PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Czas wolny /Uczestnik ”Rolnik szuka żony” ofiarą wilków. Gospodarz stracił owce

Uczestnik ”Rolnik szuka żony” ofiarą wilków. Gospodarz stracił owce

Autor: Sebastian Wroniewski 2021-11-04 12:30:58
Rolnik

Marek Walczak z programu "Rolnik szuka żony" przeżył chwile grozy, a teraz liczy straty po ataku wilków.

Znany rolnik z randkowego show stracił część dobytku i nie ma środków na potrzebną inwestycję.

Rolnik stracił inwentarz

Marek Walczak był uczestnikiem 3. edycji programu "Rolnik szuka żony". Były uczestnik randkowego show wyznał, że stał się ofiarą watahy wilków, która napadła na jego gospodarstwo. Gospodarz poniósł straty w inwentarzu i stracił pięć owiec. Musi też zająć się leczeniem zranionego cielaka.

To cud, że te bestie nie rzuciły się na konie. Nie chciałbym ich stracić, a od sąsiadów wiem, że wilki wciąż podchodzą pod okoliczne gospodarstwa i jest ich bardzo dużo.

– powiedział był uczestnik ”Rolnik szuka żony”

Rolnik chciałby zabezpieczyć gospodarstwo porządnym płotem i postawić solidne budynki, do których wilki nie zajrzą. Na to jednak brakuje mu środków. Niewykluczone, że były uczestnik programu zdecyduje się wkrótce zorganizować zbiórkę pieniędzy na budowę stajni. W tej chwili został bez środków.

Ataki wilków nie ustają

To nie jedyny atak wilków w ostatnim czasie. Rolnik szuka zony Marek Walczak W nocy z 22 na 23 października drapieżniki wdarły się na teren prywatnej hodowli danieli w Rudawce w gminie Bircza. Pomimo szczelnego, gęstego, drucianego ogrodzenia drapieżniki przedostały się pod siatką. Rozpoczęły łatwe polowanie i pozagryzały hodowane daniele.

Właścicielem hodowli, którą zagryzły wilki, jest Janusz Napora, przedsiębiorca z Rudawki.

Usłyszałem w nocy ujadanie psa. W Rudawce lasy są blisko, więc pies często reaguje. Nie domyśliłem się, co się dzieje. Dopiero wczesnym ranem zobaczyłem prawdziwy horror.

– relacjonuje łamiącym się ze wzruszenia głosem pan Janusz.

Na terenie hodowli zobaczyłem okropne rzeczy. Zagryzione daniele, łanie, prawdopodobnie ciężarne i cielaki. W sumie osiem sztuk. Wybronił się tylko byk, a dwa cielaki przeżyły tylko dlatego, że coś wilki spłoszyło. Jestem zły na ekologów, domagających się bezwarunkowej ochrony gatunkowej wilka i oczekuję od właściwych władz wydania zezwolenia na odstrzał.

– podsumował rolnik.

Czytaj też: Wilki atakują w Łojszynie w województwie zachodniopomorskim. Mieszkańcom giną zwierzęta

radiozet.pl/zycie.pl/fot.fb,Marek z Rolnik Szuka Żony 3