest zabronione. Trzej mieszkańcy powiatu zambrowskiego usłyszeli zarzut polowania w czasie ochrony. Ustawa prawo łowieckie przewiduje za takie przestępstwo do 5 lat pozbawienia wolności.
Przypomnijmy, że podobną wersję wydarzeń przedstawił myśliwy, który podczas polowania postrzelił 14-latka. Nastolatek został postrzelony w nogę podczas polowania, trafił do szpitala.

,,Policja otrzymała zgłoszenie o postrzeleniu podczas polowania 14-letniego chłopca po godz. 20" – powiedziała pełniąca obowiązki oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach Karolina Jędrzejczak.

Czytaj też: Kłusownik ze Śląska zatrzymany przez policję, gdy przyszedł sprawdzić wnyki

zambrow.policja.gov.pl/fot.pixabay

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 28-01-2022 19:30:35

e-petrol.pl: Ceny paliw wysokie, ale ma się to zmienić od 1 lutego

Eksperci e-petrol.pl informują, że ceny paliw są jeszcze wysokie, jednak od 1 lutego zaczną obwiązywać niższe stawki VAT na paliwa i tankowanie będzie tańsze.

Zdaniem ekspertów nie będzie jednak takich obniżek, jak się spodziewano. "Coraz droższa ropa naftowa powoduje, że na stacjach benzynowych w Polsce znowu widzimy podwyżki. Te zmiany nie powinny jednak budzić dużych obaw u kierowców, bo już w przyszłym tygodniu zaczną obwiązywać niższe stawki VAT na paliwa, dzięki którym tankowanie od wtorku będzie wyraźnie tańsze" – poinformował w piątkowym komunikacie e-petrol.pl.

Ceny paliw wyższe niż zakładano

Analitycy portalu prognozują, że na początku lutego zapłacimy 5,17-5,29 zł za litr benzyny 95-oktanowej, 5,29-5,41 zł za litr diesla oraz 2,69-2,76 zł za litr autogazu. Zwracają jednak uwagę, że prognozy sprzed kilku tygodni, wskazujące na to, że dzięki obniżce VAT cena paliw na stacjach może spaść poniżej 5 zł za litr, były zbyt optymistyczne.

"Na drodze do wyraźnie tańszego tankowania pojawił się wzrost cen na giełdach naftowych, gdzie w ostatnich dniach notowania ropy Brent przekroczyły poziom 90 dolarów za baryłkę" – stwierdzili w swoim komentarzu.

e-petrol.pl przypomniał, że w mijającym tygodniu w oficjalnych cennikach krajowych producentów paliw dominowały podwyżki, które były napędzane wzrostem cen ropy naftowej i postępującym osłabieniem złotówki w relacji do amerykańskiego dolara.

"Dzisiaj średnia cena 95-oktanowej benzyny w rafineriach wynosi 4755,40 zł/metr sześc. i jest o 119 zł wyższa niż w ubiegły piątek. W przypadku oleju napędowego skala zwyżki na przestrzeni tygodnia jest nieco mniejsza i wynosi niecałe 95 zł, a metr sześcienny diesla jest dzisiaj w hurcie wyceniany średnio na 4938,80 zł" – wymienił e-petrol.pl.

Portal zaznaczył jednak, że co prawda paliwo na stacjach wyraźnie drożeje, ale niedługo będzie taniej.

"Końcówka stycznia przyniosła zauważalne podwyżki cen na stacjach. Aż o 10 groszy w górę poszła cena oleju napędowego i litr tego paliwa w detalu kosztuje średnio 5,89 zł. Niewiele mniej, bo o 9 gr podrożała 95-oktanowa benzyna i średnia ogólnopolska cena tego paliwa to w tym tygodniu 5,83 zł/l" – przypomnieli analitycy.

Dodali, że z tej zwyżkowej tendencji wyłamał się jedynie autogaz, który po dwugroszowej obniżce kosztuje 3,09 zł/l.

