PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Czas wolny /Mężczyzna wpadł do wybiegu dla niedźwiedzi w warszawskim zoo

Mężczyzna wpadł do wybiegu dla niedźwiedzi w warszawskim zoo

Autor: Polska Agencja Prasowa 2022-02-04 15:05:52
wpadł do wybiegu dla niedźwiedzi

W czwartek po południu 49-letni mieszkaniec Bródna wpadł do wybiegu dla niedźwiedzi w parku Praskim. Na szczęście wybieg był nieczynny i nie było tam drapieżników.

Dramatyczne wzywanie pomocy usłyszała przechodząca tamtędy kobieta – poinformowali strażnicy miejscy.

Mężczyzna wpadł do wybiegu dla niedźwiedzi

Strażnicy miejscy ruszyli na pomoc mężczyźnie, którzy w czwartkowe popołudnie wpadł do wybiegu dla niedźwiedzi przy alei Solidarności.

,,Gdy przyjechaliśmy na miejsce, zobaczyliśmy mężczyznę w średnim wieku, który chodził po betonowych górkach na terenie wybiegu. Był wystraszony i mokry. Po chwili zszedł do fosy i zaczął ustawiać na sobie metalowe kosze, które tam leżały. Poleciliśmy mu, by tego nie robił i wezwaliśmy straż pożarną" – powiedziała strażniczka, która brała udział w akcji.

Na miejsce zdarzenia przyjechały trzy sekcje strażaków. Do fosy wstawili składaną drabinę, która z trudem sięgała do wysokości barierki ogradzającej wybieg. Mocno wystraszony mężczyzna wspiął się po niej na górę. Nie miał widocznych obrażeń i nie czuć było od niego alkoholu.

,,Niestety nie umiał wytłumaczyć, jak znalazł się w fosie. Stanowczo twierdził jednak, że sam tam nie wskoczył. Być może wcześniej chodził po ogrodzeniu wybiegu, poślizgnął się i spadł" - przekazali strażnicy.

Ponieważ skarżył się, że boli go głowa i dolna część pleców, wezwano pogotowie. 49-letni mieszkaniec Bródna został przewieziony do szpitala.

Wybieg był nieczynny

Mężczyzna, który wpadł do wybiegu dla niedźwiedzi Wpadl do wybiegu dla niedzwiedzi 02miał wiele szczęścia. Misie, które mieszkały na tym wybiegu zostały przeniesione w maju 2020 roku na teren zoo. Decyzję podjęto po dramatycznym wydarzeniu, kiedy to pijany 23-latek wskoczył na wybieg, szarpał i podtapiał niedźwiedzia. Po incydencie ogród zoologiczny wydał oświadczenie, z którego wynika, że 37-letnia niedźwiedzica wyszła z ataku bez szwanku, ale była mocno zestresowana.

,,Bezpieczeństwo zwierząt w warszawskim ZOO jest najważniejsze. Po ostatnim, oburzającym incydencie razem z dyrekcją ZOO podjęliśmy decyzję o przeniesieniu niedźwiedzi do wnętrza ogrodu. Misie na wybieg od ulicy już nie wrócą" – informowała ówczesna rzecznik ratusza Karolina Gałecka.

Czytaj też: Niedźwiedź prawie rozszarpał 70-latka. Mężczyzna cudem zabił drapieżnika

PAP/fot.Straż Miejska Warszawa