"Operatorzy rynku detalicznego podnieśli ceny, ratując swoje marże, które w ostatnim czasie utrzymywały się na niskim poziomie. Taką decyzję ułatwiła im z pewnością oczekiwana obniżka stawki VAT na paliwa z 23 proc. na 8 proc., która wejdzie w życie od 1 lutego" – zauważył portal.

Ceny paliw zależne od sytuacji na Wschodzie

Zdaniem ekspertów, ceny paliw 02dzięki obniżce podatku w przyszłym tygodniu ceny paliw na stacjach wyraźnie spadną, więc kierowcom łatwiej będzie pogodzić się z ostatnimi korektami w górę.

Według e-petrol.pl cena ropy zbliża się do poziomów, które nie były osiągane przez ostatnie lata – a wszystko za sprawą obaw o stabilność sytuacji w Europie Wschodniej oraz na Bliskim Wschodzie.

"Rosyjskie wojska koncentrujące się przy wschodniej granicy Ukrainy oraz pociski balistyczne jemeńskich Huti uderzające w terytorium Zjednoczonych Emiratów Arabskich można obciążyć częścią winy za “premię ryzyka” i niepokoje o napływ ropy na rynki światowe" – wyjaśnili analitycy portalu.

Zwrócili uwagę, że OPEC+ zwiększa produkcję w dotychczas zaplanowanym tempie 400 tys. baryłek dziennie, które jest zbyt wolne.

"Nawet wysoka ilość zachorowań na nowy wariant COVID-19 nie stanowi przeciwwagi dla “czynników prowzrostowych”, bowiem nigdzie nie dochodzi do drastycznych ograniczeń w działalności gospodarczej" – stwierdzili eksperci z e-petrol.pl.

Według nich, jeśli chodzi o przepływ ropy, skala zagrożenia dla Europy w razie ewentualnej akcji zbrojnej Rosji na Ukrainie jest trudna do oszacowania. Ich zdaniem pewnym optymizmem mogą napawać słowa Paula Sheldona z S&P Global Platts Analytics. "Jego zdaniem Rosja nie odetnie zasadniczych dostaw energii do Europy, m.in. świadoma, że taki ruch może zbliżyć Stany Zjednoczone i Europę, a także zwiększyć dywersyfikację zaopatrzenia Starego Kontynentu w surowce, co eliminowałoby częściowo jej przychody z eksportu" – stwierdził e-petrol.pl.

Czytaj też: Ceny paliw od grudnia do połowy stycznia spadły o blisko 20 gr

PAP/fot.pixabay

 


Autor: Sebastian Wroniewski 28-01-2022 19:00:00

Eksport wieprzowiny z Brazylii zanotował wzrost o 13 procent w 2021 roku

Według najnowszych danych brazylijski eksport wieprzowiny (w tym podrobów) wzrósł o 13 procent w 2021 roku, do poziomu 1,27 mln ton – wynika z danych AHDB.

Chociaż Chiny/Hongkong stanowią nieco ponad połowę całkowitego eksportu, do ogólnego wzrostu przyczyniło się wiele krajów docelowych. Dostawy na Filipiny wzrosły czterokrotnie w ciągu 12 miesięcy do poziomu 33 300 ton. Tymczasem handel z Wenezuelą potroił się w porównaniu z 2020 r. do poziomu 40 900 ton.

Eksport wieprzowiny w IV kwartale był wyższy tylko o 6 procent

Handel z Chinami/Hongkongiem wyniósł 687 100 tonEksport wieprzowiny 0213, niewiele więcej niż rok wcześniej. Przesyłki zostały ograniczone przez spadający popyt na import w Chinach, ponieważ ich krajowa produkcja zaczęła odradzać się w zeszłym roku.

W rzeczywistości do czwartego kwartału handel ten był prawie o 30 procent niższy od ubiegłorocznego poziomu. Oznaczało to, że wzrost handlu w 2021 r. był przesunięty w kierunku pierwszej połowy roku. Całkowity eksport wieprzowiny w ostatnim kwartale był tylko o 6 procent wyższy niż rok wcześniej i wyniósł 305 tys. ton.

Przypomnijmy, że Chiny pod koniec ubiegłego roku zaczęły skupować wieprzowinę do rezerw państwowych.

W 2022 roku prognozowany jest wzrost o kolejne 7 procent

Na ogólny pozytywny wynik złożyło się wiele czynników. Deprecjacja brazylijskiego reala przyczyniła się do zwiększenia konkurencyjności brazylijskiego produktu na rynkach międzynarodowych. Wzrost produkcji i powolna odbudowa popytu krajowego zwiększyły również dostępność produktów na eksport.

Przewiduje się, że brazylijski eksport wieprzowiny wzrośnie w 2022 r., a niektórzy spodziewają się, że popyt na import z Chin ponownie wzrośnie jeszcze w tym roku – choć istnieje duża niepewność co do tego. Najnowsza prognoza USDA (październik) sugeruje, że eksport brazylijskiej wieprzowiny wzrośnie w tym roku o 7 procent, przy 3-procentowym wzroście produkcji.

Czytaj też: Eksport wieprzowiny z USA utrzymuje wysoki poziom

meatinfo.ru/fot.Pxhere/Pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 28-01-2022 18:35:31

Wody Polskie: Budowa polderu poniżej ujścia Bytomki inwestycją gminy

Jak informują Wody Polskie, budowa polderu w Gliwicach w ramach Planu Zarządzania Ryzykiem Powodziowym jest przedsięwzięciem gminy Gliwice.

W minioną środę Zgromadzenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM) zaapelowało do premiera oraz ministra infrastruktury o podjęcie działań dotyczących wzmocnienia ochrony przeciwpowodziowej i poprawy czystości Kłodnicy – rzeki płynącej przez kilkanaście miast regionu. Chodzi m.in. o budowę polderu w Gliwicach. Budowa polderu w aktualizowanych Planach Zarządzania Ryzykiem Powodziowym jest inwestycją gminy Gliwice.

Wody Polskie informują o budowie polderu w Gliwicach

Samorządowcy oceniają, iż realizacja niezbędnych inwestycji wymaga zaangażowania państwowej instytucji, jaką są Wody Polskie, w porozumieniu z zainteresowanymi gminami. Współpracę w tym zakresie deklarują m.in. Bytom, Chorzów, Gierałtowice, Gliwice, Katowice, Knurów, Łaziska Górne, Mikołów, Ruda Śląska, Świętochłowice, Tarnowskie Góry, Zabrze i Zbrosławice.

Odnosząc się do samorządowego apelu, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej Wód Polskich w Gliwicach przypomniał w piątek, że będąca głównym założeniem postulowanego porozumienia budowa polderu poniżej ujścia Bytomki w Gliwicach, została ujęta – jako inwestycja gminy – w strategicznym dokumencie, jakim jest Plan Zarządzania Ryzykiem Powodziowym na lata 2016-2021. Ponieważ przedsięwzięcie nie zostało w tym okresie zrealizowane, znalazło się także w aktualizowanym obecnie planie na kolejne lata – również jako zadanie samorządu.

"Inwestorem dla zadań minimalizujących ryzyko powodziowe, oprócz regionalnych zarządów gospodarki wodnej, mogą być inne podmioty. Zważając na powyższe, w ramach Planów obowiązujących do 2021 r. zadanie to uwzględniono z inicjatywy Prezydenta Miasta Gliwice – na swój własny wniosek Prezydent stał się inwestorem tego przedsięwzięcia. Zadanie to nie zostało jednak zrealizowane przez gminę w cyklu 6-letnim, kiedy obowiązywały Plany pierwszej edycji" – wyjaśniła rzeczniczka gliwickiego RZGW Linda Hofman.

"Przedsięwzięcie ujęto zatem w aktualizowanych obecnie Planach jako inwestycję gminy. Z uwagi na pojemność zbiornika oraz wlot rzeki Kłodnicy zaraz poniżej obszaru zabudowanego miasta do zbiornika Dzierżno Duże, charakter zadania będzie lokalny" – poinformowała przedstawicielka Wód Polskich.

Przedsiębiorstwo zwraca przy tym uwagę, iż postulowana przez samorządowców inwestycja "wzbudza szereg negatywnych emocji społecznych i jest kontrowersyjna dla mieszkańców", m.in. dlatego, że wiąże z likwidacją znajdujących się tam od dziesięcioleci ogródków działkowych.

"Zgodnie z zapisami ustawy Prawo Wodne, ochrona przed powodziami stanowi zarówno zadanie Wód Polskich, jak i organów administracji rządowej i samorządowej. Zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańców powinno stanowić wspólny priorytet dla wszystkich odpowiedzialnych za ten cel stron, jednak nie powinno się odbywać kosztem środowiska naturalnego oraz generować niewspółmierne koszty społeczne realizacji" – podsumowują przedstawiciele Wód Polskich.

Wody Polskie dokładają starań o właściwy stan wód

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnejwody polskie w Gliwicach zapewnia, że zarządzając ponad 6 tys. km rzek na swoim obszarze "priorytetowo traktuje bezpieczeństwo mieszkańców oraz zrównoważone gospodarowanie wodami". "Wody Polskie w Gliwicach dokładają przy tym wszelkich starań o właściwy stan wód i kierują się przede wszystkim minimalizacją ryzyka powodzi oraz niepogarszaniem jakościowego i ilościowego dobrostanu wód" – podało przedsiębiorstwo w przesłanym stanowisku wobec samorządowego apelu.

Ok. 180-tysięczne Gliwice w całości leżą w zlewni Odry, a odwadniane są przez rzekę Kłodnicę wraz z jej dopływami. Źródła Kłodnicy znajdują się w Katowicach, a długość rzeki wynosi 84 km, przy całkowitej powierzchni zlewni 1125,8 km kw. Od ujścia potoku Promna koryto Kłodnicy jest skanalizowane oraz – na całej długości w obrębie aglomeracji górnośląskiej – wybrukowane i wybetonowane.

W rejonie zabrzańskiej dzielnicy Makoszowy oraz Przyszowic w gminie Gierałtowice rzeka zmienia kierunek na północno-zachodni, a poniżej Gliwic wpada do zbiornika Dzierżno Duże, wcześniej zasilając swoimi wodami Kanał Gliwicki. Ta część zlewni jest najbardziej przekształcona. Znaczenie w ochronie przeciwpowodziowej doliny Kłodnicy mają trzy zbiorniki retencyjne: Dzierżno Duże, Dzierżno Małe i Pławniowice. "Wszystkie zbiorniki zlokalizowane są jednakże poniżej miasta Gliwice, dlatego miasto nie posiada osłony przeciwpowodziowej" – wskazują samorządowcy w uzasadnieniu swojego środowego apelu do szefa rządu i ministra infrastruktury.

W Planie adaptacji miasta Gliwice do zmian klimatu zlewnia Kłodnicy i Kanału Gliwickiego została oceniona jako obszar o nieakceptowalnym poziomie ryzyka powodziowego. Dlatego plan zakłada stworzenie polderu, który będzie retencjonował wody ze zlewni Kłodnicy położonej powyżej Gliwic, zabezpieczając miasto przed powodzią. Taką inwestycję – w ocenie samorządowców – powinny podjąć Wody Polskie we współpracy z zainteresowanymi gminami.

Czytaj też: Retencja wodna będzie zwiększana. Wody Polskie rozwijają współpracę

PAP/fot. wikimedia Adrian Tync, Jarekadam

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.